Reklama
#2396621 15.02.2017 11:20:10
Martuś cześć
Wymiary masz jak marzenie. No i mój wzrost, czyli muszę się jeszcze postarać 
Ja na razie na cienkich rosołkach, bo apetyt w chorobie taki sobie, a jeśc coś trzeba.
Wczoraj przy okazji wizyty u lekarza rodzinnego zostało mi zmierzone ciśnienie i... od czasu podjęcia diety zeszło mi z permanentnego 140-150/80 do 130/70
Ja na razie na cienkich rosołkach, bo apetyt w chorobie taki sobie, a jeśc coś trzeba.
Wczoraj przy okazji wizyty u lekarza rodzinnego zostało mi zmierzone ciśnienie i... od czasu podjęcia diety zeszło mi z permanentnego 140-150/80 do 130/70
#2396635 15.02.2017 11:29:14
Dzięki Dziewczyny.
U mnie różnie było, ale ostatnio dramat. Schudłam 20 kg.
Po sobie wiem, że tylko dieta i ćwiczenia dają efekty.
U mnie różnie było, ale ostatnio dramat. Schudłam 20 kg.
Po sobie wiem, że tylko dieta i ćwiczenia dają efekty.
#2396736 15.02.2017 17:45:04
Martuś, to jest wynik
. Brawo. Mamy wzór.
Olu, to nie tak, że portki z bioder lecą...ale...robią się luzy. Biodra, boczki.
Myślałam już o jakiś ćwiczeniach, ale mój leń mówi, że jeszcze trochę...
Flaczek na brzuchu można by wzmocnić...
Ugotowałam kaszę gryczaną, udusiłam pieczarki (bez tłuszczu), wieczorkiem podduszę w szybkowarze golonkę z indyka. Zbuduję z tego obiad na jutro.
Olu, to nie tak, że portki z bioder lecą...ale...robią się luzy. Biodra, boczki.
Myślałam już o jakiś ćwiczeniach, ale mój leń mówi, że jeszcze trochę...
Flaczek na brzuchu można by wzmocnić...
Ugotowałam kaszę gryczaną, udusiłam pieczarki (bez tłuszczu), wieczorkiem podduszę w szybkowarze golonkę z indyka. Zbuduję z tego obiad na jutro.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2396739 15.02.2017 18:01:54
Czytam i stękam he, he kiedy ja pochwale się wagą.
Zero masła, zero pieczywa białekgo , jak na mnie to prawie nic słodyczy he, he
Zero masła, zero pieczywa białekgo , jak na mnie to prawie nic słodyczy he, he
#2396746 15.02.2017 18:28:06
grazka2211 pisze:
Dla tych co maja problem z slodyczmi -dotyczy tez mnie
http://cookingforemily.pl/2016/02/szybkie-ciastka-owsiane-z-bananem/
http://fitprzepisy.com.pl/przepis/moje-kulki-mocy/
Ps.Zamiast syropu z agavy uzywam też miód .
Dla tych co maja problem z slodyczmi -dotyczy tez mnie
http://cookingforemily.pl/2016/02/szybkie-ciastka-owsiane-z-bananem/
http://fitprzepisy.com.pl/przepis/moje-kulki-mocy/
Ps.Zamiast syropu z agavy uzywam też miód .
Grażynko, przepisy rewelacyjne! Co prawda ja mam zero problemu ze słodyczami, ale lubię czasami zjeść coś o konkretnym smaku, a nie coś co smakuje jedynie cukrem. Kompletnie przerzuciłam się też na cukier brzozowy i z okazji gości w domu znowu piekłam sernik z tym cukrem i babeczki na bazie masła orzechowego (bez cukru i soli).
Pozdrawiam, Ewa.
#2396825 15.02.2017 23:39:57
Elu a gdzie przepisy ?
Z tych przepisow czesto korzystam .
Robiac ciasta domowe staram się robic zamienniki lub stosowac mniej cukru .Ale sa jeszcze sklepiwe smakolyki np .snikersy -te to bym mogla codziennie jesc i tak bywa w szczegolnosci w pracy jak jestem .
.
Z tych przepisow czesto korzystam .
Robiac ciasta domowe staram się robic zamienniki lub stosowac mniej cukru .Ale sa jeszcze sklepiwe smakolyki np .snikersy -te to bym mogla codziennie jesc i tak bywa w szczegolnosci w pracy jak jestem .
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2396889 16.02.2017 09:31:30
grazka2211 pisze:
Elu a gdzie przepisy ?
Z tych przepisow czesto korzystam .
Robiac ciasta domowe staram się robic zamienniki lub stosowac mniej cukru .Ale sa jeszcze sklepiwe smakolyki np .snikersy -te to bym mogla codziennie jesc i tak bywa w szczegolnosci w pracy jak jestem .
.
Elu a gdzie przepisy ?
Z tych przepisow czesto korzystam .
Robiac ciasta domowe staram się robic zamienniki lub stosowac mniej cukru .Ale sa jeszcze sklepiwe smakolyki np .snikersy -te to bym mogla codziennie jesc i tak bywa w szczegolnosci w pracy jak jestem .
Widziałam Cię - Ty to możesz się tylko snickersami żywić i Ci nie zaszkodzi
#2396893 16.02.2017 09:41:19
Patrycjo to nie takie peoste cukry nie tylko wpływają na nasza sylwetkę .A moj organizm buntuje sie juz jak mam 58 +..Moze kiedys to sie zmieni ...i bede wazyc 60+.
A i czarny wyszczupla -to moj kolor ktory lubię .Wtedy tak tez bylam ubrana .
A i czarny wyszczupla -to moj kolor ktory lubię .Wtedy tak tez bylam ubrana .
wpis edytowany 16.02.2017 09:42:56
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2396902 16.02.2017 09:54:41
Grażynko, wiem, wiem, dlatego sama nie lubię, jak mi piszecie, że nie mam się z czego odchudzać... to, że nie mam 50-kilogramowej nadwagi nie oznacza jeszcze, że moja 'drobna' nadwaga jest dobra - i dla mojego organizmu i mojego samopoczucia 
#2397193 17.02.2017 08:33:23
Pati, Grażynko, wiem o czym piszecie.
Też tak mam.
Znam siebie i wiem, co mi przeszkadza.
Wczoraj waga pokazała (po prawie 2 tygodniach) -1kg (przed kobiecymi dniami), więc na pewno jest spadek.
Też tak mam.
Znam siebie i wiem, co mi przeszkadza.
Wczoraj waga pokazała (po prawie 2 tygodniach) -1kg (przed kobiecymi dniami), więc na pewno jest spadek.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
Reklama
#2397200 17.02.2017 08:55:52
Justynko, to u mnie mniej więcej tak samo, zauważyłam, że niby w obwodzie luźniej, ale na wadze raczej nie.
I też jestem przed, więc zgromadzona woda robi swoje.
Wczoraj dobiła mnie córcia, informacją, że mama jej chłopaka też jest na diecie - zjada 5 małych posiłków i w ciągu tygodnia zrzuciła 5 kg - niby, że głównie woda, ale jednak co 5 kg to 5 kg. Ja na to, że też jestem na diecie ale jakoś takich wyników nie mam. Na co córcia, że naprawdę trzeba zjadać te 5 posiłków (bardzo małe porcje) i co 3 godziny i że ja na pewno jem za dużo (żmija własną piersią karmiona, pierwsza nadwaga po jej urodzeniu mnie dopadła!!!). Ja zjadam góra 4 posiłki, porcje raczej niewielkie, ale chyba coś nie tak, bo po prawie 2 tyg. 5 kg nie zrzuciłam
To się wyżaliłam!
I też jestem przed, więc zgromadzona woda robi swoje.
Wczoraj dobiła mnie córcia, informacją, że mama jej chłopaka też jest na diecie - zjada 5 małych posiłków i w ciągu tygodnia zrzuciła 5 kg - niby, że głównie woda, ale jednak co 5 kg to 5 kg. Ja na to, że też jestem na diecie ale jakoś takich wyników nie mam. Na co córcia, że naprawdę trzeba zjadać te 5 posiłków (bardzo małe porcje) i co 3 godziny i że ja na pewno jem za dużo (żmija własną piersią karmiona, pierwsza nadwaga po jej urodzeniu mnie dopadła!!!). Ja zjadam góra 4 posiłki, porcje raczej niewielkie, ale chyba coś nie tak, bo po prawie 2 tyg. 5 kg nie zrzuciłam
To się wyżaliłam!
#2397202 17.02.2017 08:59:48
Olu, a mama koleżanki nie jest aby na diecie kopenhaskiej? Tam są trzy czy cztery małe posiłki, w zasadzie na zmianę szpinak sałata i kurczak - ja na niej schudłam 7 kg w 10 dni, ale zdecydowanie nie polecam - to już lepiej prawdziwa trzydniowa głodówka.
W naszym trybie żywienia ten ubytek masy może być bardzo wolny, za to będzie stały - zważę się dziś, skoro i Wy się złamałyście, ale liczę się z tym, że żadnej zmiany nie będzie. Natomiast brzuch mam w tej chwili o połowę mniejszy i to jest realny widzialny gołym okiem efekt
W naszym trybie żywienia ten ubytek masy może być bardzo wolny, za to będzie stały - zważę się dziś, skoro i Wy się złamałyście, ale liczę się z tym, że żadnej zmiany nie będzie. Natomiast brzuch mam w tej chwili o połowę mniejszy i to jest realny widzialny gołym okiem efekt
#2397207 17.02.2017 09:03:40
Nie, raczej nie. Znam tą dietę też kiedyś próbowałam, właśnie po urodzeniu Młodej.
Muszę zweryfikować ile naprawdę zjadam i zobaczymy.
Muszę zweryfikować ile naprawdę zjadam i zobaczymy.
#2397216 17.02.2017 09:35:01
Olu przede wszystkim kazdy organizm jest inny ..Moj organizm np.jest taki ze jak przechodzilam na diete mniej jedz -tylam 
W Twoim przypadku i mamy kolezanki moze tez miec wiele czynników np .wiek ,hormony ,waga przy starcie , tryb zycia i wiele wiele innych .
Nie poddawaj się i idz wlasna dietowa ścieżką .Czesta zmiana diety tez jest nie zdrowa -organizm musi sie przyzwyczaic do zmian .
U mnie jak zawsze owsianka .
W Twoim przypadku i mamy kolezanki moze tez miec wiele czynników np .wiek ,hormony ,waga przy starcie , tryb zycia i wiele wiele innych .
Nie poddawaj się i idz wlasna dietowa ścieżką .Czesta zmiana diety tez jest nie zdrowa -organizm musi sie przyzwyczaic do zmian .
U mnie jak zawsze owsianka .
wpis edytowany 17.02.2017 14:14:18
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2397280 17.02.2017 12:36:14
No to u mnie minus 800 gram, bez szału, ale też na więcej nie liczyłam. Po trzech dniach jedzenia ryżu z jabłkami, w końcu obiad normalny dietetyczny: barszcz ukraiński i ryba z warzywami i kaszą 
#2397319 17.02.2017 13:40:33
U mnie dzisiaj grzybowa na wywarze warzywnym (bez zaklepywania i śmietany) z razowym makaronem.
Kasza gryczana z pieczarkami i warzywami-buraki, papryka i ogórek kiszony.
Kasza gryczana z pieczarkami i warzywami-buraki, papryka i ogórek kiszony.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2397343 17.02.2017 14:53:00
U mnie na minusie i czuję luzy większe w okolicy brzusznej.
Niestety wyskoki się zdarzają jak wczorajszy wypad po kinie do włoskiej knajpy i to bynajmniej nie na sałatkę. Na pociechę tylko to,że była to kolacja z obiadem.
Dziś tak:
-dwie kromki żytnie małe z pastą(tuńczyk plus serek almette chrzanowy), kawa (miód, mleko)
-banan i jeden burger wege mały
-pieczarki z patelni (duszone na maśle) plus brukselka.
-jogurt z owsianką
-dwie parówki sojowe na ciepło, dwie kromki żytnie małe, warzywa
W przyszłym tygodniu będę miała ciężko bo szykuje się wypad w góry większą ekipą i koleżanka jak co roku będzie robić oponki serowe (obłędnie dobre). I co ja mam zrobić
?
Niestety wyskoki się zdarzają jak wczorajszy wypad po kinie do włoskiej knajpy i to bynajmniej nie na sałatkę. Na pociechę tylko to,że była to kolacja z obiadem.
Dziś tak:
-dwie kromki żytnie małe z pastą(tuńczyk plus serek almette chrzanowy), kawa (miód, mleko)
-banan i jeden burger wege mały
-pieczarki z patelni (duszone na maśle) plus brukselka.
-jogurt z owsianką
-dwie parówki sojowe na ciepło, dwie kromki żytnie małe, warzywa
W przyszłym tygodniu będę miała ciężko bo szykuje się wypad w góry większą ekipą i koleżanka jak co roku będzie robić oponki serowe (obłędnie dobre). I co ja mam zrobić
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2397358 17.02.2017 15:30:34
paputowy_dom pisze:
W przyszłym tygodniu będę miała ciężko bo szykuje się wypad w góry większą ekipą i koleżanka jak co roku będzie robić oponki serowe (obłędnie dobre). I co ja mam zrobić
?
W przyszłym tygodniu będę miała ciężko bo szykuje się wypad w góry większą ekipą i koleżanka jak co roku będzie robić oponki serowe (obłędnie dobre). I co ja mam zrobić
Wpaść prosto z drogi zjeść jedną i...bedziesz miała spokój - inaczej cały pobyt będziesz tylko o tych oponkach myśleć, aż rzucisz się na nie i pożresz 50
#2397369 17.02.2017 15:43:43
Pati obawiam się,że nie poprzestanę na zjedzeniu jednej.. Muszę sposób jakiś znaleźć. Może taki: jak nie zjem oponek to pozwolę sobie na kupno nowej roślinki. I tak z jednego nałogu w drugi 
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2398152 19.02.2017 15:30:33
2 ostatnie dni słabo mi idzie
.
W tygodniu zdecydowanie łatwiej.
W tygodniu zdecydowanie łatwiej.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.