Reklama
#2379230 06.01.2017 18:29:13
Zuziuzainspirowałam się u Ciebie tymi nasadzeniami i szkicami.
Puknęłam się w głowę!!! Czemu ja nic nie robię


Wasz sad taki podobny do mojego
Puknęłam się w głowę!!! Czemu ja nic nie robię
Wasz sad taki podobny do mojego
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2379244 06.01.2017 18:53:12
Rabasiu ja sie też ocknęłam z poślizgiem, bo sporo roślin zostało się NN z uwagi na brak odnotowania nazwy zaraz po zakupie.
Sad się jakoś zbiera po latach zaniedbania, ale W. walczy z zarazą wszelaką.
Tak to było 5 lat temu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
I Albiczukowski
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Sad się jakoś zbiera po latach zaniedbania, ale W. walczy z zarazą wszelaką.
Tak to było 5 lat temu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
I Albiczukowski
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
#2379245 06.01.2017 18:53:48
Zuza wszystko na właściwym miejscu a nie jak u mnie gdzie miejsce to sadziłam .
A przez remont dachu to mam zmarnowane róże.
super zdjęcie z jabłuszkami na jabłonce.
Ale zmiana !
A przez remont dachu to mam zmarnowane róże.
super zdjęcie z jabłuszkami na jabłonce.
Ale zmiana !
wpis edytowany 06.01.2017 18:54:56
#2379276 06.01.2017 19:58:21
Misiu może róże się zregenerują. Niestety przy remotach straty są i trudno temu zaradzić.
Jabłka W. zebrał w listopadze i mamy je w piwnicy, ale nie wiem czy one sie nadają.
Jabłka W. zebrał w listopadze i mamy je w piwnicy, ale nie wiem czy one sie nadają.
#2379294 06.01.2017 20:54:04
Zmiana niesamowita
tyle dokonaliście .
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2379322 06.01.2017 21:51:09
To nieprawdopodobne, aby w tak krótkim czasie z tej " kołtunerii" powstał taki ogród.
Tym bardziej, że nie Jesteście na miejscu.
Ale wizjonerom wszystko sprzyja. No chwała ogrodnikom.

Tym bardziej, że nie Jesteście na miejscu.
Ale wizjonerom wszystko sprzyja. No chwała ogrodnikom.
#2379345 06.01.2017 22:45:22
Zuziu dzięki za szkic posiadłości, jakbyś jeszcze dorysowała na nim nowe ścieżki to byłoby już superowo 
Zrobiliście ogromną robotę, różnicę widać nawet gołym okiem
A że niektóre są nn to nie tylko Wasza bolączka, dopiero od paru lat mam dokładniejszy spis i czasami staram się nazwać te nn z różnym skutkiem
Zrobiliście ogromną robotę, różnicę widać nawet gołym okiem
A że niektóre są nn to nie tylko Wasza bolączka, dopiero od paru lat mam dokładniejszy spis i czasami staram się nazwać te nn z różnym skutkiem
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
#2379464 07.01.2017 17:41:22
Zuzia mam pytanie, pewnie pisałaś ale nie pamiętam.Jaki macie obszar działki przy domu?
Kurcze u mnie wiosną, jesienią mokro trzeba by doły kopać i ziemię w nie sypać i dopiero sadzić.Boję się że mi część nasadzeń po prostu wygnije.Posadziłam jodły i buki jeszcze kilkanaście dni temu woda stała w dołkach no a teraz zamarzła.Czy sadzonki dadzą radę i nie zmarzną
Poprzedniego roku kilka świerków padło a zima była znośna.
Czytałam też co pisałaś o sąsiedzie, no ja nie dałam rady z moją poprzednią sąsiadką.Doszło do tego że bałam się wychodzić z domu.
Tutaj też mi nie dawała spokoju listy polecone słała ponaglające wycięcie drzew.
Na szczęście sprzedane.Lecz nie do końca mam spokój bo babsztyl mści się.Potrafiła nowej właścicielce powiedzieć że ja tam bywam i chodzę po działce.
Odbiło się to na mojej psychice po prostu nie ufam ludziom i tu z sąsiadami jestem na dystans co nie jest dobre bo czasem aż do obłędu czuję się bardzo samotna
szczególnie o tej porze roku.
Kurcze u mnie wiosną, jesienią mokro trzeba by doły kopać i ziemię w nie sypać i dopiero sadzić.Boję się że mi część nasadzeń po prostu wygnije.Posadziłam jodły i buki jeszcze kilkanaście dni temu woda stała w dołkach no a teraz zamarzła.Czy sadzonki dadzą radę i nie zmarzną
Poprzedniego roku kilka świerków padło a zima była znośna.
Czytałam też co pisałaś o sąsiedzie, no ja nie dałam rady z moją poprzednią sąsiadką.Doszło do tego że bałam się wychodzić z domu.
Tutaj też mi nie dawała spokoju listy polecone słała ponaglające wycięcie drzew.
Na szczęście sprzedane.Lecz nie do końca mam spokój bo babsztyl mści się.Potrafiła nowej właścicielce powiedzieć że ja tam bywam i chodzę po działce.
Odbiło się to na mojej psychice po prostu nie ufam ludziom i tu z sąsiadami jestem na dystans co nie jest dobre bo czasem aż do obłędu czuję się bardzo samotna
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2379477 07.01.2017 18:06:21
Majeczko tamtego szkicu nie znalazłam, więc zrobiłam nowy. Znów proporcje od czapy, np. ta scieżka idąca wzdłuż pergoli powinna być bardziej od niej odsunięta w prawo, bo rabata jest znacznie szersza
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Rabasiu Obszar ogrodzony to około pół hektara.
Widziałam jakiś czas temu w programie ogrodniczym sadzenie w gliniastej ziemi roślin, które nie lubią mokrego podłoża. Trzeba wykopać głeboki dół, wsypać żywr jako drenaż i dopiero ziemię do sadzenia.
No i myślę że te wierzby posadź, one lubią mokrość, a piją dużo i transpirują, więc podziałają osuszająco.
SN to chodząca żółć, ale na szczęście nie jest zaczepliwy. Jak chce być obrażony na nas to nie ma sprawy. Ja tam mu się kłaniać nie muszę. Choć jasne, że lżej by mi było, gdyby nie wywołał tego konfliktu.
Doskonale Cię rozumiem, też bym nerwowo nie wytrzymała. Dobrze, że udało Ci się sprzedać działkę, bo co to za radość z takiego "skażonego miejsca".
Przyznam Ci się, że ja też raczej mam dystans do ludzi i gdyby nie to, że Bożenka sama się z nami zakolegowała, to ja bym w życiu pierwsza nie wykazała inicjatywy. Ale chyba już nieco poznałaś najbliższych mieszkaców, może są tacy, z którymi choć luźną znajomość można by zawrzeć?
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Rabasiu Obszar ogrodzony to około pół hektara.
Widziałam jakiś czas temu w programie ogrodniczym sadzenie w gliniastej ziemi roślin, które nie lubią mokrego podłoża. Trzeba wykopać głeboki dół, wsypać żywr jako drenaż i dopiero ziemię do sadzenia.
No i myślę że te wierzby posadź, one lubią mokrość, a piją dużo i transpirują, więc podziałają osuszająco.
SN to chodząca żółć, ale na szczęście nie jest zaczepliwy. Jak chce być obrażony na nas to nie ma sprawy. Ja tam mu się kłaniać nie muszę. Choć jasne, że lżej by mi było, gdyby nie wywołał tego konfliktu.
Doskonale Cię rozumiem, też bym nerwowo nie wytrzymała. Dobrze, że udało Ci się sprzedać działkę, bo co to za radość z takiego "skażonego miejsca".
Przyznam Ci się, że ja też raczej mam dystans do ludzi i gdyby nie to, że Bożenka sama się z nami zakolegowała, to ja bym w życiu pierwsza nie wykazała inicjatywy. Ale chyba już nieco poznałaś najbliższych mieszkaców, może są tacy, z którymi choć luźną znajomość można by zawrzeć?
wpis edytowany 08.01.2017 11:03:35
#2379527 07.01.2017 18:37:07
Zuziuto tak jak u mnie 45arów.
Wierzb trochę nasadziłam,traw dereni, lip.
Ja wcześniej byłam [i]zwierzę stadne[/]
Mam sąsiadów takich trochę tacy wyizolowani w tej wsi.Mnie to pasuje bo nie są natrętni,
ważne, że choć pozdrowimy się i utniemy krótką pogawędkę
Dali swoje nr. telefonów w razie czego. Korzystałam już z ich transportu.
Wierzb trochę nasadziłam,traw dereni, lip.
Ja wcześniej byłam [i]zwierzę stadne[/]
Mam sąsiadów takich trochę tacy wyizolowani w tej wsi.Mnie to pasuje bo nie są natrętni,
ważne, że choć pozdrowimy się i utniemy krótką pogawędkę
Dali swoje nr. telefonów w razie czego. Korzystałam już z ich transportu.
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
Reklama
#2379581 07.01.2017 20:15:09
To teraz jestem w domu
mogę po ćmoku łazić i nie zabłądzę 
Co do sąsiedzkich stosunków to jak mieszkam tu prawie 36 lat tak tylko raz byłam u sąsiadki na kawie, ale to były urodziny jej syna, który chodził z córką do jednej klasy. Z większością pozostają na etapie 'dzień dobry', choć niektórzy smarkaci wolą zadzierać nosa i nawet nie burknąć, kij im w ucho
Co do sąsiedzkich stosunków to jak mieszkam tu prawie 36 lat tak tylko raz byłam u sąsiadki na kawie, ale to były urodziny jej syna, który chodził z córką do jednej klasy. Z większością pozostają na etapie 'dzień dobry', choć niektórzy smarkaci wolą zadzierać nosa i nawet nie burknąć, kij im w ucho
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
#2379920 08.01.2017 11:12:00
Basiu, Maju no z tymi relacjami sasiedzkimi to rzeczywiście różnie jest. Ludzie odmiennie pojmują znajomość, jedni chcą się od razu ładować do domu na kawki i herbatki, inni ledwo co na powitanie odpowiedzą. Sa tacy co jedno mowią, drugie robią a trzecie myślą.
Dla mnie są ważne drobne gesty: pozdrowienie przez płot bez konieczności gadania za każdym razem, drobna pomoc sąsiedzka (przysłowiowe pożyczenie soli), nie wymyślanie jakichś głupot, plotek, szanowanie czyjejs prywatności i prawa do wypoczynku.
Dla mnie są ważne drobne gesty: pozdrowienie przez płot bez konieczności gadania za każdym razem, drobna pomoc sąsiedzka (przysłowiowe pożyczenie soli), nie wymyślanie jakichś głupot, plotek, szanowanie czyjejs prywatności i prawa do wypoczynku.
wpis edytowany 08.01.2017 11:12:53
#2380127 08.01.2017 17:17:58
Wow! Jaka poważna robota projektancka! Oj tam, że bez zachowania proporcji, to nie takie ważne. Gdyby to miał być profesjonalny projekt, to oczywiście byłyby ważne, ale w praktyce w relnym ogrodzie nie takie wazne, ważne, że jest ogólny obraz terenu.
I jakie masz wnioski po zrobieniu sobie tych rysunków?
No, bo ja też sobie tak czasem rozrysowuję swój teren, to ciekawa jestem, jak nad tym pracujesz teraz...
I jakie masz wnioski po zrobieniu sobie tych rysunków?
No, bo ja też sobie tak czasem rozrysowuję swój teren, to ciekawa jestem, jak nad tym pracujesz teraz...
#2380209 08.01.2017 19:27:23
Bea wnioski jakie mi się nasunęły to:
-z Albiczukowskim poczekać, aż się rozrosną posadzone rośliny. Ewentualnie na dewastację spowodowaną przekładaniem zbiornika i drenów....
- zakazać W. sadzenia kolejnych dereni...
- posadzić wzdłuż płotu z SN jakś kolczastą zeribę na 3m
A teraz dumam nad kuchnią, która jest masakrycznie nieustawna, a ja chciałabym ją jakoś sensownie umeblować. Teraz są tam meble raczej z przypadku, dobrane przez niedobranie
- szafka zlewowa i ta nad nią z ociekaczem do wywalenia, bo to najtańsze współczesne barachło, żeby coś było
- komoda z marmurowym blatem do oczyszczenia i przemalowania
- kredens j.w.
- stół i krzesła może gdzieś indziej... choć to ryzykowne, bo wszedzie drzwi, a zatem i szlaki komunikacyjne.
Teraz kuchnia tak wygląda (bez mebli). Woda determinuje ustawienie zlewu.Chyba, że rury da sie jakoś inaczej pociągnąć, ale nie wiem jak, bo teraz wychodzą z piwnicy, która na linii ściany kuchni się kończy.
Jak zwykle proporcje beznadziejne, drzwi powinny być szersze.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jak już mamy fundamenty ustabilizowane i ocieplone, to czas będzie na podłogę kuchenną.
-z Albiczukowskim poczekać, aż się rozrosną posadzone rośliny. Ewentualnie na dewastację spowodowaną przekładaniem zbiornika i drenów....
- zakazać W. sadzenia kolejnych dereni...
- posadzić wzdłuż płotu z SN jakś kolczastą zeribę na 3m
A teraz dumam nad kuchnią, która jest masakrycznie nieustawna, a ja chciałabym ją jakoś sensownie umeblować. Teraz są tam meble raczej z przypadku, dobrane przez niedobranie
- szafka zlewowa i ta nad nią z ociekaczem do wywalenia, bo to najtańsze współczesne barachło, żeby coś było
- komoda z marmurowym blatem do oczyszczenia i przemalowania
- kredens j.w.
- stół i krzesła może gdzieś indziej... choć to ryzykowne, bo wszedzie drzwi, a zatem i szlaki komunikacyjne.
Teraz kuchnia tak wygląda (bez mebli). Woda determinuje ustawienie zlewu.Chyba, że rury da sie jakoś inaczej pociągnąć, ale nie wiem jak, bo teraz wychodzą z piwnicy, która na linii ściany kuchni się kończy.
Jak zwykle proporcje beznadziejne, drzwi powinny być szersze.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Jak już mamy fundamenty ustabilizowane i ocieplone, to czas będzie na podłogę kuchenną.
wpis edytowany 08.01.2017 19:28:23
#2380223 08.01.2017 19:41:41
No to współczuję. Urodzaj na drzwi, wszystkie są użytkowane?
Zdaje się stół macie koło okna?
Zdaje się stół macie koło okna?
#2380224 08.01.2017 19:44:39
Ano wszystkie. Jak będzie weranda to i jeszcze bardziej.
Teraz stół jest pod oknem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Teraz stół jest pod oknem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 09.01.2017 08:29:35
#2380354 08.01.2017 22:15:27
Skoro te otwory są mocno użytkowe to nie da się zlikwidować. A te dwoje drzwi do sieni to chyba nie do tej samej?
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
#2380359 08.01.2017 22:28:43
Zuziu, stół pod oknem to marzenie wielu posiadaczy kuchni.
Macie piękny widok, możecie jeść, pić kawę patrząc na zieleń, ptaszoły, otworzyć okno , czuć i słyszeć lato.
Ja nie miałam programu do ustawiania mebli ale wycinałam meble z papieru [ wymiary ] i ustawiałam .
A może stół nieco węższy a dłuższy .
Bo jeśli służy częściowo jako blat roboczy, wtedy można robiąc coś, nie przeszkadzać jedzącemu .
Albo rozkładaniec wedle potrzeb.
Rozumiem , że ze względu na urodę drzwi nie planujecie wymiany na np. przesuwne, by odzyskać przestrzeń potrzebną do " wychyłu " skrzydła.
Macie piękny widok, możecie jeść, pić kawę patrząc na zieleń, ptaszoły, otworzyć okno , czuć i słyszeć lato.
Ja nie miałam programu do ustawiania mebli ale wycinałam meble z papieru [ wymiary ] i ustawiałam .
A może stół nieco węższy a dłuższy .
Bo jeśli służy częściowo jako blat roboczy, wtedy można robiąc coś, nie przeszkadzać jedzącemu .
Albo rozkładaniec wedle potrzeb.
Rozumiem , że ze względu na urodę drzwi nie planujecie wymiany na np. przesuwne, by odzyskać przestrzeń potrzebną do " wychyłu " skrzydła.
#2380414 09.01.2017 05:53:57
No to macie w kuchni, jak ja w obecnej - ja się poddałam, przenoszę kuchnię do pokoju, bo tu nic nie jestem w stanie wymyśleć, ale mam o 2 pary drzwi i jedno okno więcej 
U Was, tak na szybko, to skoro woda jest gdzie jest to na tej ścianie zrobić ciąg roboczy....chociaż dłuższa jest chyba ta między drzwiami do sieni a piecem? To może tam przenieść wodę - to nie jest bardzo upierdliwe, zwłaszcza jeśli chcecie podłogę robić, to pod nią można rurę puścić - my tak do kaloryferów puszczaliśmy i tak też puścimy do tej nowej kuchni.
Optymalnie byłoby zlikwidować właśnie te drzwi do sieni i byłby ciąg w kształcie litery L, gdzie i blaty i kredens i lodówka by weszły - bardzo Wam te drzwi potrzebne?
U Was, tak na szybko, to skoro woda jest gdzie jest to na tej ścianie zrobić ciąg roboczy....chociaż dłuższa jest chyba ta między drzwiami do sieni a piecem? To może tam przenieść wodę - to nie jest bardzo upierdliwe, zwłaszcza jeśli chcecie podłogę robić, to pod nią można rurę puścić - my tak do kaloryferów puszczaliśmy i tak też puścimy do tej nowej kuchni.
Optymalnie byłoby zlikwidować właśnie te drzwi do sieni i byłby ciąg w kształcie litery L, gdzie i blaty i kredens i lodówka by weszły - bardzo Wam te drzwi potrzebne?
#2380454 09.01.2017 08:44:04
Mesiu no tak, na wszelkich aranżacjach pod oknem jest albo stół albo...zlewozmywak
Ja się nie bronię przed stołem pod oknem, ale zastanawiam się, że może jest jeszcze inny, lepszy wariant, na jaki nie wpadliśmy.
Stół służy głównie do jedzenia, blat roboczy jest obok zlewu.
Pat ja niestety nie mam gdzie przenieść, zresztą musiałabym cały piec przestawiać
Myślałam, żeby właśnie wodę przenieść pod okno, wtedy ścianę z oknem zabudować ciągiem szafek pod blatem. I drugi dać na części ściany jako wiszący.
Stół dać na tę ścianę, gdzie teraz woda jest.
Maju Drzwi niestety żadnych nie da się zlikwidować. Jedne prowadzą do wyjścia przez jedną sień, drugie do werandy in spe przez drugą sień.
Jest jeszcze możliwość połączenia kuchni z sienią frontową, bo ta ściana to dechy i jakiś pierwotny karton-gips. Wtedy można by było zamiast ściany postawić taki murek do stosownej wysokości i na nim dać blat stołowy
Stół służy głównie do jedzenia, blat roboczy jest obok zlewu.
Pat ja niestety nie mam gdzie przenieść, zresztą musiałabym cały piec przestawiać
Myślałam, żeby właśnie wodę przenieść pod okno, wtedy ścianę z oknem zabudować ciągiem szafek pod blatem. I drugi dać na części ściany jako wiszący.
Stół dać na tę ścianę, gdzie teraz woda jest.
Maju Drzwi niestety żadnych nie da się zlikwidować. Jedne prowadzą do wyjścia przez jedną sień, drugie do werandy in spe przez drugą sień.
Jest jeszcze możliwość połączenia kuchni z sienią frontową, bo ta ściana to dechy i jakiś pierwotny karton-gips. Wtedy można by było zamiast ściany postawić taki murek do stosownej wysokości i na nim dać blat stołowy
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.