To teraz jestem w domu
mogę po ćmoku łazić i nie zabłądzę 
Co do sąsiedzkich stosunków to jak mieszkam tu prawie 36 lat tak tylko raz byłam u sąsiadki na kawie, ale to były urodziny jej syna, który chodził z córką do jednej klasy. Z większością pozostają na etapie 'dzień dobry', choć niektórzy smarkaci wolą zadzierać nosa i nawet nie burknąć, kij im w ucho
Co do sąsiedzkich stosunków to jak mieszkam tu prawie 36 lat tak tylko raz byłam u sąsiadki na kawie, ale to były urodziny jej syna, który chodził z córką do jednej klasy. Z większością pozostają na etapie 'dzień dobry', choć niektórzy smarkaci wolą zadzierać nosa i nawet nie burknąć, kij im w ucho
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie