Reklama
#2107936 19.05.2015 12:37:43
No pięknie , pięknie
czyli jednak zlocik się odbędzie
Pat szykuj powoli materiały , jak wpadniemy taką brygadą to łazienka w kilka godzin będzie gotowa 
#2107942 19.05.2015 12:44:12
Ależ proszę bardzo, im więcej tym weselej, byle obecna łazienka, ze szczególnym uwzględnieniem kibelka wytrzymała intensywność użytkowania...dla pewności każdy gość powinien przyjechać z własnym "Kretem" i zestawem spinaczy na nos, gdyby kibelek nie dał rady i konieczne było użytkowanie różowej sławojki 
Bliżej terminu dogadamy się co do szczegółów, noclegowych zwłaszcza, bo choć powierzchnię metrażową mam dużą, to noclegową nieco mniejszą, chyba że chcecie rozdziewiczyć nieskalaną powierzchnię mojego nowego trawnika śledziami od namiotów
Bliżej terminu dogadamy się co do szczegółów, noclegowych zwłaszcza, bo choć powierzchnię metrażową mam dużą, to noclegową nieco mniejszą, chyba że chcecie rozdziewiczyć nieskalaną powierzchnię mojego nowego trawnika śledziami od namiotów
#2108031 19.05.2015 17:34:03
Misiu jak załatwisz sobie opiekę do chłopców swoich to w jedną stronę mogę Cię zabrać 
Pat namioty może rozłożymy na miejscach gdzie chcesz się pozbyć perzu
Pat namioty może rozłożymy na miejscach gdzie chcesz się pozbyć perzu
#2108039 19.05.2015 17:56:36
iwonaPM pisze:
Misiu jak załatwisz sobie opiekę do chłopców swoich to w jedną stronę mogę Cię zabrać
Pat namioty może rozłożymy na miejscach gdzie chcesz się pozbyć perzu
Misiu jak załatwisz sobie opiekę do chłopców swoich to w jedną stronę mogę Cię zabrać
Pat namioty może rozłożymy na miejscach gdzie chcesz się pozbyć perzu
A jesteście gotowi na biwakowanie co najmniej 3 miesiące...bo tyle mniej więcej to trwa, sądząc po próbach z kartonami i wykładziną
Misiu, w drugą stronę mogę podrzucić Cię do Wrocławia, masz stamtąd sporo połączeń do Lublina, jedyny ból, to że podróż długo trwa
#2108074 19.05.2015 19:37:14
Misiu do Lublina też śmigają nawet samoloty 
A na poważnie ja właśnie jeżdżę do Lublina pociągiem z Wrocławia
Przydałby Ci się wypad...jestem za
A na poważnie ja właśnie jeżdżę do Lublina pociągiem z Wrocławia
Przydałby Ci się wypad...jestem za
#2108316 20.05.2015 09:05:45
No dobra plany planami, pomyślę w wolnym czasie jak to logistycznie ogarnąć, ale już się strasznie cieszę na nasze spotkanie! Tymczasem wracamy do spotkania poprzedniego czyli wizyty u Basi.
Dnia trzeciego i niestety ostatniego pogoda powitała nas dość ambiwalentna: niby brzydko nie było, ale przenikliwy zimny wiatr dość hamował zapędy turystyczne. Niemniej turysta pewne obowiązki ma i zwiedzać musi i chce więc powolutku wygrzebawszy się z ciepłych pieleszy (niesamowite, jak wiele robi ocieplenie domu - u Basi bez palenia w piecu jest tak jak u mnie, jak piec po kokardę zapcham!) ruszyłyśmy na rozruch do ogrodu. W ogrodzie Basia usiłowała wykopać mi większość posiadanych roślin, a ma ich więcej niż w standardowym ogrodzie botanicznym
Sądząc po ilości roślin dalsze plany zagospodarowania ogrodu, będą musieli mieszkańcy Baśniowego Zakątka szybko zrewidować i warzywnikiem i jagodnikiem się nie nacieszą, bo za rok - dwa trzeba będzie wszystko pospiesznie kopać i robić nowe rabaty 
Wykopawszy bagażnik zieleniny i w tymże bagażniku upchnąwszy go kolanem warstwowo zebraliśmy się w końcu z dużym żalem do wyjazdu. Zanim jednak opuściliśmy Łódź (i to tylko dzięki pokierowaniu przez gospodarzy, inaczej krążylibyśmy tam do dziś
) pojechaliśmy zobaczyć część niegdyś fabryczną, a obecnie restaurowaną. Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem, jak można pięknie zrewitalizować tereny poprzemysłowe! Nie wszystkim podoba się idea przekształcania fabryk w lofty, ja jednak uważam, że jest to najsensowniejsze rozwiązanie w przypadku tego typu zabudowań, pod warunkiem, że jest robione z głową i poszanowaniem historii, a tak właśnie w Łodzi jest (z jednym wyjątkiem, o którym później).
Podoba mi się także całościowa koncepcja rewitalizacji, czyli nie tylko fabryka przerobiona na mieszkania, ale od razu restaurowane też byłe 'czworaki' robotnicze, pałac właścicieli i rewitalizacja terenów zielonych. A zresztą co się będę nieudolnie rozpisywać, zdjęcia oddadzą to lepiej (dla porównania jest też kilka budynków w stanie wyjściowym, jeszcze przed odnowieniem):
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Dziewczynkom też się podobało...musiało się podobać, bo było powiedziane, że w przypadku marudzenia nie będzie lodów w Manufakturze
Sarze zresztą podobało się i bez tego, bo Sara uwielbia wiatr, a tego było w tę niedzielę pod dostatkiem:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Na samiutki koniec przejechaliśmy kolejne 100 kilometrów przez Łódź (nadal nie mogę otrząsnąć się z wrażenia rozległości miasta
) i wyladowaliśmy w Manufakturze, która chociaż jest najsłynniejszą łódzką rewiatalizację terenu przemysłowego, mi nie podobała się stale. Ogrom blaszanych hal gigantycznego centrum handlowego zupełnie zagłuszył tę część, która rzeczywiście mieści się w budynkach pofabrycznych i powstała gigantyczna świątynia konsumpcji...w sumie nawiązująca do powstania społeczeństwa konsumpcjonistycznego, które nastąpiło właśnie przez uprzemysłowienie świata, niemniej zdecydowanie bardziej przemawia do mnie rewitalizacja z poszanowaniem architektury i klimatu wieków minionych.
W świątyni dziewczynki dostały obiecane lody i na tym nasza wizyta w Łodzi musiała się zakończyć, gdyż czekało nas jeszcze 5 godzin powrotu do domu
Smutno było się rozstawać, spędziliśmy naprawdę świetny weekend, dzieci o dziwo też były bardzo grzeczne (gospodarze mogą mieć odmienne zdanie na ten temat, ale zapewniam, że był to szczyt grzeczności i dobrego wychowania
), tylko teraz są mocno upierdliwe, bo po weekendzie naładowanym atrakcjami oczekują kontynuacji 
Dnia trzeciego i niestety ostatniego pogoda powitała nas dość ambiwalentna: niby brzydko nie było, ale przenikliwy zimny wiatr dość hamował zapędy turystyczne. Niemniej turysta pewne obowiązki ma i zwiedzać musi i chce więc powolutku wygrzebawszy się z ciepłych pieleszy (niesamowite, jak wiele robi ocieplenie domu - u Basi bez palenia w piecu jest tak jak u mnie, jak piec po kokardę zapcham!) ruszyłyśmy na rozruch do ogrodu. W ogrodzie Basia usiłowała wykopać mi większość posiadanych roślin, a ma ich więcej niż w standardowym ogrodzie botanicznym
Wykopawszy bagażnik zieleniny i w tymże bagażniku upchnąwszy go kolanem warstwowo zebraliśmy się w końcu z dużym żalem do wyjazdu. Zanim jednak opuściliśmy Łódź (i to tylko dzięki pokierowaniu przez gospodarzy, inaczej krążylibyśmy tam do dziś
Podoba mi się także całościowa koncepcja rewitalizacji, czyli nie tylko fabryka przerobiona na mieszkania, ale od razu restaurowane też byłe 'czworaki' robotnicze, pałac właścicieli i rewitalizacja terenów zielonych. A zresztą co się będę nieudolnie rozpisywać, zdjęcia oddadzą to lepiej (dla porównania jest też kilka budynków w stanie wyjściowym, jeszcze przed odnowieniem):
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Dziewczynkom też się podobało...musiało się podobać, bo było powiedziane, że w przypadku marudzenia nie będzie lodów w Manufakturze
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Na samiutki koniec przejechaliśmy kolejne 100 kilometrów przez Łódź (nadal nie mogę otrząsnąć się z wrażenia rozległości miasta
W świątyni dziewczynki dostały obiecane lody i na tym nasza wizyta w Łodzi musiała się zakończyć, gdyż czekało nas jeszcze 5 godzin powrotu do domu
#2108374 20.05.2015 10:42:07
Pati Nie byłam nigdy w Łodzi a dzięki Tobie zwiedzam ją . Wychwyciłaś to co najpiękniejsze jest ...dobrze że pielęgnują to.
Dziewczynki urocze.
Dziewczynki urocze.
#2108391 20.05.2015 11:13:29
I ja dziękuję za pokazanie Łodzi. Dawno temu przejeżdżałam przez nią i też miałam odczucie, że nigdy się nie skończy. Brakuje mi fotek, chociaż jednej, Basi i Twojej. A może jeszcze będzie ciąg dalszy spotkania w Basinym ogródku.
Reklama
#2108471 20.05.2015 14:09:51
Niestety, naszym wrogiem w niedzielę był czas...... Choć nie lubię Manufaktury, to pojadę i zrobię zdjęcia od Pałacu Poznańskiego i Rynek Manufaktury. Jest z tamtej strony również bardzo pięknie, niczym w Loftach. Na tę część miasta musi być osobny dzień, co mam nadzieję nadrobimy przy następnej Waszej wizycie 
Fotki będą, od jutra zacznę wstawiać
Fotki będą, od jutra zacznę wstawiać
#2108495 20.05.2015 14:37:20
Uć
jak to Uć ma swoje kilometry, podobnie jak Wa-wka. Swego czasu bywałam w Odzi i Wa-wie na zmianę i nie lubiłam tego nabijania pustych kilometrów, ale tak to jest w wielu większych miastach. No, a pomyslcie o prawdziwych molochach w innych krajach!
Zycie schodzi na dojeżdżaniu
Ostatnio slyszałam, że znajoma znajomego w Londynie dojezdża do pracy 1,5 godziny z jedną stronę
Masakra, a to i tak nie jest rekord! Absolutnie nie chciałabym tak żyć. Jednak wielu ludzi tak żyje w wielkich miastach. Brrr...
#2108516 20.05.2015 14:59:48
Pat - ta dawka czerwonej cegły na Twoich zdjęciach rzuciła mnie na kolana! Uwielbiam takie mury!!!!!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2108576 20.05.2015 17:11:46
Syringa pisze:
Ostatnio slyszałam, że znajoma znajomego w Londynie dojezdża do pracy 1,5 godziny z jedną stronę
Ostatnio slyszałam, że znajoma znajomego w Londynie dojezdża do pracy 1,5 godziny z jedną stronę
Do tego nie potrzeba Londynu!
Ja, jeszcze niedawno mieszkałam w stolicy na Bemowie, przy ciepłowni, a pracowałam we Włochach. na Malowniczej (dla niewtajemniczonych to jest odległość 10 km równo!!!!). I jak jechałam do pracy samochodem, to dojazd zajmował mi około 45 minut, a powrót często około 60 min. A juz wyprawa komunikacja miejską, to było jak obszył - 60-90 min. Ekstremum - wracałam kiedyś z pracy 4,5 godziny. Był to atak zimy w listopadzie i miasto stanęło!
Dlatego teraz mieszkam na wsi!
#2108937 21.05.2015 09:12:25
Nadal odczuwam pewien dyskomfort z powodu powrotu do własnego domu po cudownym weekendzie... magia Baśniowego Zakątka sprawia, że człowiek bardziej krytycznie spogląda na własną ruinkę i łąkę udające dom i ogród i popada w lekkiego doła z powodu ugruntowującego się przekonania, że sam nigdy swojego domu i ogrodu nie ogarnie
Z drugiej strony, jako że zainspirowana wizytą w Łodzi pochłaniam "Ziemię obiecaną", stwierdzam, że wcale nie jest tak źle: zarobioną robotnicą w manufakturze nie jestem, znudzoną żoną magnata włókienniczego też nie, więc w zasadzie nie ma powodów do narzekań
Dom i jego potrzeby remontowe na razie omijam wzrokiem i myślą, ogród choć nieokiełznany, ma jednak obiecujące, a nawet przekraczające oczekiwania zakątki, jak rabata cienista - naoczny przykład, co powstaje, jak ogrodnik-neofita nasadzi kupę roślin jedne na drugich, bo nie wierzy, że kiedyś się rozrosną 
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Skutki nieprzemyślanych nasadzeń widać też nad rzeką, gdzie róże i krzewy rosną bujnie, ale przed nimi jest totalny misz-masz, na który już zamierzam się łopatą
Jak obrobię trawnik i zasieki, to wszystkie rabaty przypłotowe czeka rewolucja:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A poza tym róże stoją w blokach startowych, czekając na słońce:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Eksplodowała kolorami przecudna azalia Gibraltar:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Kwitnie jarząb szwedzki:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
i sadzony miesiąc temu tamaryszek:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A żurawki w koncu wyglądają jak powinny:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A po wszystkim przewala się stado kotów z nowym liderem, niegdyś rudą kupką nieszczęscia, obecnie przyczajonym tygrysem:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A w następnej odsłonie zdjęcia frontu domu, z którego aktualnie jestem najbardziej dumna, choć nieco przerazona ekspansywnością róż
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Skutki nieprzemyślanych nasadzeń widać też nad rzeką, gdzie róże i krzewy rosną bujnie, ale przed nimi jest totalny misz-masz, na który już zamierzam się łopatą
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A poza tym róże stoją w blokach startowych, czekając na słońce:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Eksplodowała kolorami przecudna azalia Gibraltar:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Kwitnie jarząb szwedzki:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
i sadzony miesiąc temu tamaryszek:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A żurawki w koncu wyglądają jak powinny:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A po wszystkim przewala się stado kotów z nowym liderem, niegdyś rudą kupką nieszczęscia, obecnie przyczajonym tygrysem:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
A w następnej odsłonie zdjęcia frontu domu, z którego aktualnie jestem najbardziej dumna, choć nieco przerazona ekspansywnością róż
#2108946 21.05.2015 09:31:30
Pat- ale super busz sobie wyhodowałaś. Bodziszki i orliki cudne, rabata żurawkowa wzorcowa to wyobrażam sobie jaki będzie front domu. Kot piękny - uwielbiam rudzielce. Właśnie na FO podziwiałam rudego od Ani Wsiani. Miłego dnia, u nas też pogoda do kitu.
#2108956 21.05.2015 09:39:50
Pati...TY musisz miec bardzo dobrą ziemię, wszystkie roślinki masz takie wypasione, ja porównuje ze swoimi. U mnie orliki to pożal się Boże, marnoty -te co zostały bo i tak je coś zeżarło 
#2108990 21.05.2015 10:24:46
Ja tu filozofuje o wielkich miastach, a miałam napisać coś innego... Miałam pisać, że ten bukszpan, gdy jest juz większy, to niektóre listki ma na końcach żółte, ale nie wszystkie, no taki troche dziwny, ale to nie żadna choroba na przykład, tylko taka odmiana. Ogólnie rośnie duzy, do 1,5m jesli nie jest formowany, nie przemarza, moze rosnąć i w slońcu i w całkowitym cieniu.
#2109117 21.05.2015 14:02:54
Świetna relacja z Łodzi i z Rogowa.
Teraz mam ochotę wielką na wyjazd do tego arboretum.
No i wersję pisaną "Ziemi obiecanej" też muszę dorwać.
Z filmu najbardziej pamiętam gościa, który miał pałac, a wraz z rodziną żył w drewnianej chałupie.
Dobrze też poczytać o Baśniowym Zakątku z punktu widzenia gościa, bo to chyba tak jest, że w stosunku do własnych domów i ogrodów zawsze jesteśmy bardziej krytyczni.
Cienista rabata wygląda tak, jak powinna: bujnie i kwitnąco; już wcześniejszą wiosną wiele obiecywała.
A Twój Rudy to rzeczywiście przemieszcza się pomiędzy wymiarami i województwami, raz jest u Ciebie, a raz u mnie.
Aaaa, zapomniałabym dodać: my też w ten weekend wybraliśmy się na zjazd (dość spontaniczny wyjazd to był), tyle że na Lubelszczyznę, pod ukraińska granicę i jak porównałam trasy, to Wasza i nasza ułożyły się w dwie równoległe ukośne linie przez pół Polski z prawie jednakową ilością kilometrów i nam też gg maps wyliczył podróż na 3 godz. 40 min, a w rzeczywistości trwało to 4,5 godz., a my dzieci nie mamy, więc GG przesadza z tym optymizmem podróżniczym.
Teraz mam ochotę wielką na wyjazd do tego arboretum.
No i wersję pisaną "Ziemi obiecanej" też muszę dorwać.
Z filmu najbardziej pamiętam gościa, który miał pałac, a wraz z rodziną żył w drewnianej chałupie.
Dobrze też poczytać o Baśniowym Zakątku z punktu widzenia gościa, bo to chyba tak jest, że w stosunku do własnych domów i ogrodów zawsze jesteśmy bardziej krytyczni.
Cienista rabata wygląda tak, jak powinna: bujnie i kwitnąco; już wcześniejszą wiosną wiele obiecywała.
A Twój Rudy to rzeczywiście przemieszcza się pomiędzy wymiarami i województwami, raz jest u Ciebie, a raz u mnie.
Aaaa, zapomniałabym dodać: my też w ten weekend wybraliśmy się na zjazd (dość spontaniczny wyjazd to był), tyle że na Lubelszczyznę, pod ukraińska granicę i jak porównałam trasy, to Wasza i nasza ułożyły się w dwie równoległe ukośne linie przez pół Polski z prawie jednakową ilością kilometrów i nam też gg maps wyliczył podróż na 3 godz. 40 min, a w rzeczywistości trwało to 4,5 godz., a my dzieci nie mamy, więc GG przesadza z tym optymizmem podróżniczym.
wpis edytowany 21.05.2015 14:18:17
#2109231 21.05.2015 16:45:33
Nooo, konkurs na orlikową kolekcję masz wygrany w cuglach! Cudownie się rozrosły i kwitną jak wściekłe 
Najazdem stonki forumowej się nie przejmuj, w razie czego zorganizuje się Toi-Toi-kę i też będzie dobrze
Pięknie masz i kolorowo!
Najazdem stonki forumowej się nie przejmuj, w razie czego zorganizuje się Toi-Toi-kę i też będzie dobrze
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.