mariaewa pisze:
Dziecko moje - kwiat, uchyla rąbka, mam nadzieję, że nie odziedziczyłaś nieprzemożnej w takich razach chęci udowodnienia wszystkim , że " się strułaś " jak Twój niby ojciec.
Dziecko moje - kwiat, uchyla rąbka, mam nadzieję, że nie odziedziczyłaś nieprzemożnej w takich razach chęci udowodnienia wszystkim , że " się strułaś " jak Twój niby ojciec.
Ja się nie strułam, ja się ewidentnie zatrułam toksyną o nazwie alkohol
Od tamtej pory raczej nie tykam niczego poza winem. Zdarzyło mi sie pić piwo, ale już nalewki , tak cenione wśród ogrodników
No, ale bajer, jak to "trzeba się z tego czy tamtego powodu napić" czy coś w tym stylu, to ja oczywiście mam, bo ja w ogóle mam bajer
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA