Kompostownik

Rozmowy przy kawie (36)
T#449244
Facebook
Reklama



lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2383637 16.01.2017 13:23:17
Łysy nie dał spać Małemu to i ja nie spałam a niech to. A wnuki przyjechały i do północy oglądaliśmy stare zdjęcia babcine , musiałam podpisywać także był wieczór wspomnień.

Mesiu dobrą decyzję podjęcłaś ,aniół pomógł aniołek
Bea kawa do łóżka zdziwiony mnie podają jak jeste tylko chora
Aniu- Ryszard jak samopoczucie ...lepiej ...czy lepiej nie mówić aniołek
Pati wreszcie masz śliczną zimę.
Dziewczynki fantazję to macie na dachu tańczyć tylko jeszcze skrzypka brakowało. pan zielony




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2383638 16.01.2017 13:28:54
Misiu, tak myślałam, że księżyc namieszał. U mnie też była patelnia.
Decyzja trudna ale rozsądna. Już nie pora na nowe wyzwania. W razie choroby czy ... musimy dać sobie radę w pojedynkę. Ja nie dałabym rady.



Zapraszam odważnych mariaewa.
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2383649 16.01.2017 13:59:57
Karkonosze dla Wszystkich!
Idę szuflować, bo jutro nie dostarczę mamy na zabiegi.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
Ilość edycji wpisu: 1
#2383650 16.01.2017 14:00:44
Bry.
Aniuop., w supermarkecie budowlanym, w dziale z kominkami powinnaś dostać zestaw kominowy (okrągła szczotka+ skręcany elastyczny drążek). Kilka lat temu dałam 8 dych. Też mam wyczystkę pod kalenicą i dziurę w suficie u sąsiada. Drabina ciut krótkawa, więc muszę podciągać się na rękach. Czyszczę co 2-3 miesiące, bo przeraża mnie perspektywa zamiany komina w miotacz ognia
wpis edytowany 16.01.2017 14:01:02



wątek
i tutaj
smutna piosenka
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2383652 16.01.2017 14:16:27
Ja wróciłam z szuflowania pan zielony Jak ja to lubię pan zielony Nawet Yogin miał już dosyć zakręcony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2383675 16.01.2017 15:11:20
    mariaewa pisze:

    Misiu, tak myślałam, że księżyc namieszał. U mnie też była patelnia.
    Decyzja trudna ale rozsądna. Już nie pora na nowe wyzwania. W razie choroby czy ... musimy dać sobie radę w pojedynkę. Ja nie dałabym rady.
Dałabyś. Zapewniam Cię. Jak mus to mus i tyle bardzo szczęśliwy



Ani Ogród w dolinie matrix
user1 poziom 6
#2383678 16.01.2017 15:22:12
Robie obiad. Otwieram pesto z biedronki a tam co? Na górze jakąś sieć uwił sobie biały robak. diabeł Bllleeeee. Zmiana planów.diabeł Nie zjem tego, bo może w środku też są.zdziwiony
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2383680 16.01.2017 15:28:35
Aniu Słodka, Jesteś 20 lat młodsza ode mnie. płacze
Nie dałabym rady mieszkać w głuszy, bez drogi dojazdowej, z domem na głowie, zdana na własne siły [ maleją z wiekiem ]. Samotność to moja siostra - bliżniaczka. Z tym mniejszy problem.
Co zrobiłabym w razie choroby, takiej prawdziwej, poważnej.
Ja mus znam. Do pewnych granic. Bo potem przymus. A to już niewola. Być niewolnikiem marzeń ?
Dobry tytuł na coś. Ale chyba już wykorzystany.
Uwierz mi 40+ a 60+ , to ogromna różnica.diabeł



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2383681 16.01.2017 15:34:45
    mariaewa pisze:

    Aniu Słodka
    Uwierz mi 40+ a 60+ , to ogromna różnica.diabeł


i tu się muszę zgodzić - jeszcze nie na bazie własnego doświadczenia, ale obserwując własną mamę - jest naprawdę gigantyczna różnica między teraz a 20 lat temu - 20 lat temu była taka jak ja, też z ogniem w d*** latała, załatwiała, remontowała, obrabiała ogród etc. a teraz...no jest inaczej; nadal musi pracować i radzić sobie sama, ale zdecydowanie mniej sprawnie to idzie, mimo że brau pracowitości nie można jej zarzucić. I widząc to, dlatego tak gnam z remontem, bo wiem, ze jeśli w ciągu powiedzmy 10 lat nie przystosujemy domu do siebie, to nie zrobimy tego nigdy. No i u Mesi kluczowy jest też dostęp do auta - tyleż samo praktycznie, co dla spokoju ducha. L. nie musi się przenosić do krainy wiecznych połowów, wystarczy, że na 3-dniowy dyżur pojedzie i Mesia byłaby totalnie uziemiona.

W ramach gnania z remontem, znowu nie zrobiłam nic, ale jeszcze resztki w zatokach furgoczą i mam Sarę na stanie, więc nei bardzo jest jak...aczkolwiek, wzięłam przygotowałam materiały na zasłony i jutro będę szyć, to nic, że na razie z braku ścian i karniszy będą musiały lewitować przy oknach taki dziwny



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2383682 16.01.2017 15:39:39
No, kończę dzień z wynikiem 1:0 dla komputera. Informatyk będzie dopiero we środę diabeł
W drodze do domu spróbuję odebrać nowy dowód, bo już jest i odebrać z poczty pisemko z nadzoru budowlanego, bo pewnie nam każą przenosić zbiornik, dreny i cały dom diabeł
Ja już poproszę to 60+ zmieszany



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Reklama



mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2383683 16.01.2017 15:42:52
Pat, najgorsze jest to, że nie wyrażam zgody na ograniczenia i usiłuję przełamać co nieprzełamywalne.
Po prostu wściekam się na siebie, bo męczę się, wlokę z robotą, plączę.
Głowa jeszcze w porządku a ciało zaczyna słabnąć. Bywam zmęczona po zwykłym dniu. Nic wielkiego, zakupy, pranie, obiad, trochę posprzątać. I wieczorem flauta. Nie zawsze ale już bywa.
Ale wiek temu panie w moim wieku to już matroniaste matrony. A teraz wymagają i człowiek sam chce żyć aktywnie.



Zapraszam odważnych mariaewa.
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2383684 16.01.2017 15:48:26
Zuziu, przepraszam Cię. Ten człowiek nie mówi tylko szczeka zdaniami prostymi. Nawet chyba bardzo prostymi. Siedział w wannie i być może to ja żle słyszałam przez drzwi.
A potem wypruł biegusiem do pracy.
Nie bierz 60 + nawet za darmo. W porządku jest jeszcze 50+. Potem zaczyna się spadek, bez względu na to, jak staramy się trzymać w pionie.
Są oczywiście wyjątki.



Zapraszam odważnych mariaewa.
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2383689 16.01.2017 16:16:06
CZekam na wielebnego!
Nie lubię takiego czekania.
Mesiudziwne a ja działam nocną porą jasne już nie jestem dzierlatką i posdkoczyć nie jest tak łatwo ale nie można wmawiać sobie że już nie mogę.




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2383690 16.01.2017 16:22:33
Ja jednak już nie mogę , jak jeszcze mogłam w ubiegłym roku , podnieść 30- kilogramowy worek z węglem i wsypać go na wysokości ramion , do zasobnika. Dwukrotnie rozprułam go o krawędż i rozsypałam węgiel.
W ubiegłym roku bez problemu ładowałam 6 worków za jednym podejściem.
Mam nadzieję, że wiosna i praca wyrównają niedobory siły.pan zielony



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2383693 16.01.2017 16:48:54
Oooo...jak czytam o Waszych wyczynach, to ja już nie w wieku babciowym, a prababciowym jestem - ani po nocach nie grasuję, ani ciężarów nie podnoszę z podrzutem neutralny Pozostaje jedynie nadzieja na Altzheimera i cofanie się z wiekiemtaki dziwny

Śnieg w końcu przestał padać, teraz niech szosę do czarnego odśnieżą (więcej niż metrowy pasek na środku) i tak może sobie być do końca lutego aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2383699 16.01.2017 17:07:28
    amba19 pisze:

    Witam!

    Pat - Brawo!!!! No właśnie chciałam się zapytać o to samo co Bea...

    Ewo - podziwiam determinację w zdobywaniu kolejnych dokumentów dotyczących Twojej rodziny. Fajnie, że wczorajsza wyprawa uwieńczona sukcesemwesoły A jak się jeździło, drogi w tamtych rejonach przejezdne?


Jeździło się bardzo powoli i ostrożnie bo większość dróg pokryta grubą warstwą śniegu, niestety to taki rejon kiepski, ale daliśmy radę. Ważne, że wycieczka bardzo owocna! Jechaliśmy z dwoma psiakami, które lubią podróże :-).



Pozdrawiam, Ewa.
amba19 poziom 4
Lokalizacja: Gdańsk
Ilość edycji wpisu: 1
#2383706 16.01.2017 17:37:57
    mariaewa pisze:

    Ja jednak już nie mogę , jak jeszcze mogłam w ubiegłym roku , podnieść 30- kilogramowy worek z węglem i wsypać go na wysokości ramion , do zasobnika.......Mam nadzieję, że wiosna i praca wyrównają niedobory siły.pan zielony


O mój świecie - 30 kgzdziwiony ja bym chyba 20 kg na taką wysokość nie podniosła a jesteśmy równolatkami.
Czytałam o Twoich dylematach i podjętej decyzji. Wiesz, my 6 lat temu zastanawialiśmy się nad sprzedażą naszych 2-ch mieszkań i działki na Kaszubach - po to by kupić mały domek z ogródkiem w pobliżu miasta. Po wielu dyskusjach - pozostało bez zmian. Lato na wsi zima w mieście. I z perspektywy czasu twierdzę - że był to dobry wybór. Im jestem starsza tym bardziej jestem z niego zadowolona. Nadejdzie kiedyś taki czas za 10 może za 15 lat, że już nawet na wieś nie pojedziemy... Nic nie poradzimy na to, że czas mija a siły maleją...Ale na razie czekamy na wiosnę i kolejne długie wakacje.

Ewo - bardzo lubię czytać relacje o poszukiwaniach fragmentów historii Twojej rodziny.
wpis edytowany 16.01.2017 17:41:22



Maria
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
Ilość edycji wpisu: 1
#2383713 16.01.2017 17:57:12
Marysiu , widzę po Twojej buzieczce, że Ty to Adaś Małysz. No, ja Pudzian , niestety.
W rękach bywałam mocna. To ja głównie miałam " farmerski " trening , dżwigając zakupy.
Sporo prac siłowych robiliśmy z L przy budowie.
Prace ręczne na glinie i wysypisku śmieci [ czasem kilkanaście taczek z ciężką, mokrą gliną lub kamieniami ].
Potrafię sama wtargać kanapę na wyższe piętro. Ale sposobem. pan zielony
Koszę też tylko ja, ponad 1500 m.kw. Kamienie duże przewożę w taczce. Bardzo duże to już wyciągarka i panowie.
wpis edytowany 16.01.2017 18:11:00



Zapraszam odważnych mariaewa.
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2383718 16.01.2017 18:17:27
Mariaewa - matko i córko - ja nawet 15 nie podniosę, w ogóle nie ma o czym mówić, ja mam tak słabe łapy i chyba taka pańcia jestem mazgajowata siłowo pan zielony

Amba - miło mi bardzo bardzo szczęśliwy.



Pozdrawiam, Ewa.
mewa poziom 6
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2383735 16.01.2017 19:21:49
Bry
Kilka lat temu zauważyłam sporą narośl na migdale , udałam się do Pani laryngolog ,która stwierdziła ,że nie ma się czym martwić nic się nie dzieje -trzeba obserwować czy nie rośnie.
Zgodnie z poleceniem obserwowałam -nic niepokojącego nie zauważyłam .
Gdy byłam teraz chora poszłam do nowego Pana Doktora którego to dość zaniepokoiło i dał ponownie skierowanie do laryngologa.
Wróciłam do tej samej laryngolog która popatrzyła i stwierdziła ,że natychmiast trzeba usunąć.
Pytam po co skoro od ostatniej wizyty u niej nic nie urosło.
No nie powiem, troszkę się speszyła i zaczęła przeglądać kartę.

Dostałam skierowanie do szpitala , w łódzkiej Poliklinice termin oczekiwania - 2 lata
zdziwiony

Jutro podzwonię po innych szpitalach
No to się wygadałam
wpis edytowany 16.01.2017 20:12:24



Pozdrawiam . Ewa
Kolejny rok-kolejne próby
Reklama



Rozmowy przy kawie (36)
T#449244
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!