Kompostownik

Moja dieta czyli stabilny związek na całe życie...
T#444926
Facebook
Reklama



kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
#2353368 03.11.2016 09:07:42
A właśnie, dynia. Zrobiłam sobie zupy dyniowe do pracy. Pycha nie wyszły ale mają tę zaletę, że skoro już je zrobiłam, więc są. Piszę zupy w liczbie mnogiej, bo gotuję zupy i wekuję w poręcznych słoiczkach, które potem przez tydzień w pracy odgrzewam wczesnym popołudniem. Pestki z dyni wyciągnęłam i pojadłam. Załatwiłam się tymi pestkami tak, że jeden dzień spędziłam pod kocem tępo patrząc w ścianę nie przyjmując do ust ani wody ani jedzenia. Teraz już trzeci dzień nie mam apetytu na nic. Koleżanki mówią, że to dlatego, że nie podprażyłam pestek. Nie wyschły jak trzeba, tylko rozwijała się na nich flora nieprzyjazna. Pewnie mają rację.



Pozdrawiam Kasia
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2353378 03.11.2016 09:33:13
Kasiu świeże pestki nie powinny dawać żadnych objawów niepożądanych. Działają świetnie przeciwrobaczo! bardzo szczęśliwy
Przepraszam za te dygresję, ale świnie karmione dynią maję czyściuteńki przewód pokarmowy wesoły

Zupę dyniową i ja zabieram do pracy wesoły



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
#2353388 03.11.2016 10:06:45
    zuzanna2418 pisze:

    świnie karmione dynią maję czyściuteńki przewód pokarmowy wesoły

Jako i ja obecnie oczko



Pozdrawiam Kasia
roza333 poziom 5
#2353588 03.11.2016 19:59:43
Witajcie dawno mnie na forum nie było ale ten wątek poleciła mi Ola muszę schudnąć 20 kilo dla zdrowia bo stan się pogorszył więc od jutra zaczynam tylko nie wiem jak to będzie z piciem wody bo po pobycie w szpitalu i piciu jej przez 5 dni mam do niej wstręt straszny smutny



ogród róży333
maliola poziom 6
Lokalizacja: Śląsk
#2353630 03.11.2016 21:33:40
Różyczko 😀 może niesłodzone herbatki owocowe i zieloną dasz radę pić



Pozdrawiam Ola

Ogrodowe marzenia Malioli wesoły
roza333 poziom 5
#2353640 03.11.2016 21:52:56
Olu będę pić herbatki owocowe masz rację a słodzić ich już nie słodzę wodę popiję z miętą i dam radę muszę bo nie chcę mieć drugiego udaru a to mi właśnie grozi smutny



ogród róży333
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2353708 04.11.2016 03:32:59
Różyczko, przykro mi bardzo, że masz kłopoty ze zdrowiem. Z pewnością redukcja wagi dużo pomoże, ale pamiętaj kochana, że musisz wszystko konsultować z lekarzem. Ja tu przedstawiłam wskazówki dla tych, którzy poza nadwagą nie mają większych zdrowotnych zaburzeń. Choć w dużej części pokrywają się one z zaleceniami dietetycznymi dla udarowców.
W Twoim przypadku wszystko ma znaczenie, w tym także to co i w jakiej ilości będziesz pić i w jakim tempie tracić zbędne kilogramy.
Tak jak Ola napisała, zamiast wody można pić herbatki niesłodzone (ale nie te "odchudzające", które są w rzeczywistości przeczyszczającymi), do wody można dodawać wyciśnięty sok z cytryn czy pomarańczy.

Masz rację, że teraz najwazniejsze jest nie dopuścić do "powtórki z rozrywki" i wyprowadzic organizm na prostą. A to przy mocnym postanowieniu poprawy naprawdę da się zrobić wesoły Trzymam kciuki!






Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
#2353760 04.11.2016 08:04:31
Odwołuję wszystko złe, co się tyczy pestek dyni, które rzekomo zaszkodziły. Pestki dyni niewinne. To jednak jelitówka. I to akurat teraz, kiedy skończył się październik i wraz z nim narzucony sobie szlaban na słodycze taki dziwny. Różo, wyobrażam sobie jak bardzo jesteś zmotywowana do zrzucenia kilogramów. Problemy zdrowotne to nie przelewki i na pewno motywują bardziej niż jakiś tam fiu bździu "problem" estetyczny. Trzymam mocno kciuki za powodzenie i oby za bardzo nie bolało bardzo szczęśliwy A może właśnie znajdziesz w nowej diecie radość, tak jak Zuzia albo Ewa bardzo szczęśliwy.



Pozdrawiam Kasia
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2353790 04.11.2016 09:23:22
Oj, Kasiu, to współczuję serdecznie. Ale zawsze są jakieś obiektywnie dobre strony np. to, że dłużej bez słodyczy musisz się obejść aniołek



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#2353796 04.11.2016 09:40:23
Ano też tak właśnie na to patrzę bardzo szczęśliwy. Tylko, że szkoda, że czas mi ucieka, bo harmonogram był taki, że w październiku szlaban, potem do woli, potem wraz z nastaniem adwentu znów szlaban aż do Świąt. Ja wiem, że powinnam się wstydzić za takie podejście, bo to wygląda na "skoki w bok", które jednak nie służą stabilnemu związkowi na całe życie, ale powiedzmy, że mój związek z dietą jest taki trochę burzliwy z okresami romansowania z ciastkami. Znam takie związki małżeńskie. Przetrwały. Przeważnie ustatkowują się "na stare lata". oczko
W ramach dzielenia się doświadczeniami z "dietowania", to przyznam, że odchudzałam się do tej pory dwa razy. Rok temu przez ok. 3 m-ce i teraz przez ok. 1 m-c. Za każdym razem wynikało z tego coś dobrego na później. Po pierwszym razie pozostało mi zamiłowanie do niesłodzenia napojów (teraz słodzę tylko trochę herbatę z cytryną i lubię kawę w formie deserowej tj. z bitą śmietaną i lodami ale tych napojów nie piję na co dzień), słodzonych owocowych napojów z kartonika wręcz nie trawię. Nie smakują mi herbatniki z paczek, które kiedyś pochłaniałam. Z ostatniego "turnusu" odchudzającego zostało mi zamiłowanie do śniadań bez białego chleba. O wiele bardziej podchodzą mi śniadania na bazie jogurtu, warzyw, owoców, ziaren, płatków owsianych. Powoli się ustatkowuję oczko.
wpis edytowany 04.11.2016 09:57:52



Pozdrawiam Kasia
Reklama



roza333 poziom 5
#2353809 04.11.2016 10:04:01
Zuziu schudnąć muszę i ze względu na udar i serce dietę dostosuję do moich możliwości już i tak dużo zbiłam stopniowo po kuracji sterydowej którą mi lekarze zafundowali niepotrzebnie ale jeszcze trzeba zrzucać dam radę wyszłam z poprzedniego udaru sama się rehabilitując to i z wagą sobie poradzę a Wy będziecie mnie dopingować wesoły



ogród róży333
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2353815 04.11.2016 10:21:57
Kasiu no to całkiem niezłe reformy poczyniłaś wesoły Metoda małych kroczków jest też skuteczna.
Ja się też nie zamierzam wyrzec dożywotnio np. serów żółtych czy pleśniowych. Teraz, kiedy jeszcze wagę redukuję, wywalam z menu wszytko, co niepotrzebnie nabija kalorie. Potem od czasu do czasu będę sobie podjadać jakieś pyszności wchodzące w bioderka, ale tylko w ilościach, które nie spowodują kolejnej katastrofy wagi ciężkiej wesoły
Justynko różyczko no jasne, że dasz radę! Przecież tylu się udało. Ty masz dodatkową motywację czyli poprawę stanu zdrowia, a to najważniejsza sprawa. Moja pani kardiolog powiedziała : "niech się pani odchudza, póki hormony grają, bo potem będzie trudniej". A Ty młodsza ode mnie jesteś kilka latek wesoły




Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#2353828 04.11.2016 10:34:56
Różyczko, możesz liczyć na mój doping bardzo szczęśliwy.
Zuziu, a widzisz, tej kwestii nie brałam pod uwagę, że nie jestem już młodziutka i hormony rozleniwią cielesną powłokę. W takim razie "na czuja" zdążyłam przed ostatnim dzwonkiem. Wagę miałam jeszcze w normie (wg BMI) ale z roku na rok coraz bliżej górnej granicy i brzuchol zaczął pochłaniać talię. Mimo to i tak musiałam włożyć bardzo dużo mojej słabej silnej woli, żeby nieco schudnąć. Mam duży szacunek dla silnego charakteru osób, które musiały zrzucić wiele kilogramów.
Tak, cieszę się, że niektóre dobre zwyczaje żywieniowe przyjęłam "na życie", bo prawdę mówiąc nie spodziewałam się tego. Tylko jeszcze te słodycze zakręcony... No ale nie mam zamiaru pozbawiać się odrobiny przyjemności w życiu. Lubię gotować, smacznie zjeść i uśmiechać się do życia. Żółty ser mówisz Zuziu...też lubię solo i jako dodatek bardzo szczęśliwy.
wpis edytowany 04.11.2016 10:41:40



Pozdrawiam Kasia
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2354450 06.11.2016 09:39:21
Wczorajszy obiadek wesoły

2 łyżki kaszy owsianej
pół papryki żółtej i pół czerwonej zgrilowane na patelni
kawałek dyni zgrilowanej na patelni
sznycel z indyka zgrilowany na patelni
topinambur w plasterach podsmażony na odrobinie oliwy
natka z pietruszki



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2354467 06.11.2016 11:27:15
Zuziu, toż to róg obfitości. zdziwiony
Kolory, różnorodność smaków, atrakcyjny wygląd.



Zapraszam odważnych mariaewa.
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2354474 06.11.2016 11:41:03
marysiuewo ja jakoś nie mam nabożeństwa do ukladania misternych aranżacji na talerzu bardzo szczęśliwy Ale lubię, jak jest kolorowo. A przy tej porcji w połowie konsumpcji stwierdziłam, że mam dość wesoły

Dziś ugotowalam gar zupy dyniowej:

Dwie duże marchewki
jedna duża pietruszka
poł selera korzeniowego

Kroimy warzywa na kawałki i wrzucamy do garnka z grubym dnem, w ktorym już wrze odrobina wody z łyżką stołową oliwy
przykrywamy

Średnią cebulę kroimy w kostkę i podduszamy na patelni bez tłuszczu, podlewając wodą.

Gdy warzywa w garnku lekko zmiękną, dorzucamy pokrojoną w kostkę dynię pozbawioną uprzednio skóry i gniazda nasiennego.

Potem wrzucamy cebulę.

Uzupełniamy sukcesywnie wodę (mam pod ręką w czajniku zapas ugotowanej)

Jak juz wszystko zmięknie solidnie, wyłaczam gaz.
Dorzucam koncentrat pomidorowy, pokrojony świeży imbir, 4 ząbki czosnku, jedną pokrojoną paprykę i świeżo zmielony pieprz. Można dodac kawałeczek ostrej papryki.

Wszystko mieszam blenderem na krem. Do każdej porcji na talerzu wrzucam solidną porcję natki pietruszki, która rośnie mi jak szalona w ogrodzie.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 06.11.2016 13:07:15



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2354778 06.11.2016 21:33:41
A ja mam takie śniadanie jutro:
55 g kaszy jaglanej
100 ml mleka sojowego niesłodzonego i bez soli
15 g płatków migdałowych
łyżeczka cynamonu

Będzie pysznie :-) chociaż drażni mnie gotowanie kaszy jaglanej bo strasznie to to drobne i dziwne.



Pozdrawiam, Ewa.
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2354791 06.11.2016 21:51:01
Ja się musiałam przyzwyczaić do smaku kaszy jaglanej. Ale teraz ja bardzo lubię.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Marginetka poziom 4

Ilość edycji wpisu: 1
#2354947 07.11.2016 09:28:09
Jak tu pysznie!
Polecam fajną sałatkę z kaszą jaglaną. Wykorzystuję egzotyczne owoce na które teraz jest sezon.
Sałatkę robię wieczorem, wstawiam do lodówki i zabieram następnego dnia do pracy. Schłodzona jest przepyszna!
Do miski:
opakowanie mix sałat, czasami dokładam garść szpinaku baby
torebka ugotowanej na sypko kaszy jaglanej
pokrojone w kostkę awokado
mały granat lub pół dużego
dojrzałe mango w plasterkach
sos: pół cytryny, ząbek czosnku w plasterkach, łyżeczka miodu, kilka łyżek oliwy.
Zalać sosem i wstawić do lodówki.
Z podanego przepisu wychodzą dwie duże porcje sałatki.
Bardzo zdrowa i bardzo sycąca.

wpis edytowany 07.11.2016 09:29:13
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2354964 07.11.2016 09:53:10
O, fajna mieszanka oczko Musze tylko kupić na zapas mango i awokado, bo zawsze trafiam w sklepie na twarde jak kamień. Powinny chyba zmięknąć po kilkudniowym przechowaniu?
Natomiast kompletnie nie potrafię "obsługiwać" owocu granatu. A to podobno silny afrodyzjak bardzo szczęśliwy



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Reklama



Moja dieta czyli stabilny związek na całe życie...
T#444926
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!