Reklama
#2350429 26.10.2016 14:22:47
A to jakieś zawody? 
#2350430 26.10.2016 14:22:55
Pat - noo. Super wieści o Flo, zdaj relację z występów, trzymamy kciuki!!!
#2350435 26.10.2016 14:45:22
Martusiu, ja biorę przykład z moich doświadczonych koleżanek. Sama odkryłam w sobie chęć posiadania ogrodu w wieku 60+ i z zerowym doświadczeniem. Oczywiście podglądam, co sadzą , bo są to dla mnie wskazówki od żywych ludzi a nie wrzucone w internet, bez żadnej odpowiedzialności informacje NN.
Na zdjęciach widzę , co mi się podoba, co mogę spróbować zrobić.
A Basię tak trochę " zaczepiam ", bo ogrom pracy bardzo mi imponuje i zwyczajnie lubię Ją i podziwiam.
W stosunku do osób , z którymi jestem sztywno lub jeszcze sztywniej nie pozwalam sobie na takie uwagi.
Stosuję poprawność.
Motywujemy się wzajemnie. Kiedy mam po kokardę robienia przetworów, fakt, że Ania czy Justynka coś jeszcze robią, przypomina mi , że " nie mnie jednej to się zdarzyło , co się zdarzyło ". I robię.
Na zdjęciach widzę , co mi się podoba, co mogę spróbować zrobić.
A Basię tak trochę " zaczepiam ", bo ogrom pracy bardzo mi imponuje i zwyczajnie lubię Ją i podziwiam.
W stosunku do osób , z którymi jestem sztywno lub jeszcze sztywniej nie pozwalam sobie na takie uwagi.
Stosuję poprawność.
Motywujemy się wzajemnie. Kiedy mam po kokardę robienia przetworów, fakt, że Ania czy Justynka coś jeszcze robią, przypomina mi , że " nie mnie jednej to się zdarzyło , co się zdarzyło ". I robię.
#2350455 26.10.2016 16:31:35
MaGorzatka pozdrawia, ma w końcu macanego z dostępem do internetu, więc w miarę czasu i sił do nas zagląda.
A Ania-Wiśniowa co taka cichutka?
A Ania-Wiśniowa co taka cichutka?
#2350484 26.10.2016 17:48:48
Hejka! 
Ja chyba do Was nie dorastam,bo u mnie ogród kwiatowo-ozdobny leży i kwiczy. Tzn. może już kwiczeć nie da rady,a raczej skomli
.
A może ja jeszcze nie dorosłam albo już przerosłam ?
Na razie w planach tylko wszystko, ale to zbyt skomplikowane jest, więc nie będę rozwijać. Może jak założę własny wątek to pokaże co było i co jest i co planuję.
NOOOO! Muszę jakoś nadążać za kompostowiczkami
Ja chyba do Was nie dorastam,bo u mnie ogród kwiatowo-ozdobny leży i kwiczy. Tzn. może już kwiczeć nie da rady,a raczej skomli
A może ja jeszcze nie dorosłam albo już przerosłam ?
Na razie w planach tylko wszystko, ale to zbyt skomplikowane jest, więc nie będę rozwijać. Może jak założę własny wątek to pokaże co było i co jest i co planuję.
NOOOO! Muszę jakoś nadążać za kompostowiczkami
"Trzeba być gorszym, by potem stać się lepszym. Trzeba być głupim, by móc stać się mądrzejszym. " -Kazik/Sztos.
Pozdrawiam! Jaśka.
Pozdrawiam! Jaśka.
#2350498 26.10.2016 18:09:58
Bry
Marysiu przyszły od ciebie piękności. Dziękuję i jak pozwolisz jeden komplet trafi na koci bazarek.
Dziś śmigałam na próbie w niebieskich obłędnych kolczykach. Jak Cię spotkam w realu to wycałuję!
Przyszedł dziś znajomy Pan od pomocy w ogrodzie i przekopał z obornikiem prawie cały warzywnik. Cieszę się bo mi to znacznie robotę nadgoniło. Jak posadzę jutro czosnek to już na spokojnie będę porządkować przed zimą.
Lecę na lampkę wina, chwilę relaksu i trza na jutro obiad gotować.
Marysiu przyszły od ciebie piękności. Dziękuję i jak pozwolisz jeden komplet trafi na koci bazarek.
Dziś śmigałam na próbie w niebieskich obłędnych kolczykach. Jak Cię spotkam w realu to wycałuję!
Przyszedł dziś znajomy Pan od pomocy w ogrodzie i przekopał z obornikiem prawie cały warzywnik. Cieszę się bo mi to znacznie robotę nadgoniło. Jak posadzę jutro czosnek to już na spokojnie będę porządkować przed zimą.
Lecę na lampkę wina, chwilę relaksu i trza na jutro obiad gotować.
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna
#2350503 26.10.2016 18:17:15
Paputku, a zdjęcie gdzie? Najlepiej Ciebie w biżuterii, a nie samej biżuterii 
Ja wpiszesz swoje imię w stopce? - podawałaś, pamiętam, ale tylko tyle pamiętam, a imienia już nie, a masz wyjątkowo konfudujący nick
Ja wpiszesz swoje imię w stopce? - podawałaś, pamiętam, ale tylko tyle pamiętam, a imienia już nie, a masz wyjątkowo konfudujący nick
#2350509 26.10.2016 18:27:31
survivor26 pisze:
Ja wpiszesz swoje imię w stopce? - podawałaś, pamiętam, ale tylko tyle pamiętam, a imienia już nie, a masz wyjątkowo konfudujący nick
Ja wpiszesz swoje imię w stopce? - podawałaś, pamiętam, ale tylko tyle pamiętam, a imienia już nie, a masz wyjątkowo konfudujący nick
Hehehe... To po prostu moje inicjały
A, że czasami mam własne skomplikowane JA to insza inszość
Postaram się pamiętać i poszperać w ustawieniach.
Aaaaaa...Jaśka mi na chrzcie dali
"Trzeba być gorszym, by potem stać się lepszym. Trzeba być głupim, by móc stać się mądrzejszym. " -Kazik/Sztos.
Pozdrawiam! Jaśka.
Pozdrawiam! Jaśka.
#2350537 26.10.2016 18:51:45
Wróciłam 
Nawet na dwóch, nie na czterech
Dwa metry kwadratowe darni, potocznie zwanej trawnikiem pokonałam. Miejsce na Lagunę, która dziś przyjechała i nóżki już moczy, zrobione.
Poczytam Was po 5:00 jutro, bo teraz mój kręgosłup domaga się leżenia przy kolacji przed małym ekranem
Pozdrawiam Wszystkich 

Poczytam Was po 5:00 jutro, bo teraz mój kręgosłup domaga się leżenia przy kolacji przed małym ekranem
#2350549 26.10.2016 20:16:57
Witajcie Laseczki wieczornie
W końcu troszkę wolnego a przecież niedługo będzie trzeba powalić głowę w pieleszę.
Ale ..
Mesiu no cóż, ktoś kto nie spotkał się z takim postępowaniem w realu jakoś mu ciężko uwierzyć, że takowe postępowanie może mieć miejsce. Takie postępowanie, niektórych rodziców, powoduje w przyszłości częściową alienację, niedostosowanie społeczne i niemożność porozumienia się z tzw. zdrowymi pracownikami. Jedyne co różni to fakt, że rodzice nie dzwonią np. do US czy Wojewody aby "naskarżyć" na pracodawcę ale co niektórzy dzwonią do pracodawcy bo ".... ktoś "krzywo" spojrzał na jego dziecko które niedługo skończy 40tkę.
Jednak są i rodzice, którzy po przyjęciu do pracy osoby niepełnosprawnej (P) kontaktują się z jego przełożonym aby współpracować dla dobra tego dorosłego już dziecka, aby był jak najlepszym pracownikiem na miarę jego możliwości.
Milej się współpracuje z tymi drugimi i efekty integracji tych dorosłych już ludzi jest lepszy.
Także żal mi tych młodych niepełnosprawnych, których rodzice postępują w przedstawiony przez Ciebie "efektywny" sposób.
Paputkowa Justynko też poproszę o zdjęcia, niech i me oczy nacieszą się pięknościami
Justynko, Pati Babunia bardzo dziękuje za życzenia i znowu wzruszyła się uśmiechem na słowo doktór X
Laseczki, no co Wy z tymi zaniechaniami lub nie dotyczącymi ogrodów.
Obecnie wychodzę z założenia, że mierz siły na zamiary.
Uwielbiam róże, ale niekiedy stan zdrowia mnie uziemia a to królewny potrzebujące uwagi, więc mam ich obecnie mało. Chciałoby się wszystko jak najszybciej ale .... niestety to wszystko kosztuje
.... gleba to ważna rzecz i nie wszystko będzie na danej ziemi rosło
.... poczyniane wybory niekiedy będą nietrafione
.... roślinka potrzebuje czasu by urosnąć a nam może zmienić się zamiar jego posiadania
.... jedni mają problem z rozdysponowaniem dużego areału a drudzy z małym
........
Także problemy będą już zawsze jak i brak pełnowartościowego zadowolenia
Pogódźmy się zatem z naszymi niedoskonałościami i cieszmy danym stanem posiadania lub/i go poprawiajmy
W końcu troszkę wolnego a przecież niedługo będzie trzeba powalić głowę w pieleszę.
Ale ..
Mesiu no cóż, ktoś kto nie spotkał się z takim postępowaniem w realu jakoś mu ciężko uwierzyć, że takowe postępowanie może mieć miejsce. Takie postępowanie, niektórych rodziców, powoduje w przyszłości częściową alienację, niedostosowanie społeczne i niemożność porozumienia się z tzw. zdrowymi pracownikami. Jedyne co różni to fakt, że rodzice nie dzwonią np. do US czy Wojewody aby "naskarżyć" na pracodawcę ale co niektórzy dzwonią do pracodawcy bo ".... ktoś "krzywo" spojrzał na jego dziecko które niedługo skończy 40tkę.
Jednak są i rodzice, którzy po przyjęciu do pracy osoby niepełnosprawnej (P) kontaktują się z jego przełożonym aby współpracować dla dobra tego dorosłego już dziecka, aby był jak najlepszym pracownikiem na miarę jego możliwości.
Milej się współpracuje z tymi drugimi i efekty integracji tych dorosłych już ludzi jest lepszy.
Także żal mi tych młodych niepełnosprawnych, których rodzice postępują w przedstawiony przez Ciebie "efektywny" sposób.
Paputkowa Justynko też poproszę o zdjęcia, niech i me oczy nacieszą się pięknościami
Justynko, Pati Babunia bardzo dziękuje za życzenia i znowu wzruszyła się uśmiechem na słowo doktór X
Laseczki, no co Wy z tymi zaniechaniami lub nie dotyczącymi ogrodów.
Obecnie wychodzę z założenia, że mierz siły na zamiary.
Uwielbiam róże, ale niekiedy stan zdrowia mnie uziemia a to królewny potrzebujące uwagi, więc mam ich obecnie mało. Chciałoby się wszystko jak najszybciej ale .... niestety to wszystko kosztuje
.... gleba to ważna rzecz i nie wszystko będzie na danej ziemi rosło
.... poczyniane wybory niekiedy będą nietrafione
.... roślinka potrzebuje czasu by urosnąć a nam może zmienić się zamiar jego posiadania
.... jedni mają problem z rozdysponowaniem dużego areału a drudzy z małym
........
Także problemy będą już zawsze jak i brak pełnowartościowego zadowolenia
Pogódźmy się zatem z naszymi niedoskonałościami i cieszmy danym stanem posiadania lub/i go poprawiajmy
wpis edytowany 26.10.2016 21:05:38
Reklama
#2350560 26.10.2016 20:54:29
Ło matko, 5 godzin prasowania a i tak zaraz wszystko ubrudzą i wygniotą. Będę ich owijać w folię spożywczą. 
I te porąbane spodnie, poprzeszywane, z jakimiś kieszeniami, bajerami. Nie mogą mieć tylko wdupia i nogawek?
Paputku, martwe przedmioty mają służyć żywym istotom. Jeżeli pomogą kotom, powinny czuć się zaszczycone.
Ilonko, szkoda dzieci. Atmosfera była zawsze cudowna. Kiedyś dzieciaki z Bydgoszczy nie mogły wrócić do domu, bo ktoś uszkodził na parkingu autokar, którym przyjechały. 30 dzieciaków, opiekunowie i rodzice spali " po domach " naszych dzieciaków i kiedy turniej był w Bydgoszczy nasze musiały zostać na noc u kolegów, bo tak się umówili.
Nie było dąsów, fochów, bo wygrał ktoś inny.
W małych miasteczkach rodzinne klany, zatrudnione w różnych instytucjach potrafią namieszać.

I te porąbane spodnie, poprzeszywane, z jakimiś kieszeniami, bajerami. Nie mogą mieć tylko wdupia i nogawek?
Paputku, martwe przedmioty mają służyć żywym istotom. Jeżeli pomogą kotom, powinny czuć się zaszczycone.
Ilonko, szkoda dzieci. Atmosfera była zawsze cudowna. Kiedyś dzieciaki z Bydgoszczy nie mogły wrócić do domu, bo ktoś uszkodził na parkingu autokar, którym przyjechały. 30 dzieciaków, opiekunowie i rodzice spali " po domach " naszych dzieciaków i kiedy turniej był w Bydgoszczy nasze musiały zostać na noc u kolegów, bo tak się umówili.
Nie było dąsów, fochów, bo wygrał ktoś inny.
W małych miasteczkach rodzinne klany, zatrudnione w różnych instytucjach potrafią namieszać.
#2350562 26.10.2016 20:56:35
Temat, który poruszałyście pod moją nieobecność wielopłaszczyznowy. Znany z tej drugiej strony. Wielokrotnie pracowałam z dziećmi z zaburzeniami, specyficznymi trudnościami, niepełnosprawnościami. Każde dziecko jest inne. Rodzic też. Wystarczy jeden bardzo roszczeniowy i "załatwi" (albo rozłoży) wszystko, zaczynając oczywiście od rozmów nie na poziomie szkoły, ale ministerstwa.
W takiej sytuacji żadne racjonalne argumenty szkoły nie mają szansy, a wybór najlepszych/ utalentowanych/pracowitych podciągnięty pod segregowanie i tworzenie grup uprzywilejowanych. Zresztą tendencje do równania bardzo widoczne
.
Mesiu, nie można podpowiedzieć, by w ramach wf albo zajęć dodatkowych (np. sks) powstały grupy fitnesowo-taneczne. Dla niepełnosprawnych związane z gimnastyką korekcyjną, doskonaleniem ruchowym i koordynacją przez taniec albo rytmikę. Rozwiązaniem jest też stworzenie zajęć odpłatnych, zawsze zostają ci, którzy naprawdę chcą.
Nie dziwię się, że opiekunka tak postąpiła. To jedyne "dobre" wyjście z tej patowej sytuacji.
Najgorsze jest to, że ci którzy wszystko rozwalili, tak naprawdę są zadowoleni, że nie muszą już spędzać popołudnia w aucie lub szkole
.
Mój ogród nie kwiczy i nie skomli...przynajmniej nie słychać tego spod góry liści, którymi jest pokryty.
Basiu, jesteś niedościgniona. Szacun wielki.
Furtka zatrzaśnięta przed nosem
. Trudno. Szanse były niewielkie. Nie było lepszych, tylko zadziałała 'lepsza zmiana'.
Nic to. Otwieram kompostową herbaciarnię wieczorną.
Mesiu, nie można podpowiedzieć, by w ramach wf albo zajęć dodatkowych (np. sks) powstały grupy fitnesowo-taneczne. Dla niepełnosprawnych związane z gimnastyką korekcyjną, doskonaleniem ruchowym i koordynacją przez taniec albo rytmikę. Rozwiązaniem jest też stworzenie zajęć odpłatnych, zawsze zostają ci, którzy naprawdę chcą.
Nie dziwię się, że opiekunka tak postąpiła. To jedyne "dobre" wyjście z tej patowej sytuacji.
Najgorsze jest to, że ci którzy wszystko rozwalili, tak naprawdę są zadowoleni, że nie muszą już spędzać popołudnia w aucie lub szkole
Mój ogród nie kwiczy i nie skomli...przynajmniej nie słychać tego spod góry liści, którymi jest pokryty.
Basiu, jesteś niedościgniona. Szacun wielki.
Furtka zatrzaśnięta przed nosem
Nic to. Otwieram kompostową herbaciarnię wieczorną.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2350564 26.10.2016 21:04:35
Justynko, ja już nie angażuję się w sprawy innych, za dużo dostałam po d...
Konflikt będzie narastał, bo dzieciaki chcą " sprawiedliwości ". Ja M wyjaśniłam problem, dzieci nie są niczemu winne, aferę rozpętały dwie mamy , zawsze roszczeniowe, zajadłe, a tak naprawdę skupione na pozostałych, zdrowych potomkach.
Dzieciaczki fajne, przylepki, radosne, szkoda ich.
Konflikt będzie narastał, bo dzieciaki chcą " sprawiedliwości ". Ja M wyjaśniłam problem, dzieci nie są niczemu winne, aferę rozpętały dwie mamy , zawsze roszczeniowe, zajadłe, a tak naprawdę skupione na pozostałych, zdrowych potomkach.
Dzieciaczki fajne, przylepki, radosne, szkoda ich.
#2350567 26.10.2016 21:09:53
Mesiu bardzo się cieszę, że nasze dzieciaczki i ich rodzice tak fajnie się dogadały z Wami.
Justyś czy ja czegoś nie doczytałam czy "kumanie" wieczorne na nie najwyższym poziomie?
Co znaczą dwa ostatnie wersy?
Justyś czy ja czegoś nie doczytałam czy "kumanie" wieczorne na nie najwyższym poziomie?
Co znaczą dwa ostatnie wersy?
#2350568 26.10.2016 21:13:00
Bry.
I aż tyle.
mariaewa pisze:
Każdy człowiek jest inny. Niedobory natura wyrównuje nadmiarami. Trzeba je tylko odnależć i rozwijać, bez szkodzenia dziecku i otoczeniu. Tylko tyle.
Każdy człowiek jest inny. Niedobory natura wyrównuje nadmiarami. Trzeba je tylko odnależć i rozwijać, bez szkodzenia dziecku i otoczeniu. Tylko tyle.
#2350573 26.10.2016 21:24:07
Mesiu, właśnie robią wrażenie
... i wszystko, co w ich mocy, by robili inni.
Dzieci niczemu niczego nie świadome, niewinne, zawsze kochane.
Życzę Młodemu, by wszystko się wyprostowało.
Dzieci niczemu niczego nie świadome, niewinne, zawsze kochane.
Życzę Młodemu, by wszystko się wyprostowało.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2350576 26.10.2016 21:28:04
Zmykam z lekturą do wyrka.
Jutro program naprawczy od 8, co oznacza pobudkę przed 7.
Jutro program naprawczy od 8, co oznacza pobudkę przed 7.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2350668 27.10.2016 05:27:36
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Witam pięknym rankiem
wpis edytowany 27.10.2016 05:28:03
#2350669 27.10.2016 05:31:11
Bry! Wstałam sobie wcześniej nie wiadomo czemu i miałam nadzieję zrekompensować pobudke porankiem w internecie a tu kicha, bo internetu nie ma i to chyba jakaś większa awaria
zatem przeciskam Wam kawę przez macanego 
#2350670 27.10.2016 05:46:51
Witam, to już czwartek.
Pati z macanego na macany kawa smakuje wyśmienity
Mimo wymacania..
Pati z macanego na macany kawa smakuje wyśmienity
Mimo wymacania..
wpis edytowany 27.10.2016 05:48:49
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.