Reklama
#2393143 07.02.2017 08:40:36
Mój plan na dzisiaj:
7:00 - szklanka wody z miodem i cytryną plus jajecznica z 2 jajek i 2 kromeczki chleba z ziaren
10:00 kawa z mlekiem 2 kromki chleba z ziarnami z twarogiem i dżemem
13:00 kasza gryczana, kawałek mięsa z indyka, pomidor z cebulką
16:00 jabłko, kawa z mlekiem
18/19:00 zupa
7:00 - szklanka wody z miodem i cytryną plus jajecznica z 2 jajek i 2 kromeczki chleba z ziaren
10:00 kawa z mlekiem 2 kromki chleba z ziarnami z twarogiem i dżemem
13:00 kasza gryczana, kawałek mięsa z indyka, pomidor z cebulką
16:00 jabłko, kawa z mlekiem
18/19:00 zupa
#2393145 07.02.2017 08:43:01
Słuchajcie, a czy mamy wątek, gdzie można by umieszczać przepisy na te dietetyczne potrawy? Takie bliny gryczane Zuzi, albo kotlety cebulowe z jajkiem Pat?
#2393147 07.02.2017 08:45:45
Ja mam dziś w menu zupkę-berbeluchę, to jest zupę-krem
Zmiksowałam uduszoną marchew, pietruszkę, seler korzeniowy, a pod sam koniec gotowania dodałam zieloną paprykę, dwie łodygi selera naciowego i brokuła.
Pieprz, suszony czosnek niedźwiedzi i odrobina chili.
Dorsz jako element animalny
Zrobiłam dość rzadką, bo jako wypełniacz wrzuciłam resztę kaszy jaglanej z wczoraj.
Pat super, że wytrzymałaś
Wieczorny głód to zmora dietujących, przydają się niskokaloryczne przegryzki.
Ale mózg się przyzwyczai do regularności i wkrótce to już nie będzie tak dręczyć. No i żołądeczki się skurczą, co też da efekt wspomagający.
Olu ja wrzucałam w istniejące działy kulinarne z dopiskiem, że potrawa niskokaloryczna
Pieprz, suszony czosnek niedźwiedzi i odrobina chili.
Dorsz jako element animalny
Zrobiłam dość rzadką, bo jako wypełniacz wrzuciłam resztę kaszy jaglanej z wczoraj.
Pat super, że wytrzymałaś
Ale mózg się przyzwyczai do regularności i wkrótce to już nie będzie tak dręczyć. No i żołądeczki się skurczą, co też da efekt wspomagający.
Olu ja wrzucałam w istniejące działy kulinarne z dopiskiem, że potrawa niskokaloryczna
wpis edytowany 07.02.2017 08:46:43
#2393152 07.02.2017 08:50:44
Olu kotlety z jajkiem to przepis z bloga, ale szczerze to nie bardzo mi smakowały, wolę jednak wersję jajeczną z minimalną ilością cebuli.
Zuziu no kryzys był, zwłaszcza na widok dzieci podjadających płatki czekoladowe, ale zalałam robaka rozcieńczonym wodą sokiem bez cukru
Z tym sokiem miałam dobry pomysł, bo jestem uzależniona od słodkiego, on mi słodycz daje, nawet w wersji rozcieńczonej, a jest płynem, więc szybko zapełnia brzuch.
Dziś na śniadanie bagietka jęczmienna pełnoziarnista (połówka, bo wielka) - super smaczna, chyba bedę ją kupować na stałe.
Naturalnie po jednym dniu schudnąć nie można, ale obserwuje u siebie już, tak jak przy poprzednich odchudzaniach, efekt lekkiego brzucha - brzuch nadal wielki, ale nie mam uczucia napompowania i ciężkości, jakbym się kamieni najadła.
Zuziu no kryzys był, zwłaszcza na widok dzieci podjadających płatki czekoladowe, ale zalałam robaka rozcieńczonym wodą sokiem bez cukru
Dziś na śniadanie bagietka jęczmienna pełnoziarnista (połówka, bo wielka) - super smaczna, chyba bedę ją kupować na stałe.
Naturalnie po jednym dniu schudnąć nie można, ale obserwuje u siebie już, tak jak przy poprzednich odchudzaniach, efekt lekkiego brzucha - brzuch nadal wielki, ale nie mam uczucia napompowania i ciężkości, jakbym się kamieni najadła.
#2393159 07.02.2017 09:13:53
Tak, ja z początków diety też pamiętam te różnicę i uczucie lekkości w brzuchu.
Błonnik działa jak mietła w przewodzie pokarmowym
Błonnik działa jak mietła w przewodzie pokarmowym
#2393173 07.02.2017 09:37:29
No dobra, przyznaję się do cichego podczytywania 
Co prawda nie mam w planach zbytniej zmiany jadłospisu, bo jak czytam te Wasze to i tak zjadam dużo mniej, zwłaszcza pieczywa. Od lat jadam tylko żytni choć może warto byłoby przejść na taki z ziarnami. Ziarna zjadam mielone do jogurtu to może jednak wystarczy. Zdecydowanie jem za mało owoców ale te zimowe to mi nie podchodzą wcale, no może jabłka mogłabym strawić.
Mam pytanie w sprawie ostatniego mojego nawyku spowodowanego ciągnącymi się chorobami przeziębieniowymi.
Na noc wypijam zaparzone wodą łyżeczkę lnu z odrobiną imbiru z dodatkiem łyżeczki miodu, czy to nie jest zbyt dużo o tej porze?
Co prawda nie mam w planach zbytniej zmiany jadłospisu, bo jak czytam te Wasze to i tak zjadam dużo mniej, zwłaszcza pieczywa. Od lat jadam tylko żytni choć może warto byłoby przejść na taki z ziarnami. Ziarna zjadam mielone do jogurtu to może jednak wystarczy. Zdecydowanie jem za mało owoców ale te zimowe to mi nie podchodzą wcale, no może jabłka mogłabym strawić.
Mam pytanie w sprawie ostatniego mojego nawyku spowodowanego ciągnącymi się chorobami przeziębieniowymi.
Na noc wypijam zaparzone wodą łyżeczkę lnu z odrobiną imbiru z dodatkiem łyżeczki miodu, czy to nie jest zbyt dużo o tej porze?
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
#2393189 07.02.2017 10:07:15
Majko, łyżeczka miodu za dużo?
Nie sądzę, to nie jest dużo kalorii, pewnie mniej niż moja szklanka soku owocowego
#2393247 07.02.2017 13:07:50
Szykując notes na zebranie znalazłam w nim swoje zapiski z poprzedniego dietowania 3 lub 4 lata temu - zapiski ambiwalentne, bo z jednej strony widać, że w stosunku do tamtego zapasienia, zapasłam się jeszcze 10 % więcej, ale z drugiej strony....wówczas w 3 miesiące schudłam 7 kilo i zgubiłam od 8 do 10 cm w obwodach
Czyli można i trzeba - odchudzałam się niemal w tym samym czasie co teraz, zatem mogę porównywać osiągnięcia co do dnia 
#2393257 07.02.2017 14:00:08
Dzięki za przyzwolenie 
Ogólnie chodziło mi o to czy ten len nie lepiej przełożyć na rano, no ale rano z kolei jest szklanka wody z miodem.
To może ten len pić tylko w razie wielkiego głodu przednocnego, bo w sumie kolację jem przed 20-tą a spać idę koło północy.
Ogólnie chodziło mi o to czy ten len nie lepiej przełożyć na rano, no ale rano z kolei jest szklanka wody z miodem.
To może ten len pić tylko w razie wielkiego głodu przednocnego, bo w sumie kolację jem przed 20-tą a spać idę koło północy.
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Reklama
#2393261 07.02.2017 14:10:23
Jeśli idziesz spać około północy to spokojnie i po 21.00 możesz zjeść. Ostatni posiłek najpóźniej 2 godziny przed snem.
#2393279 07.02.2017 15:09:41
A i pierwszy posilek do 2-ch godzin po wstaniu nalezy zjeść .
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2393280 07.02.2017 15:13:44
Z głodu (bo dziś w biegu jestem i dopiero teraz zupę zjadłam) odpaliła mi się kreatywność i wymyśliłam oraz wykonałam dwa dania kurczakowe 
1. Potrawka z pieczarkami
Przesmażyłam (w sensie beztłuszczowym) 1 pierś kurczaka, podlałam trochę wodą, dodałam kilka pokrojonych pieczarek i 1/4 cebuli, udusiłam i doprawiłam do smaku. Do gotowego dodałam resztkę wczorajszej kaszy orkiszowej (ok. 5 łyżek ugotowanej) i zagrzałam razem. Jako sałatka miks brokułów i kalafiora gotowanego.
2. Kurczak po chińsku
1 pierś kurczaka pokrojoną w waskie paski zamarynowałam w łyżce sosu sojowego, łyżce wody, ząbku czosnku i drobno posiekanym grubym plastrze imbiru. Jutro podsmażę (beztłuszczowo) z pieczarkami, kapustą pekińską (oba pokrojone w paski), potem dodam seler marynowany (jako surogat kiełków, których nie mam) i do tego ze 3 łyżki dzikiego ryżu z kurkumą.
Kalorii w obu przypadkach nie liczylam, ale na oko mieszczą się w normie.
1. Potrawka z pieczarkami
Przesmażyłam (w sensie beztłuszczowym) 1 pierś kurczaka, podlałam trochę wodą, dodałam kilka pokrojonych pieczarek i 1/4 cebuli, udusiłam i doprawiłam do smaku. Do gotowego dodałam resztkę wczorajszej kaszy orkiszowej (ok. 5 łyżek ugotowanej) i zagrzałam razem. Jako sałatka miks brokułów i kalafiora gotowanego.
2. Kurczak po chińsku
1 pierś kurczaka pokrojoną w waskie paski zamarynowałam w łyżce sosu sojowego, łyżce wody, ząbku czosnku i drobno posiekanym grubym plastrze imbiru. Jutro podsmażę (beztłuszczowo) z pieczarkami, kapustą pekińską (oba pokrojone w paski), potem dodam seler marynowany (jako surogat kiełków, których nie mam) i do tego ze 3 łyżki dzikiego ryżu z kurkumą.
Kalorii w obu przypadkach nie liczylam, ale na oko mieszczą się w normie.
#2393281 07.02.2017 15:16:17
O Pati dzięki, fajne przepisy, już sobie zapisuję bo składniki mam.
A co myślicie makaronach pełnoziarnistych z mąki żytniej, nadają się do diety?
A co myślicie makaronach pełnoziarnistych z mąki żytniej, nadają się do diety?
#2393286 07.02.2017 15:24:39
Dzisiaj jest mój pierwszy dzień.
Sniadanie
1 szklanka wody z 1 łyżeczką miodu i soku z połówki cytryny
1 szklanka kawy z odrobiną chudego mleka
3 małe kromki chleba pełnoziarnistego, bardzo cieniutko przeciągnięte masłem na to biały chudy ser a na to odrobina dżemu niskosłodzonego.
obiad
makaron pełnoziarnisty polany sosem jogurtowo truskawkowym
podwieczorek
deser jogurtowo truskawkowy
truskawki, jogurt, łyżeczka miodu i 2 łyżki otrąb
kolacja
to omlet z 2 jajek z pietruszką a do tego połowa pomidorka i dwie małe kromki chleba (ok 70gr)
Sniadanie
1 szklanka wody z 1 łyżeczką miodu i soku z połówki cytryny
1 szklanka kawy z odrobiną chudego mleka
3 małe kromki chleba pełnoziarnistego, bardzo cieniutko przeciągnięte masłem na to biały chudy ser a na to odrobina dżemu niskosłodzonego.
obiad
makaron pełnoziarnisty polany sosem jogurtowo truskawkowym
podwieczorek
deser jogurtowo truskawkowy
truskawki, jogurt, łyżeczka miodu i 2 łyżki otrąb
kolacja
to omlet z 2 jajek z pietruszką a do tego połowa pomidorka i dwie małe kromki chleba (ok 70gr)
#2393290 07.02.2017 15:31:08
Romo, a nie za mocno sobie ograniczyłaś kalorie? wydaje mi się, że w tych posiłkach to masz bliżej 1000 kalorii niż planowanych 1900...
Olu, ja właśnie taki makaron kupiłam, uznając, że bedzie dobry.
Olu, ja właśnie taki makaron kupiłam, uznając, że bedzie dobry.
#2393309 07.02.2017 16:42:40
Sniadanie ma ok 480 kcal,
obiad, ok 670kcal
podwieczorek, 370 kcal,
kolacja,380kcal
Jak widać, kalorii jest sporo.
obiad, ok 670kcal
podwieczorek, 370 kcal,
kolacja,380kcal
Jak widać, kalorii jest sporo.
#2393332 07.02.2017 17:30:04
Pati, pisałaś, ze mało...Na talerzu było całkiem sporo. W placówce na przerwach nie za bardzo jest czas...
Generalnie nie potrzebuję dużo, ale gubią mnie słodycze i podjadanie. Szczególnie wieczorem
. Wtedy mam czas i otwiera się furtka z "nagródkami":twisted.
Fajne przepisy.
Włączyłam kalkulator kalorii i diety, z którego wynika, że aby osiągnąć cel-6 kg w określonym czasie -90dni, powinnam trzymać w okolicach 1300kcal. Dla mnie to wystarczająco. Jeśli trochę przekroczę, też nic się nie stanie. podobno nawet jeśli przekroczę 1770kcal i tak będę gubiła tylko wolniej.
Swoją drogą przy 156cm, podało, że powinnam ważyć 46-48kg
. No chyba nie przed 50-tką...i z taka aktywnością...
Dzisiaj:
1)2 kanapki chrupkiej wazy z błonnikiem, 150g wiejskiego serka, kawa z mlekiem
2)sałatka z 200g ananasa, 100g selera naciowego i 100g wędzonej piersi z kurczaka
3)banan, 5 moreli suszonych,
4)100g kuskus, 100g duszonej wieprzowej szynki, 200g surówki z białej rzodkwi i jabłka
kawa z mlekiem
5)zupa warzywna (z mrożonek zupa wiosenna i kalafiorowa na ramionkach z kurczaka-mięsko do sałatki na jutro)
woda, herbata, ewentualnie sok owocowy (cytrusy, jabłko)wyciskany.
Na jutro:
1)2 kromki pieczywo chrupkie ryżowe, 2 plastry-ser gouda, kiszony ogórek, kawa z mlekiem.
2)płatki owsiane i orkiszowe (3 łyżki), orzechy włoskie, ziarna chia, 100g jagody, 100g jogurt naturalny
3)sałatka-sałata rzymska, czerwona fasola konserwowa, ogórek kiszony, wędzona pierś z kurczaka, przyprawy
4)zupa (dzisiejsza)
4)jajko sadzone, buraczki domowe, papryka marynowana, 2 chrupkie kromki waza
2 kawy z mlekiem
woda, herbata, ewentualnie sok
W czwartek jestem od 8 do 20 poza domem. Muszę wymyślić sensowne menu...
Czubata łyżeczka miodu pszczelego to ok. 16g, czyli ok. 50kcal.
Generalnie nie potrzebuję dużo, ale gubią mnie słodycze i podjadanie. Szczególnie wieczorem
Fajne przepisy.
Włączyłam kalkulator kalorii i diety, z którego wynika, że aby osiągnąć cel-6 kg w określonym czasie -90dni, powinnam trzymać w okolicach 1300kcal. Dla mnie to wystarczająco. Jeśli trochę przekroczę, też nic się nie stanie. podobno nawet jeśli przekroczę 1770kcal i tak będę gubiła tylko wolniej.
Swoją drogą przy 156cm, podało, że powinnam ważyć 46-48kg
Dzisiaj:
1)2 kanapki chrupkiej wazy z błonnikiem, 150g wiejskiego serka, kawa z mlekiem
2)sałatka z 200g ananasa, 100g selera naciowego i 100g wędzonej piersi z kurczaka
3)banan, 5 moreli suszonych,
4)100g kuskus, 100g duszonej wieprzowej szynki, 200g surówki z białej rzodkwi i jabłka
kawa z mlekiem
5)zupa warzywna (z mrożonek zupa wiosenna i kalafiorowa na ramionkach z kurczaka-mięsko do sałatki na jutro)
woda, herbata, ewentualnie sok owocowy (cytrusy, jabłko)wyciskany.
Na jutro:
1)2 kromki pieczywo chrupkie ryżowe, 2 plastry-ser gouda, kiszony ogórek, kawa z mlekiem.
2)płatki owsiane i orkiszowe (3 łyżki), orzechy włoskie, ziarna chia, 100g jagody, 100g jogurt naturalny
3)sałatka-sałata rzymska, czerwona fasola konserwowa, ogórek kiszony, wędzona pierś z kurczaka, przyprawy
4)zupa (dzisiejsza)
4)jajko sadzone, buraczki domowe, papryka marynowana, 2 chrupkie kromki waza
2 kawy z mlekiem
woda, herbata, ewentualnie sok
W czwartek jestem od 8 do 20 poza domem. Muszę wymyślić sensowne menu...
Czubata łyżeczka miodu pszczelego to ok. 16g, czyli ok. 50kcal.
wpis edytowany 07.02.2017 17:44:38
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2393344 07.02.2017 17:56:51
klarysa pisze:
Włączyłam kalkulator kalorii i diety, z którego wynika, że aby osiągnąć cel-6 kg w określonym czasie -90dni, powinnam trzymać w okolicach 1300kcal. Dla mnie to wystarczająco. Jeśli trochę przekroczę, też nic się nie stanie. podobno nawet jeśli przekroczę 1770kcal i tak będę gubiła tylko wolniej.
Swoją drogą przy 156cm, podało, że powinnam ważyć 46-48kg
. No chyba nie przed 50-tką...i z taka aktywnością...
Włączyłam kalkulator kalorii i diety, z którego wynika, że aby osiągnąć cel-6 kg w określonym czasie -90dni, powinnam trzymać w okolicach 1300kcal. Dla mnie to wystarczająco. Jeśli trochę przekroczę, też nic się nie stanie. podobno nawet jeśli przekroczę 1770kcal i tak będę gubiła tylko wolniej.
Swoją drogą przy 156cm, podało, że powinnam ważyć 46-48kg
Ze strony dla modelek ten kalkulator włączyłas?
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.