Reklama
#2193025 24.10.2015 20:39:12
jej, w jeden dzień zrobiłaś???
Ręce by mi odpadły aż do łokci, a Ty widzę, że masz jeszcze czym pisać i zdjęcia robić
Cudnie wyszło!
#2193032 24.10.2015 20:52:35
Dana piekny dywan,dech mi zaparło a oczy o tak
w jedeń dzień? rewelacja.Jakim szydełkiem robiłaś,tzn jaki numer.
Ania
Moja działka
Moja działka
#2193034 24.10.2015 20:56:24
Pati nosi mnie ostatnio i muszę się wyżyć
Dywanik całkiem szybko przybywał ,aż się rodzinka śmiała bo robiłabym dalej ,ale mi się sznurek skończył
Aniu cieszę się ,że Ci się podoba Myślałam ,że będzie do łazienki ,ale Duży go chce porwać do swojego pokoju o ile Teddi z niego zejdzie
Szydełko 10 ,sznurek wędliniarski ze sklepu Rolnik w dwie nitki
#2193044 24.10.2015 21:08:18
survivor26 pisze:
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogę taką mieć w przymusowych darach od teściowej, sprawdzę i jakby co, to przywiozę
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogę taką mieć w przymusowych darach od teściowej, sprawdzę i jakby co, to przywiozę
#2193082 24.10.2015 21:59:36
Goście pojechali , posprzątane zmęczona ale zadowolona choć ogrodowo nie spełniona i jutro muszę wbrew zasadzie niedzielnej posadzić różyczkę która już od dwóch dni w wodzie czeka.
A dyskusje były mocne aż do tej pory czuję ich echo w głowie
A pochwalę się gościem jednym ... to siostrzenica mojego Lubego o innych też mogłabym się pochwalić ale to już chyba za dużo by było.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Dana moje uznanie w jeden dzień pachnęłaś ...super.
A dyskusje były mocne aż do tej pory czuję ich echo w głowie
A pochwalę się gościem jednym ... to siostrzenica mojego Lubego o innych też mogłabym się pochwalić ale to już chyba za dużo by było.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Dana moje uznanie w jeden dzień pachnęłaś ...super.
wpis edytowany 24.10.2015 22:03:48
#2193085 24.10.2015 22:06:55
melduję, ze towarzystwo zawirusowane wraca do formy, co oznacza rozgardiasz w domu...
Od poniedziałku wracam do pracy...Dzisiaj trochę pokręciłam się po domu i wsi...
I dzionek minął.
Czytam, ze tyle nowego
.
Dana, dywan pierwsza klasa. Zdolna babka z ciebie. Nie zdążyłam pomyśleć, a ty już masz
. I w jedynym słusznym kolorze...
Marysiu, gratuluję. To fajna perspektywa na przyszłość.
Od poniedziałku wracam do pracy...Dzisiaj trochę pokręciłam się po domu i wsi...
I dzionek minął.
Czytam, ze tyle nowego
Dana, dywan pierwsza klasa. Zdolna babka z ciebie. Nie zdążyłam pomyśleć, a ty już masz
Marysiu, gratuluję. To fajna perspektywa na przyszłość.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2193132 25.10.2015 00:02:43
Witajcie!
A ja dziś szalałam po ogrodzie! Jaka cudna pogoda była! No rewelacja. Cale wykopane , pomidory oberwane i wyrwane, buraczki też , orzechy zebrane, jabłka (!!!) zerwane (6 skrzynek!!!). Ognisko przygotowane, ale sił brakło podpalić. A i żurawina zebrana. Posprzątane bardzo z grubsza, ale coś widać , w sensie pracy. A urobiłam się jak mops. Bruno wpadł do budynku gospodarczego zwanego stajnią (kiedyś taką funkcję pełniła) i wyszedł z miną pt. " coś zmalowałem" , a że tam pamiętam wysypał trutkę na szczury em, to wpadłam w panikę masakryczną .
Zadzwoniłam do weta, niestety nie ma go teraz ma jechać do innego. Jak stałam, a nie wyglądałam atrakcyjnie po kopaniu i rwaniu jabłek , chwyciłam torebkę , pasa pod pachę i w auto . Babka się na mnie patrzyła jak na świra, ale dała zastrzyk na wymioty (próbowałam sama wywołać, ale twardy koleś nie oddał... za to mnie pogryzł) i pojechała ratować jakiegoś innego psa. Wróciła za 20 min , to Bruncio już się zaślinił jak bokser, zdążył oddać wszystko , a co mnie zaskoczyło - potwornie spociły mu się łapy
Dała kolejny zastrzyk na wstrzymanie wymiotów, węgiel do paszczy , pozbierałam burka i do domu. Co się nabałam to moje. Jesooo kolejne dziecko w domu z problemami życiowymi.... Jak nie głowa to noga , to brzuszek.... Widać takie do mnie trafiają , moje i nie moje co potem są moje...
Janinko , z cynamonem, bo ostatnio psiapsiółce córka miała kupić w niemcach cukier waniliowy , taki do kawy, jak zasiadłyśmy do kawy okazał się cynamonowy... Ale w szafce była bita śmietana w sprayu , tośmy opędzlowały całą puszkę , a z tym cukrem to było jak szarlotka (dwie wygłodniałe baby zeżarły by wszystko...
) i tak już nawet bez bitej śmietany - cynamon został.
Marysiu !! Ty tam masz włości????? Przy Antonówce?? Bosko! Jak mieszkałam w Pokrzywnej to uwielbiałam tam zapuszczać się na spacer, fakt, zawsze nocami, bo pracowałam całe dnie, ale i tak pokochałam te okolice mocno.Często jeździmy tam z em choć przejechać autem, żeby popatrzeć...
To do mnie masz rzut beretem, a w zasadzie jeszcze bliżej, bo jak jedziesz ze Śląska , musisz przejechać 41 koło mnie
Idę spać, bo nie mam siły ręcami ruszać...
A ja dziś szalałam po ogrodzie! Jaka cudna pogoda była! No rewelacja. Cale wykopane , pomidory oberwane i wyrwane, buraczki też , orzechy zebrane, jabłka (!!!) zerwane (6 skrzynek!!!). Ognisko przygotowane, ale sił brakło podpalić. A i żurawina zebrana. Posprzątane bardzo z grubsza, ale coś widać , w sensie pracy. A urobiłam się jak mops. Bruno wpadł do budynku gospodarczego zwanego stajnią (kiedyś taką funkcję pełniła) i wyszedł z miną pt. " coś zmalowałem" , a że tam pamiętam wysypał trutkę na szczury em, to wpadłam w panikę masakryczną .
Zadzwoniłam do weta, niestety nie ma go teraz ma jechać do innego. Jak stałam, a nie wyglądałam atrakcyjnie po kopaniu i rwaniu jabłek , chwyciłam torebkę , pasa pod pachę i w auto . Babka się na mnie patrzyła jak na świra, ale dała zastrzyk na wymioty (próbowałam sama wywołać, ale twardy koleś nie oddał... za to mnie pogryzł) i pojechała ratować jakiegoś innego psa. Wróciła za 20 min , to Bruncio już się zaślinił jak bokser, zdążył oddać wszystko , a co mnie zaskoczyło - potwornie spociły mu się łapy
Janinko , z cynamonem, bo ostatnio psiapsiółce córka miała kupić w niemcach cukier waniliowy , taki do kawy, jak zasiadłyśmy do kawy okazał się cynamonowy... Ale w szafce była bita śmietana w sprayu , tośmy opędzlowały całą puszkę , a z tym cukrem to było jak szarlotka (dwie wygłodniałe baby zeżarły by wszystko...
Marysiu !! Ty tam masz włości????? Przy Antonówce?? Bosko! Jak mieszkałam w Pokrzywnej to uwielbiałam tam zapuszczać się na spacer, fakt, zawsze nocami, bo pracowałam całe dnie, ale i tak pokochałam te okolice mocno.Często jeździmy tam z em choć przejechać autem, żeby popatrzeć...
To do mnie masz rzut beretem, a w zasadzie jeszcze bliżej, bo jak jedziesz ze Śląska , musisz przejechać 41 koło mnie
Idę spać, bo nie mam siły ręcami ruszać...
wpis edytowany 25.10.2015 00:04:48
#2193162 25.10.2015 04:46:11
Dzień dobry, stawiam kawusię, wiem, że jest wcześnie, ale moja zmienniczka jedzie i zostanę sama z baletnicą aż na 4 tyg ale to nic mam wełnę, więc sweterek sobie machnę, ale tak jak Dana chodniczek śliczny machnęła w jeden dzień, to ja chyba nie dam rady, na 4 tyg sobie go rozłożę hihi no to jak by co kawusia pachnąca, gorąca już czeka na śpioszków
Rękodzieła Bogusi
#2193163 25.10.2015 05:35:15
Witam z kawusia w ten ciemny dzień..... Wczoraj padłam. Wykonałam 3/4 planu. Cudem jeszcze wypucowałam prysznic, umyłam się i usnęłam jak zabita. Pospałabym jeszcze, ale głowa boli.... więc kawkę zrobiłam i będę śnić na jawie o wystroju okien.... Mam nadzieję, że wczoraj wszystkie wykopane rośliny wsadziłam. Ciemno było, jak kończyłam 
Reklama
#2193166 25.10.2015 05:59:06
Witajcie porannie
Zmiana czasu spowodowała ,że my już po drugiej kawce i delektujemy się dodatkowym czasem
Bardzo dziękuję za uznanie odnośnie mojego szydełkowca.Teraz muszę zrobić taki 1,8 m do salonu.Próba była teraz do roboty
Stawiam kawkę,jakby brakło i pozdrawiam serdecznie !
Zmiana czasu spowodowała ,że my już po drugiej kawce i delektujemy się dodatkowym czasem
Bardzo dziękuję za uznanie odnośnie mojego szydełkowca.Teraz muszę zrobić taki 1,8 m do salonu.Próba była teraz do roboty
Stawiam kawkę,jakby brakło i pozdrawiam serdecznie !
#2193172 25.10.2015 06:28:30
To ja się przywitam moim nowym prezentem, świeżym czasomierzem
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Danusia cudny dywanik wyheklowałaś
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Danusia cudny dywanik wyheklowałaś
wpis edytowany 25.10.2015 06:29:07
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
#2193184 25.10.2015 07:14:04
Dzień dobry! Nastawiłam sobie budzik, ale zapomniałam zatwierdzić ustawienia, więc nie zadzwonił...szczęśliwie przez zmianę czasu sama wstałam mniej więcej tak, jak miałam
Jechać mi się nie chce okrutnie, zaszyłabym się w domu z drutami i ksiązką, ale obowiązki rodzinne wzywają, przynajmniej jest nadzieja, że na jesienne widoki sobie popatrzę... na cmentarzu 
Miłego dnia i nie zapomnijcie o wyborach!
Miłego dnia i nie zapomnijcie o wyborach!
#2193212 25.10.2015 08:38:23
Bry.
jakoś dzisiaj nie zauważyłam zmiany czasu, za dwa tygodnie pewnie się przestawię.
jakoś dzisiaj nie zauważyłam zmiany czasu, za dwa tygodnie pewnie się przestawię.
#2193229 25.10.2015 09:28:18
Wybaczcie, że tylko w telegraficznym skrócie. Wróciłam z balu o 4.30 i mimo, że poszłam ostatecznie sama tańczyłam całą noc. A ile się uśmiałam
Słusznie zatem przewidywałam, że bal poprawi mi humor. A wyglądałam tak:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Obiecałam więc wstawiam
I wczoraj i dziś dzień było cudny, słoneczny i ciepły. W ogrodzie nie zrobiłam nic poza poaroma zdjęciami, bo i przygotowania i goście skutecznie pochłonęły mój czas.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Obiecałam więc wstawiam
I wczoraj i dziś dzień było cudny, słoneczny i ciepły. W ogrodzie nie zrobiłam nic poza poaroma zdjęciami, bo i przygotowania i goście skutecznie pochłonęły mój czas.
#2193249 25.10.2015 10:17:18
Dzień dobry! w słoneczny poranek choć ta zmiana czasu mi nie odpowiada ale uśmiecham się do Świata.
Obowiązek obywatelski trzeba spełnić
Mała organizacja w domu musi nastąpić.
Aniu bardzo elegancka pani z Ciebie, buziaki Ci się należą "A Ona przetańczyła całą noc" brawo tak trzymać.
Ewo dziękuję szkoda że nie pokazano jej wszystkich prac.
Obowiązek obywatelski trzeba spełnić
Aniu bardzo elegancka pani z Ciebie, buziaki Ci się należą "A Ona przetańczyła całą noc" brawo tak trzymać.
Ewo dziękuję szkoda że nie pokazano jej wszystkich prac.
#2193255 25.10.2015 10:33:05
Aniuno pięknie,elegancko,fajnie,że jesteś zadowolona.Misiu ikony piekne.A zapomniałam sie przywitać,co czynię DZIEŃ DOBRYyyy ,było piekne słonce,ale już nie ma,wieje i się chmurzy,ale to nic zostawiam kawkę,herbatkę i jeszcze soki,co kto woli i Miłego Dnia 

Ania
Moja działka
Moja działka
#2193256 25.10.2015 10:36:18
Aniu bardzo ładnie wyglądasz ,dostojnie , no i fajnie, że się wytańczyłaś , no bo kiedy jak nie teraz..
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2193267 25.10.2015 11:02:08
Witajcie, dzionek jakiś niemrawy...Może dlatego, że od dzisiaj na odwyku kawowym jestem
.
Herbatką zieloną się raczę i gorzką czekolada na smuteczki.
Tyle porobiłyście w ogrodach i domach, że dopadły mnie kompleksy...Ciągle jakoś brak sił.
Może powrót do pracy mnie zmobilizuje.
Zmiany czasu nie znoszę, przez miesiąc chodzę potem do tyłu
.
Anka, super wyglądasz i najważniejsze...Humor dopisuje. Tak trzymaj, bo jesień długa...
Pati, lubię stare cmentarze...
Aniu, lepiej dmuchać na zimne. W ubiegłym roku pożegnaliśmy psiura-yoreczka, który prawdopodobnie został otruty takową trutką. Zbyt późno się zorientowaliśmy...Cierpienie zwierzęcia nie do opisania, podobnie jak mój żal i wściekłość na tych, których zwą ludźmi... Minął już ponad rok, a mnie ciągle boli.
Dzisiaj podobno Światowy Dzień Makaronu...A u nas w planach obiadowych ryż był...
Herbatką zieloną się raczę i gorzką czekolada na smuteczki.
Tyle porobiłyście w ogrodach i domach, że dopadły mnie kompleksy...Ciągle jakoś brak sił.
Może powrót do pracy mnie zmobilizuje.
Zmiany czasu nie znoszę, przez miesiąc chodzę potem do tyłu
Anka, super wyglądasz i najważniejsze...Humor dopisuje. Tak trzymaj, bo jesień długa...
Pati, lubię stare cmentarze...
Aniu, lepiej dmuchać na zimne. W ubiegłym roku pożegnaliśmy psiura-yoreczka, który prawdopodobnie został otruty takową trutką. Zbyt późno się zorientowaliśmy...Cierpienie zwierzęcia nie do opisania, podobnie jak mój żal i wściekłość na tych, których zwą ludźmi... Minął już ponad rok, a mnie ciągle boli.
Dzisiaj podobno Światowy Dzień Makaronu...A u nas w planach obiadowych ryż był...
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.