No dzisiaj, to o tej porze pewnie nie ma co liczyć na towarzystwo przy kawie

Ja się obudziłam o siódmej, bo niestety przeziębienie mnie rozbiera, ale warto było wstać, bo....śnieg spadł!!!!

Nie tak, żeby zaspy po kolana były, ale cieniutka warstewka leży - przyjmuję to zatem za dobry omen na nowy Rok

Jakby jednak ktoś już wstał, to kawę cichutko stawiam

Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka
Wiejski eksperyment 1Wiejski eksperyment 2