Kompostownik

Rozmowy przy kawie (28)
T#441513
Facebook
Reklama



mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2317691 08.08.2016 21:51:29
Dobrze zrozumiałam, mimo tego ekscytującego zajęcia. Przyjechali we dwójkę, dojechali w trójkę. Czyli suma się zgadza. zawstydzony Zuziu, jak dobrze,że go wzieliście. jęzor



Zapraszam odważnych mariaewa.
Beatrice poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Szczecin
#2317742 08.08.2016 22:30:58
Zuziu ja wiem, że jesteście zmęczeni drogą i może już śpisz, ale co dalej z psiną?????



Kiedyś będę miała....marzenie Beaty
Mini, mini..mini Beaty
aguskag poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#2317765 08.08.2016 23:15:50
Pati wesoły
Ja już jednego psiaka znalezionego na parkingu przy drodze adoptowałam i kota z warszawskiego osiedla, teraz to mogę jedynie kurczaka na rosół przygarnąć pan zielony

Marioewo, "Kajtkowych przygód" nie czytałaś? Tyle ekscytujących przygód Cię czeka do wiosny, a Ty chcesz go oddać?
Psinka piękna, widziałam fotki Małgosi. Ale skoro już pojechał z Zuzią, to może lepiej usunąć ogłoszenie, bo jeszcze się właściciel niechcący znajdzie... oczko
wpis edytowany 08.08.2016 23:16:20



Pozdrawiam Aga
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2317776 08.08.2016 23:51:38
Aga, błagam. Nie pamiętam wszystkiego z życia państwa Orczyków, ale moje orczyki przynoszą wszystko, a potem beztrosko wyjeżdzają, pracują, znikają.Myślę, że osoby mające doświadczenie, pomogą bociankowi odzyskać sprawność, samą chęcią czy dobrym sercem wiele nie zdziałam. Mogę uczynić z niego kalekę na zawsze.
Mam dwa psy, kota, jesienią wprowadzą się jeże. Jestem uwiązana przez zwierzęta w domu. Traktuję je jak dzieci, więc mam tyle, iloma mogę się dobrze i uczciwie zająć. I na ile mam finanse na utrzymanie i ewentualne leczenie. Nie jestem egoistką ani beztroską optymistką ale realistką. płacze



Zapraszam odważnych mariaewa.
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2317788 09.08.2016 00:55:15
Nie mam konta na Fb i nie widziałam fotek pieska. Małgosiu możesz pokazać go u nas? Pięknie, że Zuza z W. zaopiekowali się nim (ukłony dla Was) ale piesek pewnie strasznie to przeżywa. Żal mi go i nie wiem czy wściekać się na właścicieli, że go lekkomyślnie nie zabezpieczyli czy może odsądzać ich od czci i wiary za celowe porzucenie.

Miśka, wyleczyć poranionego dużego ptaka w domu byłoby niezłym wyczynem ale zawsze lepiej szukać profesjonalnej pomocy. Cały problem w tym, gdzie takiej pomocy szukać. Dolina Charlotty to przygarnięcie dobrowolne a ciekawa jestem kto jest zobligowany instytucjonalnie do zajęcia się takim przypadkiem. Może W. będzie wiedział albo Google Ci podpowie.

Zuza dziękuję za informację o dotarciu do domu i przesyłam Wam serdeczne całusy za Wasze wielkie serca.

Beatko cieszę się razem z Tobą, że ominęła Cię ta niewdzięczna praca. Trzymaj tak dalej z forumową aktywnością. Za nią masz gorące uściski.



pozdrawiam, Janina
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2317791 09.08.2016 01:09:18
Janeczko, przy Technikum Leśnym w Warcinie jest ośrodek rehabilitujący ptaki drapieżne. Co prawda są wakacje, ale nie przypuszczam, by chore ptaki gdzieś wyjechały. Jutro tam zadzwonię, by upewnić się, czy zrobić prześwietlenie tego skrzydła. Przypuszczam,że bociek jest porażony prądem, często widzę gołębie w takim stanie. Rokowania nie są pomyślne, być może konieczna będzie amputacja. Traktuję sprawę poważnie i uczciwie, zatem nie może być mowy o próbie samodzielnego podjęcia decyzji. Dzieci zawiozą go , gdzie będzie trzeba i sprawdzą warunki.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2317794 09.08.2016 01:27:32
[ME) poznałam Cię troszeczkę i wiem, że zrobisz więcej niż należy. Trzymam kciuki za boćka i życzę Ci jak najmniej stresu z nim związanego.



pozdrawiam, Janina
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2317798 09.08.2016 01:38:12
    Lusia pisze:

    Mam dla Janeczki kilka zdjęć mydlnicy lekarskiej, może to roślina, o którą mnie pytała. Zdjęcia zrobiłam w drodze ze zlotu, w okolicach Strzyżyna Słupskiego.



    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Lusiu jesteś moim guru od roślin dziko rosnących! Tak, to właśnie ta roślinka. Jest cudna. Na Dolnym Śląsku, w moich okolicach, takich nie widziałam. Bardzo, bardzo Ci dziękuję za identyfikację.



pozdrawiam, Janina
mama101 poziom 5
Lokalizacja: TSA
Ilość edycji wpisu: 1
#2317823 09.08.2016 07:10:25
Witam w piękny wtorkowy poranek.

Stawiam kawę, herbatę, kakao itp.

Dziś czeka mnie ogarnięcie nadprodukcji pomidorowej. Sos boloński zrobiony, a po pierwszej próbie sos paprykowy wyszedł pycha i przymierzam się do ketchupu. Jest tylko jeden problem, odkąd mam w domu studentkę zabrakło małych słoiczków. Traktowane dotąd po macoszemu teraz są na wagę złota i muszę uzupełnić zapasy. taki dziwny
wpis edytowany 09.08.2016 07:11:43



Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2317832 09.08.2016 07:38:14
    mama101 pisze:

    Witam w piękny wtorkowy poranek.

    Stawiam kawę, herbatę, kakao itp.

    Dziś czeka mnie ogarnięcie nadprodukcji pomidorowej. Sos boloński zrobiony, a po pierwszej próbie sos paprykowy wyszedł pycha i przymierzam się do ketchupu. Jest tylko jeden problem, odkąd mam w domu studentkę zabrakło małych słoiczków. Traktowane dotąd po macoszemu teraz są na wagę złota i muszę uzupełnić zapasy. taki dziwny


Pozostaje kupić gotowy przecier, wywalić jako niegodny spożycia i ponownie napełnić słoiczki produktem własnym aniołek U mnie pomidory oczywiście, jak co roku, zaczyna żreć zaraza, więc muszę na bazarek, bo przez emocje wakacyjne prawie bym zapomniała, że to już czas na robienie przecierów zawstydzony

Ciężko się wstaje rankiem po tak cudnym przedłużonym weekendzie, zwłaszcza jak robota czeka, ale trzeba się wdrażać, bo na horyzoncie coraz wyraźniej majaczy widmo roku szkolnego....nic to, jeszcze 15 lat i dzieci pokończą szkoły i będzie pięknielol Jeszcze cięzej siadać do roboty, jak się ma przed oczami przecudny ogród Małgosi i chciałoby się natychmiast gnać do swojego - nawet R., który zasadniczo przedkłada piękno obiektów technicznych nad naturalne był pod wrażeniem i dał się wciągnąc w planowanie plagiatu Małgosinej ruinki u nas w ogrodziewesoły



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2317838 09.08.2016 07:54:27
Szybka kawa i do pracy smutny a tak baardzo mi się nie chce... Nie mam jednak wyboru. Zostawiam włączony ekspres, jakby kto miał ochotę i znikam. Po po pracy zaraz idę na TKB, bo występują Hiszpanie. Wczorajsi Ukraińcy i Meksykanie byli rewelacyjni bardzo szczęśliwy



Ani Ogród w dolinie matrix
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
#2317847 09.08.2016 08:02:09
Witajcie ciepło. Asiu- a ten sos boloński to jak?



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Marginetka poziom 4
#2317854 09.08.2016 08:29:07
Dzień dobry.
Częstuję się kawą, ciężko mi się dobudzić a od ponad godziny jestem już w pracy.

Widziałam pieska na Małgosinym fb, wspaniale, pewnie już wie, że trafił mu się złoty los wesoły.
Niektórzy wiedzą, że oprócz swojego domowego cycocha mam jeszcze dwie znajdy, jedną odratowaną ze skrajnego wygłodzenia i wycieńczenia. Zośka, bo o niej mowa daje nam tyle psiej miłości, że to jest nie do ogarnięcia...

Trzymam kciuki za bocianka. Dziadek wspominał mi kiedyś, że raz jesienią młody bociek został i mieszkał całą zimę w chlewiku. Jadł to co akurat miały zwierzęta, w stodole nie było jednej myszy wesoły. W następnym roku odleciał.

Przerobiłam już ogórki, mam ponad 100 przecierów pomidorowych, kilkanaście litrów bazy (duszone pomidory z cukinią i papryką), dżemy z cukinii, malin... kusicie sosami i chyba popełnię.
Może mi się uda wstawić zdjęcia to się pochwalę co przerabiam wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Paputku, jak tam Twoje pomidorki? U mnie zatrzęsienie malinowych.

zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2317855 09.08.2016 08:34:32
Dzień dobry!
Kochani, wczoraj padliśmy po powrocie, choć trzeba było mieć jedno oko otwarte i obserwować, jak się aklimatyzuje nowy członek rodziny. Kredka się ucieszyła jak nie wiem co wesoły Kicia strzeliła focha jak stąd do Władywostoku.
Pies jest zupełnie domowy, ma normalne odruchy, nie widać, żeby miał jakieś ślady złego traktowania (na ciele i na umyśle). Ułożył się w gąbczaku na noc i spał grzecznie. Je praktycznie wszystko z wyjątkiem suchej karmy. Jedna wada: obsikuje wszystkie kąty... Dziś idziemy do lekarza.
Planujemy przewieźć go do mamy W. jak już będzie po wszystkich niezbędnych zabiegach, która od dawna wspominała coś o piesku. Zostawał u niej od czasu do czasu pies siostry W. i stąd jej pomysł na towarzysza.
No na razie w skrócie na temat psa.
A na temat zlotu to z uwagi na fakt, że wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem tych dwóch dni spędzonych w towarzystwie świetnych ludzi i po dachem niezwykłych gospodarzy, wiele na razie nie powiem.
Ale takiej pary jak Małgosia i jej R. to ze świecą szukać!

No a teraz - do roboty...



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
mama101 poziom 5
Lokalizacja: TSA
#2317862 09.08.2016 08:44:25
Bożenko przepis na sos dodałam odpowiednim dziale.



Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2317864 09.08.2016 08:48:11
Dzień dobry! miga światło powtórka z wczorajszego dnia , zaraz wyłączą .
Do potem.,




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2317865 09.08.2016 08:54:37
Zuza! Zuzia kochana, pomóż!
Zachorowało nam zwierzę gospodarskie kozą zwane. Weta wsiowego od bydła wszelakiego wezwalim coby ukrócić jej cierpienia, jej płacz, a co za tym idzie nasz.
Usłyszeliśmy że się nie usypia tylko na ubój.
Nikt mi tego nie zrobi ,ona ma swój wiek i nie nadaje się do niczego.
Dał jej jakieś zastrzyki, na parę godzin się poprawiło na tyle że zjadła i wodę piła.
Nadal nie wstaje.
Płacze, wyje, krzyczy. ...

Ja chora od tego jestem, Krzychu nieprzytomny, ona cierpi a wet nie chce nam pomóc.
Zuzia, jak to jest?
Co robić? ????



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2317866 09.08.2016 08:55:17
Witam.
Kawę dostawiam.
Wczoraj cały dzień ryłam, więc nie doczytałam o boćku i psiniezdziwiony.
Proroctwa Pati, że teraz na nas kolej, trochę przerażające. Biorąc pod uwagę naszą menażerię-trafi się nam słoniatkopan zielony.

Marioewo, wiem, że kiedyś dyrektor zoo w Oliwie wypowiadał się, że to do nich trafiają chore boćki...Ale czy tak z urzędu? Bocian niby swój, a jednak trochę egzotyk.

Idę zmieniać ogród(czytaj plewić i ciąć), a potem z psem do strzyżenia.



Pozdrawiam.
Justyna
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2317867 09.08.2016 09:02:38
Bocianek grasuje w ogrodzie, wystraszył nawet panoszące się sroki. Za godzinę wyrusza do ośrodka, który znależli młodzi i gdzie uzgodnili jego pobyt. Nastąpił rozłam rodzinny. Mąż chce zatrzymać bociana i leczyć go na miejscu. Na pytanie, czy będzie go zabierał do pracy , w razie czego....zrozumiał problem. Wnuczek dołączył do dziadka i też nie chce ptaka oddać, ale również nie może zadeklarować , że będzie miał dla niego czas.
Ja rzuciłam pomysł, by każdy z nas dołączył do bocianka 100zł, jako posag. Uzbierało się 500+, więc z gołym dziobem go nie puścimy. Nie musi jechać na rtg, w ośrodku jest niezbędny do pracy z ptakami sprzęt.
Możemy również wspierać finansowo jego pobyt [ tak myślę, że się nie obrażą za propozycję ].



Zapraszam odważnych mariaewa.
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2317873 09.08.2016 09:25:29
Dołączam się do kawusi i nerwusia mam od dawna, bo mężuś autka nie kupił, bo........dziad jeden nie może się zdecydować taki dziwny ...jak by to była nowa torebka, albo buty, to bym zrozumiała, ale samochód?? taki dziwny przecież to nie może być trudne, podoba się, więc kupuję, ale nie taki dziwny musi przeglądać do północy codziennie giełdy, prywatne oferty, komisy, sklepy chyba też, bo coś o nowym przebąkuje, a ja jestem przez tego facecika uziemiona, bo zabiera mi moje autko i pupę nim wozi, a ja dźwigam zakupy jak durna jaka taki dziwny

Ale są też i dobre chwile, serio, bo w niedzielę mężuś zabrał mnie łaskawie do lasu, żebym się wyhasałam wybiegała i lasem nacieszyłazmieszany no tak mi było dobrze w tym lesie, że przez resztę niedzieli nie trułam facecikowi d...y no i grzybków nazbieraliśmy też przy okazji pan zielony

Idę się utopić w trzeciej kawie, bo jakaś byle jaka jestem, może mi odwala na mózgu, albo co?? taki dziwny



Rękodzieła Bogusi
Reklama



Rozmowy przy kawie (28)
T#441513
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!