Reklama
#2272393 20.04.2016 16:42:58
Jestem już w domku i na dziś zrobię sobie wolne przed ekranem
Trafiła mi się podwózka na sam Widzew do mojego autobusiku
więc nawet małe zakupy doniosłam z mojego sklepiku. Podwiózł mnie nasz podatnik, który damską część rodziny uczył zdać egzamin na prawko. Uwaga
Dziś jem pierwszy obiad, mam nadzieję, że nie będę zwijać się w bólach: faszerowane udka i młode ziemniaczki dochodzą na ogniu 
Janusz brawo
Janusz brawo
#2272395 20.04.2016 16:47:24
Chwała, chwała! Ja też lecę, będę wozić ziemię taczką i wsypywać do wgłębienia, które powstało po usunięciu wylewki przez Adrianka.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2272400 20.04.2016 16:55:19
Wróciłam.
Herbatkę popijam i ani mi się śni w taki ziąb plewić.
Poleniuchuję, domek ogarnę i jakieś placówkowe papierologie może pchnę...
Misiu, jakie maślane tulipanki...Cudne.
Zdrówka dla Dominika.
Herbatkę popijam i ani mi się śni w taki ziąb plewić.
Poleniuchuję, domek ogarnę i jakieś placówkowe papierologie może pchnę...
Misiu, jakie maślane tulipanki...Cudne.
Zdrówka dla Dominika.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2272407 20.04.2016 17:31:22
Misiu, ależ pisz, koniecznie pisz, co u Ciebie, przecież to Twoje życie. Jakbyśmy sie tak powstrzymywali od pisania o mniej przyjemnych rzeczach, to by nam tu wyszła laurka i nikt by nie czuł, że ma z kim pogadać o swoich problemach. A choroby są, milczenie o nich nie ma sensu, bo człowiek wtedy jest samotny jak... jak... motyl na betonowym parkingu 
Też przyszłam na szybki obiad i lecę rąbać
dalej. Dopijam zieloną herbatę i wio.
Też przyszłam na szybki obiad i lecę rąbać
wpis edytowany 20.04.2016 18:04:04
#2272420 20.04.2016 17:58:28
Misiu no tak, to komplikuje sprawę terapii, ale Dominik jest otoczony tak troskliwą opieką, że poradzi sobie przy współpracy uczonych, jak to mówisz
A o kłopotach nie wahaj się pisać, to nie jest narzekanie! My się tu przecież wywnętrzamy z niepowodzeń różnego kalibru, mamy wentyl bezpieczeństwa i słowo wsparcia.
Tulipany cudne lampioniki! Mam podobne, ale tylko kilka.
Rety, jest patologicznie zimno i w dodatku wicher okropny. Ohyda.
Tulipany cudne lampioniki! Mam podobne, ale tylko kilka.
Rety, jest patologicznie zimno i w dodatku wicher okropny. Ohyda.
#2272423 20.04.2016 18:01:16
Misiu no jak Ty nie będziesz narzekać, to ja też nie...i będziesz winna padnięcia wątku z powodu wszechogarniającej nudy samych dobrych informacji 
Zuziu lecimy w poniedziałek, ale jedziemy w niedzielę, żeby auto u mamy zostawić. Właśnie zrobiłam odprawę, więc klamka zapadła, czas się na serio ogarnąć - właśnie, tak jak Grazynka radzi, wysyłam co większe rzeczy kurierem i co by nie było do jutra wieczora paczka spakowana być musi!
Zuziu lecimy w poniedziałek, ale jedziemy w niedzielę, żeby auto u mamy zostawić. Właśnie zrobiłam odprawę, więc klamka zapadła, czas się na serio ogarnąć - właśnie, tak jak Grazynka radzi, wysyłam co większe rzeczy kurierem i co by nie było do jutra wieczora paczka spakowana być musi!
#2272426 20.04.2016 18:03:36
A czekajcie, jeszcze nie ide, coś Wam opowiem.
Byłam wczoraj w casto. Wiecie, jak to jest, rzucił sie na mnie rododendron. Większość tam była opisana w stylu "Rododendron, color: pink", dosłownie
O, taki wysoko wykwalifikowany ogrodnik (chwała!), jak ja (i Wy), szyderczo pogardza nieopisanymi odmianowo roślinami. Jednak nagle na jednym stole ukazały mi sie opisane, raptem dwie odmiany, w tym "Gartendirektor Rieker". "Direktor" znany jest z dużych kwiatów, to pamiętałam. Wzięłam go pod lewą pachę, w końcu miło przytulić do serca jakiegoś dyrektora ogrodu, czyż nie?
W domu postanowiłam uzupełnic wiedze o odmianie, jej docelowym wzroście itp. Czytam - mrozoodpornośc do -22. O, masz, ale kicha, toż kipnie juz pierwszej zimy! Po co, ja durna, go brałam, skoro nie pamietałam mrozoodporności, duże kwiaty to nie wszystko. Z drugiej strony, o "Percym W." tez tak piszą, a u mnie żyje i ma sie dobrze, raz mu pąki kwiatowe całkowicie przemarzły, wtedy, gdy bylo -29,5 przez tydzień, ale sam krzew nie ucierpiał. Może z tym będzie podobnie. Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa, posadzę.
Oglądam zdjęcia w necie i trafiam na ładną fotke kwiatów, patrzę na adres strony, a tam "Mon jardin". Mój francuski jest jak idealny facet - nie istnieje
ale zaczynam czytać, bo, wiadomo, kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa. "Mon premier rhodo est de plus en plus magnifique." I co? Rozumiecie? Ja zrozumiałam! Okazuje się, że ogrodnicy całego świata są w stanie sie zrozumieć nawet bez znajomości swoich języków
Od razu mi sie przypomniało opowiadanie W., w którym opisał, jak dogadywał się w Hiszpanii z innym ogrodnikiem
Słowem: est magnifique!
Jardiniers de gloire! (prawda, że rozumiecie?)
Byłam wczoraj w casto. Wiecie, jak to jest, rzucił sie na mnie rododendron. Większość tam była opisana w stylu "Rododendron, color: pink", dosłownie
W domu postanowiłam uzupełnic wiedze o odmianie, jej docelowym wzroście itp. Czytam - mrozoodpornośc do -22. O, masz, ale kicha, toż kipnie juz pierwszej zimy! Po co, ja durna, go brałam, skoro nie pamietałam mrozoodporności, duże kwiaty to nie wszystko. Z drugiej strony, o "Percym W." tez tak piszą, a u mnie żyje i ma sie dobrze, raz mu pąki kwiatowe całkowicie przemarzły, wtedy, gdy bylo -29,5 przez tydzień, ale sam krzew nie ucierpiał. Może z tym będzie podobnie. Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa, posadzę.
Oglądam zdjęcia w necie i trafiam na ładną fotke kwiatów, patrzę na adres strony, a tam "Mon jardin". Mój francuski jest jak idealny facet - nie istnieje
Słowem: est magnifique!
Jardiniers de gloire! (prawda, że rozumiecie?)
#2272454 20.04.2016 19:21:44
Ubrała się cieplej i wcale mi nie było zimno. Jednak plewienie to niezła gimnastyka
Jeszcze jedno popołudnie i KONIEC z porządkowaniem
Inna sprawa... Czy i u Was bukietówki tak marudują?
Inna sprawa... Czy i u Was bukietówki tak marudują?
#2272460 20.04.2016 19:31:02
Sweety pisze:
Ubrała się cieplej i wcale mi nie było zimno. Jednak plewienie to niezła gimnastyka
Jeszcze jedno popołudnie i KONIEC z porządkowaniem
Inna sprawa... Czy i u Was bukietówki tak marudują?
Ubrała się cieplej i wcale mi nie było zimno. Jednak plewienie to niezła gimnastyka
Inna sprawa... Czy i u Was bukietówki tak marudują?
Gorzej...padły wszystkie ukorzeniane w zeszłym roku oraz 3 starsze
#2272462 20.04.2016 19:36:02
Syringa pisze:
Jardiniers de gloire! (prawda, że rozumiecie?)
Jardiniers de gloire! (prawda, że rozumiecie?)
Mnie nie zaimponujesz, ja z włoskiego tłumaczę, chociaż nie znam
Reklama
#2272471 20.04.2016 19:46:49
Byłam sprawdzić te moje hortensje. Niektóre mają wyraźne listki, niektóre ewidentne pąki, ale niektóre... Mam co najmniej wątpliwości... No nic, zobaczymy.
#2272498 20.04.2016 20:21:13
Januszu, ja wiem - francuskiego nie znam trochę mniej, w sytuacji wyższej konieczności potrafię się nawet w tym języku dogadać - ja w nawiązaniu do tego, że nie znając języka, można go nieźle rozumieć 
#2272500 20.04.2016 20:25:20
Cześć!
Dziecko zadowolone po egzaminach, czyli koniec stresu. Jutro powrót do normalności
Szkoła wybrana, liceum z poszerzonym angielskim i niemieckim.
Pati , chyba mój Duży pójdzie w Twoje ślady
Moje hortensje mają już liście, ale przesadzane brzozy umarły
Dam im jeszcze trochę czasu, może akurat się obudzą...
Dzisiaj wykorytowaliśmy ścieżkę i zrobiliśmy wgłębnik na placyk besiadny. Zawsze chciałam mieć schodki w ogrodzie, teraz gdzie nie kopnę nam schody
Mam dość
Pozdrawiam i uciekam do wanny
Dziecko zadowolone po egzaminach, czyli koniec stresu. Jutro powrót do normalności
Szkoła wybrana, liceum z poszerzonym angielskim i niemieckim.
Pati , chyba mój Duży pójdzie w Twoje ślady
Moje hortensje mają już liście, ale przesadzane brzozy umarły
Dzisiaj wykorytowaliśmy ścieżkę i zrobiliśmy wgłębnik na placyk besiadny. Zawsze chciałam mieć schodki w ogrodzie, teraz gdzie nie kopnę nam schody
Mam dość
Pozdrawiam i uciekam do wanny
#2272569 20.04.2016 21:44:21
Hej! Chwała ogrodnikom i gimnazjalistom!
Miałam powklejać do ogrodowego fotki, ale tymczasem mam pilną robotę: koleżanka mnie poprosiła, żebym przyszła do jej klasy 2d na spotkanie z ciekawą osobą (czyli ze mną!!!) i będę im opowiadać o moich ziołach i pokazywać zdjęcia, no i przyniosę im też sadzonki ziół, które posadzą sobie w klasie w doniczkach.
Realizują oni bowiem międzynarodowy projekt o ziołach, łomatkoicórko!
Miałam powklejać do ogrodowego fotki, ale tymczasem mam pilną robotę: koleżanka mnie poprosiła, żebym przyszła do jej klasy 2d na spotkanie z ciekawą osobą (czyli ze mną!!!) i będę im opowiadać o moich ziołach i pokazywać zdjęcia, no i przyniosę im też sadzonki ziół, które posadzą sobie w klasie w doniczkach.
Realizują oni bowiem międzynarodowy projekt o ziołach, łomatkoicórko!
wpis edytowany 20.04.2016 22:33:24
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2272578 20.04.2016 22:09:46
Małgosiu, lepiej przecież, że będą sadzić zioła niż mieliby sadzić zioło.
#2272595 20.04.2016 22:34:04
No w tym wieku to z pewnością 
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2272599 20.04.2016 22:36:50
Oj, zapomniałam się POSKARŻYĆ... dziś w Biedronie jakoś mi wskoczyły do wózka 4 powojniki, no nawet nie zauważyłam kiedy, a że były po 6,99, no to nie robiłam już scen - zapłaciłam i poszłam!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2272607 20.04.2016 22:44:46
mariaewa pisze:
Małgosiu, lepiej przecież, że będą sadzić zioła niż mieliby sadzić zioło.
Małgosiu, lepiej przecież, że będą sadzić zioła niż mieliby sadzić zioło.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Niezła jesteś, słowo daję!
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Urobiłam się jak trzmiel. Dziś obrobiłam tylko jakieś 3 ary, ale praca tam była ciężka i różnorodna, łącznie z wynoszeniem kamieni. Plecy bolą, rece bolą, ale głowa wporzo
Pat, imponować to nie chciałam, tylko sobie tak Was zabawiam, taka moja rola życiowa w końcu
Tak serio, to mam rożne doświadczenia językowe, od dużej swobody wynikającej z intuicji i czegoś w rodzaju podświadomego rozumienia jezyka w ogóle do utraty wraz z pamięcią, więc tak naprawde to dla mnie delikatny temat, ale co tam, wiosna jest, ogród jest, życie jest piękne (oczywiście nigdy nie nalezy tracic czujności i zapominać, że życie to syf, ale pracy w ogrodzie to nie dotyczy
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
)
#2272612 20.04.2016 22:48:27
MaGorzatka pisze:
Oj, zapomniałam się POSKARŻYĆ... dziś w Biedronie jakoś mi wskoczyły do wózka 4 powojniki, no nawet nie zauważyłam kiedy, a że były po 6,99, no to nie robiłam już scen - zapłaciłam i poszłam!
Oj, zapomniałam się POSKARŻYĆ... dziś w Biedronie jakoś mi wskoczyły do wózka 4 powojniki, no nawet nie zauważyłam kiedy, a że były po 6,99, no to nie robiłam już scen - zapłaciłam i poszłam!
O, po 6,99... w biedronce...
No, no... To trzeba przemysleć, może pojechac do jakiejś biedro...
A odmiany nazwane czy "powojnik biały", "powojnik różowy" ..?
A! Jeśli chodzi o sadzenie zioła, to tez mam wam cos do opowiedzenia, ale juz dziś nie dam rady, może jutro.
wpis edytowany 20.04.2016 22:50:04
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.