Reklama
#2280873 08.05.2016 22:22:13
Zuziu zawsze czytam Twoje opowieści od deski do deski z wypiekami na twarzy, piszesz tak ciekawie że żal byłoby opuścić aby jeden odcinek opowieści. 
Pozdrawiam Majka
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
#2280900 08.05.2016 22:55:40
Jesuuuu!
Nie wiem,jak to zrbisz,ale tego józiowobledziuchnego floksa szydlatego muszę mieć! Choćby kawlątek!
Nie wiem,jak to zrbisz,ale tego józiowobledziuchnego floksa szydlatego muszę mieć! Choćby kawlątek!
#2280928 09.05.2016 00:15:40
Zuziu cud miód .. od kiedy macie tego judaszowca , czytałam na jego temat dużo ale w nie widziałam go nigdzie w ogrodach na FO i na naszym Kompostowniku aż do tej chwili , ciekawa jestem tego drzewka i czy dałby radę u mnie na działce ?
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2280932 09.05.2016 00:26:03
Miałam szybciutko zerknąć co u Ciebie a tu minęła godzina zanim poczytałam, pooglądałam i znów pooglądałam. Dawno mnie nie było u Ciebie i miałam prawdziwą ucztę bo została mi część poprzedniego pobytu no i aktualne wpisy. Kilkanaście dni różnicy między kolejnymi pobytami a zrobiła się prawdziwa, bujna wiosna. Czytając i oglądając nie mogłam odpędzić od siebie myśli, że jesteście niezmordowani i nieźle zakręceni. Zamiast poleniuchować trochę, posnuć się bez celu w ramach odstresowania to Wy od rana do nocy z nosem w ziemi. Całe szczęście, że Wasze kręgosłupy i ręce jeszcze to wytrzymują i całe szczęście, że robisz zdjęcia to siłą rzeczy musisz czasami popatrzeć wokół siebie na większe fragmenty niż pojedynczy chwast a czasami też w dal albo w niebo. Jestem zauroczona Waszą pracowitością i wytrwałością w realizacji wizji docelowego ogrodu. Doskonale widać Waszą pracę a szczególnie Twoją koronkową dłubaninę na rabatkach. Pięknie wyglądają już a co dopiero będzie w lecie? Gratuluję Wam, że tak pięknie się dopełniacie i nawzajem motywujecie. Przekaż proszę ukłony dla W. Kredce złóż wyrazy podziwu za tak szybką rekonwalescencję a Kici szepnij, proszę że pierwszy krok w socjalizacji był najtrudniejszy a następne już będą łatwiejsze.
Dziękuję Ci za pięknie spędzony czas i za tyle dobrych emocji.
Dziękuję Ci za pięknie spędzony czas i za tyle dobrych emocji.
pozdrawiam, Janina
#2280966 09.05.2016 07:31:05
Zuza po cichutku nocną porą czytam o Twoich i W. poczynaniach na pięknej wsi Podlaskiej , o rany ja muszę coś wymyśleć i kiedyś osobiście to zobaczyć he, he marzyć można ...prawda.
Angielska rabata nabrała już ładnego wyglądu.
W dniu wczorajszym miałam gości z tamtych stron , dowiedziałam się że w rodzinie ich jest malarz
Maksymiuk Janusz mieszka w Hasinka.Jak się zorientowałam nie doceniony przez bliską rodzinę a dowiedziałam się z chwilą jak opowiadałam pokazując książkę o Bazylim Albiczuku. Rodzina nie posiada ani jednego obrazu, tak czasami jest.
Angielska rabata nabrała już ładnego wyglądu.
W dniu wczorajszym miałam gości z tamtych stron , dowiedziałam się że w rodzinie ich jest malarz
Maksymiuk Janusz mieszka w Hasinka.Jak się zorientowałam nie doceniony przez bliską rodzinę a dowiedziałam się z chwilą jak opowiadałam pokazując książkę o Bazylim Albiczuku. Rodzina nie posiada ani jednego obrazu, tak czasami jest.
#2281029 09.05.2016 09:22:39
nooo..jestem na bieżąco! Jak zwykle nieco frustrowana Waszym zapałem do roboty i frontem wykonanych prac, ale też i nieco podbudowana, że i na odległych wschodnich rubieżach walczy się z mleczem tak samo zaciekle i tak samo mało skutecznie, jak u mnie...jednak co roundup, to roundup, nie? tylko kopciuszka by do niego trzeba, żeby każdą roślinkę z osobna opędzlować 
W. pasję do sadzenia drzew i krzewów w całej rozciągłości popieram, bo póki młodość w nas to można dziabać na czysto z chwastów rabaty fantazyjne, ale przyjdzie starość i demencja i człowiek nie będzie już za bardzo pamiętał, co chwast, a co tulipan, to sobie chociaż na okazale krzewy popatrzy
No i nie powiem, podnosi mnie na duchu fakt, że nawet profesjonalny ogrodnik w kontakcie z kosą spalinową dostaje szału eksterminacyjnego i tnie jak leci...u nas w tym roku i tak nieźle pod tym względem bo na razie poległa tylko jedna malina i róża 
W. pasję do sadzenia drzew i krzewów w całej rozciągłości popieram, bo póki młodość w nas to można dziabać na czysto z chwastów rabaty fantazyjne, ale przyjdzie starość i demencja i człowiek nie będzie już za bardzo pamiętał, co chwast, a co tulipan, to sobie chociaż na okazale krzewy popatrzy
#2281041 09.05.2016 09:43:32
Joasiu Byłaś u nas w sierpniu podczas suszy to wiesz, ze nie zawsze tak ładnie mamy
Tak sobie myślę, ze bez W. to ja bym chyba tego swojego marzenia nigdy nie zrealizowała. Zwyczajne niektóre kwestie byłyby poza moim zasięgiem.
Aniu ogrom pracy widać, niestety w ostatnim dniu pobytu. Potem trzeba zaczynać od początku
Postaram się dokończyć relacje przed wyjazdem.
Ewciu cała przyjemność po naszej stronie
Maju super, dziękuję! Teraz i Twój wkład w nasz wiejski ogródek jest!
Beti się zrobi, się oddziabie, się wyśle, psze pani
Elu judaszowca posadziliśmy chyba w drugim roku po kupnie siedliska. Stanowisko ma przy północnej szczytowej ścianie domu. Na razie, odpukać, rośnie zdrowo, tylko kwitnie tak idiotycznie, że się załapać nie możemy.
Janeczko No właśnie czytając Twój wpis przypomniało mi się, ze W. obudziwszy się w poniedziałek rano wygłosił mowę, że co to jest, ciągle z tym nosem w ziemi, zasuwamy od rana do wieczora a tu przecież poodpoczywać też trzeba. I ze musimy sobie wyznaczać czas na robotę i nie przeginać. Uhahaha! łatwo powiedzieć -trudniej w czyn wprowadzić.
Kredka rzeczywiście szybciutko doszła do normy. Kicia ma pewien problem z integracją z tutejszymi kotami, ale pracuje nad sobą
Misiu umówimy się na porwanie któregoś razu. Samochód cichutko podjedzie, Ty się wymkniesz a potem Cię odstawimy jak gdyby nigdy nic
Pan Maksymiuk to malarz z dużym dorobkiem i z gruntownym wykształceniem plastycznym. Mam wrażenie, że chyba jego prace były prezentowane na którymś wernisażu poplenerowym w Zaborku. Przypominam sobie takie rozmyte pastelowe pejzaże i chyba to właśnie jego autorstwa.Chyba, że może widziałam je w galerii przy Muzeum w Białej.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Pat sama się zastanawiam, skąd u nas tyle ognia, przynajmniej przez te klika dni. Nie wiem, jakby to wyglądało w perspektywie, powiedzmy miesiąca.
No z tymi mleczami to klęska istna. Wagon Round-up-u by trzeba było mieć. Wymaźgałam te, które ewidentnie wrastały w pobliżu roślin ozdobnych i nijak się nie dałoby ich wykopać.
Ano tak, kosa ma długi wysięgnik, na głowie przyłbica ograniczająca nieco widoczność, trawa miejscami już całkiem spora i niestety straty są.
Zalety drzewostanu dla mieszkańców w latach schyłkowych rzeczywiście są niezaprzeczalne
A ptaszek z zdjęć to błotniak stawowy - samiec!
Aniu ogrom pracy widać, niestety w ostatnim dniu pobytu. Potem trzeba zaczynać od początku
Ewciu cała przyjemność po naszej stronie
Maju super, dziękuję! Teraz i Twój wkład w nasz wiejski ogródek jest!
Beti się zrobi, się oddziabie, się wyśle, psze pani
Elu judaszowca posadziliśmy chyba w drugim roku po kupnie siedliska. Stanowisko ma przy północnej szczytowej ścianie domu. Na razie, odpukać, rośnie zdrowo, tylko kwitnie tak idiotycznie, że się załapać nie możemy.
Janeczko No właśnie czytając Twój wpis przypomniało mi się, ze W. obudziwszy się w poniedziałek rano wygłosił mowę, że co to jest, ciągle z tym nosem w ziemi, zasuwamy od rana do wieczora a tu przecież poodpoczywać też trzeba. I ze musimy sobie wyznaczać czas na robotę i nie przeginać. Uhahaha! łatwo powiedzieć -trudniej w czyn wprowadzić.
Kredka rzeczywiście szybciutko doszła do normy. Kicia ma pewien problem z integracją z tutejszymi kotami, ale pracuje nad sobą
Misiu umówimy się na porwanie któregoś razu. Samochód cichutko podjedzie, Ty się wymkniesz a potem Cię odstawimy jak gdyby nigdy nic
Pan Maksymiuk to malarz z dużym dorobkiem i z gruntownym wykształceniem plastycznym. Mam wrażenie, że chyba jego prace były prezentowane na którymś wernisażu poplenerowym w Zaborku. Przypominam sobie takie rozmyte pastelowe pejzaże i chyba to właśnie jego autorstwa.Chyba, że może widziałam je w galerii przy Muzeum w Białej.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Pat sama się zastanawiam, skąd u nas tyle ognia, przynajmniej przez te klika dni. Nie wiem, jakby to wyglądało w perspektywie, powiedzmy miesiąca.
No z tymi mleczami to klęska istna. Wagon Round-up-u by trzeba było mieć. Wymaźgałam te, które ewidentnie wrastały w pobliżu roślin ozdobnych i nijak się nie dałoby ich wykopać.
Ano tak, kosa ma długi wysięgnik, na głowie przyłbica ograniczająca nieco widoczność, trawa miejscami już całkiem spora i niestety straty są.
Zalety drzewostanu dla mieszkańców w latach schyłkowych rzeczywiście są niezaprzeczalne
A ptaszek z zdjęć to błotniak stawowy - samiec!
wpis edytowany 09.05.2016 09:49:53
#2284983 18.05.2016 08:20:18
przyznaje sie bez bicia zuziu, jestem skrytoczytaczem
sposob z ziemniakami , na zbytnie zasolenie, jest u nas na podlasiu znany od dawna i przekazywany z mlekiem matki
moglabym wiedziec , gdzie mozna zakupic taki stojak na drewno?
sposob z ziemniakami , na zbytnie zasolenie, jest u nas na podlasiu znany od dawna i przekazywany z mlekiem matki
moglabym wiedziec , gdzie mozna zakupic taki stojak na drewno?
#2285009 18.05.2016 09:08:29
Gawronko cześć, skrytoczytaczom mówimy zdecydowane tak!
Ale czasem, jak się tak człowiek napisze i nawkleja fotek, to chciałby wiedzieć, co inni na to 
No proszę, czyli ten trick z ziemniakiem to nie pomysł W. a sprawdzona metoda!
Stojak oraz inne drewniane wyposażenie, które jeszcze czeka na rozpakowanie i montaż kupiłam na Allegro u sprzedającego www_modo24_pl
Mają różne przydatne rzeczy z drewna.
No proszę, czyli ten trick z ziemniakiem to nie pomysł W. a sprawdzona metoda!
Stojak oraz inne drewniane wyposażenie, które jeszcze czeka na rozpakowanie i montaż kupiłam na Allegro u sprzedającego www_modo24_pl
Mają różne przydatne rzeczy z drewna.
Reklama
#2285127 18.05.2016 12:26:51
Metodę z ziemniakiem też znam, ale ja z książki kucharskiej, bo ja gotować sie nauczyłam z książki 
#2285629 19.05.2016 11:07:02
Boszzzz... majster zeznał, że skończyli fundamenty, teraz murują piwniczkę pod przyszłą werandą... Cud normalny!
Oby to była prawda
Podpowiedzcie mi, czy uważacie, że z tej werandy wyjście powinno być z boku, czy centralnie na ścianie frontowej? Jakoś nie umiem sobie zwizualizować i ocenić jak będzie lepiej. Mam na myśli zarówno możliwość sensownego umeblowania werandy jak i wygodę w jej użytkowaniu. zamysł jest taki, aby wychodząc z werandy wejść na przyszła ścieżkę prowadząca do Albiczukowskiego.
Oby to była prawda
Podpowiedzcie mi, czy uważacie, że z tej werandy wyjście powinno być z boku, czy centralnie na ścianie frontowej? Jakoś nie umiem sobie zwizualizować i ocenić jak będzie lepiej. Mam na myśli zarówno możliwość sensownego umeblowania werandy jak i wygodę w jej użytkowaniu. zamysł jest taki, aby wychodząc z werandy wejść na przyszła ścieżkę prowadząca do Albiczukowskiego.
#2285637 19.05.2016 11:14:20
Wiesz co, to trudna kwiestia, ale z moich doświadczeń w moim tutejszym klimacie wynika, że bardzo ważne jest, skąd najczęściej wieje wiatr. Czy wiesz, jak tam u Was wieje? Najlepiej tak sobie ustawić wejście, żeby możliwie najmniej i najrzadziej wiało do środka. Druga sprawa, to jaki układ zapewni najwięcej miejsca w środku. Nie wiem, jaką rolę ma pełnić weranda, tylko przedsionka czy też tarasu, na którym rano pije sie kawkę, a wieczorem winko...
#2285648 19.05.2016 11:33:06
No tak, masz racje z tym wiatrem. Przemyślałam to, ale wyszło mi, że wiatry wieją tu głównie z zachodu, a weranda ma przylegać do północnej ściany domu, o tej:
(pardon za bałagan, ale to jedyne zdjęcie jakie udało mi się naprędce znaleźć, krajobraz po wymianie okien i drzwi)
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Dodatkowo ogród frontowy osłania szpaler różnych krzewów rosnący wzdłuż drogi wjazdowej.
Weranda ma przede wszystkim pomieścić sławną kanapę W. (obecnie kanapę Kredki i W.), która zostanie przeniesiona z salono-jadalni. I pewnie jakiś mały stoliczek, żeby postawić to winko, tudzież kawkę
(pardon za bałagan, ale to jedyne zdjęcie jakie udało mi się naprędce znaleźć, krajobraz po wymianie okien i drzwi)
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Dodatkowo ogród frontowy osłania szpaler różnych krzewów rosnący wzdłuż drogi wjazdowej.
Weranda ma przede wszystkim pomieścić sławną kanapę W. (obecnie kanapę Kredki i W.), która zostanie przeniesiona z salono-jadalni. I pewnie jakiś mały stoliczek, żeby postawić to winko, tudzież kawkę
wpis edytowany 19.05.2016 11:33:29
#2285654 19.05.2016 11:39:15
Z tym wiatrem, to słuszna uwaga. Wiec chyba wyjdzie na to, że wejście byłoby od strony lewego okna?
U nas zmieniliśmy zupełnie wejście do ganku po jego przebudowie, było z boku (od północy), a teraz jest od frontu (od zachodu). Niby wieje mocniej, ale i tak drzwi otwierają się na zewnątrz, więc wiatr je mocnej tylko dociska. Ale deszcze zacinają na drzwi, co jest niedobre.
U nas zmieniliśmy zupełnie wejście do ganku po jego przebudowie, było z boku (od północy), a teraz jest od frontu (od zachodu). Niby wieje mocniej, ale i tak drzwi otwierają się na zewnątrz, więc wiatr je mocnej tylko dociska. Ale deszcze zacinają na drzwi, co jest niedobre.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2285659 19.05.2016 11:45:00
poniewaz dom jest dlugi, zrobilabym schody po srodku, rowno naprzeciw drzwi. wtedy po jednej stronie zmiescilby sie stol z krzeslami a po drugiej jakis lezak na czytanie ksiazki.
#2285665 19.05.2016 11:50:31
Zuziu, ta weranda to "wisienka na torcie". Albo doda urody albo ją odbierze.
Myślę, że w TAKIM domu, zgodnie z tradycją, centralnie. Nawet , jeśli skomplikuje to nieco zagospodarowanie i funkcjonalność.
Tak zbudowana "otworzy " dom, najlepiej wrzucić dane jakiegoś programu wizualizującego , bo proporcje werandy są też nie bez znaczenia.
Ja ,jeżeli coś dodaję a potem "nie widzę" dodanego, tak jakby było zawsze, wie że nie "przefajnowałam" i całość jest spójna.
A zresztą ,Wy macie taką wizję tego domu, że zrobicie cacuszko i zgodnie ze stylem
Myślę, że w TAKIM domu, zgodnie z tradycją, centralnie. Nawet , jeśli skomplikuje to nieco zagospodarowanie i funkcjonalność.
Tak zbudowana "otworzy " dom, najlepiej wrzucić dane jakiegoś programu wizualizującego , bo proporcje werandy są też nie bez znaczenia.
Ja ,jeżeli coś dodaję a potem "nie widzę" dodanego, tak jakby było zawsze, wie że nie "przefajnowałam" i całość jest spójna.
A zresztą ,Wy macie taką wizję tego domu, że zrobicie cacuszko i zgodnie ze stylem
#2285691 19.05.2016 12:24:03
Ja też, tak jak Ewa, byłabym za werandą "centralnie", ale nie chcę się wymądrzać. Bo lubię symetrię, ale trochę się też tego wstydzę 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2285702 19.05.2016 12:42:35
Ha! czyli jednak zmiana koncepcji z "bocznej" na "frontową", co nieśmiało zasugerował ostatnio W. ma swoje uzasadnienie 
taki styl mi się podoba... choć planujemy nieco dłuższą werandę.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
źródło: https://bocznadroga.wordpress.com/
taki styl mi się podoba... choć planujemy nieco dłuższą werandę.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
źródło: https://bocznadroga.wordpress.com/
wpis edytowany 19.05.2016 13:04:29
#2285727 19.05.2016 13:50:54
No pięknie! I dłuższa przecież Wam się zmieści 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.