Kompostownik

Syringa
01.09.2016 14:39:27

Posty: 3621 #2327299
Była jedna dobra strona tego, że miałam kuny na strychu. Nie było myszy. Matka-kuna, by wykarmic gromadke dzieci, wyłapała wszystkie, ktore tylko sie pojawiały u mnie. Teraz znów mam myszy, niestety.
Nie wiem, czy to nie bedzie niepopularne, co powiem, ale ja juz wolę kunę na strychu niż myszy w kuchni diabeł Fakt, że ja miałam chyba szczęście, bo mi kuny nic nie zniszczyły, no, może raz młode zwałowały mi rośliny na rabacie, pewnie sie bawiły albo uczyły polowania na gryzonie... Jak komus przegryza przewody paliwowe w samochodzie i rano nie ma czym pojechac do pracy, to pewnie jest mniej pozytywnie nastawiony do kun...
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!