Dzień dobry

.
Weekendowe działkowanie zaliczone. Cięcia było co niemiara

. Kwiatów hortensji nie zobaczę w tym roku.
Bałam się, że to co przetrwało zimę dobiłam nonszalanckim podejściem do wiosennego nawożenia gołębim, ale nic z tych rzeczy. Ani jednej roślinki nie uszkodziłam!

. Widać jednak wszystko można, co nie można

.
Co do smartfonów, to i ja nie lubię dotykowych. Mąż nie chce wierzyć i co jakiś czas wznawia akcję zakupu takowego dla mnie. Małgosiu, czy to była Avila?

, bo to faktycznie beznadziejny telefon był.
Smardze były i u mnie jednorazowo ubiegłej wiosny. Widocznie, tak jak Ewa prawi, one lubią świeżą ściółkę.
Zuziu, oby czas kontroli minął szybko i bezproblemowo.