Pat, farbę puściłaś, to teraz problem rozgryziemy. Chcesz o tym porozmawiać ?

Co może stanowić problem ?
Głąb wycinasz ?
Liście " pobierasz " nie przerywając obgotowywania , aby te w środku zdążyły zmięknąć?
Ścinasz nerw biegnący przez środek liścia ?
Kładziesz odpowiednią ilość farszu ? Ja posługuję się łyżką do nabierania lodów.
Farsz jest o odpowiedniej konsystencji ? Mięso dobrze rozmrożone, nie puszczające soku w obróbce.
Zawijasz, dupka, boki, i rolujesz do końca liścia ?
Układasz ciasno w naczyniu, tylko dwie warstwy ?
Podlewasz bulionem?
MUSI SIĘ UDAĆ.