Kompostownik

Rozmowy przy kawie (19)
T#430644
Facebook
Reklama



lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2223123 06.01.2016 13:27:48
Jestem , jestem ło ludzie ale mi się przydarzyło ledwo napisałam kompa tak się zawiesił że ni czorta nie mogłam go uruchomić, telefon rozładował się a potem zalałam kawą .
A że spanie dzisiaj miałam do kitu 6 razy mnie budzono to moje ruchy jakieś pokitoszone sa ale już dochodzę do siebie choć mi teraz brzuch o coś nawala o rany mam nadzieję że wirus jakiś do mnie się nie dobiera,

Musiałam dzwonić do osobistego informatyka żeby pomógł mi uruchomić ten złom co mam.
Przepraszam i dzięki... buziolki
wpis edytowany 06.01.2016 13:40:38




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
Ilość edycji wpisu: 1
#2223132 06.01.2016 13:53:18
Misiu to masz dziś dzień z przygodami zdziwiony
Ja już odebrałam młodego z placówki i czekam na techników od nowego szybszego internetu . Mam nadzieję ,że się pojawią ,bo już mnie coś trafia na obecny . Do wstawiania fotek nawet się nie zabieram - to nie na moje nerwy zakręcony
W dodatku mam nowe objawy chorobowe taki dziwny Co chwilę strzyka mnie w jednym punkcie czaszki na zmianę z uchem ,gardło też od czasu do czasu przypomina o sobie .
Młody jakiś wygłodniały wrócił bo już 3 miseczkę rosołu pałaszuje lol Dziecko mi ktoś podmienił ? eh
Tu obecnie 11 stopni - to nie jest normalne !
wpis edytowany 06.01.2016 13:54:06



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2223134 06.01.2016 13:59:58
Iwonko jak przeczytałam że woziłaś dzieci do szkoły to brzydko powiedziałam i pomyślałam że się doprawisz.
Oj działaj szybko .




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2223148 06.01.2016 14:36:26
o Misia wróciła po zwycięskiej walce ze sprzętem aniołek

Iwonko a nie możesz się dyżurem w wożeniu dzieci zamienić z koleżanką, póki chora jesteś? Mi wychodzenie na śnieg najwyraźniej pomaga, bo zdrowieję powoli, ale w deszczu to inna sprawa...

Byliśmy znowu na sankach, na górce śniegu za mało, żeby samemu zjechać, więc kilkanaście razy przebiegłam się ciągnąć za sobą sanki z dziećmi - Janusz chyba mi to zaliczy jako biegi przełajowe? lol W sumie z kilometr wyrobiłam bo górka długa bardzo szczęśliwy I w ogóle fajnie jest, radość mąci mi tylko myśl o tym, że R. wraca do pracy i jutro to ja muszę przez ten rozjeżdżony śnieg dojechać do miasta....chyba przed siódmą wystartujemy, żeby żółwim tempem do miasta zdążyć aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2223156 06.01.2016 14:51:03
    survivor26 pisze:


    O...jakbyś mi mogła o tym przypominać regularnie w sezonie bardzo szczęśliwy
    A poza tym to byliny odporne na wszystko i dalsze krzewy - napatrzyłam się tych angielskich i irlandzkich ogrodów.... aniołek
Pati, Tobie trzeba by łapki przybić do tyłka, innej metody nie widzę.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2223243 06.01.2016 16:51:31
Misiu, współczuję! Ostatnio masz pecha z tymi awariami, ale teraz może byc tylko lepiej.
(Ja w swieta zalałam kawą całe biurko, na moje szczęście tylko górę, a klawiatura została czysta na półce pod blatem)


Byłam na dwugodzinnym spacerze mocno terenowym. Bylo bardzo przyjemnie, a psiaki były wniebowziete, zwłaszcza Larsson, ganiał jak nakręcony z radościa na pysku i wywalonym jęzorem, nazywam te jego minę "zadowolony głupek" lol bo troche tak wygląda i troche tak sie zachowuje, kiedy ma "pełny wyraj" lol Cała droge w dół goniła mnie sąsiadka, ale dowiedziałam sie dopiero, gdy mnie juz dogoniła, przyszła do mnie z psem, ale ja wyszłam troche wczesniej, więc ona szła po moich śladach na świeżym śniegu przekonana, że na gorce mnie dogoni, a tu okazalo się, że ja poszłam przez brzeziniaki, az do strumienia, dopiero nad strumykiem sie spotkałyśmy. A w strumyku wody tylko odrobina, ledwie ciurka, Lars oczywiście znalazł sposób, żeby pomoczyć nogi oczko Potem wróciłyśmy pod górke okrężną drogą.
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2223246 06.01.2016 17:01:44
Melduję że technik był i mam śmigający necik bardzo szczęśliwy
Niestety nie mam jak się zamienić np. na jutro ,bo oni zawiozą swoje dzieci dużo wcześniej do świetlicy i później je odbiorą . Rad nierad jutro też muszę z młodym jechać zakręcony



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#2223305 06.01.2016 18:57:06
Basiu, takie ciśnienie miał wczoraj na badaniach lekarskich mój otyły małżonek. Dziś poprawa - miał 137/85 przy pulsie 61. Co to znaczy, nie wiem. Muszę się doedukować. Widzę, że wreszcie do niego dociera, że powinien popracować nad wagą i może przyszedł ten moment, kiedy motywacja będzie tą jego wewnętrzną a nie wymuszona moim gderaniem. Ja będę mu nadal towarzyszyć w odchudzaniu, bo inaczej sam się znów zagubi w usprawiedliwieniach taki dziwny.
Ale u Was ciepło! U mnie nadal -12 i do orszaku Trzech Króli nie dołączyliśmy, bo by nam nosy odpadły.
Iwonko, zdrówka Ci życzę! I wszystkim chorutkom.
wpis edytowany 06.01.2016 18:58:12



Pozdrawiam Kasia
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2223343 06.01.2016 19:45:46
Kasiu dziękuję bardzo szczęśliwy
Skoro M otyły to jednak lepiej pilnować tego ciśnienia -powiedziała otyła z nadciśnieniem taki dziwny ale biorę leki i pracuję nad kg aniołek



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 2
#2223346 06.01.2016 19:55:27
Iwonko, wiesz, my trochę się przestraszyliśmy, bo wcześniej małż nie miał takich problemów. No, powinien on zrzucić przynajmniej te 20 kg. Już troszkę stracił na wadze, a ja przy okazji też. Czuję, że jeżeli będziemy trzymać razem dietę, to chłopak da radę. Ja mogę zrzucić jeszcze 10 kg, żeby nie było niedowagi więc zapas jest spory i jeszcze trochę mu potowarzyszę aniołek.
Rozmowy zahaczyły o atrybuty kobiecości. No cóż, tak sobie pomyślałam, że jak bym zrzuciła jeszcze te 10 kg, to mogę swoje atrybuty zwijać w rulonik, spiąć agrafką i mieć problem z głowy. Na razie, po zgubieniu 6 kg, w zakresie atrybutów nie mam się z czego cieszyć zakręcony.

Basiu, czy spodziewałaś się takiego cudu ze strony męża? bardzo szczęśliwy. Spodziewany czy nie, ten cud jest baaaardzo cudowny! Ja też muszę sobie zorganizować taki cud lol.
wpis edytowany 06.01.2016 20:18:17



Pozdrawiam Kasia
Reklama



survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2223353 06.01.2016 20:24:32
    EwaM pisze:

      survivor26 pisze:


      O...jakbyś mi mogła o tym przypominać regularnie w sezonie bardzo szczęśliwy
      A poza tym to byliny odporne na wszystko i dalsze krzewy - napatrzyłam się tych angielskich i irlandzkich ogrodów.... aniołek
    Pati, Tobie trzeba by łapki przybić do tyłka, innej metody nie widzę.


I co, nogami będę szydełkować i szlifować? taki dziwny Spokojna głowa, już mój pracodawca dba, żebym kasy nie puszczała na głupstwa ciurkając mi wynagrodzenie takimi ratami i z takim opóźnieniem, żebym nie miała szans na roślinne zakupy diabeł

Tak piszecie o tych dietach, że zaczęłam w wannie dumać, jaką by tu zarzucić w tym sezonie aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
iwonaPM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: bxl/lbn
#2223365 06.01.2016 20:53:57
Kasiu mój K. przybywa ostatnio tylko brzusznie ,bo 4 liter to mogę mu tylko pozazdrościć lol
"Atrybutów" moich raczej się nie pozbędę ,bo córcia odziedziczyła je po mnie i nawet jak sporo schudła przechodząc na wegetarianizm to nadal ma je pokaźne lol



Iwkowy ogródeczek
Iwkowy ogródeczek II

„Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.” Isaac Newton
aguskag poziom 5
#2223385 06.01.2016 22:13:27
Nie cierpię zimy!! Nie cierpię pieców!! Buchnęło, zajarało się!! Na szczęście tylko coś tam w piecu, bo komin często czyszczony, ale i tak huczało i waliło dymem! Ja się wykończę nerwowo!!



Pozdrawiam Aga
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2223386 06.01.2016 22:18:13
Problemy atrybutów, to raczej w drugą stronę w moim przypadku, więc nie mam usprawiedliwienia na niechęć do biegówpan zielony. W ramach solidarności z gubiącymi kg dzisiaj zero słodyczy.
Co do wyboru diety. Optymalne wydaje się 5 posiłków w 3h odstępach. Ograniczenie i zastąpienie białego pieczywa ciemnym, razowym. Podobnie z makaronami i ryżem. Mięso chude-gotowane lub grillowane. Niskotłuszczowy nabiał. Warzywa i owoce, surowe lub z wody. To teoria. w praktyce różnie bywa. Niestety
taki dziwny. Mam nawet taką opartą na tych zasadach rozpisaną na kilka tygodni przez dietetyka. Niestety specyfika pracy nie zawsze pozwala na restrykcyjne jej przestrzeganie. Poza tym u mnie z jedzeniem, jak z ubraniem...nigdy nie wiem, na co będę w danym momencie miała nastrój i ochotę. No i zasobność lodówki i portfela nie bez znaczenia.



Pozdrawiam.
Justyna
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2223388 06.01.2016 22:20:58
Lucynko, utulam.
I solidaryzuję się w awersji do zimy i wszystkiego, co z nią związane (prócz Bożego Narodzenia i ferii)pan zielony



Pozdrawiam.
Justyna
aguskag poziom 5
#2223392 06.01.2016 22:33:15
Dzięki za wsparcie wesoły
Życzę bezśnieżnych dojazdów do pracy!



Pozdrawiam Aga
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#2223395 06.01.2016 22:46:01
Justynko, moja dieta jest opracowana metodą chałupniczą i nie eliminuje żadnego składnika. Jem biały chleb, mięso takie, na jakie mam ochotę, a nawet słodycze ale jest jedno ale, dziennie nie więcej niż 1600 kcal. Oczywiście jestem już dużą dziewczynką i wiem, że dzienny limit kalorii nie może składać się wyłącznie z ciast, choćby nie wiem jak mnie kusiło. Na razie chudnę, zobaczymy jak będzie dalej.
wpis edytowany 06.01.2016 22:47:07



Pozdrawiam Kasia
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2223400 06.01.2016 23:08:59
Kasiu, tak chyba najlepiej, bo z głową.
Sama najlepiej wiesz, co dla Ciebie dobre i na co w danym momencie masz ochotę.
Ja zazwyczaj odpadam na liczeniutaki dziwny. Nie mam do tego serca.
Ta dieta, z której czasem korzystam bardzo normalna, bez jakiś wymysłów kulinarnych i ekstrawagancji.
Przykładowo:
Śniadanie: 2 kromki pieczywa razowego, masło, pasterek chudej wędliny, gotowane jajko, surowe warzywa wg uznania
II śniadanie: 2 kromki pieczywa razowego, masło, 2pasterki chudej wędliny, surowe warzywa wg uznania.
III śniadanie: jabłko, pomarańcz
Obiad: filet z kurczaka z ziołami z piekarnika, 1/3 woreczka brązowego ryżu, sałatka z sałaty, ogórka, pomidora, papryki z jogurtem.
Kolacja: warzywa na patelnie duszone w 1 łyżce oleju.



Pozdrawiam.
Justyna
kania poziom 5
Lokalizacja: Gdańsk i okolice
Ilość edycji Admina: 1
#2223403 06.01.2016 23:26:39
Justynko, mam taką ulubioną stronę z kalkulatorem kalorii, jest bardzo przyjazna

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Przyjrzałam się zestawowi, jaki podałaś i jest chyba podobny do tego, co jadamy z mężem bardzo szczęśliwy. Ograniczam bardzo masło, do posiłków pijemy wodę i niesłodzoną herbatę, sok jest posiłkiem a nie popitką, mięsa wyłącznie na parze albo pieczone, słodyczy ciut-ciut, sporo warzyw. Jak tak sobie czytam co napisałam, to okazuje się, że jakieś tam zasady jednak trzymamy.



Pozdrawiam Kasia
maliola poziom 6
Lokalizacja: Śląsk
#2223405 06.01.2016 23:38:49
Czy można już gasić światło?
U nas biało za oknem i nadal pada tak raczej konkretnie, a jutro już trzeba dzieci do szkoły dostarczyć.
Nie mogło tak tydzień-dwa wcześniej padać? taki dziwnytaki dziwny

Co do diety to cały czas myślę, dzisiaj w ramach rozruszania się przeszłam szybkim marszem ok. 1,5 km z psem.
Trzeba zacząć dbać o kondycję bo będzie ciężko w lutym na nartach!
Endomondo nie włączyłam. Pogoda była taka w sam raz śnieg padał, nie za zimno, pusta droga.
Mam nadzieję, że wejdzie mi to w zwyczaj.
Dobranoc!



Pozdrawiam Ola

Ogrodowe marzenia Malioli wesoły
Reklama



Rozmowy przy kawie (19)
T#430644
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!