Kompostownik

Wsi spokojna, wsi wesoła czyli c.d.n. choćby nie wiem co :)
T#387551
Facebook
Reklama



MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2043535 12.02.2015 12:31:06
Zuziu - R. typuje wiąz korkowy albo trzmielinę alata...
wpis edytowany 12.02.2015 12:33:04



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
Ilość edycji wpisu: 1
#2043536 12.02.2015 12:32:30
Zuziu - to jest chyba stary egzemplarz trzmieliny oskrzydlonej.
wpis edytowany 12.02.2015 12:33:17



Pozdrawiam,
Joanna
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2043540 12.02.2015 12:48:25
Martuś o, z Moich Wypieków udały mi się lebkuchen to może i ta babka też nie zamieni się w breję bardzo szczęśliwy Dzięki!

Tak! Bingo Małgosiu, R. dobrze wytypował. wesoły! To wiąz korkowy czy też, jak niektórzy piszą, wiąz polny odmiana korkowa.
Rzeczywiście Joasiu te skrzydełka prawie jak na trzmielinie wesoły



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2043554 12.02.2015 13:20:52
Zuziuopowieść jak zwykle ciekawa,fotki piekne.A papier"kancelaryjny" też kupuję,ubawiłam się bardzo szczęśliwybardzo szczęśliwybardzo szczęśliwy



Ania
Moja działka
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2044026 12.02.2015 23:52:30
Byłam tu do podusi przeczytałam sobie opowiastkę o życiu w siedlisku Z i W i jestem pod wrażeniem znowu coś się działo he, he to jest wielką sztuką tak zainteresować pisząc o drożdżowym cieście .aniołek
Zaborek po raz nty, odwiedziłam a nawet na wernisażu byłam he, he
Zdjęcia zachodzącego słońca i te chmurki przykuły moją uwagę. aniołek
o tak wiosna mogłaby już być.




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2044072 13.02.2015 07:01:39
Piękna relacja Zuziu, czytałam ją o tej bandyckiej godzinie na głos mojemu charczącemu mężowi, który mi spać nie daje..... Zazdrościmy Wam tej ciszy i wyludnienia okolicy oraz atrakcji kultularno-rozrywkowych.



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2044111 13.02.2015 08:47:34
    MaGorzatka pisze:

    No, Zuzanno, z tą bułeczką, to pojechałaś! Fragmenty czytałam razem z R., żeby uświadomił sobie, ile ma jeszcze spraw do nadrobienia.


to właśnie sobie pomyślałam...żeby tak raz było, że ja sobie do łóżeczka, a ktoś (czytaj: R. (mój, nie Małgosi bardzo szczęśliwy ) ogarnął dzieci, zrobił jedzenie i podsunął pod nos i najlepiej, żeby to było w takim małym drewnianym domku bardzo szczęśliwy No nic, może w przyszłym życiu, w tym ponapawam się Twoim szczęściem bardzo szczęśliwy

Świetna relacja z wystawy! Bardzo lubię takie sielskie obrazy, te bardziej abstrakcyjne może trochę mniej, ale generalnie podziwiam artystów pędzla. A tu jeszcze ekspozycja w takich cudnych okolicznościach architektonicznych!



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
#2044123 13.02.2015 09:30:43
I ja z przyjemnością poczytałam , zwiedziłam razem z Wami wystawę , powzdychałam nad umiejętnościami kulinarnymi W i uśmiałam się z :kudłacza" w popielniku
sielsko -anielsko jednym słowem wykrzyknik



Moja wymarzona działka
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
Ilość edycji wpisu: 1
#2044162 13.02.2015 11:07:47
    zuzanna2418 pisze:

    Tak! Bingo Małgosiu, R. dobrze wytypował. wesoły! To wiąz korkowy czy też, jak niektórzy piszą, wiąz polny odmiana korkowa.

Ja w kwestii formalnej... czy R. coś wygrał, na przykład gumkę do włosów, bo psy mu ciągle kradną i ma tu stały deficyt wesoły wesoły wesoły

    survivor26 pisze:

    ja sobie do łóżeczka, a ktoś (czytaj: R. (mój, nie Małgosi bardzo szczęśliwy ) ogarnął dzieci, zrobił jedzenie i podsunął pod nos

A niechby i mój, zgadzam się! Bo wiem, że to absolutnie nierealne wesoły wesoły wesoły
wpis edytowany 13.02.2015 11:08:07



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
atka poziom 2
Lokalizacja: Wa-wa/południowe Podlasie
#2044191 13.02.2015 12:21:49
Ale mam nosa, znów udało mi się wpaść na forum gdy pojawiła się relacja. Nie da się ukryć, że wieś smutno wygląda o tej porze roku, ale za Wami kupa odwalonej roboty ogrodniczej i nie tylko.
Z drzwiami przeszłam dokładnie to samo co Ty - oskrobałam je dokładnie za pomocą opalarki z pięciu warstw farby olejnej w różnych odcieniach g..., a wtedy pojawiły się wżarte plamy wiśniowej farby pokostowej (teraz już wiem co to było). Tyle, że zapartości mi nie starczyło i drzwi są znów pomalowane farbą niestety, choć w innym, niż zastany, kolorze.
Zaborek jak zwykle cudny, a tę białą chałupkę krytą strzechą to jak nic widziałam w Witorożu w czasie wycieczek w poszukiwaniu siedliska. Potem dotarła do mnie wieść, że gdzieś została przeniesiona.
Zuziu, czy znasz dworek Łukowiska? To w zasadzie po drodze do Zaborka, jest pięknie położony nad Bugiem. A po drodze wiesz już gdzie macie wstąpićbardzo szczęśliwy
Tym razem przemknęłam przez zdjęcia wyczynów kulinarnych W., bo zawsze po ich obejrzeniu lądowałam w lodówce, a chwilowo powinnam się od niej trzymać z daleka.



Joasia
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2044198 13.02.2015 12:29:50
Fajny ten wiąz korkowy bardzo szczęśliwy Bardzo mi się pooba, nawet w formie bezlistnej lol



Ani Ogród w dolinie matrix
DEDE poziom 6
Lokalizacja: R.Śl- B
Ilość edycji wpisu: 1
#2044358 13.02.2015 18:05:08
Zuzka wpadłam z wami na wiochę i przy okazji do Zaborka, mimo zimy miejsca fantastycznego, co widać po fotkach wesoły
a sąsiadkę masz mega dobrącool
chociaż mój wsiowy tez fajny, pożyczamy sobie w razie czego jak się coś zapomni z sklepu oczkoa przy okazji za pożyczanie dajemy sobie gratisy bardzo szczęśliwy te puszkowe tylko, że my nie pijący cool no ale dla gości potem mamy jak znalazł hihi
wpis edytowany 13.02.2015 18:05:48



Daria
WIEŚ POD BOREM..
EwkaEs poziom 3
Lokalizacja: południe kraju
#2045288 15.02.2015 12:00:02
Zuziu-pieprz mielony w PRL był,ale zwykle zwietrzały w tych torebkach i babcia wysyłała po ziarnisty,mam z dawnych czasów jeden z młynków identyczny z Twoim.A makatka kuchenna ręcznie wyszywana to chyba nowość???
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2045357 15.02.2015 13:45:46
Misiu, Basiu, Marysiu, Pat dziękuję za kolejne odwiedziny!
No tak, fakt, że podtykanie pod nos jedzenia to ulubione zajęcie W., ale miecz to obosieczny: d...rośnie jak na drożdżach nomen-omenwesoły
Małgoś nagroda będzie, ale że gumka do włosów... no tak, przypominam sobie ze zdjęć, że Twój R. posiada imponującą kitę wesoły W. ma jakby wręcz przeciwnie. Czy model typu frotka będzie odpowiedni?
Joasiu kurcze, jak się nie da doczyścić, to ja też będę musiała pomalować te drzwi. Ale jeszcze poznęcam się nad tą farbą. Łukowisk nie znam, ale już sobie stronkę obejrzałam. W "Krainie Bugu" kiedyś wyczytałam, że powstało stowarzyszenie Dworów i Pensjonatów Nadbużańskich czyli jest takich miejsc z klimatem coraz więcej.
Aniu że też go nie zauważyłam jak miał liście!
Daria bez Bożenki byłoby fatalnie. Ciągle zdumiewa nas ta bezinteresowna życzliwość. Czego już od niej nie pożyczaliśmy: od cukru począwszy a na akumulatorze od traktora skończywszy.
Raz mieliśmy tylko bardzo nieprzyjemny incydent, może też inaczej bym to odebrała, gdyby nie fakt, że było to zaraz po pożarze u nas w domu w mieście. Pojechaliśmy na wieś po miesiącu od katastrofy i zauważyłam, że ktoś był u nas w chatce podczas naszej nieobecności i to w sposób ...hm..dość nietypowy: zauważyliśmy popiół z papierosa w kuchni na stole i pod naszym łóżkiem w sypialni. Poza tym fragment jakiejś damskiej biżuterii namierzyliśmy na prześcieradle. Poczułam się okropnie, a poza tym miałam na świeżo fatalne przeżycia po tym, co zdarzyło się w domu w Wawie. Nerwy miałam w strzępach mówiąc oględnie i teraz takie coś. Wiedzieliśmy, że klucze ma Bożenka i że Janek, nasz stolarz był u nas, bo prosiliśmy go o jakieś poprawki przy sufitach. W. rozpoczął śledztwo właśnie od niego, ale Janek kategorycznie wyparł się jakoby miał się gościć w naszej sypialni.. zresztą słusznie: sam ma swój dom i nie ma potrzeby robić czegoś takiego. W końcu W. z ciężkim sercem poszedł do syna Bożenki i zapytał wprost a on się przyznał, że sobie zaprosił "koleżankę" po powrocie z jakiejś dyskoteki. Obydwoje na niezłej bani, wiadomo. W. mało go nie zamordował, ale Bożence nic nie powiedział tylko opierniczył chłopaka zdrowo. Ja jakoś potem unikałam kontaktu z Bożenką, bo z jednej strony miałam żal, że tych kluczy nie pilnowała, a z drugiej wiedziałam, że gdyby mogła przewidzieć, prędzej by własnemu synowi oko podbiła niż pozwoliła na coś takiego. W. nie chciał rozpętywać awantury, choć ja się czułam fatalnie ze świadomością, że ktoś zawiódł nasze zaufanie. Niby nic się nie stało, ale jednak coś było nie tak. Pobyt na wsi już nie cieszył jak wcześniej. Nie pisałam o tym do tej pory, bo nie chciałam do tego wracać. Teraz już mi przeszło i traktuję to bardziej jak kretyński wygłup napalonego i pijanego dwudziestolatka niż zamach na moją prywatność i nadużycie zaufania .
Koniec końców postanowiliśmy zapomnieć o sprawie i nie wracać do niej. Głównie z uwagi na chęć zachowania dobrosąsiedzkich stosunków.
No, to z kronikarskiego obowiązku uzupełniłam sielski obrazek nico ciemniejszymi barwami, ale c'est la vie.
EwoEs no właśnie ja też pamiętam tylko ziarnisty i młynek, ten kwadratowy dedykowany mieleniu. Makatka była, ale może za często jej nie pokazywałam.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2045389 15.02.2015 14:21:06
Zuziu - niestety zostawianie komuś obcemu kluczy niesie
ryzyko takich zachowań. Nie da się tego uniknąć.



Pozdrawiam,
Joanna
Krzysztofkhn poziom 2
Lokalizacja: Łódź i pod Łodzią.
#2045523 15.02.2015 17:48:11
Mam bardzo fajnego sąsiada " kierowce dyspozycyjnego" . Człowiek prawie cały rok nie pije gorzałki. Praca nie pozwala. W sobotę jak chcemy się umówić na piwko, albo na kielicha, to on musi uzyskać zgodę na takie cośik ze swojej firmy.
Nawzajem mamy klucze od swoich włości.
W zeszłym roku dostał tydzień zaległego urlopu na przełomie maja i czerwca.
Mam zwyczaj, na działce przechowywać nalewki, zawsze mieć w zapasie kilka butelek wszelkich trunków. Sąsiedzi o tym wiedzą.
Mój miły sąsiad przyszedł do mnie / pod moją nieobecność / i pożyczył sobie 2 butelki. OK. Następnie przez trzy kolejne dni wypił ponad 12 butelek mocnych wódek.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim to było to, że on za cholerę nie chciał uwierzyć , że takie spustoszenie poczynił i żyje .
Ja też zastanawiałem się jak on to przeżył ?



Serdecznie pozdrawiam.
regina poziom 4
Lokalizacja: Radom
#2045695 15.02.2015 20:42:22
Zuziu z opoznieniem ale z zapartym tchem towarzyszylam Wam na wsi i na artystycznym spotkaniu, lubie takie wystawy i często bierzemy w nich udział/najczesciej odwiedzamy galerie tzw mlodych artystów/Wypieki W osiągają wysoki poziom kulinarny a więc masz osobistego cukiernika.Wies wyglada smutno i troszkę ponuro widziałam to i u siebie na działce. Opalanie i skrobanie farby to bardzo żmudna i pracochłonna praca.Miesiac pracy poswiecilam na oskrobanie kafli kuchni węglowej pomalowanej sześcioma warstwami farby olejnej w różnych kolorach.Twoje dzrzwi wyglądają obiecujaco i na pewno dasz radę oczyścić je z wszystkich paskud.
DEDE poziom 6
Lokalizacja: R.Śl- B
#2045877 16.02.2015 08:57:10
Zuza to faktycznie taka niekomfortowa sytuacja was spotkała..
nie powinien tego robić ale młody zanim pomyślał to już to zrobił oczko
i to jeszcze żeby się z nią gził na podłodze ale w łóżku sypialnianym ! chyba bym mu przyłożyła osobiście taki dziwny



Daria
WIEŚ POD BOREM..
atka poziom 2
Lokalizacja: Wa-wa/południowe Podlasie
#2046168 16.02.2015 15:44:31
Nam też przydarzyła się niefajna sytuacja. J. przy okazji służbowej bytności w BP, już po zamknięciu na zimę chałupki, wpadł na działkę i przy okazji zostawił tam upraną pościel i świeżo zakupioną lampę, wymarzoną, wypatrzoną w Broniszach. Kiedy przyjechaliśmy na wiosnę, na stole, na którym zostawił przywiezione rzeczy leżała pusta torba po lampie. Mam stuprocentowe zaufanie do sąsiadki, która ma nasze klucze, głowę dałabym też za jej męża, ale tylko wtedy, gdy jest trzeźwy, co zdarza się dosyć rzadko. Nie mogę jednak o nikim źle myśleć, bo J. ma absolutną dziurę w pamięci.



Joasia
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2046569 17.02.2015 02:01:10
Nieodmiennie rozśmiesza mnie mina Gorczycowej. A "przypiecek" znalazła sobie idealny.
Rzeczywiście masz problem ze smakołykami od W. i jak to wszystko wybiegać?
Wykorzystanie Waszego domu przez syna Bożenki jest mocno niepokojące. Zrobił to raz a kto da gwarancję, że po następnej dyskotece z nadmiarem alkoholu nie zrobi tego po raz kolejny. Jesteście właściwie w klinczu bo jak powiesz Bożence to otrzymasz klucze z powrotem a jak nie powiesz to będziesz czuła ciągły niepokój. 20 lat to trochę głupi wiek. Mam nadzieję, że W porządnie nastraszył chłopaka i że nigdy się już taki incydent nie powtórzy.



pozdrawiam, Janina
Reklama



Wsi spokojna, wsi wesoła czyli c.d.n. choćby nie wiem co :)
T#387551
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!