Kompostownik

Rozmowy przy kawie (29)
T#442538
Facebook
Reklama



mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327312 01.09.2016 14:57:13
Bea, ja wczoraj z pośpiechu, żeby mi nie przerwało, też coś walnęłam. Poprawiłam potem, a to z błędem " się przewinie " do jutra. Pewnie chciałaś się najeżyć.
Dziś nie wolno nic robić w ogrodzie, ale muszę skosić trawę. Jak będą dobre wyniki , muszę jechać, jak będą złe , nie będę miała głowy do roboty. Pierwszy rok mam przyzwoity trawnik, było dużo deszczu, w zeszłym roku miałam brązowe, suche siano.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2327314 01.09.2016 15:06:10
    mariaewa pisze:

    Pierwszy rok mam przyzwoity trawnik, było dużo deszczu, w zeszłym roku miałam brązowe, suche siano.


Ci mocno zazdroszczę! oczko

Moja łąka, za przyczyną wielu deszczów w tym roku, powolutku zaczęła udawać trawnik, ale została zniszczona przez remont. Wyjeżdżona, wydeptana, pozakrywana różnymi materiałami budowlanymi znów zaczęła przypominać drogę przez ugór do gminnego wysypiska śmieci. płacze



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
zielonajagoda poziom 4
Lokalizacja: Opolszczyzna
#2327317 01.09.2016 15:19:38
Wredne te wasze kuny, moje z sąsiedzkiego pustostanu nigdy mi nie przegryzły żadnego kabelka choćby najmniejszego w samochodzie (odpukać), za to w prezencie wciągnęły mi pod maskę........szynkę czy jakiś baleron fachowo obwiązany i chyba już uwędzony, nie wiem ile ja to woziłam pod maską, kiedyś eM chciał dolać płynu do spryskiwacza i oczy nam się zrobiły okrągłe jak spodki jak ujrzeliśmy na pokrywie od oleju taaaki smakołyk. Ciekawa jestem komy te cwaniary z wędzarni skubnęły ten rarytas.
Wieczorem, jak wychodzę z psami na ostatni spacer to im się tylko oczka świecą w ciemnościach, chociaż ostatnio coraz rzadziej je widuję, bo sąsiad próbuje "remontować" swoją ruinkę, co trwa już blisko 16 lat, napadowo oczko



Moja zielona Arkadia
Pozdrawiam Iwona.
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
#2327319 01.09.2016 15:22:40
Iwonko - no Twoje kuny to bym adoptowała natychmiast pan zielony



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2327331 01.09.2016 16:36:40
Powiedzcie, co ze środków zakazanych lub dozwolonych działa na powój? Bo produkt konkurencyjny dla Roundupu, który żre wszystko powój lekceważy...byłam na warzywniku gotowa do podjęcia rękawicy i czułam się jak mała Nela-reporterka przemierzająca dżunglę z maczetą. A mam moc i chęć do ogarnięcia tematu, bo R. spod podłogi stodołowej wygrzebał kilka taczek czystej próchnicyaniołek

W międzyczasie popróbowałam jak to jest być Basią czy Anią-Sweety i grzecznie sprzątać ogród ze spadów oraz je utylizowac, ale zabawa przestała mi się podobać po kwadransie, gdy nazbierałam wiadro jabłek i kręgosłup poinformował, że on takich rozrywek nie lubidiabeł Było tego nie tykać, bo jak już zebrałam, to trzeba będzie przerobić, a chce mi się umiarkowanie....



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2327336 01.09.2016 16:50:49
O rany miałam co czytać! o nie ja nie chcę żadnej kuny, żadnego robala a zwłaszcza pająka nie mówiąc o szczurze.
Wystarczył mi jeden co beszczelnie chadzał sobie po moim podwórku wzdłuż płotu a pies siedział w rogu płotu i nie czuł go. Narobiłam takiego wrzasku że idący ulicą ludzie zatrzymali się a moje chłopy w ilości 4 śmiejąc się nazwali go Cezarem .Oczywiście poszła trutka w ruch.
Teraz obawiam się że nie sprzątnięte dechy i ścinka gałęzi może być super miejscem schowania się na zimę myszowatych . Robiłam znowu alarm w sprawie sprzątania tym razem może uda się.
Wybaczcie piszę już o tym nty raz.

Margolciu pytanko czy ekipa robiąca dach Twój sama sprząta po sobie wywożąc wszelkiego rodzaju odpady.?
Prawo będziesz miała nowy domek chyba cegłę całą nie zakryjesz?

Misiu-Ewo to ja już bym bała się i zamykała drzwi wszelkie żeby do domu to się nie dostało.

A co do błędów chyba ja najwięcej robię ...taka natura aniołekaniołekaniołek

Pati przyznaje się moje spady poszły do smietnikazaniemówił
wpis edytowany 01.09.2016 16:52:44




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2327340 01.09.2016 17:07:40
Pat, po jednym wiaderku? Ten kręgosłup tak? Pogadaj z nim. Mój pogada jutro ze mną ... Odbiło mi na max. Zakupiłam płyty chodnikowe, ale bez transportu są one. Pojechałam romeczkiem, ale on jakkolwiek chłop na schwał, to zabrał tylko 4 sztuki. Włożone przeze mnie do bagażnika osobiście... bez rękawic zdziwiony więcej się bałam, bo jedna płytka koło 50 kg waży... a tam podjazd pod górkę spory. Zakupiłam 30 sztuk, więc będę jeździć tam do zimy chyba płacze A kupiłam ,żeby miejsce na opał wyłożyć, bo płyty drewniane , które były się rozpadły.
Usiadłam i myślę , czy ja aby mądra jestem?? Mam wątpliwości poważne.zakręcony
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2327341 01.09.2016 17:08:59
    lora pisze:


    Teraz obawiam się że nie sprzątnięte dechy i ścinka gałęzi może być super miejscem schowania się na zimę myszowatych .


Misiu, ja likwidując zasieki na mamuty, znalazłam pod nimi ogromniaste spiżarnie pełne żołędzi i orzechów. Tak na oko wielkości piłki do kosza. Nie wiem co za zwierzaczek je zrobił, ale musiał sie mocno napracować. Część żołędzi była już "skonsumowana", czyli wygryziono w nich dziurki i wyjedzono środek, a część była cała. Tak więc masz słuszne obawy, że może tam Ci się coś zagnieździć.

    lora pisze:


    Margolciu pytanko czy ekipa robiąca dach Twój sama sprząta po sobie wywożąc wszelkiego rodzaju odpady.?
    Prawo będziesz miała nowy domek chyba cegłę całą nie zakryjesz?


Ekipa sprząta po sobie. Śmieci zbierają, nawet zamiatają i grabią. Nie do końca tak jak ja bym to zrobiła, ale jednak. Stare dachówki wywieźli, ale drewno zostawili, bo tak chcieliśmy.

A tak w ogóle, to trochę "dziwna" ta ekipa. Przyjeżdżają o 7,30 - robią do 17. Maja jedną krótka przerwę na kawę i jedną na śniadanie. Wszyscy nieskalanie trzeźwi. Piwa na budowie nie piją i co najciekawsze ... najbrzydszy wyraz jaki słyszałam (i to raz!) to było ... kurde!. Używają słów (w stosunku do siebie) - proszę, przepraszam, dziękuję. Mówią językiem literackim (no, może nie z powieści dziewiętnastowiecznych, ale jednak nie slangiem, ani gwarą). I nie są kosmitami, ani świadkami Jehowy.
Dziwne! pan zielony

Nie, cegły nie mamy zamiary zakrywać. Otynkowany zostanie wyłącznie ganek, ale i na niego chcemy nałożyć elementy ozdobne z pociętej na plasterki starej cegły.



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2327343 01.09.2016 17:12:27
Margolciu, a masz jakieś miejsce z cenowo nie szokowym dostępem do takiej cegły pociętej? Zamarzyło mi się do ganeczku, ale cenyyyy uoj zdziwiony
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2327345 01.09.2016 17:15:59
Margolciu o to będzie ślicznie. To masz szczęście z tą ekipą co prawda moja też nie klęła i byli bardzo grzeczni, u mnie zamiatali ale po drugiej stronie domu to wszystko zostawili , tam nie chodziłam teren kuzyna a potem narzekał kuzyn na nich .




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2327347 01.09.2016 17:33:02
    aniaop pisze:

    Margolciu, a masz jakieś miejsce z cenowo nie szokowym dostępem do takiej cegły pociętej? Zamarzyło mi się do ganeczku, ale cenyyyy uoj zdziwiony


Nie wiem ile u mnie kosztuje gotowa cegła juz pocięta, bo mamy swoją cegłę, ale "mój" kamieniarz bierze 0,8 zł za jedno cięcie. Czyli jeśli potniesz cegłę na 6 plasterków, to jest 5 cięć to kosztuje Cię to 4 zł.
My chcemy dać taką cegłę jedynie na naroznikach, więc potrzebujemy jej około 180 plasterków. Cegła ma grubość 12 cm, więc każdą potniemy na 6 plastrów. Potrzebujemy na to około 30 cegieł. Czyli razem zapłacimy około 120 złotych. Nie jest to kwota, która powala.
Na All... są w różnej cenie np. 52 szt. (ok. 1 m2 wliczając fugę) za 60 zł. lub za 1 płytkę 1 zł. Jako wykończenie to nie jest jakoś specjalnie drogie.



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2327357 01.09.2016 18:28:28
Aniu, no ja właśnie od targania kamoli i innych rozrywek dla dużych dziewczynek sobie kręgosłup nadwerężyłam, więc teraz już się za noszenie ciężarów (prawie) nie biorę, bo chcę na własnych nogach dreptać po tym domu i ogrodzie jeszcze długie lata...jak długie to zobaczmy, bo właśnie wbrew powyższemu skończyłam pomagać R. w odsłanianiu fundamentu stodoły - robota wymarzona dla kogoś, kto wiele lat chciał zostać archeologiem, ale ciężka dla kręgosłupa, bo wybraną spomiędzy kamieni ziemię trzeba potem wywindowac na metr w góręaniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2327362 01.09.2016 18:58:14
Noż, jasna...! O czym to ja pisałam? że mam myszy? No, właśnie!! diabeł Przed chwila słyszałam charakterystyczne piski gdzieś za szafkami czy lodówką taki dziwny Dobrze wiem, co one znacza. Znaczą, że myszki uprawiają seks. A, tak.
O ile wszystkim życze dużo udanego seksu (raczej zwykle bez prokreacji, bo zwykle jednak nie o prokreacje chodzi pan zielony ), to myszkom nie życzę i zwłaszcza im nie życze prokreacji w moim domu!!! diabeł
Za dosłownie? No, sorry, ale w nosie mam! Mam inwazję "Myszy z kosmosu", które mi tu uprawiaja seks!
Wyłożyłam mnóstwo trutki i teoretycznie podziałała, ale dalej mi po kuchni ganiają taki dziwny taki dziwny Albo było ich tak duzo, że trutki nie wystarczyło dla wszystkich albo po prostu przyszły następne zakręcony
Seks w mojej kuchni uprawiają myszy, co za ironia

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Miła robota mnie czeka, najpierw szukanie zdechłych myszek, potem szorowanie i dezynfekcja wszystkich kątów zakręcony

Naprawde lepiej już mieć kuny na strychu... (a w kuchni samemu... yyy... nic)


wpis edytowany 01.09.2016 19:02:52
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2327368 01.09.2016 19:07:16
Bea, moze kotka? wesoły Z tym że moje są dziwne, myszy na ogrodzie tępią bezlitośnie, natomiast te w domu uznają za uchodźców i obejmują immunitetem. W sumie u mnie za regipsem na dole, gdzie bytuje alternatywny świat gryzoni na razie cisza, może w końcu się wyprowadziły? Nawet jak nie, to i tak teraz jest luzik, bo nie wychodzą, nie to co pierwszego przedwiośnia, kiedy galopowały przez pokój...



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2327372 01.09.2016 19:21:45
No, Ola może w dzienniku odhaczyć, że nasz zagubiony jedyny forumowy mężczyzna się odnalazł aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327373 01.09.2016 19:24:01
Pat, u mnie psy nie atakują nic. Bo jak w domu bywają szczurki, chomiczki, króliczki, jeże i nie wolno ruszyć, to można zgłupieć. Duża sunia tylko wystawia znalezione zwierzę histerycznym szczekaniem, nie atakuje, nawet nie wącha. Czeka, co zrobimy. Kocica łapie myszy, krety , nornice, codziennie. W domu patrzy czasami na sufit, przesuwa wzrok, wtedy zamykamy ją na noc w podejrzanym pomieszczeniu, a rano mamy zwłoki. płacze
Januszu, powodzenia. Trzymamy kciuki i dopingujemy. Nasi walczą ! bardzo szczęśliwy



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2327385 01.09.2016 19:53:17
Kotek musiałby być kocim supermenem, żeby złapać tyle myszy, co mi tu ostatnio przywędrowało zakręcony No, inwazja jakaś! Łasiczka by sie przydała, one sa o wiele lepsze w łapaniu myszy niz koty, tylko, że jeszcze mniej sztuk łapią, bo sa małe...
Bedę chodzić po okolicy i rozdawać darmowe środki antykoncepcyjne dla tutejszych myszy lol
Wyobrażam sobie, co na to tutejsze lobby myszołowów zakręcony
aguskag poziom 5
#2327407 01.09.2016 20:59:53
Małgosia!! ?? Wystawisz wreszcie nos spoza tych podręczników? Nie przywaliły Cię te sterty?



Pozdrawiam Aga
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
Ilość edycji wpisu: 2
#2327416 01.09.2016 21:34:05
Dobry wieczór. Jeszcze przed północą udało mi się podpisać listę.
Czytając zauważyłam, że temat szkoły i różnej maści zwierzątek zdominował
dzisiejszy dzień. Co do rozpoczęcia roku szkolno-przedszkolnego niewiele
mam do powiedzenia, ale o myszkach jak najbardziej.
Ostatnio byłam u siebie na wsi i taka jedna wygryzła mi w chlebie dziurę.
Jak się tam dostała nie wiem. Dzięki temu udało mi się schóść 2 kilogramy
bo w koszyku była większość wiktuałów a nie chciało mi się jechać do sklepu.

wpis edytowany 01.09.2016 21:37:05



Pozdrawiam,
Joanna
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2327423 01.09.2016 21:57:53
Bry.
Chyba nie będę nic pisać na temat pijawek diabeł Mielim kiedyś taką inwazję myszy, że ganiały się po zasłonach z piskiem i chichotem, a pewnej nocy obudziło mnie skrobanie po poduszce.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
Reklama



Rozmowy przy kawie (29)
T#442538
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!