Kompostownik

Rozmowy przy kawie (23)
T#435176
Facebook
Reklama



gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2264852 06.04.2016 12:31:09
Jestm i ja...ale ten post Patrycji na temat padania na gębę po ryciu w ogródku mnie również dotyczy.. nie mam sił!



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2264853 06.04.2016 12:31:22
Wyszłam i chyba na mnie ten deszcz czekał, aż nos za drzwi wystawię pan zielony Tak lunęło, że szybko beczki podstawialiśmy....

Bea moje dwie dębolistne też jeszcze suche..... Dzwoniłam wczoraj do Ewy-mewy, kazała nie ruszać.



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2264854 06.04.2016 12:31:44
Kasiu tak właśnie mam zamiar zrobić. Niech już mają sygnał, ze mam podejrzenia co do żywotności materiału.

Pat w nawiązaniu do tego, co Margolcia napisała: w radiu ostatnio był program na temat nadwrażliwości, okazuje się, że 20% populacji można zdefiniować jako nadwrażliwców, którzy mają kłopoty z dopasowaniem się do reszty. Ma to wiele dobrych stron: są wrażliwsi na muzykę, malarstwo etc, silniej odbierają takie wrażenia artystyczne, mówiąc ogólnie. Jasne, że działa to w druga stronę i trochę uprzykrza życie, ale na pewno nie jest to powodem, żeby traktować kogoś takiego jak dziwoląga czy odmieńca.

U nas nieco popadało, przynajmniej w centrum. Teraz chmury zlikwidowały słoneczko i chyba pogoda się odmieni. Wiadomo-weekend się zbliża diabeł



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2264885 06.04.2016 13:22:48
Margolciu i Kasiu dzięki za dobre słowa aniołek Co do psychiatry, rozważam, nie mówię zdecydowanie nie, tylko mam pewne obawy, żeby nas nie wciągnęli w machinę terapii z jednej strony (już raz to przerabiałam, jak idiotka przypadkowo pełniąca funkcję neurologa oznajmiła autorytarnie, że skoro Flo nie raczkuje, to jest opóźniona ruchowo i intelektualnie i nie ma szans na normalny rozwój...),a z drugiej to będzie trwać i trwać...a ja potrzebuję tylko rady - jak pomóc mojemu dziecku, żeby radziło sobie z innością, żeby umiało zapanować nad niszczącymi ją emocjami. To jest wściekle frustrujące dla niej, jak bez powodu zalewa się łzami, wystawia się na pośmiewisko i nie umie nad tym zapanować, a ja nie umiem jej pomóc zmieszany Teraz chodzimy do poradni państwowej, nie do szkoły, ale w tak małym miasteczku, jedno zazębia się z drugim, więc myslę też o znalezieniu prywatnego terapeuty w innym mieście...dobra starczy użalania się - jak mi źle, to staram się pamiętać o własnym ciężkim życiu szkolnym i niesamowitym poczuciu mocy, gdy po opuszczeniu szkoły (i zaleczeniu nerwicy lękowej, którą mi zafundowała) zrozumiałam, że teraz to oni wszyscy mogą mnie pocałować w du*** i mam nadzieję, że Flo też dojrzeje do tego etapu, a daj Boże, wcześniej niż ja aniołek

U nas też słoneczko wyszło...złe słoneczko, miało go nie być, bo ja do piątku jestem przy zleceniu uziemiona taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
grazynarosa poziom 4
#2264886 06.04.2016 13:22:57
Kasiu-Kania....kocyk od babci dostał, oczywiście jak szydełkowy, hihihih
ucałować mogę jedynie wirtualnie...do lipca,a szkoda bo taki fajny, i zaczyna "gadać" zdziwiony
Dziękuję za poradę Misi....zaraz zastosuję, bo szkoda kwiatuszków.
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2264906 06.04.2016 13:49:25
Pat , temat tak trudny, że musiałam przegryźć. Cóż , mam teoretycznie ASa w domu, choć pod ASa pasuje częściowo. Ale to takie cóś , co dużo w to wciskają. Też wrażliwiec niemożebny , no nie uduchowiony, wszak chłopak, nie młody Werter, ale rozterki podobne. Mi się trafiły dwie fajne babki po drodze , jedna poszła na urlop chorobowy,ale miała z nim zajęcia przez 2 lata , zdobyła jego zaufanie i potrafiła z nim rozmawiać i wiele mu wytłumaczyć trafnie. Druga to pani psycholog z poradni, też fajna babka, taka z wyczuciem i pomysłem.
Cóż pozostaje szukać, utwardzać dziewczynę i cierpieć, taki to los matki...
maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
Ilość edycji wpisu: 2
#2264984 06.04.2016 15:55:17
Witam,
Po wczorajszym ryciu na działce dzis ledwo żyję , a właściwie wiem że żyję , bo każdą kosteczkę czujępan zielony
Dziś przerwa , bo miałam inne pilne prace domowe., a zreszta pogoda niespecjalna więc śmiało odpuściłam areały.

Grażynko śliczny twój kwiatuszek , szkoda że tak rzadko możesz go widywać , bo fajnie jest obserwować każde zmiany u takiego maluszka
( ja swojego widzę raz na tydzień i zapewniam ,że za każdym razem odkrywam inne umiejętności)

Musimy jakoś zorganizować wyjazd do Mamy , bo sporo pilnych wiosennych robót jest tam do zrobienia , a za bardzo jesteśmy uziemieni tu na miejscu .
Najwyżej pojedziemy i sama tam zostanę na dłużej , ale nie wiem czy dam radę z tymi kamieniami sama powalczyć

Pati wspieram myślami i kciukami , bo nie potrafię w inny sposób pomóc, Mam nadzieję ,że znajdziecie dobrego pedagoga-psychologa- psychiatrę , który będzie umiał Wam pomóc , a nie olewać

    klarysa pisze:



    Gołąbków nikt nie ruszyłsmutny. A szkoda, pychota. Sama się pochwalę. Z młoda kapustka były..?

a nie prawda , zauważyłam i nawet pomyślałam : kurcze , a gdzie Ona młodą kapustę kupiła?pan zielony
i jak dzisiaj zobaczyłam w Tesco młoda kapustę , to od razu wzięłam i mamy na obiad pyszne gołąbki z młoda kapustąlol

------------------------------
dołączam zdjęcie aniołek może ktoś przyjdzie głodny i chapnie gołąbkapan zielony



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 06.04.2016 16:14:15



Moja wymarzona działka
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 2
#2264987 06.04.2016 16:08:53
Justynko i ja po cichu do gołąbków się przysiadłam bardzo szczęśliwy. Nie widziałaś, że jeden zniknął? oczko
Betinko ja także nie mam dziś siły i dlatego właśnie piszę. gdybym miała siłę, to bym pracowala bardzo szczęśliwy.
Basiu, no to nieźle musiało Was podlać, że aż beczki wytaszczyliście. Czy mi się wydaje czy to Tobie latem wyschła studnia zmieszany.
Zuziu, słyszałam, że pod koniec tygodnia ma się pogoda spaskudzić i weekend będzie chłodny.
Pat, sama wiesz co zrobić i kogo słuchać. Matczyna intuicja często się sprawdza. A czy nie jest tak, że wiele osób tutaj odstaje od normy i jednocześnie się w niej mieści? A co to jest norma? Czy nie jest tak, że Flo ma po prostu pecha w szkole do koleżanek? Pamiętam, jak niedługo po przeprowadzce sama pisałaś, że źle się czujesz wśród ludzi ze swojej wsi. Tylko, że Ty i masz ten komfort, że możesz się nie integrować, masz już tę odwagę, no i masz Kompost oczko a Flo nie ma wyboru i codziennie musi chodzić do szkoły i przez kilka godzin przebywać w towarzystwie dzieci, których nie dobrała sobie według upodobania.
Grażynko, podobny kocyk miał mój synek, gdy był mały. Takie kocyki z dzianiny są świetne.
Aniu, masz rację, matki zawsze mają o co się martwić.
Januszu, ja wiem, że trawa po drugiej stronie płotu jest zawsze bardziej zielona ale chodziło mi raczej o to, że wyobraziłam sobie Twój leniwy poranek, kiedy przeciągasz się niespiesznie, fajną żoneczkę odprawiasz z buziakiem na sporty, oglądasz piękne słońce za oknem i pozbawiony przyziemnych spraw typu śniadanie do szkoły dla dzieci, troski czy w tornistrze znalazły się wszystkie potrzebne rzeczy i czy naprawdę trzeba mieć aż trzy piórniki, bez konieczności zbierania rozrzuconych skarpet młodzieńców, bez wycierania zachlapanego lustra w łazience, bo młody najpierw włączył szczoteczkę a potem nałożył pastę, myślisz sobie, co ja dzisiaj będę robił...wiem, zamontuję sobie fontannę. I wtedy pomyślałam sobie, że masz fajnie bardzo szczęśliwy.
Marysiu, ja też liczę dziś kosteczki. Okazuje się, że sporo ich mam i mam też ścięgna bardzo szczęśliwy. Oooo, pojawił się gołąbek! Wygląda pysznie! Ja zrobiłam kapustę z mięsem jako danie jednogarnkowe, bo nie chciało mi się zawijać.
Bogusiu, co sobie kupiłaś? bardzo szczęśliwy
wpis edytowany 06.04.2016 16:39:22



Pozdrawiam Kasia
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2265005 06.04.2016 16:28:03
Przyjechałam z miasta wściekle głodna i spragniona, a tu proszę Marysia szczuje gołąbkami, a Janusz piwkiem i sokiem eeeee nie najadłam się tylko ośliniłam kochanka megopan zielony

Dzisiaj pierwszy raz w życiu wydałam kasę tylko i wyłącznie na siebiezdziwiony a sklepy z roślinkami omijałam szerokim łukiem hihi

Patuś czytam wszystko, co dotyczy Flo i życzę Wam żebyście znalazły dobrego lekarza, pedagoga, bo jak sobie pomyśle, że bajdelki już w tym roku pójdą do szkoły, to aż ciarki mi po plecach przełażą, bo dzisiejsza nauka to nie nauka, to jakiś obłęddiabeł



Rękodzieła Bogusi
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 2
#2265026 06.04.2016 17:52:53
Piękny dzionek a ja dziś w domciu przesiedziałam odpoczynek był he, he to znaczy sprzątałam .
Kasiu nie, nie remont tylko sprzątanko było wiesz jak to jest ogród to wtedy inne sprawy na bok idą a między czasie trzeba ugotować , nakarmić a i w cyrulika tez trzeba pobawić się.

Patina jednej opinii nie można opierać się , ostatnio bardzo modna stała się ta choroba.
A może trzeba pomyśleć o zmianie diety, uzupełnić pewnymi preparatami a nawet ziołami.
Gołąbki ooo kiedy ja robiłam he, he mniam.

Janusz piwko a soczek jest do niego ...to ja chętnie napije się. aniołek ja wiem że piwosze zaraz by powiedzieli że profanacja piwa he, he.

Aniu masz rację chyba główna płyta poszła w moim kompie po strzeleniu pioruna w słup elektryczny dwa lata temu.
wpis edytowany 06.04.2016 18:00:20




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2265083 06.04.2016 20:15:27
Nie jestem w stanie ustosunkować się do wszystkich postów. Zwyczajnie nie jestem w stanie poruszony raz, że nagadaliście sporo. A dwa, ledwo ruszam łapkami, a leżąc czuję w plecach dzisiejszy dzień taki dziwny Może tylko do Pati. Tylko spokojnie. Nie ma co panikować, denerwować się i tym samym dawać Flo sygnał, że coś nawet może być nie tak. Miałam to samo z Agunią. Tylko, że dodatkowo miała napadowe, silne bóle brzucha, podobne do objawów bólów przy zapaleniu wyrostka. Parę razy na wszelki wypadek byliśmy z nią w szpitalu na ostrym dyżurze. Badanie per rectum itp. Same niefajne rzeczy. Ostatecznie stanęło na stresie szkolnym. Opracowałam metodę przegadania wszystkiego. A zatem z wyprzedzeniem opowiadałam jej, co będzie w szkole, co będą robić, że będzie fajnie. Opowiadałam o innych dzieciach. Tłumaczyłam, że dzieci są różne, różnie się uczą, różne rzeczy lubią, w różne zabawy bawią, że nie musi bawić się z wszystkimi, nie musi być ulubioną koleżanką wszystkich. No i zawsze w zanadrzu miałam kredki i blok, bo jak włączała "syrenę" to okazało się, że rysowanie jest w stanie odwrócić jej uwagę od przedmiotu stresu. A z czasem zwyczajnie przywykła. Nigdy nie była super popularna, ale miała i ma swoje koleżanki. Radzi sobie na prawdę dobrze i jest na prawdę twarda (jak choćby uczą ostatnie jej doświadczenia). Słowem, bez paniki. Flo da sobie radę. Ma mądrą mamę i to moim zdanie wystarczy. Trzeba dać jej czas i obserwować.
A ja głupia tylko na chwilę wyszłam do ogrodu, bo zbierało się na deszcz. Deszcz ostatecznie nie padał, a ja obcięłam moją gigantyczną budleje, jakieś 70% róż i wszystkie hortensje poza jedną, o której na śmierć zapomniałam. Trzy kopiate taczki dziadostwa plus dwa wiadra - znowu do spalenia. Przygotowałam także śmieci, bo jutro odbierają, a po porządkach w garażu trochę się tego nazbierało. No i wróciłam 20 minut temu bardzo szczęśliwy



Ani Ogród w dolinie matrix
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2265089 06.04.2016 20:20:14
Kasiu to przynajmniej był powód do ich wyciągnięcia, bo napadało tyle, co kot napłakał.... pół centymetra w ziemi podlane zakręcony

Widzę, że szczęśliwość ogólna zapanowała na Kompoście aniołek Ja kończę o 20:00 i wtedy sił już nie mam na nic.... Jak zjem i odpocznę, to dopiero idę pod prysznic. To dopiero pięć dni takiego tyrańska.... zostały jeszcze dwa. W sobotę będę siać, więc to już sama przyjemność aniołek Dziś małżonek odkręcił zawór na polewaczkę. Węże podłączone aniołek Zacznę inwestować w hydrożel, bo na nowej fakturze za wodę, która dziś przyszła jest solidna podwyżka smutny Woda na dom (idąca w kanalizację) o 0,49 gr/1m3 wykrzyknik



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2265104 06.04.2016 20:35:33
Kasiu oj obkupiłam się oj obkupiłam, jak nigdy w życiulol a kupiłam ja sobie dziurawe dżinsy hihi tak tak dziurawe do adidasów, dżinsy rurki do balerinek, kurtkę dżinsową i kilka bluzek chyba ze 6 sztuk i swetro-płaszczyk i jeszcze kosmetyki na popękane naczynka aaaa i jeszcze bieliznę, czytaj barchany i to coś, co się zakłada na klatkę piersiową i szal pod szyjęlol mężuś śmiał się z tych dziurawych dżinsów, ale jak dziadkowi wytłumaczyłam, że teraz babunie takie noszą to się uspokoił hihi aaaa nawet nie zapytał ile kasy wydałam hihi pierwszy raz w życiu nie zapytałzdziwiony...może się boi?????oczko



Rękodzieła Bogusi
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
Ilość edycji Admina: 1
#2265161 06.04.2016 21:38:51
Bry.
Pati, może w jakiejś świetlicy terapeutycznej, o ile jest w większym mieście, znajdziesz kogoś kumatego?
Przekopałam dzisiaj jakieś dwa metry kwadratowe i zaczęłam rozglądać się za kimś wielkim, i silnym. Niestety, chyba wymarli.


Zamieściłam w pomocowym prośbę o rośliny dla ulubionej Wetki,


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

aniołek



wątek
i tutaj
smutna piosenka
elakuznicom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2265203 06.04.2016 22:46:59
    EwaM pisze:

    Bry.

    Zamieściłam w pomocowym prośbę o rośliny dla ulubionej Wetki, zajrzyjcie proszę


Ewcia a gdzie ten pomocowy ??? nie mam rozeznania w w wyszukiwaniu zawstydzony



pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2265238 07.04.2016 00:07:14
Przed południem padało ale tak byle jak. Za mokro na pracę w ogrodzie a za sucho dla gleby. Nie lubię takiego deszczu. Po południu trochę się przejaśniło i wyplewiłam zagonek truskawek. Kamień spadł mi z serca bo jeszcze parę dni i truskawki zostałyby zagłuszone przez chwasty. Później jeszcze wyzbierałam część liści ze skalniaka i wyplewiłam połowę jego powierzchni. Odzywają się jakieś stare korzenie perzu, Nie mogłam ich powyciągać a młodych źdźbeł mnóstwo. Ostatnie dwa lata perz pozwolił mi o sobie zapomnieć a tu nawrót żywotności. Skalniak jest usytuowany wokół brzozy i zostawiam roślinkom kołderkę z jej liści ale nienawidzę ich uprzątać wiosną. Pozostawić nie mogę bo zbite w szczelną pokrywę utrudniają roślinom wiosenne kiełkowanie.
Aha, podczas deszczu napiekłam kotletów mielonych. Część pójdzie do zamrażalnika i będą na szybki obiad przy ogrodowej pogodzie. Też mam ochotę na gołąbki.



pozdrawiam, Janina
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
Ilość edycji wpisu: 1
#2265257 07.04.2016 05:47:45
Bry! Spać od 5 nie mogę, więc wstałam do roboty, a zaraz pewnie wstaniecie, zatem kawa czeka aniołek

Dzięki za dobre słowa w sprawie moich dzieciowych dylematów - też mam szczerą nadzieję, że jakoś się poukłada...z Sarą pewnie nie będzie takich problemów, bo dobrze się adaptuje (ma tylko jeden problem - nie rozmawia z wychowawczyniami...wcale taki dziwny ).

Zmykam do pracy, do piątku mam przerąbane, więc staram się nie czytać o Waszych dokonaniach ogrodowych, żeby nie zazdrościć aniołek
wpis edytowany 07.04.2016 07:04:35



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2265259 07.04.2016 06:15:17


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Też nie śpię.... chyba już ze zmęczenia.... Do 7:00 muszę różności obrobić, a później w pole pan zielony Codzienne - poranna lista dla dwojga rozpisana, więc wyjścia nie ma aniołek Rusza wszystko jak głupie, forsycja pierwsza rozwinęła swoje kwiatuszki, więc dziś nowy sekator pójdzie w ruch. Jeszcze poczytam które ciąć, a które tylko kosmetycznie.... Ciągle nie jestem pewna tego tematu i pewnie krzywdę robię różycom...
wpis edytowany 07.04.2016 06:48:44



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2265268 07.04.2016 06:59:14
Dzień pochmurny a już kawusię dziewczynki nastawiały, więc spijam co najlepsze i dumam, co robić mama?

Pati Sara ma rację, że nie rozmawia z wychowawczyniami, co będą jej truć te .....oczko miłe i dobre panieoczko



Rękodzieła Bogusi
maliola poziom 6
Lokalizacja: Śląsk
#2265270 07.04.2016 07:05:07
Dzień dobry! Czytałam na bieżąco ale z pisaniem ciężko. Wstawać mi się nie chce, w firmie roboty po kokardę, przychodzę tak wyczerpania psychicznie, dobrze, że można na chwilę do ogródka. Ale ja bez planu żadnego bo jak tu planować jak czasu tak mało. W sobotę wyplewiłam najdłuższe rabatki, wczoraj i w poniedziałek posiałam co się dało, jakiś lekki deszczyk teraz pada ale tak jak pisze Janeczka za mało dla roślinek.

Basiu ze mnie ogrodniczki żadna, a i róże byle jakie więc w sobotę nie czekając na forsycje przycięłam intuicyjnie i zobaczymy co będzie.
Skrupulatności i systematyczności nieustannie zazdroszczę!

Pozdrawiam wszystkich i miłego dnia!



Pozdrawiam Ola

Ogrodowe marzenia Malioli wesoły
Reklama



Rozmowy przy kawie (23)
T#435176
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!