Boszsz, znów 2 strony. U mnie po nocnych przymrozkach i ostrym teraz słońcu " dymi " elewacja, co spowodowało stres podczas porannej mikcji. Nie jest miło, gdy się sika a za oknem łazienki widzi się kłęby dymu.

Dlaczego pomyślałam : co ta cholera znów zrobiła ? Bo byłam świadkiem jak zjarał styropianowe ściany w pomieszczeniu pod gankiem [ werandą ] używając palnika do utylizacji wylęgowiska komarów. Wiązać trzeba !
Marginetko, kocham Cię ale nie pisz proszę o
czarnym dziku nawet jeśli to tylko skarbonka. Jakoś żle mi się kojarzy.
Jasiu, kiedy mężczyzna pogania, by iść do łóżka, zazwyczaj wie co robi. Bo potęm może być za póżno.

. Czasami trudno się załapać na dobry moment.
Zuziu, wydział architektury w starostwie działa na zasadzie, że świat kończy się tam , gdzie furmanka za dnia dojedzie.
W wielkim świecie funcjonują obie nazwy. Różnica jest taka, że ganek stanowi często bazę do dobudowania na stropie balkonu lub niewielkiej izby mieszkalnej a weranda nie. Ganek posiada schody zewnętrzne a weranda nie. Niech sobie rozgryzają.
Weranda służy wyłącznie funkcji wypoczynkowej i nic na barkach nie dżwiga.
Mogą to sprawdzić na stronach geodezji.
Zuziu, znając upodobania Kredki do zawieszania się na metalowych ogrodzeniach , trzeba chyba górę zabezpieczyć.
Te stojące pręty....
WUWUZELA ? Gdy Anioł chodzi po polu z rurą od odkurzacza przy otworze gębowym, może wyglądać, że dmie w archanielskie trąby. W świecie Krasnoludów rura takowa jest rurą i żadne piękne nazwy tego nie zmienią.
Muszę się dziś wyrobić na zapas. Jutro jakaś impra u zaprzyjażnionego Andrzeja. L. oczywiście nie chce, bo ma dużo pracy w domu.

. Zapala mi się czerwona żarówka.
Miłego dnia.