Kompostownik

Rozmowy przy kawie (33)
T#446396
Facebook
Reklama



elakuznicom
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
#2356853 11.11.2016 09:18:04
Dzień dobry
Misiu doczytałam dzisiaj o Dominiku , przytulam , wyżalaj się , będzie CI lżej ..
Basiu dasz radę i z 10 , ja to mam "stracha" jak mi przyjdzie oprogramowanie zmienić , będę na korepetycje do Ciebie jeździć zawstydzony
Dorotko myślałam że to zdjęcie na przypomnienie wiosny
Zuziu jaką masz fajna zimę ..wypoczywaj zatem , w "zmarzlinie" pokopać się nie da..



pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Syringa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2356856 11.11.2016 09:19:11
Zima... zakręcony Tfu! diabeł
Bogusia
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2356857 11.11.2016 09:26:56
Zuziu więcej takich fotek poproszępan zielony zima cacy, ale tylko do Bożego Narodzenia, a potem już tylko wiosna hahaoczko



Rękodzieła Bogusi
paputowy_dom
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2356861 11.11.2016 09:38:33
Bry
Zuziawsiadam razem z Pati w pociąg i jedziemy do Was (kicia jest?). Nie lubię takiej dupowatej pogody.
Niech już zima nastanie a nie takie niewiadomoco.
Smutne wieści o Cohenie.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
Barabella
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2356863 11.11.2016 09:42:18
Bardzo smutne.......



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Syringa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2356865 11.11.2016 09:46:53
Paputku, wystarczy, że pojedziesz do Karpacza, znacznie bardziej biało niż u Zuzi.
(Tfu! diabeł oczko )
mariaewa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Między S a K .
#2356866 11.11.2016 09:49:42
Zima wszędzie ? By to ślak- jak mówi moja ukochana kicia domowa. pan zielony
Ja po wczorajszym uniesieniu , w nocy zapłaciłam za bieganie po schodach z ciężarami.
Zbuntował się pocięty brzusio i całą noc szukałam pozycji aby nie bolał. Nie ma takiej pozycji .diabeł
Dzisiaj boli przy oddychaniu, na bezdechu i w każdej pozycji. Trzeba przeczekać.
Leonard. Jego " Dance me to the end of love " będzie ostatnią nutą, gdy będę płonąć ostatecznie.
Albo " Looking for the summer " Chrisa Rea. Jeszcze nie zdecydowałam .pan zielony
Czytam, że Podlasie pozbawione prądu. Ale Zuzia na pewno ma.
Ja będę mieć zdrowotną " cofkę " ale Wam życzę w pełni wykorzystanego dnia.



Zapraszam odważnych mariaewa.
klarysa
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2356870 11.11.2016 10:02:23
Witam.
Za oknem widoki zimowe jak u Zuzy.
Dziękuję za kawkę i dobrą muzyczkę.

Dzisiaj z Młodym jadę na kinderbal, więc popołudnie zagospodarowane.
Gospodarz mieszka w środku lasu, więc przy okazji planuję połazić z aparatem.

Basiu, zuch jesteś i kawa jaka elegancka.

Pati, pokażesz stół? Niby mam w kuchni nowy i pasujący do reszty (zmieniłam blat), ale marzy mi się taki stary, wiejski, drewniany...nadgryziony zębem czasu. mam taki w...miejscowej restauracji.

Mesiu, odpocznij i może pozwól się obsługiwać.

Bogusiu, korzystaj z wolnego...Może świąteczne sweterki dla wnusiów...



Pozdrawiam.
Justyna
aniamania
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Mazowsze
#2356882 11.11.2016 10:36:51
Doberek śnieżny!

Nareszcie i u mnie trochę pobieliło ziemię, od razu świat ładniejszybardzo szczęśliwy

Odszedł mój ulubiony Leonard Cohen smutnysmutnysmutny. Słuchałam go przez lata i zawsze czułam jakiś niedosyt, zawsze mi było mało Jego głosu.

Odszedł też polski aktor Jerzy Cnota.



Pozdrawiam, Ania
EwaM
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2356884 11.11.2016 10:42:05
No właśnie, Któryś z autorów użył kiedyś określenia "rodzinna słomianka"; gotowanie, pranie, sprzątanie, usuwanie pyłków spod nóg... Na Boga, Mesiu! Daj se luz! Że wracają zmęczeni z pracy, czy Ty wracałaś wypoczęta, rześka i radosna jak stado prosiątek w kałuży? Pozwól sobie pomóc, bo bólem trudno się cieszyć, zdecydowanie lepiej rodziną. Jesteś mądrą dziewczynką, potrafisz przeprowadzić zmiany tak, że nawet nie zauważą. TYLKO CHCIEJ!
To pisałam ja, jędza.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
Reklama



lora
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 2
#2356888 11.11.2016 10:51:06
Dzień dobry! za oknem niby biało, ale nie tak jak u Zuzi.
Kawę w takiej filiżance bardzo smakuje aniołek
Dominik lepiej czuje się, sza żeby nie zapeszyć jak to zwykle bywa nereczki u leżacych czasami dają o sobie znać.

Zuza masz rację jestem może czasami za mało asertywna jeżeli chodzi o moje sprawy. A wogóle to tak z przymrużeniem oka patrzą na moje działania a i przyzwyczajeni... mama da sobie radę. Już zadziałałam i w poniedziałek magik rodzinny do kompa przyjedzie i zrobi porządek do końca.

Pati o jeszcze Tobie z taką duperelą będę zawracać głowę cmok , cmok, chyba że szwagierek nawali, sadzę że nie.aniołekzawsze jest oki.

Basiu masz rację jak na fakturze jest W10 to niech zrobią . Ja po tej renowacji mam znowu W7 i niech tak zostanie a już miałam W10.

Mesiu he, he nie daj się "przyganiał garnek garnkowi"aniołek

Justynko powodzenia w cykaniu aniołek

Bogusiu gdzieś coś czytałam a pokażesz co już zrobiłaś?

Elucmok
Paputku cmok.

Ciekawe czy Anitęzasypało.

Aśkaa gdzie Ty?
Bukiecik zostawiam zrobiony tuż przed śniegiem stoi sobie na stole.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Dorotko co prawda Twoje stokrotki milsze dla oka.aniołek
A zapomniałam napisać skończyłam kłuć sie w brzucho a było to 30razy i dziś chyba łyknę na tę
okoliczność naleweczki he, he.
wpis edytowany 11.11.2016 10:56:50




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
mariaewa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Między S a K .
Ilość edycji wpisu: 1
#2356889 11.11.2016 10:55:54
Jędzo kochana, to ja zapominam , że nie jestem nieśmiertelna.
Teraz mam luzy, bo młody poza domem, L ciągle w pracy a Młoda ogarnia malutka.
Po prostu ucieszyłam się, że kilka dni wszyscy będą i jak to w nirvanie , żle obliczyłam siły.
Dzisiaj sobie poleżę zwinięta w kłębuszek. A raczej w kłąb. pan zielony
Mam zaległości w czytaniu, jak znalazł. pan zielony
wpis edytowany 11.11.2016 10:57:32



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2356894 11.11.2016 11:07:41
Mesiu, wiem, że przy Twoim charakterze to nienaturalne, ale masz duże poczucie humoru, więc...mogłabyś tak dla jaj przez parę dni poodgrywać matronę polegującą w łożu z globusem i przyjmującą hołdy przerażonej rodziny? Twój organizm by odpoczął, Ty byś miała rozrywkę, a do rodziny dotarłoby, że nie jesteś superwoman?aniołek Jak Ciebie czytam, to widzę lokomotywę Tomka ze znienawidzonej przeze mnie bajki, którą Flo w dzieciństwie uwielbiała - lokomotywa Tomek musiała być użyteczna, budziła się z rana i łapała doła, jeśli nie miała nic do roboty, przy czym robota musiała być pozyteczna i robiąca dobrze innymtaki dziwny To, ze jesteś na emeryturze i teoretycznie masz więcej czasu nie musi oznaczać, że masz się zasługiwać urbi et orbi i udowadniać światu, że jesteś pożyteczna. Myślisz, że gdyby - odpukać - złożyła Cię choroba, to rodzina by się obraziła albo Cię zezłomowała? Naprawdę uważam, że za dobrze mają - nie chwaląc się, ale ja ogarniam wszystko sama, męża mam z dobiegu, mamę daleko i żyję - nie jestem może super lekarzem czy kims ważnym ale zawodowo też pracuję dość ciężko i nie zwalnia mnie to od wykonywania innych obowiązków, więc to naprawdę jest wykonalne - mówię o Twoich młodych. Wracają zmęczeni z pracy? Bywa, Ty w tym czasie też paznokci nie malowałaś, a nawet jeśli, to przecież wcześniej ogarniałaś i pracę i dom i wychowanie syna, więc uwierz w młodych, że też dadzą radę.

Koniec kazania, idę lazanię robić - u nas normalny obiad to święto, więc dziś pobawię się w Mesię, niech mają i po rękach całują, że mi się chciało taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Barabella
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2356905 11.11.2016 11:37:21
Ja przynajmniej mam kuchnię nieczynną, więc na szybko coś wymodzę pan zielony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
EwaM
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2356910 11.11.2016 11:44:39
    EwaM pisze:

      mariaewa pisze:

      Jędzo kochana, to ja zapominam , że nie jestem nieśmiertelna.
      Teraz mam luzy, bo młody poza domem, L ciągle w pracy a Młoda ogarnia malutka.
      Po prostu ucieszyłam się, że kilka dni wszyscy będą i jak to w nirvanie , żle obliczyłam siły.
      Dzisiaj sobie poleżę zwinięta w kłębuszek. A raczej w kłąb. pan zielony
      Mam zaległości w czytaniu, jak znalazł. pan zielony
    Młody wróci do domu, L będzie potrzebował dojeść, dospać, tudzież czystych gaci oraz koszul, a malutek już nie jest taki malutki. Ośmioletnie dziecko jest w stanie naobierać kartofli na obiad dla całej rodziny, albo obrać i pokroić warzywa bez ryzyka popełnienia seppuku, codziennie. Może młoda poczułaby się bardziej u siebie, gdyby więcej zaangażowała się w kierat? Wiem po sobie, że branie jest $%&%#$%^&*, kiedy człowiek jest przyzwyczajony do dawania, ale może spraw sobie gustowny tron i wprawiaj się do roli Królowej Matki.

    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




wątek
i tutaj
smutna piosenka
EwaM
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2356915 11.11.2016 11:52:52
No może nie aż tak pan zielony



wątek
i tutaj
smutna piosenka
mariaewa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Między S a K .
#2356932 11.11.2016 12:06:42
Jak Wasz dostęp do internetu ? U mnie znów się obija. diabeł
Ja dzisiaj właśnie króluję, Trójka kołysze mnie Cohenem, ulubiony autor popełnił 4 część powieści - rzeki, tylko jakiś oficjel mówi w przerwach, kto wywalczył diabeł wolność.
Niech zeżre własny jęzor, co z tymi ludżmi ?
Pada drobny śnieżek, psy mają dolegliwości , które nie pozwalają wyjść na siku. diabeł
A z kota mam cieplutki, mruczący, lekko śmierdzący rybą kołnierz. bardzo szczęśliwy
Ciekawe ile wytrzymam w tym relaksie. lol



Zapraszam odważnych mariaewa.
aniamania
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Mazowsze
#2356934 11.11.2016 12:07:52
Taki wewnętrzny bunt przechodzi wiele kobiet. Wiele razy obiecywałam sobie w duchu, że zostawię na jakiś czas to wszystko. Niech młodzi sami gotują, piorą, sprzątają itd., ale serce matki nie zawsze idzie w parze z rozumem.
Idąc do szpitala zakazałam mojej Mamie dokarmiania dzieciątek i Babcia dzielnie wytrzymała 9(!) dni, potem nagotowała gar grochówki z grzankami i nakarmiła młode dzioby, które podczas nieobecności matki żywiły się zapiekankami z Biedry lub parówkami na gorąco.



Pozdrawiam, Ania
Syringa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
#2356937 11.11.2016 12:09:50
Właśnie, Matko! Dziewczyny mi to z ust (klawiatury) wyjęły. Juz miałam to pisac, ale musiałam pójść do sąsiadki, a potem byłam z psiakami na spacerze, więc piszą teraz.
Mateczko, wyluzuj! Piszesz Dziewczynom (bo akurat mnie to zupełnie nie dotyczy), żeby potrafiły sobie odpuścić, nie starały sie swoim kosztem byc doskonałymi gospodyniami, matkami, kucharkami, a sama za chwile robisz dokładnie to, przed czym przestrzegasz innych. Hm, przypadek? oczko Może troche mowisz do siebie, tylko, jak to mówią niektórzy psychologowie, świadomość nie chce współpracowac z podświadomością... oczko Podświadomie wiesz, że powinnać wyluzować, ale świadomie nadal dążysz do jakiegoś wyimaginowanego ideału pytajnik
Ucieszyłas się, że wszyscy będa w domu? Fajnie, trza bylo ugotowac jedną wybraną potrawę, a resztę odpuścić albo kupić coś gotowego, albo poprosić innych, żeby pomogli przy gotowaniu, albo żeby sami ugotowali.
W końcu wspolne gotowanie to tez świetny sposób na spędzenia razem tego czasu.
A, zapomniałam, nie da sie, bo pokoj dzienny i jadalnia sa na wysokim patrerze, a kuchnia w piwnicy... pan zielony No, tak, bo kuchnia "musi" być w piwnicy i "naprawde inaczej nie da sie tego rowiązać", żeby Mesia siedziała w tej piwnicy sama i pichciła dziesięc potraw dziennie samotnie dla całej rodziny pan zielony
Mateczko, wybacz mi to dworowanie z Twoich "musi", ale naprawdę troszke sobie zasługujesz. Naprawdę.
Wiem, że "dobre rady" to sobie można włożyć w ... ale co tam, najwyżej dostane memtalnie w łeb za wściubianie nochala w nie swój interes... Wiesz, Twoja pokrętna (pardon) logika, że kuchnia "musi" być w piwnicy, a jadalnia i pokój dzienny "muszą" być na parterze, nigdy nijak do mnie nie przemówiły. No, sorry, ale to jest raczej nonsens (jeszcze raz pardon), żebyś ganiała ze wszystkim po schodach. Logiczne jest, żeby kuchnia i jadalnia były jak najbliżej siebie. A obecnie w ogóle najczęściej łączy sie kuchnię, jadalnię i pokój dzienny w jedną wspólną otwartą przestrzeń. I wcale nie chodzi o modę, ale o to, że to sie naprawde dobrze sprawdza, bo wtedy te wszystkie czynności mozna wykonywać niejako "jednoczesnie" i co ważne, wspólnie z cała rodziną.
Matko, nie wiem, czy w Twoim domu sie da, ale jesli moge miec jakiś pomysł, to proponowałabym wyburzyc ścianę między tym "pokojem śniadaniowym" (co Ci przyszło do głowy?! zakręcony lol ) a salono-jadalnią i urządzić duże pomieszczenie dzienno-kuchenne, ktore wydaje sie oczywiste w tym miejscu. Po pierwsze nie byłoby tego koszmarnego noszenia wszystkiego po schodach, po drugie to, co dzieje sie w kuchni byłoby częścia życia codziennego wszystkich domowiników, nie byłabyś tez oddzielona od reszty rodziny podczas gotowania, po kolejne, w takim układzie o wiele łatwiej byłoby poprosić, zachecić (zmusić? oczko ) do pomocy innych członków rodziny. No i najwazniejsze, możliwe byloby właśnie wspólne robienie posiłków, ktore w końcu też może być dla wszystkich rozrywką. Zamiast siedziec i czekać, az Ty im zrobisz i podasz mogliby w tym wolnym czasie razem cos popichcic pod Twoi kierownictwem... Wszystkim dobrze by zrobiło, a Ty nie byłabyś przeciążona.
No i w ogóle częściej używaj słów : "Wiecie co, nie mam na to siły, zróbcie to sami, a ja położe sie na chwilę" wesoły


Mam racje, Dziewczyny?



survivor26
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2356944 11.11.2016 12:22:04
    Syringa pisze:

    "Wiecie co, nie mam na to siły, zróbcie to sami, a ja położe sie na chwilę" wesoły



Amen! Jestem matką jaką jestem, ale tego moje dziewczyny są nauczone od małego - jak wszystkie dzieci mają zapędy egoistyczne i najchętniej by miały wszystko pod nos podane - jak mam czas i siły to owszem podaję, ale jak nie mam, to mówię, że nie i albo zrobisz sobie pić/kanapkę sama, albo nie będziesz ich miała, bo ja nie mogę/nie mam siły/nie mam ochoty - tak, mówię także czasem, że nie mam ochoty, bo jestem takim samym człowiekiem jak one, one mogą nie mieć ochoty na sprzątanie, ale ja też mogę nie mieć. Mój organizm funkcjonuje specyficznie, tzn. koło 14 wygasa mi całkowicie energia, ze względu na konieczność przywiezienia dzieci muszę to zwalczać, ale jeśli tylko mogę, to przywożę i kładę się na godzinę i one wiedzą, że nie ma bata, matka położyć się musi i darcie się jej nad głową nic nie pomoże, może co najwyżej wywołać darcie zwrotne matki i liczne reperkusje (zwykle pozostające w sferze gróźb aniołek ) Skoro zatem 8 i 4-latka mogą zaakceptować takie zasady, choć nie do końca jeszcze są w stanie je zrozumieć, to dziecko nieco od nich starsze oraz młodzi dorośli tym bardziej mogą, nie? aniołek

Basiu maluje się już kuchnia?aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!