Kompostownik

Rozmowy przy kawie (33)
T#446396
Facebook
Reklama



mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2356949 11.11.2016 12:37:13
Wszystkie macie rację. pan zielony
Nie wiem , jak rozwiązuje się organizacyjnie problem, kiedy wszyscy wychodza rano do pracy i wracają 6 p.m. ?
Jedzą obiad póżnym wieczorem ? Jedzą w pracy lub szkole ?
A potem tylko ciepłą kolację ?
No i praca też różna. L po 74 godz. raczej nie nadaje się do prac kuchennych. diabeł
Zresztą gotować nie umie i nie chce.
Młodzi w sezonie zaczynają o 3 rano i po powrocie z " wypływu " czy szkolenia ledwie na oczy widzą.
Po sezonie albo jakiś dokształt, albo praca w zawodzie.
A malutek pomaga, ale pewnych czynności zwyczajnie się brzydzi. Wielkim kucharzem nie będzie.
pan zielony
Robi jedzenie dla zwierząt o ile nie jest to surowe , wołowe mięso.
Ale kurczaka, warzywa z makaronem lub ryżem miesza dzielnie.



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2356958 11.11.2016 12:51:19
    mariaewa pisze:

    Wszystkie macie rację. pan zielony
    Nie wiem , jak rozwiązuje się organizacyjnie problem, kiedy wszyscy wychodza rano do pracy i wracają 6 p.m. ?
    Jedzą obiad póżnym wieczorem ? Jedzą w pracy lub szkole ?


Jedzą w placówkach, a wieczorem zwykła kolacja, takie cymesy, jak u Ciebie to tylko u wybranych aniołek Z tego co obserwuję u znajomych, niedysponujących babcią lub nianią, to tak to właśnie wygląda, sprzątanie w weekendy, pranie etc. wstawiane wieczorem. I tu już zależnie czy matka rodziny jest męczennicą czy nie, albo robi to sama padając na twarz, albo robi wspólnie cała rodzina.

No jakoś funkcjonują i z głodu nie umierają, niektóre kobiety gotują w weekend na cały tydzień i potem odgrzewają, niektóre wcale - zresztą co ja się będę mądrzyć, poczekaj co napiszą nasze dziewczyny, które tak mają aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2356959 11.11.2016 13:00:55
A ja czytam o tonach przetworów, pieczeniu ciast o 23 , szykowaniu jedzenia na zapas , gdy Bogusia czy Becia wyjeżdżają, o prasowaniu po północy, to w końcu nie wiem, czy ja PPD czy HPD ?
Bo po 20 nic nie robię, zamykam sklepik. I domownicy o tym wiedzą. Po tej godzinie mnie nie ma.
Żyję z facetami, to chyba też problem.
No dobrze, co tam panie słychać w ogrodach ? pan zielony



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2356961 11.11.2016 13:03:49
Ty jesteś PPD, która w ramach buntu położy czasem krzywo nóż przy perfekcyjnym nakryciu taki dziwny

W ogrodzie nędza, szaro, buro i wstrętnie, toteż zwracam raczej wzrok do wewnątrz i po obiedzie biorę się za szydełkowe wianki świąteczne oraz robienie kartek - która mi podpadnie ta dostanie kartkę usmarowaną przez Sarę lol



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2356963 11.11.2016 13:07:18
    mariaewa pisze:

    Wszystkie macie rację. pan zielony
    Nie wiem , jak rozwiązuje się organizacyjnie problem, kiedy wszyscy wychodza rano do pracy i wracają 6 p.m. ?
    Jedzą obiad póżnym wieczorem ? Jedzą w pracy lub szkole ?
    A potem tylko ciepłą kolację ?
A dlaczego nie? A jeżeli ludzie tak pracują i nie mają rodzinnej słomianki? Można nastawić gar zupy i przez wieczór sama się podgotuje. To nie tylko gotowanie, ale też dźwiganie prania, odkurzanie, itepe upierdliwości domowe. Zawsze ktoś może zrobić coś. Ty mi tu nie wyszukuj problemów, tylko rozglądaj się za tronem. i zacznij od dziś.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2356973 11.11.2016 13:17:12
Mesiu, a jak Ci się widzi taki?wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2356979 11.11.2016 13:34:13
Maluje?! No, to jest moje pobożne życzenie, lecz na farby będzie nas stać dopiero w grudniu.... Teraz się łata... Znaczy to, że Bodzik nakleja siatki na łączenia, których jest sporo, bo kuchnia jest wielkości gościnnego pokoju.... Następnie gipsuje (każdy wkręt osobno i siatki) pan zielony Moja cierpliwość jest wystawiona na bardzo dużą próbę zakręcony Dziś jakiś ciężki dzień..... oboje zmęczeni, więc więcej nygusujemy niż pracujemy.....



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2356984 11.11.2016 13:39:32
Jakby do salonu Mesi pasował pan zielony Cudny aniołek



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
maliola poziom 6
Lokalizacja: Śląsk
#2356987 11.11.2016 13:42:12
Hallo!
W moim ogrodów świeci słonko, a ja sobie go oglądam myjąc okna... Na szczęście M z chłopakami ogarniają garaż, komórkę i stawiają karmnik.
Teraz odgrzewać krupniczek zrobiony wczoraj przez M - u nas tak jest, że jak M w domu to on gotuje ja mówię co i kupuje składniki, jak M w pracy na 12 godzin od 6 do 18 to dzieci jedzą u moich Rodziców a my OK 19 coś robimy np. Tortillę z kurczakiem albo warzywa.na patelnie i omlet albo wątróbkę no coś szybkiego. Ja kulinarnie się wyzywam w weekendy i święta wtedy miotam się z praniem, sprzątaniem, ogrodem, zakupami (w sobotę na 7 na targ) po później to szkoda czasu. Potem się wszyscy dziwią że po wolnym idę do pracy odpocząć chociaż praca odpowiedzialna i stresująca.



Pozdrawiam Ola

Ogrodowe marzenia Malioli wesoły
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2356993 11.11.2016 13:57:36
Fotel fajny. Martwię się tylko, że ciut przyciasny w.... biodrach i gdybym się zaklinowała, trochę trudno z tym pryszczem na ... latać po domu. pan zielony
Zresztą w domu prawo do foteli mają sierściuchy i nigdy się nie pomylą a goście są wydrapywani albo są pod dominującą psią łapą , którą odbierają jako podanie łapy. pan zielony
Marzy mi się właśnie uszak z podnóżkiem.
O ile mam faceta ze sporymi uszami, to podnóżkiem już nie będzie.
Z wiekiem stracił zainteresowanie pewnymi kartami przetargowymi. zakręcony
Własnie dzwonił do młodego, czy już jedzie z wałówką . diabeł
Młoda naszykowała kosz prawie piknikowy. zdziwiony



Zapraszam odważnych mariaewa.
Reklama



paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2357001 11.11.2016 14:32:18
W ogrodzie szaro i przenikliwy ziąb ale widzę,że mgła nadciąga a taki klimat lubię. Chętnie bym się przeszła w takiej scenerii na mój wiejski, stary cmentarz.
Maryś ja mam porąbane godziny pracy i prób i gotuję na zapas i dużo mi pomagają te słoiki robione latem. Nas dwoje w domu więc mniejszy problem, chociaż Krzych je mięso i czasami coś tam dla niego upichcę ekstra.
Fajny ten tron, u mnie pewnie królowałyby kotybardzo szczęśliwy. Czasami nie idzie się wcisnąć na fotel bez podduszenia pupą jakiegoś kociego lokatora lol



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2357011 11.11.2016 14:47:15
Na dworku cudnie pan zielony Otrzepaliśmy wszystkie jałowce ze śniegu, bo się uginały do ziemi...



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2357017 11.11.2016 15:00:00
Matko, większość dorosłych ludzi nie mieszka jednak z mamusią i musza sobie radzić sami bez wzgledu na to, jak pracuja i o której wracaja. Nikt im pod nos obiadków nie podstawia, ale tez wcale nie jest to dla nich problem, wszystko mozna sobie zorganizować. Oj, nikt nie mówi, że nie masz tego robic. No, jak chcesz, to rób, ale coś tu widać, że za bardzo Ci to na zdrowie nie idzie... więc...



Ja natomiast mam dziś "domówkę" oczko Gotuję, sprzątam i... czytam o najnowszych odkryciach astrofizyki lol czyli typowe "świeta w domu" pan zielony Nie powiem, miło czasem spedzić jakieś święto (powiedzmy) w spokoju. Hm, bez względu na ilość posiadanych mężczyzn pan zielony człowiek musi pobyć sam pan zielony Mamy tzw. długi weekend, to ja gotuję tylko dla siebie, tylko to, na co ja mam ochotę, mam cisze i spokój i mogę w błogostanie czytać i oglądać, bo małża nie ma. Nie, nie, nie rozwodzimy sie pan zielony po prostu jutro ma sprawy do załatwienia i byłoby dość bez sensu, gdyby przyjechał do domu, a potem znów wracał, przyjedzie w sobote popołudniu.

A propos mężczyzn i prac domowych. Mesiu, sa tacy, co daja radę i okazuje, że niańka nie jest facetowi niezbednie potrzebana do tego, żeby przetrwał na Ziemi. Jak chce to sam potrafi sobie świetnie ugotować, posprzątać, wyprać, wyprasować (i nawet w garażu ma porządek, a to już jest jak cud pan zielony )



aniamania poziom 5
Lokalizacja: Mazowsze
#2357018 11.11.2016 15:01:00
U mnie niestety już po śniegu. Niby coś trochę pada, ale zanim doleci do ziemi to topnieje.

Jestem po obiadku, teraz fotel i szydełko.



Pozdrawiam, Ania
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2357029 11.11.2016 15:26:33
Bea, zrobiłam kiedys rzecz straszną. Po zlocie. Mamrotał mi coś o obiedzie i pokazałam zdjęcia przy grillu, przy kuchence. I co ? MĘŻCZYŻNI.
Czyli można ? Można.
Myślę, że to słynny pierwiastek żeński u mężczyzn i męski u kobiet.
Są rodziny, gdzie głównie gotuje czy sprząta mężczyzna, bo zwyczjnie lubi, lub odpoczywa przy tych czynnościach. Są rodziny, gdzie kobieta naprawia, buduje, muruje, tapetuje, bo też to lubi.
Odkąd sięgnę pamięcią , mój włoski szwagier stał przy garach, wtykał w dziób do spróbowania, dobierał naczynia, sztućce i obrusy.
Wszystkie prace " męskie " robiła Anka. Wolała coś tam przybić, pomalować, poprzestawiać, niż stać w garach czy przy odkurzaczu.
Też lubię samość [ nienawidzę tego słowa ]. Lubię pobyć tylko ze sobą, poobijać się, posłuchać muzyki, nie patrzeć na zegar, nie spieszyć się, nie wyrabiać się na czas.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2357032 11.11.2016 15:32:01
Ja też właśnie zjadłam obiad. No, nie chwaląc sie zupełnie lol wyszło mi pyszne lol
A teraz zielona herbata i oddawanie sie rozkoszom intelektualnym bardzo szczęśliwy O, jak ja lubię oddawać się rozkoszom bardzo szczęśliwy pan zielony cool


Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2357038 11.11.2016 15:48:13
O, Matko, to zaszalałaś, pokazałaś mu zdjęcia! lol

Cóż, niektórzy potrafią, bo chca, bo mają ambicję, inni nie chcą i wtedy nic nie pomoże, choćby byli uzdolnieni w gotowaniu i gibcy jak gazela by móc świetnie posprzątać...
Pewien facet oczko powiedział mi, że po rozwodzie tak mu pewne drobne zdarzenie wjechało na ambicję, że postanowił nauczyć sie wszystkiego, a przede wszystkim gotowania i prasowania. Kupił podreczniki gotowania, książki o prowadzeniu domu, poczytał, zastosował i ..."po sprawie", jak to ujął. Można? Można lol oczko




U mnie zrobiło się prawie ciemno na dworze, taka szaruga...



mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2357043 11.11.2016 15:55:33
Bea, na początku małżeństwa, gdy Renato coś tam mamrotał, Anka pytała , czy kocha ją czy jej usługi. On wtedy niewiele rozumiał po polsku i długo ją przedstawiał lub mówił o niej " Anja, moja usugi ". lol
A ona , gdy była wściekła mówiła " Renata ".
pan zielony



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2357044 11.11.2016 15:58:50
    Syringa pisze:

    O, Matko, to zaszalałaś, pokazałaś mu zdjęcia! lol

    Cóż, niektórzy potrafią, bo chca, bo mają ambicję, inni nie chcą i wtedy nic nie pomoże, choćby byli uzdolnieni w gotowaniu i gibcy jak gazela by móc świetnie posprzątać...
    Pewien facet oczko powiedział mi, że po rozwodzie tak mu pewne drobne zdarzenie wjechało na ambicję, że postanowił nauczyć sie wszystkiego, a przede wszystkim gotowania i prasowania. Kupił podreczniki gotowania, książki o prowadzeniu domu, poczytał, zastosował i ..."po sprawie", jak to ujął. Można? Można lol oczko


No można - moj dziadek pracował na dwa etaty, a oprócz tego prowadził dom - babcia całe życie chorowała na depresję, kiedy miała lepsze okresy robiła obiady i czasem sprzątała - tak było za mojego dzieciństwa, natomiast za dzieciństwa jej dzieci nie, częściowo sytuację ratowała dochodząca służąca, ale gros robił sam. Babcia nigdy nie zrobiła świąt - wszystkich potraw świątecznych nauczył mnie dziadek, podobnie jak pieczenia ciast i robienia przetworów. Nawet ojciec mój wyrodny co miał za skórą to miał, ale nieraz obiady nam gotował i w domu sprzątał, a teraz podobno jak ma dzieci w wieku swoich wnuków na wychowaniu to samodzielnie dom prowadzi, zatem można niezależnie od charakteru. Ważniejsze są chyba okoliczności, jak kto nie ma przymusu, to uczyć się nie będzie - R. na przykład nie gotuje, bo nigdy nie musiał (jak mieszkał sam to jechał na ryżu i parówkach), ale mam pewność, że gdyby mnie szlag trafił, to by się nauczył aniołek

Rzeczywiście za oknem jakaś fatalność, przez moment nawet myslałam, ze śnieg pada, ale włożyłam okulary i się okazało, że to tylko tynk z fasady taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2357047 11.11.2016 16:04:30
Ja jak głupek krzyknęłam w lipcu odkrywczo " chyba pada śnieg ". Sąsiad palił ognisko śmieciowe i latały małe, białe płatki spalonych gazet. Zza szyb wyglądały jak śnieg. diabeł



Zapraszam odważnych mariaewa.
Reklama



Rozmowy przy kawie (33)
T#446396
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!