Kompostownik

Rozmowy przy kawie (27)
T#440694
Facebook
Reklama



EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2299059 22.06.2016 20:26:09
Bry.
No Bea, znakomity rezultat pan zielony Ale wygląda na to, że poza totalnym bajzlem strat stosunkowo mało



wątek
i tutaj
smutna piosenka
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2299062 22.06.2016 20:30:35
He, he pieski zabawiły się.aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2299068 22.06.2016 20:44:15
A ja w sprawie tych panienek pokątnych, czy sprawdzalas, nurtuje mnie okrutnie hihihi
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2299070 22.06.2016 20:45:54
Pat, jestem druga, onego czasu Janeczka wyraziła się podobnie o Bei, więc proszę swego pociągu do cydru czy innych ankoholi nie tłumaczyć okazją.
Ale faktycznie syna mam delikatnego i ułożonego [ nie wiem po kim ], a brakuje mi kogoś o niebanalnym spojrzeniu na życie.
Moja młoda piesowa raz tylko pogryzła do cna butki, ale byłam jej wdzięczna, bo kupiłam je z czystej próżności i nie dało się w nich chodzić.smutny



Zapraszam odważnych mariaewa.
aguskag poziom 5
#2299091 22.06.2016 21:28:35
    Urazka pisze:


    Aga czyżbyś była w moim ukochanym Łagowie?
Jeśli to do mnie to odpowiedź brzmi - nie. Byliśmy koło Sławy wesoły



Pozdrawiam Aga
aguskag poziom 5
#2299095 22.06.2016 21:36:31
Pati wesoły
Dobrze to sobie obmyślili. Nam też by się przydało, bo człek nie wie w co ręce włożyć, a dzieciska też już uczyć niczego się nie chcą. Trzeba jednak zajęcia im wymyślać różniste, bo inaczej na głowę by weszły.



Pozdrawiam Aga
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2299113 22.06.2016 22:15:53
Niestety straty są jednak, telewizor nie działa diabeł
No właśnie, z braku możliwości romansu, to chociaż na przystojne towary w filmach można było popatrzeć, a teraz nawet tego nie ma pan zielony
Głośniki do kompa też rozwalone. Muzyczki tez nie posłucham.

Ani romansu, ani bezwstydnego lampienia się na przystojniaków, ani nawet muzyki... Zostaje medytacja pan zielony będę święta, z przymusu pan zielony


Kurdę, sarna walnęła w samochód, Lars walnął w telewizor, a ząb mi walnął sam z siebie. Same wydatki! Jak tak dalej pójdzie, to nie będę miała za co na ten objazd arboretów i zlot pojechać diabeł słowo daję. Samochód w warsztacie, nowy telewizor trza kupić. A ząb wziął i sie nadłamał, dentysta, u którego właśnie byłam, oznajmił, że konieczne jest leczenie kanałowe i rekonstrukcja zęba. Noż, jasna cho...ra! Ja naprawde dbam o zęby, ale jak widać, czasem to też nie wystarcza, okazuje sie, że mała plomba założona w czasie choroby jakoś tam coś nie teges albo to sam ząb był nieco zdemineralizowany, bo miałam dośc długo niedobór wapnia, o którym oczywiście nie wiedziałam... No i masz, niby zdrowy ząb, tzn. z załatanym małym ubytkiem, a tu nagle rekonstrukcja i leczenie kanalowe zakręcony A jak miło było na fotelu zakręcony jak mi to zaczął badać pan zielony Ból nie jest mi obcy, ale gdy nagle mi wbił ten szpikulec, to miałabym dla niego kilka interesujących epitetów, gdyby nie to, że po pierwsze miałam japę otwartą, a po drugie w końcu jednak w dobrej woli i w dobrym celu mi tam grzebał pan zielony Oczywiście wydatek spory, naprawde spory, jak na ząb. No, ale co? muszę to zrobic, alternatwą jest usunięcie zęba, oczywiście, że nie chce stracic zęba.


Moge szpetnie zakląć, jak Książe Pan?





Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#2299116 22.06.2016 22:22:17
Nawet nie wiem, jak, ale wkleiłam dwa razy ten sam post. Wycinam.



Marioewo, Twój syn jest delikatny i ułożony? O, tylko 50% trafienia pan zielony lol Ja lubie facetów twardych i silnych, a jednoczesnie o duszy wrażliwej i dobrych manierach lol
Tak, wiem! Jeden na milion wykrzyknik lol pan zielony Prawie niemozliwe, bardziej skomplikowanego gustu nie można mieć w tej kwestii pan zielony lol lol

Tylko, że Ty mi, zdaje się, proponowałaś brata... Sumienia nie masz?? Mi, brata?? Od zaciskania zębów, to mi wszystkie sie połamią pan zielony pan zielony pan zielony
wpis edytowany 22.06.2016 22:32:24
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2299123 22.06.2016 22:35:37
Skończyłam 72h służbętaki dziwny.
Wszyscy cali i zdrowi (opiekun nie-umysł szwankuje).
Jutro cd. Znaczy papierytaki dziwny.



Pozdrawiam.
Justyna
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
Ilość edycji wpisu: 1
#2299136 22.06.2016 23:19:25
Strasznie wolno pracuje mi tu mężowski laptop. Na kolejną stronę czekam po kilkanaście sekund. Bardzo to irytujące. Następny wyczerpujący dzień za mną. Oprócz stresu dobija mnie upał i na zewnątrz i w mieszkaniu. Na wsi w domu mam miłe 22 stopnie a wieczorem muszę nawet czasami założyć skarpetki. A tu w bloku piekarnik mimo zasłaniania okien.
Od wczoraj zaczęły się wizyty rodzinne do chorego, które zaczynają się kończą u mnie. Na dodatek gadam po całych dniach albo z M. w szpitalu, albo z lekarzami albo z rodziną albo ze znajomymi. Telefon się urywa. Z jednej strony to miłe, że tyle osób pamięta ale z drugiej to już boli mnie szczęka. Na wsi mało mówię i mam wokół siebie spokój i ciszę a tu szum miasta, ciągłe nerwy i pośpiech powodują, że padam ze zmęczenia a na dodatek źle śpię.
Wyżaliłam się a to dlatego, że stres powoli odpuszcza. Było krytycznie ale serce pracuje już troszkę lepiej. Na tyle, że po tylu dniach na erce można było przenieść M. na normalną salę z perspektywą wypisania w najbliższy piątek jeśli nic się nie zmieni. Niestety serce jest już trwale uszkodzone przez niezdiagnozowane i nieleczone nadciśnienie oraz zbyt gęstą krew. Zobaczymy jakie będą zalecenia na okres rekonwalescencji i jak długo będzie ona trwała. Z tego względu nie wiem czy moje plany urlopowo-zlotowe zostaną zrealizowane. Planowałam 2 tygodnie pod Miastkiem nad jeziorem i stamtąd mieliśmy jechać do Małgosi. Niestety ja nie prowadzę samochodu i nie wiem czy tak długa podróż (ok. 7 godzin) w roli kierowcy będzie dla M. możliwa. Daję sobie jeszcze kilka dni czasu na ewentualne odwołanie rezerwacji domku.

Marioewo dziękuję za serdeczne słowa i mocno trzymam kciuki za Twoją Siostrę i Ciebie. Mam nadzieję, że Twoje porównanie rejsu do podróży z Charonem było tylko zgrabną literacką przenośnią a nie opisem stanu faktycznego u Siostry. A Bea ma w takim razie dwie mamy ale zauważ, że każda z nas deklaruje się z innego powodu.
Pat ja też mam nadzieję, że będę na zlocie ale muszę też przyzwyczajać się do myśli, że może to być niemożliwe. Dzięki!
Iwonko współczuję Ci patrzenia na tyle lęku u suni i podziwiam za tak ogromne serce dla obcych ale cierpiących zwierzaków. Jeszcze tylko gratulacje i dla Ciebie i dla Córki.
Oleńko gratulacje dla Twojej Pociechy za tyle talentów i za chęć ich dobrego wykorzystywania. Szkoda, że Jej się nie udało ale dobrze, że ma wsparcie w Tobie. Myślę, że jesteś z Niej bardzo dumna.
Bea co wstąpiło w Larsa? Może pożarł wcześniej niedojrzałe makowe główki? Taka demolka to aż dziwne u domowych psów. A może ktoś obcy kręcił się wokół domu? Współczuję bałaganu, strat i szkód w uzębieniu. Trochę tych zdarzeń spadło na Ciebie. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak arboreta ocaleją.
Aga tak to było pytanie do Ciebie. Wydaje mi się, że nie mamy tu innej Agi ale może zapomniałam o kimś, kto rzadko bywa. Ten mostek, na który stoisz i daszek nad wejściem do budynku w oddali przywołały wspomnienia z Łagowa. Dawno temu bywałam dość często w Lubiatowie koło Sławy. Lubiłam te tereny z grzybnymi lasami i było to stosunkowo blisko od nas.
Aniu op im starsze dzieci tym więcej dylematów i problemów mają rodzice. Tak jest generalnie chociaż zdarzają się chlubne wyjątki. Bogusia napisała Ci to, co i ja chciałabym napisać. I mam nadzieję, że dzisiaj już troszkę ochłonęłaś po wczorajszym zdarzeniu. Myślę, że na spokojnie będziesz umiała wskazać Córce jak bardzo Cię uraziła i dlaczego. Ściskam!
Dla Zuzy, Ani Sweety, Margolci, Misi, Basi, Bogusi, Betiny, Justynki Paputek. Justynki Klarysy, Ewy lab i Ewy M oraz Janusza i Tych Was, których przez zapomnienie nie wymieniłam podziękowania za to, że jesteście i swoimi wpisami dajecie wytchnienie.

Dobranoc!
wpis edytowany 22.06.2016 23:37:52



pozdrawiam, Janina
Reklama



Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2299140 22.06.2016 23:31:53
Oj, no teraz musze sie szczegółowo wywnętrzyć, bo patrze i widze, że sie bardzo nieprecyzyjnie wyraziłam. Chciałam skrótowo, tak tylko zasygnalizować, a nie wyłuszczać detale lol ale wyszło zbyt skrótowo i mogłoby być źle zrozumiane...
Otóż ja, marioewo, w żadnym wypadku nie miałam na mysli tego, że Twój syn jest ZA delikatny. To zresztą byłoby nielogiczne, bo skoro facet nurkuje, to nie jest możliwe, żeby nie miał tzw. jaj, pardon. Sformułowanie, że jest delikatny i ułożony odbieram raczej w tym sensie, że wykazuje sie delikatnościa w sposobie bycia wobec ludzi.
Ja natomiast mam pewien rodzaj chyba zboczenia damskiego (albo wszystkie to maja, tylko sie nie przyznają) bo podobaja mi sie te przypadki, gdy facet pozornie wygląda na macho, ale nim nie jest, tzn. nie jest tępym głupkiem z duzym bicepsem, tylko mogłoby sie tak wydawać pan zielony A faktycznie ma głęboką duszę i umysł zdolny do aktywności pan zielony
To wszystko oczywiście nie znaczy, że nie doceniam (a nawet bardzo) innych "przypadków" pan zielony

Matko (po mieczu), ale sie wywnętrzyłam ponad miarę! No, ale musiałam, bo zadrżałam, że mogłoby wyglądać, że syna Twego, Matko, nazwałam jakimś mięczakiem, czy coś. A brata tak nie wolno lżyć...


wpis edytowany 22.06.2016 23:35:37
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2299147 22.06.2016 23:48:52
Ale czad, mam dwie Matki internetowe! bardzo szczęśliwy
Rozważam, czy potrzeba bycia mi matką/matkami bierze się z mojej dziecinności pan zielony pan zielony pan zielony czy z tego, że takie niezaopiekowane biedactwo ze mnie aż żal patrzeć pan zielony pan zielony pan zielony
Dochodzę do wniosku, że to po prostu chęć przygody, bo jako córka mogę dostarczyć ekstremalnych przeżyć pan zielony pan zielony pan zielony

Wiecie, że jeszcze mnie ta szczęka boli po dentyście? Tyle godzin... Dobrze, że ten dzień sie kończy, mam go dość. Niech jutro wydarzy sie wreszcie coś dobrego.


paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2299152 22.06.2016 23:56:24
Macham do WAS zza patelni i garnków. Zachciało mi się robić dobre (?) żarcie na jutrzejszą okazyję.
Kota odebrałam , dotychczasowi właściciele (TFU!) oddali jak rzecz... Kocisko siedzi koło kaloryfera już kolejną godzinę. Stres ma biedak ale będzie dobrze! Jutro postaram się go Wam przedstawić.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2299162 23.06.2016 00:15:38
Justyś, biedny kociak, głupi ludzie!
Jutro Twoje urodziny? Jesli tak, to wszystkiego najlepszego, bo już po północy, więc juz jest dzisiaj oczko bardzo szczęśliwy



Janinko, ja nic nie mówię, bo tak mam, że o powazniejszych sprawach, to zwykle nie mowie tylko "robię", ale ja caly czas wysyłam pozytywną energie Twojemu eMowi i Tobie, żeby wszystko dobrze sie ułożyło. Uszkodzenie serca to oczywiście poważna sprawa, ale z drugiej strony aż tak bardzo nie martw się, bo serce sie regeneruje i za jakiś czas uszkodzenia będa mniejsze.
Trzymaj sie, Kochana! A jeśli chodzi o wyjazd nad morze, to może po prostu zmodyfikujcie plan. Zamiast jechać w jednym ciągu 7 godzin, to rozłóżcie sobie trasę na dwa, trzy dni, zamówcie noclegi po drodze, dodatkowo to może byc ciekawy element, jesli cos fajnego sobie zwiedzicie w drodze.


A jeśli chodzi o Larsa, to nic w niego specjalnie nie wstąpiło, to niestety jest jego drugie oblicze. Tylko nie zawsze az tak narozrabia.







wpis edytowany 23.06.2016 00:21:14
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2299182 23.06.2016 00:41:20
Do strat jeszcze kołdrę moge dopisać diabeł Dopiero zauważyłam zakładając czystą pościel. Na górze mam dwie nowe kołdry dla gości, idę po jedną zakręcony
A ten głupek pan zielony śpi sobie na SWOJEJ kanapie tak niewinnie diabeł

Ja dziś powinnam sie porządnie napić, prawda? Ja to wszystko sobie kiedyś nadrobię cool Widziałam takie ładne kieliszki niedawno... Kupie je lub podobne i bede sączyć białe wino przez tydzień lol


wpis edytowany 23.06.2016 00:43:46
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2299196 23.06.2016 06:06:00
Dzień doberek, kawusia już stoi, więc zapraszampan zielony u baletnicy upał nawet w nocy i spałam przy otwartych drzwiach balkonowych, ale spaniem to nazwać nie mogę, bo ptaki to chyb naćpały się czegoś, tak darły dziobytaki dziwny

Bea ja chyba bym się znalazła w szpitalu, jak bym mi tak pies narozrabiał oooo mateńko, Ty to masz zdrowe nerwy oczko

Janinko super wieści, że mężuś wraca do zdrowotności, jak wrócę do domu, to mojego pogonię, żeby sobie wyniki zrobił, bo mój mężuś to gorszy od osłataki dziwny



Rękodzieła Bogusi
aguskag poziom 5
#2299197 23.06.2016 06:12:06
    Urazka pisze:


    Aga tak to było pytanie do Ciebie. Wydaje mi się, że nie mamy tu innej Agi ale może zapomniałam o kimś, kto rzadko bywa. Ten mostek, na który stoisz i daszek nad wejściem do budynku w oddali przywołały wspomnienia z Łagowa. Dawno temu bywałam dość często w Lubiatowie koło Sławy. Lubiłam te tereny z grzybnymi lasami i było to stosunkowo blisko od nas.

Do Lubiatowa i naokoło jeziora wybierałam się wypożyczonym rowerem, bardzo mi się tak chciało spędzić sobotnie popołudnie, ale nigdzie nie można było wypożyczyć roweru. W końcu trafiłam na "rowery" w jakimś ośrodku wypoczynkowym.
Niestety to był niewypał, bo po pierwsze rower "ten pani weźmie, śmiga super, nawet się pani nie zmęczy" - miał koszmarnie niewygodne siodełko, był zardzewiały, cały piszczał i trzeszczał... po 2 - mimo najszczerszych chęci i udawania, że się nada, i tak nie dało się objechać jeziora, bo za Radzyniem w lesie po ulewach było okrutne błoto. Jadący rowerzyści radzili mi zawrócić, bo też próbowali się przebić, ale zrezygnowali po grzęźnięciu przez błoto kolejne pół kilometra. Dziwne... bo ta droga oznaczona jest jako dostępna dla samochodów.chory
Na szczęście poza tym wyjazd udał się super.



Pozdrawiam Aga
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2299198 23.06.2016 06:56:00
Dzień dobry! świtem wstałam nawet było czym oddychać. A dziś upalnie ma być.
Kawy wiadro i jazda jak co dzień.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Bea Lars chyba z rozpaczy że go nie zabrałaś tak narozrabiał. Towarzyski chłopak.Współczuję takiej demolki.
Mam nadzieję że dzisiejszy dzień będzie lepszy i przyniesie Ci więcej radości.
Popatrzcie jaki potwór spędza mi sen z powiek he, he



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Janeczko będzie dobrze nie smutaj, leki i pozytywne myślenie i to cała rehabilitacja. aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2299200 23.06.2016 07:10:07
Bry
Wstałam o 6 nowe Kocisko mnie obudziło. Boi się biedak a moje koty źle wychowane i niegościnne.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2299218 23.06.2016 07:50:09


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Witam i kawkę dostawiam aniołek Zmykam do Waszych ogrodów, a później do swojego......



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Reklama



Rozmowy przy kawie (27)
T#440694
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!