Reklama
#2311482 24.07.2016 15:30:31
To ja bym miała prośbę, by może te kiełbasy i kaszanki zamówiła Mariaewa, bo wspominała, że u nich z własnej wędliniarni są bardzo dobre wyroby i mi smaka narobiła na porządną kaszaneczkę.
My oczywiście zwrócimy jej potem pieniążki. "My" to znaczy takie osoby jak ja, co na razie nie mają przydziału na wkład własny.
My oczywiście zwrócimy jej potem pieniążki. "My" to znaczy takie osoby jak ja, co na razie nie mają przydziału na wkład własny.
wpis edytowany 24.07.2016 15:34:04
Pozdrawiam Aga
#2311485 24.07.2016 15:40:52
Małgosiu, przyszlo mi do głowy jeszcze jedno.
Mniemam, że zamrażarkę posiadasz, nie pamiętam, czy pisałaś, ale to raczej oczywiste, zwłaszcza na wsi. Czy byłaby szansa, być przygotowała w niej puste miejsce, które posłuży do szybkiego schloszenia trunków, które zostaną przywiezione? Nie wiem, jaka masz, ja mam taką szufladową, myśle że taka jedna szuflada lub jej objetościowy odpowiednik wystarczy. Piszę o tym, bo rok temu, u mnie, był z tym problem, tzn. ze schlodzeniem wina, piwa, cydru... Wiadomo, że w gorący dzień wszystko sie nagrzalo wiezione w samochodach, a ja niestety nie miałam pustego miejsca w zamrażarce, bo kompletnie zapomniałam sie tym zająć. Mój małżonek zanurzał trunki w studni, by sie troche ochlodziły, no, bo przeciez ciepłe piwo na przyjkład jest nie do wypicia. Jednak zamrażarka schładza szybko, skutecznie i można osiągnąć dość precyzyjnie pożądany stopień schłodzenia, wystarczy odpowiednio długo-krótko potrzymać w niej butelki.
Da sie zrobić?
Mniemam, że zamrażarkę posiadasz, nie pamiętam, czy pisałaś, ale to raczej oczywiste, zwłaszcza na wsi. Czy byłaby szansa, być przygotowała w niej puste miejsce, które posłuży do szybkiego schloszenia trunków, które zostaną przywiezione? Nie wiem, jaka masz, ja mam taką szufladową, myśle że taka jedna szuflada lub jej objetościowy odpowiednik wystarczy. Piszę o tym, bo rok temu, u mnie, był z tym problem, tzn. ze schlodzeniem wina, piwa, cydru... Wiadomo, że w gorący dzień wszystko sie nagrzalo wiezione w samochodach, a ja niestety nie miałam pustego miejsca w zamrażarce, bo kompletnie zapomniałam sie tym zająć. Mój małżonek zanurzał trunki w studni, by sie troche ochlodziły, no, bo przeciez ciepłe piwo na przyjkład jest nie do wypicia. Jednak zamrażarka schładza szybko, skutecznie i można osiągnąć dość precyzyjnie pożądany stopień schłodzenia, wystarczy odpowiednio długo-krótko potrzymać w niej butelki.
Da sie zrobić?
#2311649 24.07.2016 20:31:42
Da się! Zamrażarka jest skrzyniowa (w sieni) i 2 szuflady w lodówce w kuchni 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2311749 24.07.2016 23:28:17
No to cudownie!
Odrobina zimnego pifffka albo chłodne białe wino, albo lekko chłodne czerwone (dobrze prawię, Zuziu, prawda?) albo co tam jeszcze można siorbać... No, jeszcze zależy, jaka bedzie temperatura powietrza... Obyśmy nie musieli grzańca sobie szykować zamiast chłodzić trunki 
#2311818 25.07.2016 08:21:10
Syringa pisze:
No to cudownie!
Odrobina zimnego pifffka albo chłodne białe wino, albo lekko chłodne czerwone (dobrze prawię, Zuziu, prawda?) albo co tam jeszcze można siorbać... No, jeszcze zależy, jaka bedzie temperatura powietrza... Obyśmy nie musieli grzańca sobie szykować zamiast chłodzić trunki 
No to cudownie!
Ciepło ma być, więc raczej to pierwsze, a w razie czego, grzaniec i ze schłodzonych trunków da się zrobić
Też jestem za zbiorczym zamówieniem mięsa, dajcie tylko znać ile i komu przelać
#2312131 25.07.2016 20:51:52
Małgoniu, jak robimy z kiełbasą i kaszanką ? Magiczne słowo SEZON. To jest ubojnia i masarnia w jednym. Poza sezonem zaopatrują swoje 2 sklepy i robią tzw. wiejskie stoły na wesela, imprezy, ogniska. W sezonie mięso idzie głównie do domów wczasowych, kolonii. Wędliny mniej i tylko do sklepów. Muszę wiedzieć do piątku , ile czego, żeby na następny piątek przygotowali, wtedy mam pewność, że będzie świeże. Jeżeli zamówię za póżno, mogą nie mieć " wolnych " wyrobów.
wpis edytowany 25.07.2016 20:56:17
#2312248 26.07.2016 08:04:52
Wydaje mi się, że zrobimy tak:
Mariaewa - zamówi wędliny ogniskowe (ile czego? czy mnożymy to jakoś przez liczbę osób? ratunku!)
MaGorzatka - zajmie się mięsem grillowym (mam dobre miejsce, kupię karkówkę, boczuś, żeberka, może jakieś drobiowe podzespoły, jak uważacie? i zamarynuję wszystko, tak że będzie gotowe do grillowania)
Jestem lekko przerażona kwestią naczyń i sztućców, Patku - błagam, nie zapomnij o tych jednorazówkach, ciasto też - koniecznie.
Marioewo - nasza tubylcza kiszka ziemniaczana cieszy się bardzo wielką popularnością u napływowych, bo nie wszędzie w Polsce jest znana, ale to mogę normalnie zamówić we wsiowym sklepie i mi sprowadzą, już tak robiłam).
Zapytałam R.:
-A gdzie Oni te wszystkie samochody postawią?
A R. na to:
No jak to gdzie, w pasiece. Pszczoły będą pilnować!
Mariaewa - zamówi wędliny ogniskowe (ile czego? czy mnożymy to jakoś przez liczbę osób? ratunku!)
MaGorzatka - zajmie się mięsem grillowym (mam dobre miejsce, kupię karkówkę, boczuś, żeberka, może jakieś drobiowe podzespoły, jak uważacie? i zamarynuję wszystko, tak że będzie gotowe do grillowania)
Jestem lekko przerażona kwestią naczyń i sztućców, Patku - błagam, nie zapomnij o tych jednorazówkach, ciasto też - koniecznie.
Marioewo - nasza tubylcza kiszka ziemniaczana cieszy się bardzo wielką popularnością u napływowych, bo nie wszędzie w Polsce jest znana, ale to mogę normalnie zamówić we wsiowym sklepie i mi sprowadzą, już tak robiłam).
Zapytałam R.:
-A gdzie Oni te wszystkie samochody postawią?
A R. na to:
No jak to gdzie, w pasiece. Pszczoły będą pilnować!
wpis edytowany 26.07.2016 08:09:35
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2312250 26.07.2016 08:09:50
Wszyscy pytacie o przelewy. Ja na razie nie potrzebuję żadnych przelewów, ale mogę zbierać paragony i zobaczymy już na miejscu, jak się to wszystko będzie przedstawiać.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2312251 26.07.2016 08:10:13
Małgosiu, nie panikuj, nie zapomnę, poza tym są w kazdej Biedronce, jakby co (ale nie panikuj, nie zapomnę
) Tak czy inaczej sprawą kluczową jest alkohol - im więcej, tym mniejszą się zwraca uwagę na ew. niedociągnięcia
Ja poproszę idealnie płaskie miejsce parkingowe, albo takie z którego można się bezpiecznie stoczyć, bo ręczny w białej ku...., którą odważnie bierzemy w tę podróż nadal nie działa 
aaaa...i tak myślę, ale muszę jeszcze okiem na mapę rzucić, może ja Ci to już w piątek przywiozę, żebyś się uspokoiła?
Bo my do Damna na kwaterę jedziemy, myślę, że koło 13-14 będziemy, a potem dzieci mają morze obiecane, ale do tego Damna chyba możemy przez Twją okolicę jechać?
aaaa...i tak myślę, ale muszę jeszcze okiem na mapę rzucić, może ja Ci to już w piątek przywiozę, żebyś się uspokoiła?
wpis edytowany 26.07.2016 08:11:43
Reklama
#2312252 26.07.2016 08:11:00
od dłuższego czasu podczytuję i zastanawiam się, co jeszcze będzie potrzebne.
Małgosiu, skoro Pati sama ma naczynia i ciasto, to ja się może do tego podepnę?
Co z napojami nie alkoholowymi?
Małgosiu, skoro Pati sama ma naczynia i ciasto, to ja się może do tego podepnę?
Co z napojami nie alkoholowymi?
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2312256 26.07.2016 08:18:48
klarysa pisze:
od dłuższego czasu podczytuję i zastanawiam się, co jeszcze będzie potrzebne.
Małgosiu, skoro Pati sama ma naczynia i ciasto, to ja się może do tego podepnę?
Co z napojami nie alkoholowymi?
od dłuższego czasu podczytuję i zastanawiam się, co jeszcze będzie potrzebne.
Małgosiu, skoro Pati sama ma naczynia i ciasto, to ja się może do tego podepnę?
Co z napojami nie alkoholowymi?
Justynko, z ciastem chętnie - bo ja mam więcej zapału niz talentu no i ciasto nie będzie jakieś fikuśne, bo musi 600 km przejechać
#2312259 26.07.2016 08:22:04
Ok. też nie jestem mistrzem cukiernictwa. Zawsze jednak mogę posiłkować się lokalnymi regionalnymi wypiekami...No i mam zdecydowanie bliżej. Ile tego ma być i jakie preferencje?
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2312268 26.07.2016 08:39:52
Matulu, od samego czytania przybyło mi z 10 kg...
My nalewki i wina przywieziemy. Mamy też sporo Ukraińskiego koniaku
Jako że samochód ma słuszną przestrzeń ładunkową, możemy służyć za zaopatrzeniowców dowożących potrzebne rzeczy z okolicznych sklepów. Jeśli Gospodarze mają coś do przewiezienia niezwiązanego ze zlotem i do 700 kg to też służymy
Małgosiu czy ryba jest do dostania gdzieś w okolicy? Bo obawiam się, że W. dostanie ataku dny po zjedzeniu tych mięsiw.
My nalewki i wina przywieziemy. Mamy też sporo Ukraińskiego koniaku
Jako że samochód ma słuszną przestrzeń ładunkową, możemy służyć za zaopatrzeniowców dowożących potrzebne rzeczy z okolicznych sklepów. Jeśli Gospodarze mają coś do przewiezienia niezwiązanego ze zlotem i do 700 kg to też służymy
Małgosiu czy ryba jest do dostania gdzieś w okolicy? Bo obawiam się, że W. dostanie ataku dny po zjedzeniu tych mięsiw.
#2312291 26.07.2016 09:07:28
Małgosiu, jako decyzja ostateczna, Ty kiszkę ja mini stół wiejski, myślę ,że nie pójdę w kilogramy tylko w " pętka ". Mała kiełbaska i kaszanka po 1 , większa na 2 osoby. Biorąc pod uwagę pozostałe mięsiwa , wystarczy. To chyba tych kotletów nie trzeba. Zostaję przy naleśnikach i kanapkach. Ok ? I ciasto.
#2312478 26.07.2016 12:59:03
Marioewo
Co do kaszanki - ja bym nawet chyba liczyła jedną na 2 osoby, bo to takie pętka są, a jak wiadomo nie każdy lubi. Dzieci to prawdopodobnie kaszanki nie ruszą, więc ich raczej nie ma co brać pod uwagę. Chyba, że się mylę, ale ja takiego dziecka nie znam, a sporo imprez grillowych u mnie było.
Małgoś
Super, że będzie kiszka. Cukinię może przywiozę? Takie długie plastry można by na grillu opiec, do mięska jest super.
Co do kaszanki - ja bym nawet chyba liczyła jedną na 2 osoby, bo to takie pętka są, a jak wiadomo nie każdy lubi. Dzieci to prawdopodobnie kaszanki nie ruszą, więc ich raczej nie ma co brać pod uwagę. Chyba, że się mylę, ale ja takiego dziecka nie znam, a sporo imprez grillowych u mnie było.
Małgoś
Pozdrawiam Aga
#2312481 26.07.2016 13:05:27
aguskag pisze:
Marioewo
Co do kaszanki - ja bym nawet chyba liczyła jedną na 2 osoby, bo to takie pętka są, a jak wiadomo nie każdy lubi. Dzieci to prawdopodobnie kaszanki nie ruszą, więc ich raczej nie ma co brać pod uwagę. Chyba, że się mylę, ale ja takiego dziecka nie znam, a sporo imprez grillowych u mnie było.
Marioewo
Co do kaszanki - ja bym nawet chyba liczyła jedną na 2 osoby, bo to takie pętka są, a jak wiadomo nie każdy lubi. Dzieci to prawdopodobnie kaszanki nie ruszą, więc ich raczej nie ma co brać pod uwagę. Chyba, że się mylę, ale ja takiego dziecka nie znam, a sporo imprez grillowych u mnie było.
Moje nie ruszą, ja zresztą też nie...ale R. spokojnie wyrobi normę za całą naszą rodzinę
#2312487 26.07.2016 13:24:50
Aga, właśnie dlatego mówię o pętkach, bo te kaszanki są różne. Są grube , duże i tu raczej solidne plastry , są też takie małe , kiełbaskowe. U nas na parapetówce był taki stół na 30 osób, szynka, polędwica, boczek, posztetowa, żeberka, kiełbasy, salceson, kaszanka, smalec, ogórki, chleb razowy. Dla mnie, wegetarianki, wyglądało koszmarnie.
To było w pażdzierniku i licząc na złą pogodę wymusiłam wypożyczenie pawilonu, bo nie zniosłabym tyle wiszącego na drągach " truchła " w domu. Poszło wszystko, choć wydaje się niewiarygodne , żeby sfagocytować tyle mięcha. 
#2312529 26.07.2016 14:55:56
Czy ta impreza na pewno tylko 1 dzień? Sądząc po ilości jedzenia, które planujecie.
Jakby co to ja do kosztów tych zamówień mięsnych też się dołożę.
Bo mięsa jakiegoś porządnego nie dam rady przywieźć.
Jakby co to ja do kosztów tych zamówień mięsnych też się dołożę.
Bo mięsa jakiegoś porządnego nie dam rady przywieźć.
Reklama