Reklama
#2235755 05.02.2016 18:00:17
paputowy_dom pisze:
Jak na dolnym śląsku to ja się piszę na niedzielę jak w ubiegłym roku. Do Małgosi nie dojadę bo standardowo łykendy w pracy.
Jak na dolnym śląsku to ja się piszę na niedzielę jak w ubiegłym roku. Do Małgosi nie dojadę bo standardowo łykendy w pracy.
Do sierpnia jest trochę czasu.... a jakby Wam się trafiła robota w Pomorskim?
#2235758 05.02.2016 18:10:06
Musiałby się cud zdarzyć bo już zakontraktowane wszystko na lipiec i sierpień.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2235765 05.02.2016 18:51:10
Kochani - wczoraj przyjechała do mnie siora i będę z nią rozmawiać o organizacyjnych kwestiach opieki nad Mamą w czasie wakacji. Ja bardzo bardzo chcę Was gościć, ale jeśli Mama będzie latem u mnie, to niestety będzie absolutnie wykluczone. Jest jednak kilka wariantów rozwiązania tej kwestii... w ciągu kilku dni się odezwę.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2235882 06.02.2016 08:49:19
Małgosiu może, żeby Cię nie obciążać rozejrzymy się za czymś w okolicy? Znalazłam
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#2235910 06.02.2016 10:02:38
O, fajne Basiu znalazłaś! W sumie do wykorzystania tak czy inaczej, bo jeśli zlot u Małgosi dojdzie do skutku i bedzie tyle osób co w ubiegłym roku, to i tak trzeba jakiejś noclegowni szukać 
#2236144 06.02.2016 20:30:57
Kochani!
Dzisiejsze przedpołudnie, to był ten dzień, że już miałam całą sprawę odwoływać, a serce mi pękało z żalu...
Jednak - STARTUJEMY!
Co prawda problemy i niewiadome wcale nie zniknęły, co więcej - wiem już, że jestem z nimi sama. Być może nie będzie innego wyjścia i moja Mama będzie jednak z nami na tym zlocie, a wtedy musicie wszyscy pamiętać, że ona jest najważniejsza i cokolwiek by się działo, priorytet jest już określony.
Basiu - miejscówka w Łebieniu jest genialna! Z Łebienia do mojej wsi można przejść się pieszo! W samym Łebieniu jest przepiękny poniemiecki kamienny wiadukt (most kolejowy?) - pod spodem Łupawa, a na górze tory kolejowe.
INFORMACJE WSTĘPNE:
U mnie w domu kilka miejsc noclegowych pod dachem się znajdzie, ale mam też sporo miejsca pod chmurką - do rozbicia namiotów czy postawienia przyczepy.
Termin: 6-7 sierpnia; pozostałe konkrety do ustalenia w praniu - mamy dużo czasu.
Dojazd do mnie jest możliwy szosą krajową nr 6 ze Słupska jadąc na Gdańsk (lub z Gdańska, jadąc na Słupsk). Można również dojechać koleją - SKM-ką z Trójmiasta, wtedy wysiadamy w Strzyżynie i stamtąd mamy 2 km do Łebienia.
Rozpatrujemy tu więc 3 wiochy: środkowy Łebień z bazą noclegową wyszukaną przez Basię, a po obu jego stronach moja wieś i Strzyżyno z torami kolejowymi.
Dzisiejsze przedpołudnie, to był ten dzień, że już miałam całą sprawę odwoływać, a serce mi pękało z żalu...
Jednak - STARTUJEMY!
Co prawda problemy i niewiadome wcale nie zniknęły, co więcej - wiem już, że jestem z nimi sama. Być może nie będzie innego wyjścia i moja Mama będzie jednak z nami na tym zlocie, a wtedy musicie wszyscy pamiętać, że ona jest najważniejsza i cokolwiek by się działo, priorytet jest już określony.
Basiu - miejscówka w Łebieniu jest genialna! Z Łebienia do mojej wsi można przejść się pieszo! W samym Łebieniu jest przepiękny poniemiecki kamienny wiadukt (most kolejowy?) - pod spodem Łupawa, a na górze tory kolejowe.
INFORMACJE WSTĘPNE:
U mnie w domu kilka miejsc noclegowych pod dachem się znajdzie, ale mam też sporo miejsca pod chmurką - do rozbicia namiotów czy postawienia przyczepy.
Termin: 6-7 sierpnia; pozostałe konkrety do ustalenia w praniu - mamy dużo czasu.
Dojazd do mnie jest możliwy szosą krajową nr 6 ze Słupska jadąc na Gdańsk (lub z Gdańska, jadąc na Słupsk). Można również dojechać koleją - SKM-ką z Trójmiasta, wtedy wysiadamy w Strzyżynie i stamtąd mamy 2 km do Łebienia.
Rozpatrujemy tu więc 3 wiochy: środkowy Łebień z bazą noclegową wyszukaną przez Basię, a po obu jego stronach moja wieś i Strzyżyno z torami kolejowymi.
wpis edytowany 07.02.2016 08:23:57
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2236152 06.02.2016 20:49:33
Czyli już wiadomo na czym stoimy , za to ja nic konkretnego powiedzieć nie mogę 
Ponieważ to tydzień po końcu naszych wakacji ,to sprawa wygląda tak że jeśli będę sama z młodym to nie ma problemu - poczekamy
Jeśli jednak mój K. będzie mógł jechać ,to tuż po wakacjach mus wracać
Czyli swoją obecność lub nie potwierdzę dopiero przed 15 lipca
Przepraszam ,ale tak mam co rok
W razie co namiot wezmę 
Ponieważ to tydzień po końcu naszych wakacji ,to sprawa wygląda tak że jeśli będę sama z młodym to nie ma problemu - poczekamy
wpis edytowany 06.02.2016 22:36:14
#2236166 06.02.2016 21:28:04
Małgosiu a dałabyś radę sama lub przez umyślnych obczaić jak to miejsce w Łebieniu wygląda - w sensie standardu i możliwości wieczornego biesiadowania? Nas na nocleg nie licz, bo będzie nas czwórka, a może i piątka, jeśli mama z nami pojedzie (swoją drogą, może moja mama zajęłaby trochę Twoją, żeby nie odczuwała stresu z powodu najazdu gości?)
Iwonko a nie myślałaś o paru dniach nad morzem?
My będziemy pewnie od 1 sierpnia, jeszcze nie wiem gdzie, ale intensywnie szukam miejscówki.
Iwonko a nie myślałaś o paru dniach nad morzem?
#2236169 06.02.2016 21:30:05
Dzięki za termin 6-7 czyli wracając z Jastarni przedłużymy sobie urlop.
Ale się cieszę!
Ale się cieszę!
Reklama
#2236179 06.02.2016 22:17:26
Olu - super!
Pat - oczywiście! Jutro mój syn przyjeżdża właśnie pociągiem ze Słupska do Strzyżyna (a stamtąd rowerem przyjedzie do domu) i może mi się uda wyjechać mu na spotkanie. Wtedy razem lukniemy, jak to tam wygląda w tym Łebieniu, a jak nie jutro, to w przyszłym tygodniu podjadę z R. autem i powęszymy.
Pat - oczywiście! Jutro mój syn przyjeżdża właśnie pociągiem ze Słupska do Strzyżyna (a stamtąd rowerem przyjedzie do domu) i może mi się uda wyjechać mu na spotkanie. Wtedy razem lukniemy, jak to tam wygląda w tym Łebieniu, a jak nie jutro, to w przyszłym tygodniu podjadę z R. autem i powęszymy.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2236220 07.02.2016 02:04:47
MaGorzatka pisze:
Kochani!
Być może nie będzie innego wyjścia i moja Mama będzie jednak z nami na tym zlocie, a wtedy musicie wszyscy pamiętać, że ona jest najważniejsza i cokolwiek by się działo, priorytet jest już określony.
Kochani!
Być może nie będzie innego wyjścia i moja Mama będzie jednak z nami na tym zlocie, a wtedy musicie wszyscy pamiętać, że ona jest najważniejsza i cokolwiek by się działo, priorytet jest już określony.
Małgosiu to, że Twoja Mama będzie z nami na zlocie to będzie dodatkowa przyjemność z Jej poznania a priorytet jest zrozumiały. Problem może pojawić się w przypadku, gdy pogorszenie stanu zdrowia Mamy zmusi Cię do odwołania zlotu albo do wycofania się z nadzoru nad jego przygotowaniem, pozostawiając jednocześnie zlotowiczom do dyspozycji swoje Gospodarstwo. Nie wiem jaki jest stan zdrowia Twojej Mamy i na ile ten stan jest stabilny. Ale... No, właśnie! Boję się, że czujesz się zobligowana swoją wcześniejszą deklaracją mimo, że była ona jedynie warunkowa. Jeżeli masz jakiekolwiek obawy czy podołasz organizacji zlotu to teraz jest pora na to aby te obawy ujawnić bo niezależnie od tego ile pomocy uzyskasz od nas przyjezdnych to i tak wiele spadnie na Ciebie.
Pozwoliłam sobie na powyższy wpis bo sama mam Mamę, która w ciągu 15 sekund, już kilka razy, przeszła ze stanu roześmianej kobiety w nieprzytomną osobę, do której wzywa się pogotowie na cito.
Jeśli zlot u Ciebie będzie aktualny to ja nie korzystałabym z noclegu u Ciebie i szukałabym wówczas miejsca na tygodniowy pobyt w odległości nie większej niż godzina jazdy.
pozdrawiam, Janina
#2236253 07.02.2016 08:40:31
Iwona - skąd ja to znam! Jak ja się gdzieś wybieram z R., to informacja o terminie wyruszenia jest możliwa nie wcześniej, niż na 5 minut przed wyjściem z domu!
Janeczko - to właśnie ta sytuacja, o której piszesz, a więc nie jest możliwe zaplanowanie czy przewidzenie czegokolwiek, bo w tym wieku i w kondycji zdrowotnej Mamy zmiany następują z minuty na minutę i to w obie strony.
Stwierdziłam jednak, że nie mogę już teraz uznać, że nic z tego nie będzie i zamknąć sobie możliwość spotkania z Wami, bo hoduję przecież tę myśl w głowie od miesięcy. R. zresztą udzielił mi wsparcia mentalnego - co prawda na razie tylko telefonicznie, bo wyjechał na weekend...
A zobaczcie, jaka jest odległość od Klonowej Osady do mojego domu - dwa i pół kilometra! To jest naprawdę rewelacyjna lokalizacja - i kto by to pomyślał, że ja nie mam pojęcia o istnieniu tego miejsca, bo w tamtą stronę raczej nie jeżdżę...
Koniecznie muszę zbadać szczegóły!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Janeczko - to właśnie ta sytuacja, o której piszesz, a więc nie jest możliwe zaplanowanie czy przewidzenie czegokolwiek, bo w tym wieku i w kondycji zdrowotnej Mamy zmiany następują z minuty na minutę i to w obie strony.
Stwierdziłam jednak, że nie mogę już teraz uznać, że nic z tego nie będzie i zamknąć sobie możliwość spotkania z Wami, bo hoduję przecież tę myśl w głowie od miesięcy. R. zresztą udzielił mi wsparcia mentalnego - co prawda na razie tylko telefonicznie, bo wyjechał na weekend...
A zobaczcie, jaka jest odległość od Klonowej Osady do mojego domu - dwa i pół kilometra! To jest naprawdę rewelacyjna lokalizacja - i kto by to pomyślał, że ja nie mam pojęcia o istnieniu tego miejsca, bo w tamtą stronę raczej nie jeżdżę...
Koniecznie muszę zbadać szczegóły!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 07.02.2016 08:48:43
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2236478 07.02.2016 17:19:45
Bardzo mi się podoba opcja z pociągiem i rowerem
Druga opcja to autko, rower w autku i wtedy po zlociku wypad do koleżanki jak rok temu.
Druga opcja to autko, rower w autku i wtedy po zlociku wypad do koleżanki jak rok temu.
Pozdrawiam Aga
#2236480 07.02.2016 17:25:46
survivor26 pisze:
Iwonko a nie myślałaś o paru dniach nad morzem?
My będziemy pewnie od 1 sierpnia, jeszcze nie wiem gdzie, ale intensywnie szukam miejscówki.
Iwonko a nie myślałaś o paru dniach nad morzem?
Patuśka no właśnie nic konkretnego nie mogę planować poza już zamówionymi i w połowie opłaconymi wakacjami . K. na nie pojedzie lub nie - dobrze że choć Małgosia mnie rozumie
#2236484 07.02.2016 17:30:55
Gosiu, ze względu na wakacje, jestem dyspozycyjna. Nie mam sprecyzowanych planów wyjazdowych.
Z noclegiem trudno mi powiedzieć, przy odległości, która nas dzieli-dla mnie to nie problem. Dysponuję też małym namiotem.
W każdym razie, oczywiście piszę się i rozumiem, że mama najważniejsza.
Pozdrawiam.
Z noclegiem trudno mi powiedzieć, przy odległości, która nas dzieli-dla mnie to nie problem. Dysponuję też małym namiotem.
W każdym razie, oczywiście piszę się i rozumiem, że mama najważniejsza.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2236490 07.02.2016 17:46:05
Małgosiu rozumiem zatem, że termin i miejsce zlotu jest ustalone a ja mogę zająć się wyszukaniem miejscówki na krótki urlop. A w sprawie zdrowia Mamy to pewnie wszystkie chętne zlotowiczki będą mocno zaciskały kciuki aby zdrowie dopisywało i cały okres przed i w trakcie i długo, długo, jak najdłużej po.
pozdrawiam, Janina
#2236522 07.02.2016 18:51:14
Dziewczynki ja mam jeden namiot gdzie można położyć z 10 osób,mogę zabrać. Drugi dla naszej czwórki i psa 
Zaplanowałam wycieczkę objazdową do Ciebie ,Justysi i nad morze .Już się cieszę
Zaplanowałam wycieczkę objazdową do Ciebie ,Justysi i nad morze .Już się cieszę
#2236540 07.02.2016 19:14:05
Janeczko - tak, termin i miejsce są ustalone 
Byłam dziś w tym miejscu, jednak wyglądało, że nikogo tam nie ma. Zrobiłam kilka zdjęć, pokażę wkrótce. Jest to pierwszy dom w tej wsi przy wjeździe od strony mojej wsi.
Domek wygląda tak, jak na zdjęciu w
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
, obejście czyste, schludne, domek też. To pojedynczy domek, żadnego wielkiego terenu biwakowego tam nie widać...
Prawdziwy potencjał do rozbicia namiotów to jest dookoła mojego domu!
Byłam dziś w tym miejscu, jednak wyglądało, że nikogo tam nie ma. Zrobiłam kilka zdjęć, pokażę wkrótce. Jest to pierwszy dom w tej wsi przy wjeździe od strony mojej wsi.
Domek wygląda tak, jak na zdjęciu w
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
, obejście czyste, schludne, domek też. To pojedynczy domek, żadnego wielkiego terenu biwakowego tam nie widać...
Prawdziwy potencjał do rozbicia namiotów to jest dookoła mojego domu!
wpis edytowany 07.02.2016 19:29:43
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama