Reklama
#2275449 26.04.2016 19:41:01
Coś Janeczka się nie odzywa i Marysia i Bogusia też.
wpis edytowany 26.04.2016 19:48:00
Ania
Moja działka
Moja działka
#2275467 26.04.2016 20:28:44
Miasto...
Miasto to jest jakis lej, co wciąga i nie można wypłynąć. zanim objechałam pare miejsc i zalatwiłam pare spraw, to zrobił się podwieczór. Zdążyłam sie odwodnić
jak dotarłam do chałupy, to trzy zielone herbaty wydoiłam 
W biedronce byłam, obłowiłam się, a jakże. No, za 5,99 i 6,99 to żal było nie brać
Montana to może niestety u mnie wymarznąc, ale co tam, wzięłam z pazerności ogrodniczej, "ryzyk-fizyk", może przetrwa... Najważniejsze, że mam Kermesine, o ile oczywiście to JEST Kermesina, bo to różnie może byc, wiadomo. Wzięłam ostatnia sztukę, raczej malutka sadzonka, ale wygląda zdrowo.
Po drodze byłam w lesie na spacerze, taka świeża, leciutka zieleń teraz jest...
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Bardzo sie ciesze, że z "naszymi" kompostowymi
psiurkami juz z górki.
Czyli psiurki mają z górki
W biedronce byłam, obłowiłam się, a jakże. No, za 5,99 i 6,99 to żal było nie brać
Po drodze byłam w lesie na spacerze, taka świeża, leciutka zieleń teraz jest...
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Bardzo sie ciesze, że z "naszymi" kompostowymi
Czyli psiurki mają z górki
wpis edytowany 26.04.2016 20:34:54
#2275468 26.04.2016 20:29:11
Ewa-mewa a jak przebiegła wizyta dziewczynki z Holandii i co z tą kapustą? Może już pisałaś i mi umknęło.
Bea cudne brzozy,bardzo,bardzo je lubię.
Bea cudne brzozy,bardzo,bardzo je lubię.
wpis edytowany 26.04.2016 20:31:25
Ania
Moja działka
Moja działka
#2275478 26.04.2016 20:52:50
A w ogóle, to ja też całuje swojego yorka, tylko za diabła nie jestem w stanie go zwiąć pod pachę, bo waży 46 kg
A serio, to dziś specjalnie stałam w korku na największym skrzyżowaniu w Jeleniej, żeby dotrzeć do sklepu zoologicznego, gdzie maja piłki o ulubionym zapachu Tami. Tamcia musi miec sporo piłek, bo intensywnie użytkuje
a ostatnio dotkliwe straty poniosła, zaginęły bez śladu trzy piłeczki

A serio, to dziś specjalnie stałam w korku na największym skrzyżowaniu w Jeleniej, żeby dotrzeć do sklepu zoologicznego, gdzie maja piłki o ulubionym zapachu Tami. Tamcia musi miec sporo piłek, bo intensywnie użytkuje
#2275510 26.04.2016 21:56:10
Oj, mówię Wam. Jak ja się cieszę, dziś już nawet piłka była w robocie i skakanie, choć kaftan bezpieczeństwa trochę wnerwia
Nie ma śladu po tym obolałym stworzeniu z piątku.
Czego i Korze życzymy
Bea, piękny ten las z zieloną mgiełką!
Czego i Korze życzymy
Bea, piękny ten las z zieloną mgiełką!
#2275512 26.04.2016 21:57:40
zuzanna2418 pisze:
Pati pozdrawiamy serdecznie i życzymy ciepłej irlandzkiej wiosny o ile taka istnieje
]
Pati pozdrawiamy serdecznie i życzymy ciepłej irlandzkiej wiosny o ile taka istnieje
]
Zuziu jezeli u Pat jest taka pogoda jak u mnie to koszmar .(Odległość miedzy Nami to ok. 160 km.)
Po tych kilku latach mieszkania tutaj uważam że czegos takiego jak pory roku nie istnieją .Jest pora deszczowa z przerwą na kilka dni slonecznych.
Milo jest czytać dobre wiesci o Kredce .
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2275521 26.04.2016 22:09:17
Grażynko kilka lat temu przywiozłam sobie z Irlandii taką torbę lnianą z rysunkiem pt. "Four seasons in Ireland". I pod hasłami lato, jesień, zima, wiosna jest ten sam obrazek owieczki pod parasolem w deszczu... 
Reklama
#2275526 26.04.2016 22:20:43
Kretka i niebieski fartuszek pasuje do jej oczu...super że jest taka grzeczna oby tak dalej.
#2275527 26.04.2016 22:21:43
Zuziu no to dobre wieści , Amelka skończyła rok jak miała operację , ale nasza księżniczka jest rozkapryszona i
cwaniula , eM wnosił ją po schodach na górę jak szliśmy spać , tak się "rozbisurmaniła" ,że jak się jej przypomniało
już będąc całkiem zdrowa , że od czasu do czasu czeka żeby ją wnosić ,stoi dwoma łapkami na pierwszym stopniu i czeka ...
cwaniula , eM wnosił ją po schodach na górę jak szliśmy spać , tak się "rozbisurmaniła" ,że jak się jej przypomniało
już będąc całkiem zdrowa , że od czasu do czasu czeka żeby ją wnosić ,stoi dwoma łapkami na pierwszym stopniu i czeka ...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2275529 26.04.2016 22:25:45
W ciągu jednego dnia miałam 4 pory roku- rano zimno i wiatr, w południe zaświeciło słoneczko i trochę się ociepliło, ale zaczął padać deszcz, po południu padał śnieg jak w środku zimy, wieczorem znowu deszcz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Spokojnej nocy
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Spokojnej nocy
Uwielbiam kwiaty
Pozdrawiam Ela
Pozdrawiam Ela
#2275547 26.04.2016 23:02:20
Witam. Jak się okazuje należę do osób, którym do pozytywnego nastawienia do świata nie potrzeba słońca ale ciszy. Bardzo denerwuje mnie wiatr i odbiera mi chęć do przebywania na dworze. Deszcz nie wywołuje u mnie żadnej frustracji ale wiatr...
Od niedzieli noce ciągle na minusie. Jest trochę strat w kwiatach ale najbardziej martwią mnie czereśnie. Mają brązowe kwiatuszki. Pewnie zmarzły. Okryłam ponownie ogrodówki. Przykrywam też na noc hosty i grządkę z rzodkiewką, buraczkami i sałatą. Lilii nie okrywam ale już widzę, że są podmarznięte. Ciekawe czy się pozbierają czy wypadną.
Króciutko i nie do wszystkich bo zbyt dużo stron przybyło od mojej ostatniej bytności. Przepraszam.
Basiu dziękuje za przytoczenie opinii sąsiada.
Aniu Sweety dziękuję za rekomendację.
Aniu ryszan całusy!
Misiu całe szczęście, że czujesz się już lepiej.
Ewo ewulab Jak czuje się kotek? Mam nadzieję, że lepiej. Wnuczka i wnuczek cudne!
Zuza jak dobrze, że Kredka tak dzielnie znosi rekonwalescencję.
Małgosiu trzymam kciuki za Korę. Dzisiejsza noc będzie na pewno trudna ale z każdym dniem będzie lepiej.
Teresko mam nadzieje, że te nerwobóle już Cię opuściły. Trzymam kciuki za Twój powrót do formy.
Ewo kania wyrazy podziwu za te poranne wędrówki do pracy i podziękowania za fotki. 6 km to jest niezły dystans!
Mój zbiór smardzów. Kilkanaście małych pozostało jeszcze na rabatkach.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Od niedzieli noce ciągle na minusie. Jest trochę strat w kwiatach ale najbardziej martwią mnie czereśnie. Mają brązowe kwiatuszki. Pewnie zmarzły. Okryłam ponownie ogrodówki. Przykrywam też na noc hosty i grządkę z rzodkiewką, buraczkami i sałatą. Lilii nie okrywam ale już widzę, że są podmarznięte. Ciekawe czy się pozbierają czy wypadną.
Króciutko i nie do wszystkich bo zbyt dużo stron przybyło od mojej ostatniej bytności. Przepraszam.
Basiu dziękuje za przytoczenie opinii sąsiada.
Aniu Sweety dziękuję za rekomendację.
Aniu ryszan całusy!
Misiu całe szczęście, że czujesz się już lepiej.
Ewo ewulab Jak czuje się kotek? Mam nadzieję, że lepiej. Wnuczka i wnuczek cudne!
Zuza jak dobrze, że Kredka tak dzielnie znosi rekonwalescencję.
Małgosiu trzymam kciuki za Korę. Dzisiejsza noc będzie na pewno trudna ale z każdym dniem będzie lepiej.
Teresko mam nadzieje, że te nerwobóle już Cię opuściły. Trzymam kciuki za Twój powrót do formy.
Ewo kania wyrazy podziwu za te poranne wędrówki do pracy i podziękowania za fotki. 6 km to jest niezły dystans!
Mój zbiór smardzów. Kilkanaście małych pozostało jeszcze na rabatkach.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
pozdrawiam, Janina
#2275558 26.04.2016 23:15:57
Takie tu poważne tematy... to ja powiem tylko, że przymrozek wykosił mi winogrona w szklarni ... i zmykam.
Pozdrawiam Aga
#2275564 26.04.2016 23:55:57
Znowu bedzie nie ciekawie z owocami i kwiatami a może i nawet z warzywami , buuu.
Zuziu taki obrazek mialam na koszulce .
Elu witaj w grupie chociaż u mnie zamiast sniegu grad padał .
Nic zmykam jeszcze z Poppy na spacer i do spania .Dobranoc
Zuziu taki obrazek mialam na koszulce .
Elu witaj w grupie chociaż u mnie zamiast sniegu grad padał .
Nic zmykam jeszcze z Poppy na spacer i do spania .Dobranoc
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2275574 27.04.2016 00:48:27
Witam,
buszuje po nocy , bo spać nie mogę
Janeczko co robisz z tymi grzybkami?
Grzyby lubię , ale mam opory przed takimi , może dlatego ,że nie znam , a jeżeli nie jestem pewna to zwyczajnie nie tykam
Poczytam zaległości , jestem prawie na bieżąco .
Do potem jak mawia Bogusia
buszuje po nocy , bo spać nie mogę
Janeczko co robisz z tymi grzybkami?
Grzyby lubię , ale mam opory przed takimi , może dlatego ,że nie znam , a jeżeli nie jestem pewna to zwyczajnie nie tykam
Poczytam zaległości , jestem prawie na bieżąco .
Do potem jak mawia Bogusia
#2275577 27.04.2016 01:02:46
Marylko ja też boję się nieznanych grzybów a smardze wyrosły mi po raz pierwszy. Dlatego ich przedstawiciel wylądował w Sanepidzie u mykologa, który potwierdził, że to smardz. Grzybki zostały uduszone na maśle i podane z sosem śmietanowym z natką pietruszki. Z przypraw była jedynie sól. Pychotka.
pozdrawiam, Janina
#2275584 27.04.2016 06:47:31
W życiu nie jadłam smardzów! A to ciekawostka
Co jeszcze w tych naszych ogrodach nie urośnie? A może by tak założyć wątek o niezwykłych ogrodowych "znaleziskach" pod hasłem Skąd to się tu wzięło??
Kochani, z Korą wszystko w porządku, wczoraj odebraliśmy ją ok. 17.00, pomalutku sama weszła do samochodu; po przyjeździe musiałam tylko powylewać wodę z miski w domu i z wiadra przy studni, bo kazali jej nie dawać pić do wieczora.
Na początku nie mogła sobie znaleźć wygodnej pozycji, ale już po godzinie wtarabaniła się na łóżko, więc stwierdziłam, że jest wporzo.
Rano już dostała jeść i pić, wyszła z Burkiem do ogrodu i sama wlazła potem po schodach. Ufff!
Przed 10.00 jadę do lekarza po zwolnienie. Do potem!
(u mnie kolejna noc po przymrozku!)
Kochani, z Korą wszystko w porządku, wczoraj odebraliśmy ją ok. 17.00, pomalutku sama weszła do samochodu; po przyjeździe musiałam tylko powylewać wodę z miski w domu i z wiadra przy studni, bo kazali jej nie dawać pić do wieczora.
Na początku nie mogła sobie znaleźć wygodnej pozycji, ale już po godzinie wtarabaniła się na łóżko, więc stwierdziłam, że jest wporzo.
Rano już dostała jeść i pić, wyszła z Burkiem do ogrodu i sama wlazła potem po schodach. Ufff!
Przed 10.00 jadę do lekarza po zwolnienie. Do potem!
(u mnie kolejna noc po przymrozku!)
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.