Kompostownik

Rozmowy przy kawie (19)
T#430644
Facebook
Reklama



kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
#2219031 28.12.2015 09:56:01
W pracy na razie zastój. Tak się staraliśmy, żeby pilne sprawy załatwić jeszcze przed Świętami i dziś zasłużona nagroda - chwila spokoju.
Małgosiu, Twoja mama ma ogromne szczęście, że ma tak oddaną córkę. Wzruszyłam się, kiedy pisałaś o wielkiej, prawdziwej choince, którą stroiłaś specjalnie dla niej. Mówią, ze kto nie ma córek, ten nie ma dzieci. Chyba coś w tym jest.
Janeczko, wzmianka o szynce w sosie chrzanowym baaardzo inspirująca. Będę o niej pamiętać, jak już uporam się z resztkami i wejdę w etap obiadów gotowanych na bieżąco. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam kwestie internetowe ale ja korzystam z dwóch komputerów i na każdym jestem zalogowana automatycznie.
Iwonko, cieszę się, że w miarę wygodna podróż jednak dojdzie do skutku. A z Warszawy będziesz podróżowała pociągiem?
Januszu, brzuch, powiadasz...a może sylwestrowe tańcowanie by pomogło?
Misiu, wspominasz już o zasiewach. Jak miło się zrobiło! Ja czekam na luty i ruszam z lobeliami. Bardzo lubię te drobne kwiatuszki. Część wysiewa się na wiosnę sama ale dość marnie. Co roku sadzę nowe i zostawiam na zimę. Łudze się, że obumierając na rabacie, kompostują się i tworzą coś jakby próchnicę.
Aniu,a mój tłuszczyk odłożył się w wakacje. Lody, gofry, kawy mrożone z bitą śmietaną. Wkurzął mnie już trochę, że się tak przyczepił i został. Wypowiedziałam mu walkę.
Aga, od Twoich opowieści zapachniało wakacjami. Miło się czytało Twoje wspomnienia. Muszę pogooglać nieco o tych terenach.
Basiu, jak ja Ci zazdroszczę, że możesz rozprawiać się z gwiazdnicą teraz. Ja do swojej musiałabym dojechać a jak już bym dojechała, to nie byłoby jej po ciemku widać.
Ja na wagę w gabinecie lekarskim wchodzę w ciuchach ale zawsze pilnuję, żeby chociaż siusiu przedtem zrobić. Zawsze to chociaż parę deko mniej hi, hi. Dwadzieścia kilo chcesz zrzucić, to ogromnie trudne. Widzę to po moim mężu. Wczoraj w TV widziałam pana, który zgubił 47 kg w trzy lata. Prawdziwy twardziel.
Justynko, rolada szpinakowa była również i w moich planach ale w końcu zrobiło się tego wszystkiego tak dużo, że zrezygnowałam. Pewnie na Sylwestra będę ja strugała.
Zuziu, a Ty wpisałaś się w tradycję z sałatką? Bo ja i owszem, jak najbardziej. Śledzika już pochłonęłam a sałatka będzie w samo południe. Koledzy z sąsiednich biurek również sałatki mają!
Bogusiu, a ja właśnie z przyjemnością poszłam do pracy. Wyszłam z domu nawet wcześniej niż zwykle, żeby zrobić sobie spacer po Głownym Mieście. Kolejnego przedpołudnia w wyrku bym nie zniosła.
A czy ja już wspominałam, ze jesteś dla mnie niedoścignionym wzorem do naśladowania dla wszystkich odchudzających się? Czort bierz ten kilogram do przodu! Tyle stania przy garnkach, tyle dni obżarstwa i tylko kilogram?! Mistrzostwo świata!




Pozdrawiam Kasia
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2219033 28.12.2015 09:57:31
Kasiu! dzięki za Zdjęcia z Gdańska.
za oknem +8 stop. i gdzie ta zima a straszą w radio mrozami.
Basiu za kilka dni będę Ci towarzyszyć w odchudzaniu dla zdrowotności . Jeszcze sylwester przed nami a i zapasy zostały mimo że słoikowcom wciskałam he, he
A na wagę dziś stanęłam i mnie strach ogarnął nie długo w drzwi się nie zmieszczę i postanowione ,musi udać się.




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
aguskag poziom 5
#2219035 28.12.2015 10:01:11
Nadaję jeszcze z wyrka, ale chyba czas wstać wesoły Karmicie tu od rana smakołykami i w brzuchu zaczyna mi burczeć.
Tak się zastanawiam, czy oni te światełka z drzew potem ściągają czy wiszą cały rok do kolejnych świąt. Nie wyobrażam sobie akcji ich ściągania.... chyba, że z jakimiś nożycami i do śmietnika zakręcony



Pozdrawiam Aga
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2219040 28.12.2015 10:05:35
Kasiu ja powinnam ważyć o 40kg mniej neutralny lecz wiem, że to niewykonalne......

Misiu ja wszystko popakowałam w małe pakieciki i w zamrażarce siedzi. Nie będę czekać na Sylwestra, trzeba się brać, bo całkiem chodzić przestanę.


No to zmykam pranko powiesić i do ogródeczka pan zielony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
#2219041 28.12.2015 10:06:00
Witamaniołek

i po świętach ... dzieci wyjechały , Mamę wczoraj odwieżliśmy do domu
Cisza w mieszkaniu teraz jak makiem zasiał .
święta podobnie jak większość, spędziliśmy bardzo rodzinnie , przy suto zastawionym stole ,
ale o dziwo dziś się zważyłam i mam 0.5 kg mniej ( to tak nawiązując do postu Basi i Bogusi , bo tez musiałabym zrzucić parę kilo)
Święta miałam i wesołe i trochę smutne , cieszymy sie z oczekiwanego wnuczka , ale i martwimy córą.
Myślałam ,że jakoś uporała się z tym ,że nie nie może mieć maleństwa , ale okazuje się ,że nic podobnego.
Starałam sie nie okazywać nadmiernej radości z oczekiwań , ale i tak styczność z "brzuszkiem" zrobiła swoje
smutny
teraz muszę pranie wstawić i ogarnąć trochę mieszkanie .
a za oknem coś siąpi i ogólnie ciemnica jakby już zmierzchało ,
tak ze tylko radyjko , lampki na choince , kawusia i relaksik
jęzor



Moja wymarzona działka
Beatrice poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Szczecin
#2219046 28.12.2015 10:07:52
Dzień dobry po świętach wesoły pozdrawiam i wracam czytać co się u Was wydarzyło wesoły



Kiedyś będę miała....marzenie Beaty
Mini, mini..mini Beaty
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2219049 28.12.2015 10:10:38
Bry! Ja też mam - jak co roku - silne postanowienie schudnięcia po świętach, ale na razie silnej woli brak, zwłaszcza, że ja mało co jem. Wystarczyłoby ponownie wrócić do zdrowego jedzenia i byłoby dobrze, tylko z tym powrotem właśnie na razie mi nie po drodze aniołek

Za oknem szaruga i deszcz, ale i dość silny wiatr, co by wskazywało na nadchodzące ochłodzenie - czekam na ten śnieg....niech nawet nie leży, skoro Wam tak przeszkadza, ale niech choć jedno popołudnie popada aniołek

Misia trafnie odkryła genezę mojego złego nastroju, rzeczywiście bardzo mnie to podcina....agresja i niechęć to jedno, ale u mojej babci dokładnie w ten sam sposób i w tym samym wieku zaczął się Altzheimer i....chyba bym już wolała, żeby to była po prostu zdrowa nienawiść "bo tak" niż objawy chorobowe płacze No ale zobaczymy, pewne rzeczy jeśli mają być, to i tak są nie do uniknięcia, postaram się przesunąć je na tył głowy, póki nie są sprawami pilnymi.

A ze spraw pilnych to obiecałam Florze wyprawę na salę zabaw - wszystkie jej koleżanki organizują tam urodziny, na których Flo nie bywa, zatem idziemy, żeby jej humor poprawić, że nie trzeba by popularnym, żeby z rozkoszy basenów kulkowych korzystać wesoły Zatem trzeba się ogarnąć i w drogę (nienawidzę sal zabaw taki dziwny ).



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
dana1s poziom 6
Lokalizacja: ..moje miejsce na świecie
#2219052 28.12.2015 10:15:02
Witam poniedziałkowo lol
Dołączam do grupy odchudzających...mam jakieś 10 kg do oddania. Dzisiaj zaczęłam od herbatki ziołowej ,bo od siedzenia i jedzenia mi wodę zatrzymało i czuję się jak beczułkaneutralny Zaraz wchodzę na orbitreka i pomaszeruję z godzinkę.
Sukienki sylwestrowej nawet nie mierzę...nie chcę się dobićzakręcony

Daria odezwij się ! Co z psinką? Martwię się o Ciebie!



...uDany ogród, czyli w przedogródku raju
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2219056 28.12.2015 10:31:25
Basiuzamrażalka pełna jest he, he
Pati przytulam a życie pokaże nie smutaj się.He, he dobrze tak pisać co?
Zabieram się za robotę kuchnia pełna garów , wczoraj leniuchowałam.
Powodzenia w pracy pracusiom .aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2219084 28.12.2015 11:02:40
Witam i ja . Pospałam do 10ej zdziwiony Jednak długie spanie jest przereklamowane - wcale nie czuję się lepiej ,a wręcz przeciwnie zakręcony
U nas też jeszcze akcja wyjadania z lodówki .
Janeczko , Kasiu , Zuziu dalsza podróż pociągiem odpada bo lądujemy o 23ej , ktoś musi po nas przyjechać na Okęcie . Na miejscu będziemy pewnie po 1ej w nocy . Od rana musimy okupować fryzjerkę byśmy na 13stą wszystkie były gotowe bardzo szczęśliwy



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
Reklama



survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2219087 28.12.2015 11:11:17
Iwonko, mi coś umknęło chyba - Ty na Sylwestra do PL lecisz???

Ja tymczasem lecę do basenów kulkowych, wzrost mam nikczemny może nie zauważą, że nie jestem dzieckiem i też będę mogła się pobawić? taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2219092 28.12.2015 11:22:09
Pat nie ,nie na Sylwestra bardzo szczęśliwy Lecimy pod koniec stycznia na ślub i wesele siostrzeńca a przy okazji chrześniaka K. bardzo szczęśliwy Lecimy całą piątką . Dobrze ,że szwagier ma 7 osobowe auto ,bo byłby mały problem zmieszany
Miłej zabawy lol



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2219100 28.12.2015 11:44:31
Żyję i chyba nie przytyłam, ale na wszelki wypadek parę dni omijać będę wagę i ważenie bardzo szczęśliwy Lubię te dni pomiędzy świętami, bo mogę się wylenić na ten czas przed świętami, kiedy zasuwam jak mróweczka i w pracy w domu, by móc wziąć urlop, mieć posprzątane i pełną spiżarnię. Poza tym, jak już wiecie słabo śpię, gdy nie ma nikogo w domu (to podobno syndrom opuszczonego gniazda) i teraz nadrabiam ile wlezie. Przeziębienie mi już na szczęście przeszło. Słowem, nic nie przeszkadza mi w świętowaniu. Za oknem dżdży smutny Nie znoszę takiej pogody i podobnie jak Pati wolałabym solidny śnieg. Żeby nie było za fajnie, Mama idzie jutro do szpitala, pojutrze ma operację wszczepienia protezy stawu kolanowego. Czekają mnie zatem znowu ciężkie chwile.
Marysiu, niestety chyba nie można pogodzić się z tym, że nie można mieć dzieci. Mnie udało się mieć jedno, ale kolejne porażki bolały z każdym razem, gdy widziałam brzuszki... Z czasem jest lepiej, ale to nie przechodzi. Niestety.



Ani Ogród w dolinie matrix
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2219124 28.12.2015 12:22:26
Cud! Cud! Cud!
Cud prawdziwy! Ogłaszam cud!
Mój Małż wstał przede mną i zrobił mi kawę!
Normalnie można uwierzyć w aniołki pan zielony Tak juz sie wyspał, że chyba juz dlużej nie mógł lol a ja z kolei spałam długo, bo ogladałam do późna filmy i tak stał sie cud.
(Nasuwa sie refleksja, czy inne znane cuda maja podobny rodowód... ale mniejsza o to oczko )

Pogoda angielska i zima, można powiedzieć, też angielska. Zabrałam do domu misę z hiacyntami, bo wyszly juz na kilka centymetrów, nie bylo sensu ich zostawiac na dworze. Będzie kwieciście na parapecie w Nowy rok, miały być na wiosnę... Cebulowe wsadzone do ziemi nie zaczęły na szczęście wychodzić, więc jest nadzieja, że te nadchodzące mrozy wyhamują je i poczekają do wiosny.


wpis edytowany 28.12.2015 12:47:06
imwsz poziom 6

Ilość edycji wpisu: 1
#2219126 28.12.2015 12:23:59
Witajcie poświątecznie
Czytam, że większości humorki dopisują i niech tak będzie jak najdłużej
Czasu przed... nie będę miło wspominała
Chciałam Wam złożyć życzenia a kompik szlag trafił, później coś tam próbowałam ale ... nie znam się na tym, szlag trafił mój ulubiony expresik do kawy no i Marysiu wiem jak ciężko jest z nadzieją na chociaż tę jedną parę tupoczących nóżek. Ciężko potencjalnej babci wytłumaczyć dziecku, potencjalnej mamie dlaczego tak się dzieje
wpis edytowany 28.12.2015 12:40:49



Pozdrawiam serdecznie
Ilona
Ilony ogród na glinie i hobby.... ręczne adhd
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2219147 28.12.2015 12:49:13
Hej! Byłam dziś w mieście (fuj!) ale na szczęście niedługo. Celem nadrzędnym wyprawy był zakup fajerwerkowych specyfików dla Kory - mission completed.

Muszę się rozejrzeć za balkonikiem dla Mamy, która coraz słabiej chodzi i powinna mieć stałe wspomaganie. W necie jest ogromna oferta, aż zgłupiałam całkiem, bo są balkoniki bez kółek, z dwoma kółkami albo z czterema - sama nie wiem, jaki to powinien być sprzęt. No i przeraża mnie to grzebanie w necie w poszukiwania informacji na ten temat.

Chciałabym coś poszyć... mam materiał na 2 sukienki, kocyk na ciepłą koszulę do spania, 2 zamki do wszycia do ogrodowych polarów, a maszyna stoi i kusi; ale chyba jeszcze nie dziś.

Pat - ja też nie cierpię sal zabaw i w ogóle jestem/byłam podłą matką, bo nie lubiłam się bawić z własnymi dziećmi; dobrze, że tatuś się tu wykazywał należycie!
Bea - to nie żaden cud, tylko skutek bezpośredni tych wyczynów kulinarnych, które nam tu dopiero relacjonowałaś, a może poranna kawka ma Cię zmotywować do dalszych starań? wesoły wesoły
Marysiu, Aniu - ja też wiem, jakie to są smutki, bo przeszłam koszmar, żeby mieć tych dwoje dzieci. Wszystko można wycierpieć, jeśli na koniec okazuje się, że się udało. Ale jak to mówią: nadzieja umiera ostatnia.



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 2
#2219148 28.12.2015 12:50:45
Misiu, będę mocno trzymała kciuki za Twoje odchudzanie. To bardzo trudne, tak sobie ciągle odmawiać dotychczasowych smakołyków ale chciałabymm, żeby moja mama doszła do takich wniosków, bo ma problem z poruszaniem się ale niestety z uroczym uśmiechem konsumuje czekoladki i serniki oczko.
Aga, światełka na drzewach są utrzymywane w gotowości przez cały rok.
Basiu, trzeba mieć żelazny charakter, żeby 40 kg zrzucić. Wiele osób potrzebuje tyle zgubić a ilu się udaje? zmieszany Do ogródeczka idziesz, fajnie masz. Moje róże czekają na oberwanie liści, ale chyba się nie doczekają do wiosny i znów grzybowa zaraza latem je zje taki dziwny. W marcu z pewnością będzie śnieg i nie będzie jak oprysku zrobić. Smutno z powodu córki, ale czy to na pewno przesądzona sprawa?
Beatko, cześć! bardzo szczęśliwy. A od której strony musisz nadrabiać, bo ja już od dawna nie nadążam oczko.
Pat, masz niesamowitą zdolność odsuwania na tył głowy i na pewno tak właśnie trzeba. Nie ujeżdżaj sobie głowy - tak mi kiedyś napisałaś, i przyniosło ulgę. Takie proste do napisania. A do zrobienia?
Ja również nie znoszę placów zabaw, festynów i innych takich, ale wzorowo się poświęcam bardzo szczęśliwy. Matka takie rzeczy potrafi!
Dana, godzinka na orbitreku?! Podziwiam. Ja nie znoszę ćwiczyć i dla mnie taki wyczyn jest nieosiągalny. Kiedyś mąż mnie zaciągał do siłowni. Matko kochana, jak ja się tam nudziłam zakręcony.
Iwonko, od kilku osób już słyszę, że padły rekordy w spaniu bardzo szczęśliwy. Cieszysz się na zabawę weselną? To chyba miłe urozmaicenie, prawda?
Januszu, ile potrafią ważyć ubrania? Powiedz, proszę, że ze dwa kilo, to od razu zrobi mi się lepiej lol.
Gdańsk ładny, ale Toruń w niczym mu nie ustępuje. Pamiętam, jak pisałeś o Festiwalu Światła. W tym roku wybraliśmy się na tę imprezę. Toruń jest naprawdę bardzo urokliwym miastem a nocne klimaty były niesamowite.
Aniu, zasłużyłaś na odpoczynek i super, że możesz skorzystać z tej chwili spokoju. Twojej mamie życzę szybkiej i spokojnej rekonwalescencji. Mojej mamie lekarz również wspomina o protezie, myślę, że to kwestia czasu.
Bea, mnie się wydaje, że cud nastąpił po zjedzeniu szarlotki. A może jeszcze został kawałek i kawka jest pretekstem do jego zjedzenia, a że spieszy się do szrlotki, to i kawka szybciej była lol.
Ilonko, czas przed...też niemiło wspominam, jak i niestety wieczór wigiliny. Ból głowy, dosłownie i w przenośni.
Małgosiu, przyjdzie czas na maszynę, jak będzie zima. Na razie wiosna nam panuje, to widzę tu na forum, że raczej ludziska w ogrodowe prace idą oczko.

Pierwsza ruchoma szopka w kościele Świętej Trójcy w Gdańsku powstała około roku 1950. Szopka śpiewa, gra i buczy, laleczki się ruszają...no, piękna jest! Czynna przez cały rok ale my chodzimy ją oglądać tylko w okresie okołoświątecznym. Zdjęcie zrobione dziś, podczas wyprawy do cukierni po ciastka dla kolegów z pracy (są tacy, którzy po świętach domagają się ciastek! zdziwiony)


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 28.12.2015 13:02:17



Pozdrawiam Kasia
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2219153 28.12.2015 13:09:38
Kasiu - ja też się trochę pałętam po ogrodzie, ale u nas jest dziś jakieś przenikliwe zimno, nie da rady dłużej być na powietrzu. Może to na te zapowiadane mrozy?

Tymczasem spoglądam tęsknie na maszynę i zabieram się do doprecyzownaia przypisów w mojej pracy. Seneka i Diogenes Laertios czekają!



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2219175 28.12.2015 13:38:38
Małgosiu jeśli mogę coś doradzić to balkonik wybierz z 4 kółkami , koszyczkiem na torebkę lub drobne zakupy i siedziskiem w razie gdyby mama chciała odpocząć . Poszukaj na OLX lub podobnych serwisach , my tak mamie kupiliśmy i tak po jej śmierci sprzedaliśmy .
Kasiu bardzo się cieszę bardzo szczęśliwy Wszyscy lubimy tańczyć ,a dawno nie było okazji bardzo szczęśliwy W dodatku to weselicho siostrzeńca z którym jesteśmy bardzo związani . Tylko kreacji jeszcze nie mam zmieszany Mam nadzieję ,że uda mi się coś znaleźć na noworocznych wyprzedażach !
U nas dziś chyba najcieplejszy dzień tej zimy i w dodatku słonecznie . Zaraz idziemy ryć w ziemi lol



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#2219179 28.12.2015 13:48:32
Iwonko, tak myślałam, że cieszysz się na tę imprezkę bardzo szczęśliwy. Moja rodzina już nierozwojowa w tym zakresie i niestety, okazje do spotkań w szerszym rodzinnym gronie zdarzają się ostatnio wyłącznie w smutnych okolicznościach. I pomyśleć, że jak byłam młodsza i tych wesel było dużo, to się przed nimi wręcz wzbraniałam.
Pamiętam słodką Anię, jak się prezentowała w eleganckich kreacjach (weselna chyba też była?), może i Ty Iwonko nam się pokażesz? bardzo szczęśliwy.
Zaprezentuję dziś ostatnie chyba zdjęcie. Moja choinka. Jakby się komuś chciało otowrzyć obrazek, to widać nawet parę ciastek samorobnych. Taką kolorową lubię ja i moje chłopaki. W ubiegłym roku miała jeszcze papierowe łańcuchy ale w tym roku synkowi jakoś się nie chciało kleić.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


A tak w ogóle, moja aktywność na forum wskazuje na to, że do wzrostu PKB to ja dzisiaj ręki nie przyłożę oczko, ale co się napracowałam przed Świętami to moje...
wpis edytowany 28.12.2015 13:51:01



Pozdrawiam Kasia
Reklama



Rozmowy przy kawie (19)
T#430644
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!