Się powoli rozkręca.

Oli świat stoi na głowie, Misia rzuca się w wir... życia, czarując zgromadzonych bajkami o trzecim wieku.
Misiu, Ty masz wszystkie objawy kobiety w pełni sił. Trzeci wiek to trzecie zęby.

Dziecko moje - kwiat, uchyla rąbka, mam nadzieję, że nie odziedziczyłaś nieprzemożnej w takich razach chęci udowodnienia wszystkim , że " się strułaś " jak Twój niby ojciec.

Paputek przypomniał mi Edwarda Nortona, zapyziałego chłopca, którego kocham od " Lęku pierwotnego " aż do dziś.
Krasnoludy nakarmione, barują się o łuk triumfalny. Trzeba było nie kupować tej wiertarko - wkrętarki.
Dziecko chce uhonorować powrót taty, dziadek nie chce rozstać się z materiałem drzewnym.
Mnie tam rybka choć budowla zaczyna przypominac wiejską, weselną " bramę ".

Prosiłam tylko, żeby dobrze obliczyli szerokość, żebym się nie " zawiesiła " dubiodrami.
Pat, słodkie te wyroby a pokój dla Mamy klimatyczny i z miłością.

Basiu, walcz z materią, nie odpuszczaj, potem tylko błogostan i karmienie zmysłów.
O tak, splątane ciała na kanapie - znany widok. Chrapią wszystkie w różnych tonacjach.
