Kompostownik

Rozmowy przy kawie (8)
T#410667
Facebook
Reklama



imwsz poziom 6
#2014675 03.01.2015 22:01:53
Witajcie późną porą w nowej części.

Małgosiu utulam i nie zazdroszczę takiego widoku jaki zobaczyłaś. A tak fantastycznie wyglądał ten konar, lekko porośnięty.
Jednak widzę i pozytywny moment zdarzenia - dobrze, że nie było nikogo w pobliżu
Janeczko wbrew wszystkiemu w pełni rozumie Twoją córę.
Raczej nie pokazuję swojego domku, ale w 1 dzień NR mało mnie nie skręciło jak zadzwonili znajomi i powiedzieli, że moja chałupa i nie tylko są w internetowej gazecie. Okazało się, że moi rodzice wpuścili do siebie reportera, któremu pozwolili robić zdjęcia budowy Ikei z balkonu. Obecnie nawet nie pamiętają jak się nazywał, z jakiej gazety i czy pokazywał legitymację. Ale jakby ich teraz ktoś okradł to byłyby pretensje do całego świata. A tyle się mówi o niewpuszczaniu nieznajomych do domu.
Reporter był tak "sprawny fotowo", że nie potrafił zrobić zdjęć tylko budowie. A znam amatorów którzy by o niebo lepsze zdjęcia zrobili.
Także nie miej do niej żalu



Pozdrawiam serdecznie
Ilona
Ilony ogród na glinie i hobby.... ręczne adhd
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2014693 03.01.2015 22:09:08
Ewa ujdziesz pan zielony z wielką przyjemnością przeczytałam ja teraz..... Brakuje mi tej naszej Patki smutny



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
aguskag poziom 5
#2014703 03.01.2015 22:17:48
Małgoś, u nas też wczoraj bardzo wiało, a straszą, że to nie koniec. Ty pewnie już w objęciach Morfeusza, bo pobudka o godzinie nie do pozazdroszczenia. Korciło i mnie, by jeszcze raz wybrać się do Poznania, ale sobie odpuściłam. Ja mogłam, Ty niestety nie - nie zazdroszczę tylu godzin w pociągu, ale pewnie znów coś pięknego wydłubiesz wesoły

Szkoda bardzo tego jabłoniowego konaru. Ech... Ważne, że drzewo ocalało. Nasza reneta też ucierpiała 2 lata temu podczas wichury, ale konar wyłamał się o wiele paskudniej obdzierając z kory kawał pnia. Niby wybijają nowe wilki i drzewo chce rosnąć, ale kolejny konar chyba padnie, bo liście na nim zżółkły pod koniec lata. Zostanie tylko jeden żywy, ale za to najbliżej obdartej części pnia. Rokowania zatem są kiepskie, bo pień w połowie bez kory raczej długo nie pociągnie. I tak byłam zaskoczona, że tej wiosny drzewo ruszyło i zakwitło jakby nigdy nic i wypuściło wiele nowych gałązek. Walczy wesoły



Pozdrawiam Aga
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2014744 03.01.2015 23:03:55
Ilonko nie mam najmniejszego żalu do Córki, że nie chce pokazywać swojego domu w sieci. I ten temat nie wypłynął przy okazji mojego przystąpienia do forum ale przy okazji umieszczania fotografii moich kwiatów przez Córkę na jej koncie na FB. Kiedyś razem wybierałyśmy zdjęcia i ja podsuwałam Jej pewną fotografię, którą odrzuciła stwierdzając, że odsłania zbyt wiele prywatności i że nie chce pokazywać tej prywatności na FB. A ja po prostu szanuję to i nawet nie pytam i nie proszę.



pozdrawiam, Janina
aguskag poziom 5
#2014746 03.01.2015 23:05:21
Nawet fotki mojej biedulki znalazłam. Widać młode gałązki.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



I jedyny kwitnący konar.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Pozdrawiam Aga
aniamania poziom 5
Lokalizacja: Mazowsze
#2014843 04.01.2015 08:06:07
Witam niedzielnie! Dzień zapowiada się słoneczny i chyba przestało wiać.

Zostawiam konwie kawy, bo amatorów na nią będzie chyba dużo sądząc po ciszy jaka tu panuje.



Pozdrawiam, Ania
maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
#2014860 04.01.2015 09:06:25
W takim razie łapię (póki nikogo nie ma )największą kawusię i poczytam co mnie ominęło, jak mnie nie było
aniołek
aaa Witam niedzielnie

ale zachciało mi się wiosny po obejrzeniu zdjęć Aguskag , : słoneczko , kwitnące sady eh
a za oknem znowu zima i na plusie , wiec za chwile ponownie będzie buroszaro i chlapowato




Moja wymarzona działka
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2014870 04.01.2015 09:24:49
    MaGorzatka pisze:

    Myślę od jakiegoś czasu, że taka tabelka plus tysiące zdjęć, robionych przez mnie co roku w ogrodzie, to prawie gotowy wątek różany na Kompostownik i mam wielką ochotę go otworzyć. Będzie się nazywał jakoś tak na przykład Róże z mojej tabelki
Dział różany jest/ Trochę zaniedbany przeze mnie zawstydzony Przyznaje się bez bicia... Nie widzę zatem przeszkód bardzo szczęśliwy
Wczoraj udzielałam się rodzinnie. A nadto opanowała mnie niemoc. Ale już OK bardzo szczęśliwy Dziś wylatuje eM i znowu zostaje tylko z Okim smutny Dodatkowo w nocy znowu spadł śnieg. Słowem, wszystko wraca do 'normy'.



Ani Ogród w dolinie matrix
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2014874 04.01.2015 09:31:16
Witam dziewczęta o poranku. No może to już nie poranek, ale położyłam się o 3 (ale to u mnie norma)więc trochę. pospać musiałam.
Kawusia bardzo wskazana, bo za oknem burość totalna i wiatr wyje, ale chyba trochę zelżał od wczoraj.
Małgosiu, Ago - jakżeż żal Waszych połamanych drzew, ale miejcie nadzieję. Takie stare jabłonie potrafią sobie poradzić. U mego brata była taka jabłonka, która w zasadzie nie miała pnia (dziura w środku) i gałęzi oprócz jednej grubej (podpartej w kilku miejscach)vi kilku drobniejszych, a co roku kwitła i owocowała przepysznymi letnimi jabłkami. Brat ją reanimował i podtrzymywał, czyli opasał pień siatką i poobwiązywał, żeby się nie rozpadł, konar podparł, a ona się przez wiele lat odwdzięczała. A wiosną, w dziurze w pniu sikorki zakładały gniazdko i wyprowadzały maluchy. lol

Ewo świetnie, że wstawiłaś tę opowieść Pat. Już mi brak Jej historii i przyznam się, że od czasu do czasu włażę na Jej zamknięte wątki na FO i poczytuję sobie dla poprawy nastroju.bardzo szczęśliwy

Wiece co?! Ta Elektra mnie dobije. Od wczoraj pokazuje mi damską bieliznę, a zwłaszcza jej dolne części. I to w wydaniu stringowym i to w miniaturce. Toz ja nie miałabym ich na co włożyć. Na wiadomą część ciała to mi toto nie wlazie, a na nadgarstku (bo tylko tam mam odpowiedni obwód) będzie głupio wyglądało.pan zielony




Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2014886 04.01.2015 09:51:41
Witam niedzielnie i ja łapię za kawę spoglądając za okno na szare niebo niby prószy śnieg ale jest buro.
zaraz zabieram się do papierologi muszę uporządkować bo po wczorajszym tajfunie mojego sprzątania przed gośćmi bo nic nie znajdę.
O mnie też brakuje opowiadań Pati bardzo.
oj jak zatęskniłam za kwitnącym ogrodem...


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA





Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



elakuznicom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2014888 04.01.2015 09:56:45
Misiu Tawuły są piękne ,no już coraz bliżej do takich widoków aniołek



pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2014896 04.01.2015 10:25:15
Elu jestem bardzo ciekawa jak w tym roku zakwitnie tawuła , po bardzo ostrym przycięciu usiłowałam zrobić z niej kulę ale nie za bardzo mi to wychodziło jest dość dużą a ile ja się przy niej nagadałam do siebie jakby mnie ktoś podsłuchał to by powiedział baba zdurniała he, he.
znikam już lud mój woła he, he.
Miłej niedzieli wszystkim aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2014910 04.01.2015 11:03:10
Dzień dobry,częstuję się kawą Ani,przyda się dzisiaj,za oknem chmury takie szro-bure,resztki śniegu,który wczoraj wieczorem padał.

Miłego dnia wykrzyknikwykrzyknik



Ania
Moja działka
aniamania poziom 5
Lokalizacja: Mazowsze
#2014936 04.01.2015 12:07:22
Misiu,też bardzo często mówię do siebie. Kiedyś mój M. powiedział mi "może idź się leczyć, bo chyba nie jesteś normalna", a ja na to " wiesz, czasami muszę porozmawiać z mądrym człowiekiem" bardzo szczęśliwy
Tak Misiu, Ty nie zdurniałaś tylko też masz potrzebę dialogu z kimś mądrym.bardzo szczęśliwy



Pozdrawiam, Ania
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2014946 04.01.2015 12:28:57
Dziewczynki, nawet nie wiecie, jak mi brakuje forumowej aktywności, jak mnie skręca, bo widzę nowe osoby, nowe watki, a nawet za bardzo przywitać się nie mogę, ale jak włączam tego dziada, jak mi po 10 minutach załaduje kompostownik, jak zacznę pisać i czekam kolejne 10 minut aż wpisany tekst się pojawi, to mnie totalne zniechecenie dopada smutny Ale już niedługo, komputer ma być jutro, potem 3 dni wrzeszczenia na niego z okazji stawiania systemu i wgrywania programów (nienawidzę tego!) i bedzie gitwesoły

Ewo, zeszłoroczna opowieść trochę zgrana, ale lepszy rydz niż nic wesoły A do swojego wątku wrócę, ja mi możliwości techniczne wrócą...

U nas pogoda znowu wstrętna dla sercowców, za ciepło i za wietrznie, ale i tak czuję w sobie rodzący się entuzjazm noworoczny...taki co to koło marca sklesa z kretesem, ale póki co sprawia, że człowiek czuje się zdolny do przenoszenia gór - też tak macie? wesoły



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2015032 04.01.2015 15:13:03
Z większości postów wyziera tęsknota za ogrodami.
Odniosę się tylko do tematu nornic. Coś mi się wydaje, że lokalne
populacje mają odmienne preferencje jedzeniowe.
U mnie posadzenie czosnku i cesarskich koron rozwiązało
problem na grządkach. Niestety tylko w promieniu ok 80 cm od cebul.



Pozdrawiam,
Joanna
elakuznicom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2015036 04.01.2015 15:25:36
Patuniu współczuję Ci walki z komputerem ,ostatnio też przez to przechodziłam brrrrrrrrr,do dziś nie ogarnęłam wszystkiego ,kilka programów bezpowrotnie straciłam ,gdzieś zapodziałam sterowniki ,z internetu usiłowałam coś pościągać to powgrywało mi się tyle reklam, że nie mogłam jednego zdania przeczytać , techniczna komputerowo nie jestem , a szkoda, w tych czasach należy znać się na wszystkim ,bo nawet jak zapłacisz to zrobią i tak nie do końca po twojej myśli



pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#2015045 04.01.2015 15:39:54
O, tak, Pat, ja dobrze znam taki zimowy entuzjazm! lol Ja od nastu lat tak mam, że w zimie wydaje mi się, że w tym roku, to ja już wreszcie zrobię dużo w ogrodzie, bo teraz to juz będzie lepiej, ale gdy przychodzi wiosna i zaczynam pracować, to entuzjazm zostaje zmieciony, a raczej zmiażdżony przytłaczającym ciężarem faktów lol
...W tym roku jednak jest inaczej... W tym roku już nawet zimowego entuzjazmu nie mam. Jestem zmęczona. Podczas ostatniej wizyty kontrolnej okazało się, że jestem wciąż bardziej chora niż wcześniej sie wydawało. Samo to mnie wkurzyło, Potem reakcja na rifampicynę wykazała, że wciąż miałam krętki w płucach, z sercem też wciąz nie za dobrze, o mózgu szkoda gadać, bo bóle i zawroty głowy nawracają falami, a o ogólnym rozbiciu to nawet nie ma co wspominać. Moja lekarka uważa, że to oczywiście przykre, ale zarazem dobre, bo oznacza, że rifampicyna dotarła i uzyskała wysokie stężenie tam, gdzie jak widać innym antybiotykom sie nie powiodło. No, jasne, ale ja sie zastanawiam, ile jeszcze mam tych miejsc, do których antybiotykom nie udalo sie dostatecznie dotrzeć? Ile jeszcze lat potrwa leczenie? Ile jeszcze będzie kosztowało? I czy w ogóle jeszcze jest po co sie leczyć, skoro nie ma już w moim zafajdanym życiu żadnej rzeczywistości poza tą pi...oną chorobą? Właściwie po co ja, k... (... pip), odstawiam bohaterkę, jak to (pip) i tak skończy się na dnie? Moja modlitwa brzmi: Boże, jeżeli istniejesz, to albo mnie, (pip), wylecz albo mnie (piiip) dobij! Uprzejmie, (piiip) proszę.
Atrakcji nie koniec, bo Małż ma podstawy przypuszczać, że straci pracę. A to już (piiiip) będzie sielanka.

Nie, nie przytulajcie mnie, bo jestem w takiej formie, że mogę Wam narzygać na buty pan zielony Zamiast tego zbierzcie i wyślijcie mi pozytywną energię I siłę, bo po kilkunastu latach wojny światów jestem zmęczona. Módlcie się za mnie, poświęćcie mi medytacje, wezwijcie Boga/ bogów / Wszechświat / Jowisza/ Lary, Penaty, Driady/ i co sie da, aby ruszyły dupska i pomogły mi. Tak wiem, to cud, że w ogóle żyję, wiem, słyszałam kilka razy, ale CO TO (PIIIP) ZA ŻYCIE??!!
wpis edytowany 04.01.2015 15:44:14
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2015048 04.01.2015 15:48:45
Bea coraz mniejszą mam ochotę te wstępne wyniki badań odebrać...... Wszystko co miałam wysyłam do Ciebie, a sama zalegnę.....



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
dzastek12 poziom 4
Lokalizacja: Beskid Śląski
Ilość edycji wpisu: 1
#2015062 04.01.2015 16:27:34
Witajcie wesoły
Iwonko fuuuuuu dmuchnęłam chmurkami ze śniegiem do Ciebiebardzo szczęśliwy
Bea wysyłam siłę i pozytywną energię do Ciebie. Pewnie co rusz masz chwile zwątpienia, ale nie daj się, szkoda dotychczasowych trudów włożonych w leczenie.
Pati też tak mam, że zimą tyle planów, myśli a jak przychodzi co do czego to zwykle życie wszystko weryfikuje, ale pomarzyć dobra rzeczwesoły
Aguska Misiu piękne zdjęcia wiosny, ale niech teraz jest ta zima i lato jest normalne takie jak ma byćjęzor
jutro znów do pracy....ale mi się nie chcesmutny
wpis edytowany 04.01.2015 16:28:25



Pozdrawiam Justyna

u mnie
Reklama



Rozmowy przy kawie (8)
T#410667
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!