Kompostownik

Rozmowy przy kawie (28)
T#441513
Facebook
Reklama



gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2313790 29.07.2016 09:42:37
A propos cierpienia. ..
Już 10 zastrzyków na rwę wzięłam i nic mu nie pomaga,nie mam żadnej pozycji do leżenia, ssania siedzenia,stawia. ...całą nogę mam zdrętwiałą łącznie z palcami stopy.
Jakbym ciągła niego swoją nogę. ..

Boszsz. ...kiedy mnie to puści. ..

Wiem,że marudzę bo macie ważniejsze sprawy na głowie niż moje jęczenie. ....😢😢😢😢



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2313792 29.07.2016 09:57:57
Bettinko, nie marudzisz, rwa to okrutna menda i współczuję ci szczerze. Zalecana pozycja, to leżenie na twardym, z lekko ugiętymi kolanami, pod które kładzie się np. zrolowany koc lub poduszkę. No i walka , aby odciążyć kręgosłup, czyli redukcja masy ciała.oczko



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2313793 29.07.2016 10:00:03
Beatko, a tę rwę to masz jako rwę dobrze zdiagnozowaną? Może powinnaś iść do neurologa/neurochirurga i na rezonans? Mojej siostrze też onegdaj leczyli rwę z marnym skutkiem, a po niewczasie okazało się, że to od uszkodzonego kręgosłupa. W jej przypadku skończyło się na zaniku czucia w nodze (co wobec rwy uznała za lepszą opcję aniołek ), miała nawet blokadę kręgosłupa robioną, która nie pomogła, a najbardziej pomógł jej miesiąc rehabilitacji teraz w Polsce.



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Bitek poziom 5
Lokalizacja: Lubelskie
#2313812 29.07.2016 10:50:01
Witajcie ! wczoraj popadało, przeszły burze i się ochłodziło. Dzisiaj rano pokropiło i nawet było względnie teraz wyjrzało słońce i znowu w domu duchota że nie ma czym oddychać taki dziwny i do tego odwieczny problem co na obiad .
Janeczko dziękuję w imieniu gloksynii aniołek też bardzo ją lubię, od trzech miesięcy kwitnie jak oszalała.Kupiłam cebulkę kilka lat temu i obok zrobiłam szczepki.W drugim roku kwitło koło 30 kwiatów na raz, wyglądało tak jak by był cały kosz kwiatów. Zimą mysza wkradła się do spiżarni gdzie ją przechowuję,zrobiła sobie norkę w doniczce i zeżarła, zostały małe kawałeczki cebulki ale się zregenerowała i obecnie są już trzy , jedna ze szczepki.
Betinko takie objawy miałam kilkanaście lat temu był szpital,zastrzyki, tabletki aż w końcu wysiadł żołądek.Długo to trwało i część palców mam dalej zdrętwiałe, bo jak przestało mocno boleć to nie było czasu na rehabilitację pan zielony
Miłego dnia Wszystkim.Muszę wymyślić jakieś menu taki dziwny taki dziwny



__________________
Pozdrawiam Teresa
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2313825 29.07.2016 11:18:35
Betinko - do neurochirurga! Ja cierpiałam na taką rwę, aż w końcu ból rzucił mnie do łóżka i tam trzymał przez 5 tygodni. Miałam dyskopatię w odcinku krzyżowo-lędźwiowym, a ból był już ciągły i żadne leki p/bólowe nie pomagały. Tak leżałam i cierpiałam, aż doczekałam się wyznaczonego terminu operacji, co było już 12 lat temu i przywróciło mnie do życia.
Operacja jest dla ludzi, ale efekt będzie tylko wtedy, jeśli choroba nie trwała zbyt długo, bo potem nawet odbarczenie uciskanego nerwu nie pomaga. Po prostu uszkodzenia tkanki nerwowej powstałe na skutek wieloletniego ucisku nie są już w stanie się zregenerować.
Marioewo - ja pamiętam te klimaty, gdy jako dziecko bawiłam się u Mamy w pracy, czyli w gabinecie stomatologicznym w mojej szkole. A w sterylizatorze do narzędzi, to wiem, że można było i ciasto upiec i jajka ugotować wesoły



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2313830 29.07.2016 11:40:24
Małgoniu, Mama miała wiertarkę napędzaną nóżką ? I bez chłodzenia wodą. Niezapomniany odgłos " borowania ", czasem smrodek palonej kości i płukanie zimną wodą rozgrzanego zęba. Noo, w tych czasach dentysta to było hardcorowe przeżycie. I szczękorozwieracz i językotrzymacz dla opornych. pan zielony
A w latach 70-tych, kiedy gasło światło na hemodializie , kto żyw biegł do pomieszczenia z kołem do wytwarzania energii, żeby krew nie skrzepła w sztucznej nerce. Agregatów nie było. zdziwiony



Zapraszam odważnych mariaewa.
Rabarbara poziom 5
Lokalizacja: Szkieletczyzna...
#2313834 29.07.2016 11:44:11
Nie wytrzymam... się pochwalę.... SPRZEDAJĘ WÓLKĘ F!!!!!!...... Za 2 tyg. umówiony notariusz.....
Dzięki FB, ktoś zareagował expresowo, następnego dnia obejrzeli, zaakceptowali i ruszyłoooo.Już nawet podwórko wykosili i uprzątają.Ja zwożę kamiory skuterem.... ha ha ha-jak to ja
lollollol
bardzo szczęśliwy



"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
zielonajagoda poziom 4
Lokalizacja: Opolszczyzna
#2313837 29.07.2016 11:49:29
Nooooo, a teraz wszyscy narzekają na służbę zdrowia oczko, a poustawiać te narzędzia tortur na korytarzach przychodni, szpitali, to zaraz skleroza minie oczko Jesssu, u nas w podstawówce był stomatolog po leczeniu fiksum-dyrdum, każdy do niego pchał się pierwszy, bo jak się zdenerwował to policzki i dziąsła w strzępach były zaniemówił, a jak wiadomo dentysta był obowiązkowy i nie ma przebacz. oczko



Moja zielona Arkadia
Pozdrawiam Iwona.
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2313838 29.07.2016 11:52:21
Baśku, gratulacje lol. Trochę mamony zawsze się przyda . I świadomość, że nasze miejsce, króre kochaliśmy nie jest sierotą, ktoś się nim zajmie i pokocha. Dobrze, że poszło w dobre ręce i znów będzie tętniło życiem.A TY zrealizujesz plany. bardzo szczęśliwy



Zapraszam odważnych mariaewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2313840 29.07.2016 11:56:20
    zielonajagoda pisze:

    Nooooo, a teraz wszyscy narzekają na służbę zdrowia oczko, a poustawiać te narzędzia tortur na korytarzach przychodni, szpitali, to zaraz skleroza minie oczko


U mojej dentystki w poczekalni stoją jeszcze przedwojenne fotel wraz z oprzyrządowaniem - ona akurat jest świetna i robi bezboleśnie, więc nie musi pacjentów przekonywać do siebie tym, że niegdyś było gorzej, niemniej moje dzieci były pod wrażeniem aniołek

Baśku gratulacje! A zaliczkę wpłacili? Bo mogłabyś wtedy luksusowym Pendolino na zlot do Małgosi podjechać i byśmy osobiście opili ten sukces wesoły



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
#2313863 29.07.2016 13:21:34
Witam,
Miała być działka po obiedzie , ale chyba zaraz grzmotnie i lunie , to zostaje w domu , bo burzy boję się okropnie.
Basiu jak fajnie , jeden kłopot z głowy i gotówka wpłynie , a Ty spokojnie zajmiesz się obecnym siedliskiem.

Od rana odkąd się dowiedziałam o tym, chodzę jakbym obuchem w łeb dostała.
Po sąsiedzku mieszka młoda rodzina z małym 3 letnim synkiem . U synka w ubiegłym roku zdiagnozowali nowotwór kości .
Dzisiaj w nocy maleństwo zmarłosmutny
a kilka dni temu był w domu i machał rączką przez oknosmutny
Strasznesmutny



Moja wymarzona działka
gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2313868 29.07.2016 13:31:36
Zastrzyki mam od neurologa, a propozycję operacji miałam 4 lata temu, ale się ze strachu nie zgodziłam. ...

Dziś też chyba. ....ale gdybym była na 100000000 %pewna, że potem stanę na nogi bez bòlu. ..

Rehabilitację jedną mam w listopadzie drugą w grudniu. ...

😢😢😢😢



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2313913 29.07.2016 17:50:47
Januszu, najważniejsze, że żonie lepiej!



Betino, ja cały czas śledzę to, co piszesz o swoich problemach zdrowotnych. Ja sie nie znam, ale jak tak mówisz, że juz tyle zastrzyków i dalej nie ma poprawy, to siłą rzeczy narzucają sie dwa podejrzenia - albo stan jest tak ciężki, że poprawa nie nadchodzi albo diagnoza nie jest trafiona i nie ma szans, żeby leczenie pomogło... smutny A co Ty czujesz w tej sprawie? Masz jakieś intuicje, odczucia? No, bo ja mam swoja teorię, mysle, że cokolwiek dzieje sie w organizmie, to mózg przeciez posiada informacje o tym, bo to on zawiaduje całym ciałem, mózg wie, a co za tym idzie, nasza podświadomość wie. Nie jest łatwo wiedzę podświadomą wyciągnąć na wierzch, do świadomości, ale jednak można, choć trochę, choc w tym zakresie, żeby mieć poczucie, czy "to jest TO" czy nie... Wiem, że bardziej to takie "gadanie przy piwie" niz jakakolwiek informacja, ale może intuicja Ci coś podpowiada...




No tak, jak Bea sobie kopytko zwichnęła i na spotkaniu nie była, to zdjęć ze spotkania nie ma oczko Nie było nawiedzonego frajera, co lata z aparatem i stara sie "uchwycić klimat" oczko lol



Pat, tak, trampki lepsze od tych podłych klapek, z pewnością. Choć akurat dosłownie trampek czy tenisówek nie mogę nosić, takie cienkie, płaskie podeszwy nie służa mi. No chyba, że takie "ulepszone" trampki, z grubszą, bardziej amortyzującą podeszwą. Mam takie ukochane coś jakby tramki trekkingowe marki "Aigle", tzw. "desert", "pustynne" oczko Przeznaczone do trekkingu w suchych gorących rejonach świata albo chociaż Europy, jakaś Prowansja, Toscania czy Grecja... oczko Mają "sto lat", bardzo je lubię, nosze je, gdy pogoda pozwala, ale właśnie to sa buty na słoneczną sucha pogodę. U nas to zeszłe lato było akurat "desert" neutralny mogłam je nosić. W tym roku nie ma jak założyć, bo ciągle pada, a nawet jak akurat sucho, to i tak wszędzie trawa mokra, bo nie zdąży obeschnąć pomiędzy kolejnymi ulewami.


mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2313918 29.07.2016 18:25:25
Bea, sny. Mam jeden sen, który zawsze oznacza problemy zdrowotne kogoś z rodziny, nie żartuję. Oglądam w nim domy. Niekiedy są jasne, przestronne, czyste, podobają mi się. Czasami obok płynie rwąca, spieniona, ciemna rzeka. Są też z łuszczącą się farbą, wybitymi oknami, zarośnięte trawą. Nie umiem określić po przebudzeniu , kto będzie chory, wiem czy to mężczyzna czy kobieta. Tylko raz powiedziałam,że kobieta z naszej rodziny będzie ciężko chora, w domu oczywiście śmiech, a za dwa tygodnie teściowa wylądowała z niedrożnością, a potem dalsze powikłania. Bardzo nie lubię tych snów ale się śnią i sprawdzają.



Zapraszam odważnych mariaewa.
gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2313926 29.07.2016 19:02:35
Beciu, teraz po Twoim wywodzie, to nie wiem co mam bardziej chore. ..czy osteofity na lędźwiach czy synapsy mi się rozłączyły. ..?😕

2mce temu miałam robiony TK lędźwi, więc neurolożka na tej podstawie, jak też na mojej osobie dała diagnozę rwy kulszowej.
Nie jest to mój pierwszy atak, ale najgorszy jak dotychczas.
Wiem,też że bywają ataki co ludzi unieruchomiają w łóżku na długie miesiące.
W porównaniu z moim szwagrem, ja mam lajcik.
On 8 mcy leżał na podłodze na materacu.
Mam nadzieję, że po drugiej serii mnie puści.
Ale za kwotę 250 zeta za same ampułki olfenu i nivalinu, spodziewałam się, że po 3.już wstanę na nogi. ..
😢😢😢😢😢😢



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2313928 29.07.2016 19:06:55
Aż ciepło robi się na sercu jak czyta się tyle ciepłych, przyjaznych i podtrzymujących na duchu słów. Dziękuję wraz z M. za to, że jesteście!

Przez tyle dni zazdrościłam Wam deszczu ale i do mnie wreszcie uśmiechnęło się szczęście wprawdzie krótkotrwałe (zaledwie pół godziny) ale dość intensywne. Popadało! Niby jeszcze nie ulewa ale też nie kapuśniaczek. Czekam na więcej. Możecie oddać mi swoje nadmiary wody - chętnie przyjmę.

Bea trzymam kciuki za Twoją nóżkę. Ale żeby się uszkodzić w tak prozaicznych okolicznościach? Ewidentnie opuściła Cię fantazja. Jak będziesz pląsać na łące z okazji Twoich jutrzejszych urodzin?
Iwonko kotki cudne ale zadziwiły mnie swoim menu. To, że nasze psy uwielbiają owoce, warzywa i perz to jestem przyzwyczajona ale nie wiedziałam, że koty też mogą mieć ochotę na zieleninę.
Justynko i tak jesteś spokojna. Ja pewnie już miałabym na sumieniu mord na rzeczonym majstrze. Współczuję Ci serdecznie. Nic mnie tak nie irytuje jak lekceważenie pracy przez takich "majstrów", którzy przecież nie robią nam uprzejmości a zarabiają na chlebek. Uff!
Misiu tak to jest z planami. Pogoda zwykle im nie sprzyja. Mam jednak nadzieje, że wypogodziło sie i udało Ci się sprzątnąć co nieco.
Margolciu jak Twój remont? Widzisz już światełko w tunelu bałaganu? A jeszcze gdybyś miała czas na jakieś fotki z postępu prac...
Joasiu Jo uświadomiłam sobie dzisiaj, że całe wieki nie zamieściłaś żadnej fotki. Nie leń się. Sądząc z Twojej znajomości roślin miałabyś co pokazać.
Małgosiu talerze cudne a na dodatek tyle "zarobiłaś". Gratulacje za dobry gust i wyczucie.
Pat u mnie lato podobne do ubiegłorocznego. Jakiś mokry ten Twój zakątek. Posyłam Ci słonko i aktualne 26 stopni w cieniu. Chcesz?
Basiu zwierzakom zmień godziny otwarcia stołówki. To niesprawiedliwe, że nie możesz się przez nie wyspać. A tak nawiasem to musisz chodzić spać odrobinę wcześniej.
Marioewciu pamiętam te czasy doskonale. Pamiętam też przecudowną felczerkę, która leczyła mnie w dzieciństwie i przyjmowała na świat mojego brata.
Betinko jak czytam twój opis to aż cierpnie mi skóra. Bardzo, bardzo Ci współczuję ale ja wybrałabym się do neurochirurga. Ewidentnie leki Ci nie pomagają i dobrze Dziewczyny piszą, że przyczyną bólu może być coś innego niż rwa.
Teresko gloksynia mimo, że po przejściach to bardzo Ci się odwdzięczyła za trud włożony w jej uratowanie. I co wymyśliłaś na obiad? Ja się dzisiaj leniłam i były schabowe wyciągnięte z zamrażalnika, ziemniaczki i mizeria z własnych ogórków.
Basiu Rabarbaro trzymam mocno kciuki za podpisanie aktu notarialnego i odbiór gotówki. Wreszcie miałabyś jeden problem z głowy. Jeszcze tylko dwa tygodnie czekania - ale to zleci bardzo szybko. Pieniądze też na pewno się przydadzą.
Marylko jak miło Cie widzieć po tak długiej nieobecności!. Już za parę dni nie bedę zajmowała się moim ogrodem bo będę się "byczyła" nad jeziorem i wtedy zaglądnę na Twoją działeczkę. Pewnie też nadganiasz prace skumulowane podczas tak długiej nieobecności. Tak bardzo żal, gdy umierają takie maleństwa. Az mnie zmroziło jak przeczytałam Twoją wiadomość. Nie chcę nawet dopuścić do siebie myśli jak czują się jego rodzice.
Keetee widziałam niedawno Twój wpis. Jak dobrze, że jesteś. Mam nadzieję, że będziesz bywać regularnie bo czekam niezmiennie na Twoje poranne fotki tak samo jak na kawę od Bogusi lub Joasi czy kawowe zdjęcia Basi.
Januszu niezmiernie mnie cieszy informacja o poprawie zdrowia Twojej Żony. Niech będzie tak dalej!
Szkoda cyprysa a i wierzby też. Ale z czasem przyzwyczaję się do nowej aranżacji. Bobo jest bardzo wdzięczną hortensją i będziesz z niej zadowolony. Odnajdę zdjęcie mojej, sadzonej wiosną ubiegłego roku i za chwilę ją wstawię.



pozdrawiam, Janina
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2313933 29.07.2016 19:26:52
Januszu Bobo rośnie u mnie w miejscu, w którym trudno jej zrobić zdjęcie w całości i mam tylko takie "zza płotka" ale można na nim zobaczyć pokrój krzewu. Ona jest dość rozłożysta bo ma w tej chwili 1m szerokości a wysoka jest na 90 cm.



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




pozdrawiam, Janina
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2313934 29.07.2016 19:28:07
Dzisiejszy dzień byle jaki , deszcz wszelkie plany powywracał znowu nie robiłam porządków z odpadami owocowymi a miałam umówioną pomocną dłoń... a trudno o taką. W wielką ulewę wylądowałam u owada i stwierdziłam że warto czasami tam bywać.
Janusz świetne zdjęcie nieba. Miło czyta się o poprawie zdrowia, troszkę czasu to zajmuje , będzie dobrze.
Mario-Ewo he, he co mnie zmuszasz do wspomnień za "Króla Ćwieczka" aniołekpróby krzyżowe lekarz no coś Ty pielęgniarka ,jak dwóch lekarzy na dyżurze a oddziałów 4 i rodzące ...reszta uczonych pod telefonem a i psujące się agregaty. Nie ubliżając nikomu ale to byli ludzie nie patrzący przez pryzmat pieniądza na człowieka, oczywiście zdarzali się i tacy.
Basieńko Twoja radość jest moją radością , trzymam nadal kciuki.
Betinko jak masz zwichrowany kręgosłup eh to tylko cierpliwości trzeba, ba może i innego uczonego odwiedzić.
Znowu leje a niech to.
Małgosiuo takie talerze to rarytas he, he




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
#2313944 29.07.2016 19:52:33
    Urazka pisze:


    Przez tyle dni zazdrościłam Wam deszczu ale i do mnie wreszcie uśmiechnęło się szczęście wprawdzie krótkotrwałe (zaledwie pół godziny) ale dość intensywne. Popadało! Niby jeszcze nie ulewa ale też nie kapuśniaczek. Czekam na więcej. Możecie oddać mi swoje nadmiary wody - chętnie przyjmę.


Oj, chętnie trochę oddam! U nas przedwczoraj i wczoraj było oberwanie chmury. Cała wieś zamieniła się w jezioro. Dobrze, że u nas piach i w ciągu dwu godzin wody opadły. (O rety, jak to biblijnie zabrzmiało!)




Justynko. Współczuję niesolidnych majstrów.

Małgoś fajne te talerze. A jak jeszcze masz świadomość "dobrego interesu" to są SUPERFAJNE

Iwonko ależ fajne kotki. A cóż one jedzą? Wygląda jak liść palmy.

Rabasiu też trzymam mocno kciuki za sprzedaż. I kasa sie przyda i świadomośc, że "Twoja" chatka trafia w dobre ręce też jest bezcenna.

Bea O rety, kobieto! Uważaj na siebie i nie szalej na szczudłach. A teraz kuruj nogę, bo takie skręcenia mogą potem się przypominać przez długie miesiące.


A u mnie już po ociepleniu podłóg.
Nawet juz odczuwamy zmianę. Nie czuje się chłodniejszego powietrza przy podłodze.
Panowie przyjechali ok. 13 i robili do 22, a mieli do wypchania 63 m kwadratowe. Robota upierdliwa i brudna dość. U nas do dwóch pokoi był dostęp z zewnątrz, przez otwory wentylacyjne w fundamencie, prowadzące pod podłogę. Te otwory teraz będą zamurowane. I w tych pokojach nie trzeba było ruszać mebli, tylko trzeba było je przykryć, bo wszelkimi szparami, spod podłogi (jedna warstwa desek ułożona na legarach, a one z kolei na podsypce z piasku i gruzu) leciał pył i ponad stuletni kurz.
Ocieplaliśmy styropianem w granulacie, wdmuchiwanym wężem, pod ciśnieniem, choć mogliśmy i wełną, i celulozą, bo u nas sucho bardzo jest. Ale tylko w granulacie styropianowym gryzonie nie robią tuneli, bo jest zbyt sypki. Co prawda u nas myszy nie ma, ale ...

Dwa pozostałe pokoje niestety nie mają otworów wentylacyjnych i trzeba było wywiercić dziury w podłodze. Takie o średnicy 3 cm, ale sporo. W każdym pasie między legarami dwie sztuki. My będziemy przykrywali te podłogi dodatkową warstwą (folia, płyty, gąbka i panele) więc było nam wszystko jedno, gdzie i ile tych dziu, ale podobno, jeśli ktos ma już "gotowe podłogi, to panowie wiercą dziury pod listwami, które trzeba zdjąć. Potem, jak się listwy założy, to dziur nie widać. Podobno!

W tych dwóch pokojach trzeba było część mebli wynieść , a resztę ponakrywać. A kurz był taki, że aż strach. Bo, to i z wiercenia, i z dmuchania.

Mieliśmy pod podłoga pustkę wysokości 12 cm i panowie ją szczelnie zapchali. Dziurki zakorkowali styropian rozsypany po podwórku (niewiele) zebrali, kasę (nieszczególnie dużą - 250 zł za metr sześcienny styropianu) zabrali i pojechali. A ja cały dzień sprzatąłam, a kurz się dalej osadza.

No i teraz trzeba zrobić wentylacje w pokojach i połozyć nowe podłogi. I będę miała cieplej w zimie!.





Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2313947 29.07.2016 19:56:51
Janeczko moje godziny snu wyznacza mąż...... jakoś taki mam zwyczaj, ze czekam na niego aż wróci. Teraz cały tydzień ma nadgodziny i pracuje od 14:00 do 2:00..... więc o 3:00 kładziemy się spać zakręcony Zwierzyna, a zwłaszcza głodomor Tyćka już przestawiły godzinę.... z 8:00 na.... 7:00 taki dziwny

Rabasiu bardzo się cieszę aniołek To skuterek naprawiłaś, czy masz nowy?


Znowu mnie deszcz wygonił z ogrodu.... Dziś było strzyżenie młodego trawniczka aniołek Cudnie wyglada aniołek
wpis edytowany 29.07.2016 19:59:03



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Reklama



Rozmowy przy kawie (28)
T#441513
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!