Uporałam się z kolejnym sprawozdaniem, znaczy udowadniałam na piśnie, że realizuję i pracuję.
To najważniejsze w moich działaniach

.
Teraz naprawdę mam już luzik do ferii, pomijając oczywiście pracę z uczniami i sprawdzanie ich umiejętności i wiedzy.
Za oknem mrozi.
W domu kocykowo procentowo

.
Mesiu, współczuję twoim poławiaczom. A z drugiej strony nie dziwię się. Zew przygody.
Zadowoleni, skoro powtarzają.
Plaże, leśne głusze...Coraz ich mniej. Ludzie lubią mieć. A konsekwencje...Krótkowzroczni. Teraz jest najważniejsze.
Misiu, coś ostatnio towarzystwo marudne.
Bogusiu, też tak mam, że wszystko wkurza...W określone dni...Fajnie spożytkowana złość.

.
Hodowanie lenia i doopy cd

.
Pozdrawiam.
Justyna