Rozmowy przy kawie (15) | |
| | Sweety | 06.09.2015 09:41:40 |
Grupa: Moderator
Lokalizacja:: Podbeskidzie
Posty: 2634 #2168271 Od: 2014-7-11
| Ja tam, jak mam okazję to śpię Ale wstałam na tyle wcześnie, by zdążyć z Okim przed kolejnym deszczem Teraz Oki najedzony spi. Aga też. Więc mam czas na baaarrdzo spokojna kawę Nie to co w tygodniu... _________________ Ani Ogród w dolinie matrix
| | | Electra | 26.01.2025 08:08:33 |
|
| | | Ryszan | 06.09.2015 10:38:55 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Łódź
Posty: 3462 #2168289 Od: 2014-7-19
Ilość edycji wpisu: 1 | Dzień Dobry ! Przysiadam sie z kawa ,dzisiaj koniecznie,duzo kawy,cisnienie niskie,pogoda hmm chmury na zmiane z słońcem.Padać nie padało,zanosi sie dzisiaj ale jak zwykle przejdzie bokiem.Spać tez nie mogłam. Iwonko Ty to jeszcze kreciłas ,a ja nawet patrzec nie mogę,aż mi dech zaparło,rozumiem emocje... Miłego dnia _________________ Ania Moja działka | | | Syringa | 06.09.2015 11:14:28 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 3621 #2168310 Od: 2014-7-11
| A ja wczoraj byłam na wycieczce Pogoda była świetna i to była dobra decyzja, bo dzis jest zimno i buro, 9 stopni C i mży, więc dobrze, że nie odłożyłam wypadu "na jutro". Małż jak nigdy, chętnie przystał na propozycję, jasne, woli spacerek niż robotę O, było pięknie! Przyjemna temperatura, słonecznie, no idealnie na "wyraj" Rozsądek podpowiadał, że przy takiej pogodzie trzeba robotę w ogrodzie nadganiać, ale jak sie okazuje, kierowanie sie rozsądkiem nie zawsze jest rozsądne Czasem trzeba posłuchać serca i wcale sie nie żałuje
Zuziu, W. w galowym mundurze?! O! Czyli ...święto lasu
| | | zuzanna2418 | 06.09.2015 11:30:38 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2168320 Od: 2014-7-11
| Iwonko no ja bym miała mokre gatki i wcale nie od tej wody, w której się ląduje Bea eee... to jakieś patriotyczne odchody, pardon...obchody czegoś wojennego w Kampinosie. Cały weekend ma takie atrakcje. Wczoraj musiał być jako obstawa na uroczystym otwarciu jakiegoś wypasionego placu zabaw/piknikowym na terenie Parku Narodowego, czyli jak to W. określa: kolejne otwarcie parasola w d... Tyle tylko, że jedzenie było smaczne, a poza tym nudy nie licząc interwencji w sprawie 4 panów żrących i cuchnących piknikujących na nowo otwartym placu z flaszeczką gorzałki.
Kredka do biegania na razie nie nadaje się. Przeszłyśmy zatem cała trasę tempem spacerowym i już. _________________ Zuzanna - miejska i wiejska dżungla :) pomoc dla schroniska In Vino Veritas UŚMIECHNIJ SIĘ | | | Margolcia_K | 06.09.2015 12:05:20 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: lubuskie, nad Wartą
Posty: 1012 #2168350 Od: 2014-7-12
| Witam i ja! Już późno co prawda, ale odsypiałam wczorajsze dożynki gminne, w których braliśmy udział jako delegacja wsi. Niby nic się nie działo, postaliśmy na placu, posłuchaliśmy przemówień i ludowych przyśpiewek, złożyliśmy na ręce burmistrza nasz chleb dożynkowy i wróciliśmy do domu. Ale ja wróciłam jakaś taka zmęczona, że spałam dzis do 9. A potem w ramach "odchamiania" obejrzałam w tv film pt. "Gdzie jest Nemo?". Chyba zaczęłam dziecinnieć, ale lubię takie filmiki. Zresztą mój małż też (choć on nigdy by sie głośno do tego nie przyznał). A dziś zimno i pada, więc ogródek musi poczekać. Może poprasuję? Choć bardzo tego nie lubię. Z deszczu się cieszę bardzo. Z zimna mniej. Nawet małż wczoraj lekko napalił w jednym piecu. Od razu zrobiło się miło i cieplutko. U mnie od trzech dni pada i popaduje, więc ziemia już nadaje się do pracy. Nawet przedwczoraj udało mi się skopać rabatkę z liliowcami i irysami, które rosły w wielkim ścisku od lat nie wiadomo ilu. A z pomiędzy nich wyłaziła jakaś dzika róża. Wszystko to rosło poprzerastane perzem, którego nie udawało się wyrwać i innymi chwaściorami, więc ani nie wyglądało dobrze, ani roślinom tam dobrze nie było. Więc wykopałam wszystko, dołożyłam kompostu i część liliowców i irysów wsadziłam na nowo, a część wywaliłam, bo były bardzo kiepskie. Różę też wywaliłam. Poprzesadzałam też siewki rudbekii, która porozsiewała mi się gdzie się tylko dało. No i jeszcze podzieliłam pierwiosnki, bo juz za trawnik mogłyby robić, tak się rozrosły, gdyby nie to, że z powodu suszy zaczęły marnieć. A tak będą miały i luźniej i wybrałam im lepsze miejsce. Nie tak suche. Zostały mi cebulowe do wsadzenia, ale jeszcze nie wiem gdzie i truskawki do rozflancowania, ale chcę poczekać, aż przestanie padać, bo nie lubię moknąć. _________________ Pozdrawiam, Margolcia
Wiejski dom Margolci - zawieszony | | | MaGorzatka | 06.09.2015 12:34:43 |
Grupa: Moderator
Lokalizacja:: Pomorze
Posty: 3845 #2168360 Od: 2014-7-13
Ilość edycji wpisu: 1 | U nas też dziś chyba puścimy trochę ciepełka na kaloryfery, bo się znacznie ochłodziło, na dworze leje, w domu od razu jakoś tak - kostuchą powiało!
Wczoraj po założeniu wątku pojechałam na babskie piwo do koleżanki. A dziś planujemy przesadzanie tego i owego w ogrodzie, ale to w ewenetualnej przerwie miedzy deszczami. Poza tym mam huk roboty pracowej na kompie i muszę to dziś zrobić w domu.
Wstępnie zaplanowaliśmy z R. szczegóły październikowego wyjazdu na ślub przyjaciół do Warszawy - chyba beznoclegowo nam się uda, bo nie ma to być typowe wesele, tylko impreza dla przyjaciół. Troche popijemy i poskaczemy i ok. 23 wskoczymy po prostu do pociągu. Zobaczymy się też z naszą córcią i będziemy mieli dla siebie kilka godzin pomiędzy ślubem a wieczorną imprezą
Naszym BEATKOM dziś świętującym imieniny - wszystkiego najlepszego! _________________ Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa W moim gospodarstwie (Oaza) Róże z mojej tabelki | | | survivor26 | 06.09.2015 12:38:00 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: między DLW a DBL :)
Posty: 9453 #2168361 Od: 2014-7-11
| MaGorzatka pisze:
U nas też dziś chyba puścimy trochę ciepełka na kaloryfery, bo się znacznie ochłodziło, na dworze leje, w domu od razu jakoś tak - kostuchą powiało!
To prawda, ale my jeszcze nie palimy, bo piec nie do końca odgruzowany z desek...nic to, jak R. tyłek zmarznie, to może porzuci świętowanie niedzieli i jednak piec uruchomi, bo ja w swetrze siedzę i zimno Z drugiej strony przepięknie leje, więc jakby do jutra przestało to będzie można w końcu podziałać w ogrodzie _________________ Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka :) Wiejski eksperyment 1 Wiejski eksperyment 2 | | | MaGorzatka | 06.09.2015 12:43:50 |
Grupa: Moderator
Lokalizacja:: Pomorze
Posty: 3845 #2168374 Od: 2014-7-13
| R. właśnie czyści komin; siedzę z laptopem w sypialni na łóżku a za plecami ściana mi chrobocze... mam nadzieję, że mi tu razem z tynkiem nie wpadnie!
W najbliższym tygodniu zapowiada się u nas montaż nowego pieca CO i wtedy też zostanie podłączony bojler - juhuuu! _________________ Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa W moim gospodarstwie (Oaza) Róże z mojej tabelki | | | zuzanna2418 | 06.09.2015 12:51:24 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2168388 Od: 2014-7-11
| MaGorzatka pisze:
Wstępnie zaplanowaliśmy z R. szczegóły październikowego wyjazdu na ślub przyjaciół do Warszawy
O, to może ten teges, względem tego co i owszem czyli jakieś spotkano da się wykroić?
Dla Beatek uściski i najserdeczniejsze życzenia spełnienia marzeń! _________________ Zuzanna - miejska i wiejska dżungla :) pomoc dla schroniska In Vino Veritas UŚMIECHNIJ SIĘ | | | MaGorzatka | 06.09.2015 14:01:25 |
Grupa: Moderator
Lokalizacja:: Pomorze
Posty: 3845 #2168426 Od: 2014-7-13
| Zuziu - względem tego co i owszem, to jakieś wspólna kawa i lody owsiankowe na Krakowskim, kto wie, kto wie? Ale to bliżej terminu (3.10)będziemy planować, dobrze? _________________ Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa W moim gospodarstwie (Oaza) Róże z mojej tabelki | | | Syringa | 06.09.2015 14:30:43 |
Grupa: Użytkownik
Posty: 3621 #2168435 Od: 2014-7-11
Ilość edycji wpisu: 2 | A, dziekuje, dziękuję! Ja tam jakoś specjalnie imienin nie świętuję, ale życzenia i dobre słowo to zawsze miło przyjąć! Ja w ogole zapomniałam , jaka to dziś data i że moje imieniny, małz tez nie pamiętał, aż mnie nagle olśniło, jak sprawdzałam długoterminową prognozę pogody No i co tam imieniny, ważne, że za oknem pada Ma podobno padać jeszcze sześć godzin A i piszą, że za ponad tydzień to nawet 7mm spadnie No, szkoda, że nie dziś, bo bym mogła juz cos posadzic, a tak to tylko praca koncepcyjna... bo tego deszczyku to i tak będzie za mało na sadzenie i podlewanie po posadzeniu.
A jeszcze co do imienin, ja prawie juz nie funkcjonuję jako Beata, oczywiście czasem ktos tak do mnie mówi, nawet mężowi sie zdarza, ale ja zdecydowanie wolę Bea, jakoś tak ta "Beata" to dla mnie już dawno i nieprawda. Nawet biore pod uwage oficjalną zmianę w dokumentach, bo często zdarza mi sie mylić i pisać w jakichs oficjalnych papierach "Bea"... Jest to troche roboty z papierkami i zmianą dokumentów. Moja znajoma dokonała takiej zmiany niedawno, bo była w podobnej sytuacji, oficjalnie miała inne imię, a wszyscy mowili do niej inaczej, taka mała "schizofrenia", więc w końcu musiała cos z tym zrobic, zwłaszcza, że mieszka za granica i pojawiły sie jakies problemy w tłumaczeniu jakichś papierów.
A, właśnie, Zuzia, czy Ty przypadkiem nie masz jakiejś podobnej sytuacji, bo W. do Ciebie mówi inaczej niz my tutaj..?
| | | Electra | 26.01.2025 08:08:33 |
|
| | | gawron | 06.09.2015 16:48:11 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Gałęzice/świętokrzyskie
Posty: 1409 #2168471 Od: 2014-8-12
| Ha,ha! A ja w Dzień Kobiet mam podwójne święto...ale jak tak się upieracie to i dziś prezenty mogę przyjąć, Zaaferowana i wylotem Sardynki i urodzinami Tymona się ciut opuściłam forumowym życiu...za to przewijałam się na fb,Pat potwierdzi.. A imię Beata zmieniasz Bea? Chyba trudniejsze w wymowie...a może wydaje się za długie ?
W rodzinie jestem Beta,ale nielubię za bardzo.. Może gdybym była Hermenegildą to zmieniłabym na Hermina?
A Flo Patrycji jest Florentyna?
Dożynki gminne i nas...może pojadziem na festyn...
_________________ Beatrix+,czyli Betina
Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki Kozi wątek zlikwidowany. | | | zuzanna2418 | 06.09.2015 16:58:39 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2168475 Od: 2014-7-11
| Syringa pisze:
A, właśnie, Zuzia, czy Ty przypadkiem nie masz jakiejś podobnej sytuacji, bo W. do Ciebie mówi inaczej niz my tutaj..?
Hehe, u mnie to jest schizofrenia do kwadratu. W. do mnie mówi tak jak Wy, ale o mnie ( w trzeciej osobie do kogoś) używa mojego pierwszego imienia czyli Monika.Mój ojciec miał identycznie! Przy czym ja do niego i o nim mówię W. a nie używam wcale jego pierwszego imienia czyli... Andrzeja
Chmurzy się i popaduje od czasu do czasu. Powinnam się pakować, ale okropnie mi się nie chce. W celach dydaktycznych na szkolenie kupiłam kawałek czegoś, co się nazywa "seropodobny swiętokrzyski". Ciekawe, co kursanci powiedzą. Podróż mam nieco skomplikowaną, bo wylatuję z Wawy, przesiadka w Wiedniu, stamtąd do Belgradu, a potem do Chorwacji już samochodem. Cały dzień w drodze. _________________ Zuzanna - miejska i wiejska dżungla :) pomoc dla schroniska In Vino Veritas UŚMIECHNIJ SIĘ | | | survivor26 | 06.09.2015 17:18:43 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: między DLW a DBL :)
Posty: 9453 #2168482 Od: 2014-7-11
| Zuziu no to jesteście super zakamuflowani, nikt Was po imionach nie rozpozna Szykuje Ci się niezła wyprawa, jakby pod prąd najpopularniejszego obecnie europejskiego szlaku podróżnego...
A Flo to owszem Florentyna, jak chcę ją wkurzyć, to się zwracam do niej pełnym imieniem
Pogoda barowa, wszystkie koty leżą w wyrkach, w końcu mogłam je policzyć, bo od wiosny nie jestem pewna, czy Spike albo Szóstka się nie zagubili - zawsze przychodzili na żarcie osobno, a ja ich nie rozróżniam Ale R. ulitował się nad losem zziębniętych kotków i pali w piecu _________________ Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka :) Wiejski eksperyment 1 Wiejski eksperyment 2 | | | lora | 06.09.2015 17:46:19 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Lubelskie
Posty: 4997 #2168488 Od: 2014-7-11
| Dzień dobry jeszcze niedzielnie ! miałam gości oby więcej takich to siostra i szwagier jabłka [pozrywali mi nie wszystkie, bo tylko szwagierek za drabinę służył he, he a potem cichaczem skuleni żeby proboszcz z ambony klątwy jakiej nie dał chwasty na dużej skarpie troszkę wyrywane były.
Kawę zrobiłam z czekoladą czy ktoś ma ochotę ? a i pianka z mleka jest mniam. A imiona zawsze i wszędzie Misia mi , choć nadano mi Maria dużo osób myśli że ja Michalina. Chłodno ale palic to ja jeszcze nie chcę o nie. _________________
Świat moich marzeń
Świat moich marzeń 2 | | | Sweety | 06.09.2015 17:55:55 |
Grupa: Moderator
Lokalizacja:: Podbeskidzie
Posty: 2634 #2168494 Od: 2014-7-11
| Ha, to u mnie nieskomplikowanie z imionami. Tylko do Aguni mówimy najczęściej Gucia, Gusia lub Gunia, a większość ma kłopoty z identyfikacją od czego to zdrobnienia Po odwiedzinach rodziców i wcześniejszym przeglądzie w ogródku w ciepłych promieniach słonka, nagle zrobiło się zimno i znowu pada. W ramach zatem rozpusty postanowiłam odpalić piec i "przełamuje" przenikliwy chłód. Obie jesteśmy po chorobie, wiec wole nie ryzykować... _________________ Ani Ogród w dolinie matrix
| | | Urazka | 06.09.2015 18:15:35 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Wieś 20 km od Wrocławia
Posty: 2952 #2168506 Od: 2014-8-9
| Dzień dobry w ten jakże zimny i wietrzny dzień. Za oknem 11,5 stopnia i wichura. Przed godziną zaczęło mżyć. Może się rozpada ale chyba jest na to mała nadzieja bo wiatr pędzi po niebie tabuny chmur tak, że nie mają czasu pokazać co tam w sobie ukrywają. A ja dzisiaj miałam w planie podlewanie rabatek na przedogródkach bo wczoraj podlałam warzywnik i nowe rabatki za domem. A'propos rabatek to wzorem Darii Elizy zrobiłam rozsadnik dla hortensjowych patyczków, które dostałam od Eli. Miejsce docelowe jeszcze nie przygotowane i tutaj muszą doczekać do wiosny. Mam 21 sadzonek ale część jest posadzona za kadrem po lewej stronie. Chyba założę szkółkę jak wszystkie przetrwają zimę.
Kończę, gdyż obiecałam pożyczyć Młodemu komputer bo jego szwankuje jeszcze tylko życzę Zuzi szczęśliwej i jak najmniej męczącej iście maratońskiej podróży. _________________ pozdrawiam, Janina | | | Ryszan | 06.09.2015 18:29:20 |
Grupa: Użytkownik
Lokalizacja:: Łódź
Posty: 3462 #2168515 Od: 2014-7-19
Ilość edycji wpisu: 1 | Janeczko ale zrobiłaś piekny rozsadnik,toz to cudna rabatka wyszła.U mnie pada nareszcie od 3 godzin ,raz wiecej raz mniej ,ale zimnica zrobiła sie oktutna tylko 11 stop.i wiatr okrutny.Brrrrrrrrr _________________ Ania Moja działka | | | Sweety | 06.09.2015 18:41:14 |
Grupa: Moderator
Lokalizacja:: Podbeskidzie
Posty: 2634 #2168522 Od: 2014-7-11
| I u nas przeraźliwie zimno. Że tez przyroda nie zna umiaru. Albo upał, że żyć się nie da. A potem zaraz zimno jak w listopadzie
Jasiu! Bardzo udany 'młodnik' dla hortensji _________________ Ani Ogród w dolinie matrix
| | | zuzanna2418 | 06.09.2015 18:43:41 |
Grupa: Administrator
Lokalizacja:: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2168524 Od: 2014-7-11
| Ech, u nas też ziąb, W. zawiózł Kredkę samochodem na przegląd, bo wiatr i deszcz kapie. Janeczko rozsadnik pierwsza klasa! Dopracowany pod każdym względem. Dziękuję za podróżne życzenia _________________ Zuzanna - miejska i wiejska dżungla :) pomoc dla schroniska In Vino Veritas UŚMIECHNIJ SIĘ | | | Electra | 26.01.2025 08:08:33 |
|
|
Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!! |
|