klarysa pisze:
Zuza, nie może wykorzystać przedłużacza i złodziejki?
Justyś kochana, najpierw trzeba mieć

No, ale pan artysta...
Powiedziałam, żeby na pogotowie energetyczne zadzwonił, bo pewnie przez te wiatry, a potem mrozy coś się spitoliło na przyłączu.
Jak
Ola wyszłam z zaopatrzeniem do ptasiej stołowki, bo dziś chyba 200% normy zeżrą. Biegać się nie da, trochę za zimno.
Ewo my też gazem palimy, ale dogrzewamy drewnem, którego mamy pod sufit w piwnicy. Piec kaflowy po remoncie działa bardzo dobrze. Też się brudzi, bo wióry, jakies drzazgi, popiół, ale plusy dodatnie są jednak większe
Małgoś no, zima

Wczoraj koleżanka z pracy mówi: rano mi klamka w samochodzie przymarzła, no to ja, w myśl zasady "co, ja nie otworzę?" tak szarpnęłam, że mi w ręku została
