Witam w piękny wtorkowy poranek.
Stawiam kawę, herbatę, kakao itp.
Dziś czeka mnie ogarnięcie nadprodukcji pomidorowej. Sos boloński zrobiony, a po pierwszej próbie sos paprykowy wyszedł pycha i przymierzam się do ketchupu. Jest tylko jeden problem, odkąd mam w domu studentkę zabrakło małych słoiczków. Traktowane dotąd po macoszemu teraz są na wagę złota i muszę uzupełnić zapasy.
Stawiam kawę, herbatę, kakao itp.
Dziś czeka mnie ogarnięcie nadprodukcji pomidorowej. Sos boloński zrobiony, a po pierwszej próbie sos paprykowy wyszedł pycha i przymierzam się do ketchupu. Jest tylko jeden problem, odkąd mam w domu studentkę zabrakło małych słoiczków. Traktowane dotąd po macoszemu teraz są na wagę złota i muszę uzupełnić zapasy.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE