Kompostownik

Rozmowy przy kawie (29)
T#442538
Facebook
Reklama



Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2327282 01.09.2016 13:53:58
Bea, córko, wpłyń na ojca Twego, by pomyślał o malarzu
Mam najbrudniejsze ściany we wszechświecie


Ja??!!
Ty??!!

boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
#2327283 01.09.2016 13:55:16
No ja tam obrzydliwa nie jezdem jęzor, ale tłuste, blade pająki to faktycznie niewyględne musza być. Błeee. A do syna przez okno, już po ciemku, przedwczoraj wpadła modlicha. aniołek



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327286 01.09.2016 14:07:54
Przebijam pająki, modlichy i robactwo wszelakie. Mam oczywiście jesienią myszy [ mamy ciągle otwarte drzwi ], ale chyba mam łasicę.zdziwiony
Wykopane rury biegnące wzdłuż domu , ogromy wykop pod gankiem, wywalone cegły uszczelniające zagrodę dla rorodendrona i on sam prawie wykopany dwa razy. Ziemia wywalona na niewielką odległość [ psy mają duży rozrzut ].
Na szybie i dachu samochodu odciski jakby kocich łapek, ale z piątym, tylnym pazurem. Sprawdziłam w tropach zwierząt i wypadło na łasicę. Psy i kot nie chcą wychodzić z domu o zmierzchu.
Teraz mam zrobić pułapkę, wkładać w nią chleb z miodem zdziwiony, gdy zacznie znikać, złapać zwierza, wywieżć za rzekę zdziwiony, nie dając się obsikać, bo wali jak cholera. Drebiażdżek, leberko. diabeł



Zapraszam odważnych mariaewa.
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2327287 01.09.2016 14:12:16
No nie chcę Cię martwić, ale to chyba będzie kuna. A to gorzej. Łasiczka jest malutka. Kuna to franca, przegryza kable w samochodzie, może pogryźć kota. Właśnie wczoraj rozmawiałam z sąsiadką, że jej kot ciągle chodził pogryziony, dopóki kuny przebywały w gęstych iglakach przed jej domem. Krzaczory wycięli, kuny się wyniosły, kot się wygoił.
wpis edytowany 01.09.2016 14:14:54



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2327289 01.09.2016 14:14:40
Najgorsze są robale o urodzie skorków, bo one widziane w powiększeniu wyglądają troche jak obcy z filmu "Obcy". I nawet podobnie trudno je zabić (jeśli trzeba, a czasem trzeba). Ja nawet nie zdziwiłabym się, gdyby okazało sie, że mają we "krwi" kwas nieorganiczny poruszony lol Myśle, że one moga być z kosmosu, to jest pierwsza fala ("First Wave" reż. Coppola, w gł. roli przystojny Kanadyjczyk oczko ), teraz sie przyczaiły w takich małych rozmiarach, a potem urosną, bo one takie rzeczy potrafią i nas zjedzą w okrutny sposób. Tak.
wpis edytowany 01.09.2016 14:16:06
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2327290 01.09.2016 14:17:20
    Syringa pisze:

    Najgorsze są robale o urodzie skorków, bo one widziane w powiększeniu wyglądają troche jak obcy z filmu "Obcy". I nawet podobnie trudno je zabić (jeśli trzeba, a czasem trzeba). Ja nawet nie zdziwiłabym się, gdyby okazało sie, że mają we "krwi" kwas nieorganiczny poruszony lol Myśle, że one moga być z kosmosu, to jest pierwsza fala ("First Wave" reż. Coppola, w gł. roli przystojny Kanadyjczyk oczko ), teraz sie przyczaiły w takich małych rozmiarach, a potem urosną, bo one takie rzeczy potrafią i nas zjedzą w okrutny sposób. Tak.


Bea- skoro już ciągniemy rozważania -robale nas zjedzą tak czy siak, to nasze przeznaczenie, żeby przyroda mogła zatoczyć krąg życia (czy jakoś tak)taki dziwny

Sorki za głupawkę, ale od dwóch tygodni miałam taką robotę, że mi się mózg zlasował. Lub już go jedzą robaki. pan zielony
wpis edytowany 01.09.2016 14:18:27



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327292 01.09.2016 14:22:35
Tak Bożenko, kuna, popipształo mi sie z tych nerw. Piszą, że zachodzi w ciążę, która rozwija się dopiero, gdy są odpowiednie warunki, przynosi truchło wszelakie do domu, śmierdzi i drze mordę, gdy chce do chłopa. Toż ona gorsza ode mnie.diabeł
Może Zuzia lub W. coś poradzą. Nie chcę kuny.Nie chcę jej skrzywdzić ale nie chcę z nią mieszkać. Do mnie zawsze coś przybije, jak nie wiecheć to guano. płacze



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2327293 01.09.2016 14:23:38
Matko, to kuna. Łasiczka jest malutkim stworzonkiem.
E, nie bedzie tak źle. Te doradzane metody, to takie troche rodem ze średniowiecza. Są nowoczesniejsze. Sa odstraszacze, naprawde skuteczne, zapachowe, kuny sa wrażliwe na zapachy, jesli cos im nie odpowiada zapachowo, wyniosą się. Dżwiękowe tez podobno skuteczne. Mysle, że najpierw spróbować współczesnej techniki.
Dziwi mnie tylko, że psy sie boja kuny... Moje wręcz przeciwnie, wykurzyły kuny, no, ale Lars taki jest, niby "niuniek", ale jak co do czego, to broni terytorium i stada bez zastanowienia... Kunom przestalo sie podobac, że wieczorem na podwórku nie ma spokoju dla nich, tylko co chwila wypada wielki potwór i chce je zjeść i wyniosły się.


A, i jeszcze chciałam powiedzieć, że to, że kuna u Ciebie bywa, to wcale nie znaczy, że u Ciebie zamieszka. Ona może tylko przychodzić, mieszkac chyba woli w bardziej dogodnym dla niej miejscu, predzej u twoich sasiadów, w którejś szopie... U Ciebie nie ma takich pomieszczeń, ani otwartego strychu...
wpis edytowany 01.09.2016 14:29:46
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
#2327294 01.09.2016 14:26:45
    mariaewa pisze:

    Tak Bożenko, kuna, popipształo mi sie z tych nerw. Piszą, że zachodzi w ciążę, która rozwija się dopiero, gdy są odpowiednie warunki, przynosi truchło wszelakie do domu, śmierdzi i drze mordę, gdy chce do chłopa. Toż ona gorsza ode mnie.diabeł
    Może Zuzia lub W. coś poradzą. Nie chcę kuny.Nie chcę jej skrzywdzić ale nie chcę z nią mieszkać. Do mnie zawsze coś przybije, jak nie wiecheć to guano. płacze


Spróbuj od kogoś pożyczyć żywołapkę i dać tam jakieś mięso, czy coś. Jeśli jej się nie da odstraszyć preparatami, jak pisze Bea, to zostanie Ci tylko to.



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327295 01.09.2016 14:31:25
No to może nie kuna, mieszkał kiedyś borsuk pod wielką kupą gałezi, gdy kupiliśmy to szajse. Gdy zaczął się ruch, wyprowadził się. Jest jakiś pracownik Zoo w Warszawie, który specjalizuje się w odłowie kun. I on też pisał o odchodach. Podobno ludzie zgłaszają się po odchody lwów czy tygrysów . No ale u mnie dwa psy, więc teren jakby wysycony tym towarem.
Noż nie pojadę do Warszawy po tygrysie... Jestem ekscentryczna ale nie aż tak. I co powiem Lechowi, jadę po g... tygrysa ?



Zapraszam odważnych mariaewa.
Reklama



Beatrice poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Szczecin
#2327297 01.09.2016 14:37:50
Marioewo a może to szop pracz zdziwionyzdziwiony u nas są wesoły



Kiedyś będę miała....marzenie Beaty
Mini, mini..mini Beaty
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2327299 01.09.2016 14:39:27
Była jedna dobra strona tego, że miałam kuny na strychu. Nie było myszy. Matka-kuna, by wykarmic gromadke dzieci, wyłapała wszystkie, ktore tylko sie pojawiały u mnie. Teraz znów mam myszy, niestety.
Nie wiem, czy to nie bedzie niepopularne, co powiem, ale ja juz wolę kunę na strychu niż myszy w kuchni diabeł Fakt, że ja miałam chyba szczęście, bo mi kuny nic nie zniszczyły, no, może raz młode zwałowały mi rośliny na rabacie, pewnie sie bawiły albo uczyły polowania na gryzonie... Jak komus przegryza przewody paliwowe w samochodzie i rano nie ma czym pojechac do pracy, to pewnie jest mniej pozytywnie nastawiony do kun...
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
#2327301 01.09.2016 14:39:30
    mariaewa pisze:

    Wykopane rury biegnące wzdłuż domu , ogromy wykop pod gankiem, wywalone cegły uszczelniające zagrodę dla rorodendrona i on sam prawie wykopany dwa razy. Ziemia wywalona na niewielką odległość


A ile lat ma Twoja posiadłość? Bo może ktoś dopadł jakąś przedwojenną mapę i wiesz - kosztowności szuka po jakiejś hrabini pan zielony
Wtedy na ten chlebek z miodem to kto wie, kogo złapiesz lol



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
Ilość edycji wpisu: 1
#2327302 01.09.2016 14:40:22
    mariaewa pisze:

    Margolciu, no to masz wszelkie predyspozycje, by mieszkać na wsi i pracować w ogrodzie.pan zielony


Nooo, prawda!?

Ale nic to. Zakładam rękawice i żadna dżdżownica mi nie straszna.
Pędraki wynoszę na łopacie.
Do krów sie nie zbliżam, zresztą one się pasa na "opastuchowanej" łące.
Koni, kóz i świń w mojej wsi nie ma.
Idąc do lasu staram się nie być cichutka jak myszka (co nie znaczy, że drę gębę) i nie zaskoczyć żadnego wilka czy dzika. I mam nadzieję, że to raczej one uciekną słysząc mnie zawczasu.
A wałęsających się psów u nas nie spotkałam (stuk, puk - odpukać, splunać przez lewe ramię i obrócic sie trzy razy )pan zielony

A kuna to będzie chciała chlebek z miodem???? A nie raczej ze smalcem i skwarkami!?
wpis edytowany 01.09.2016 14:44:59



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327303 01.09.2016 14:41:37
Poproszę młodego, żeby zamontował kamerę, może coś zobaczymy. Albo się zabunkruję z noktowizorem i coś wypatrzę. Kiedyś wypatrzyłam miłosne igraszki jakiejś dyskotekowej pary. zdziwiony. Ale nie było ciekawie. pan zielony



Zapraszam odważnych mariaewa.
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2327306 01.09.2016 14:45:53
Margolciu, nic z tych rzeczy, toto ni stare ni nowe, jakieś 30 lat. W rękach poprzednich właścicieli od przenosin zza Buga. A przedtem łyse pole. Zadnych dworów, pałaców w pobliżu nie było.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2327307 01.09.2016 14:46:10
A, przypomniało mi się, że u mnie kuny kradły z podwórka piłeczki Tami lol Ona często zostawia pilki na noc. Rano okazywalo się, że wieczorem pilka leżała przed domem, a rano nie ma, i tak wiele razy. W końcu zajarzyłam, kto to robi. A potem znalazłam jedną w stodole, do której Tami z pewnościa nie mogła piłki zanieść. Pewnie w stodole, w jakiejś dziurze leży cała bateria kradzionych piłek lol Kiedyś, za kilkaset lat, jakiś archeolog wykopie to i bedzie sie głowił, dlaczego dawni ludzie zakopywali kolorowe gumowe kulki...
wpis edytowany 01.09.2016 14:48:17
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2327308 01.09.2016 14:49:24
Boże, widzieliście?? Napisałam "zajażyłam" zakręcony poruszony Dżizys! eh
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2327310 01.09.2016 14:53:28
Matko, nie martw się, nie powinno być tak strasznie. Ona pewnie nie mieszka u Ciebie (no, chyba, że w tych sprzętach Ojca zdziwiony ale raczej nie, one wolą stodoły, szopy, strychy, więc pewnie raczej u sasiadów). A jak zastosujesz odstraszanie, to po prostu do Ciebie przestanie przychodzić.
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2327311 01.09.2016 14:56:37
Meśka... Ty zboku....
Kuny to trudny temat. Mi wymordowały rodzinę biegusów indyjskich , które były zwierzątkami domowymi u mnie. Od tamtej pory mam uraz i mimo próśb dzieci populacji biegusów nie odtworzyłam.
Do nich zaś z niemej nienawiści i cieknącymi łzami po śmierci Gustawa i Guci strzelałam z wiatrówki. Przyznam się .To była zbrodnia z nienawiści, choć nic nie ustrzeliłam...
Zaś co do przegryzania przewodów to macie pełną rację, sąsiadowi hamulcowe, mnie osobiści paliwowe, przez co pierwszy raz byłam ciągniona na holu i mało na zawał nie zeszłam.
To dziadostwo nie potrzebuje dużych wolnych przestrzeni, uwielbia wbijać się pod podbitkę i żyć w wełnie mineralnej... Znosi truchła, które nie zjedzone gniją . Jeden człek był posądzany o zamurowanie teściowej , tak waliło mu w domu. Zaś ulicę dalej ode mnie u mojego osobistego gina spadła cała podbitka w wszystkimi (matka +5 młodych ) ingrediencjami na taras. W środku nocy...
Umrzeć z wrażenia można, choć twardy człek jestem...
Reklama



Rozmowy przy kawie (29)
T#442538
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!