Kompostownik

Wiejski eksperyment Pat - czwarta wiosna na wsi
T#415726
Facebook
Reklama



Daria_Eliza poziom 6
Lokalizacja: Małopolska
Ilość edycji wpisu: 1
#2081680 31.03.2015 14:19:21
    survivor26 pisze:

    Apropos, R. zapasłwszy się potwornie w nowej pracy wygłosił parę tygodni temu deklarację, że zamierza wdrożyć aktywny tryb życia i ....uwaga...chodzić po górach....


Szkoda, że nie mieszkamy bliżej siebie, bo mój M szuka towarzysza do górskich wędrówek. Też ma co spalać po zimie.
A mnie jakoś góry nie kręcą specjalnie, był czas kiedy sporo po nich łaziłam, ale było - minęło.
Teraz to bym głównie po ogrodach botanicznych i innych jeździła i zwiedzała, no i jeszcze zamki. oczko

A co do wydzierania terenu chwastom i ich ponownej inwazji to wiedz, że we mnie zawsze znajdziesz bratnią duszę, która Cię zrozumie, jak również zrozumie pozarastane rabaty czy warzywnik.
My mamy tak samo i nie nadążamy z pieleniem, a opieramy się stosowaniu roundupu już kolejny sezon. Trudno.

A jeśli chodzi o stare dywany, o czym wspomniała Betina, to może być dobry sposób, chociaż mało estetyczny, ale spotkałam się z tym już i w książce autorstwa brytyjskiego ogrodnika Noela Kingsbury'ego, jak i w brytyjskim filmiku o ogrodzie Charlesa Dowdinga na ytb.
Tylko dywan musi okrywać glebę dość długo, cały sezon lub całą zimę, a potem nie wiem, czy nie trzeba wybrać pozostałych kłączy, czy one na pewno wszystkie zgniją? Nie jestem pewna.
wpis edytowany 31.03.2015 14:32:04



Pozdrawiam,
Daria
Kiedy zakwitną piwonie
Ucieczka z Krakowa --- początki
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2081716 31.03.2015 14:48:18
    Daria_Eliza pisze:

      survivor26 pisze:

      Apropos, R. zapasłwszy się potwornie w nowej pracy wygłosił parę tygodni temu deklarację, że zamierza wdrożyć aktywny tryb życia i ....uwaga...chodzić po górach....


    Szkoda, że nie mieszkamy bliżej siebie, bo mój M szuka towarzysza do górskich wędrówek. Też ma co spalać po zimie.


Towarzysza to szukam ja, bo R. to się tylko odgraża, a jedyne wyższe góry jakie widział to Bieszczady...zza kierownicy autataki dziwny Ja na razie jestem w kondycji 90-latki po 3 udarach i mam dwa tobołki dziecięce do nóg uwiązane, ale jeszcze kiedyś w góry wrócę...aniołek

Okrywanie dywanami widziałam w praktyce u ciotki R. - po roku teren był pięknie pozbawiony chwastów, niemniej nie wyobrażam sobie odywanowania 26 arów aniołek A skoro o chwastach mowa...gołym okiem na 50 metrów do rzeki widzę, że tam przy tych ulewach życie budzi się bujnie i nie jest to życie, które ja tam posiałam tylko endemicznediabeł Jak w końcu przestanie padać to już nie tylko roundup ale i beczka kwasu potrzebna będzie...koledzy R. twierdzą, że rolnicy czasem ułatwiają sobie sprawę nie tyle kwasem, co alkoholem (etylowym lub metylowym) podobno usuwa zielsko bezpowrotnie, jednakowoż, nawet gdybym miała cysternę alkoholu na zbyciu, to jakoś nie wyobrażam sobie użycia tego w ogrodzie (i ten skutek uboczny w postaci Smródki spirytusem płynącej lol)



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Daria_Eliza poziom 6
Lokalizacja: Małopolska
#2081806 31.03.2015 16:18:37
No, na 26 arach to byłoby trudno, bardziej myślałam o przygotowaniu miejsca pod jedną rabatkę w ten sposób.
A nie słyszałam jeszcze o sposobie z alkoholem. lol



Pozdrawiam,
Daria
Kiedy zakwitną piwonie
Ucieczka z Krakowa --- początki
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2081965 31.03.2015 19:21:39
    survivor26 pisze:

    koledzy R. twierdzą, że rolnicy czasem ułatwiają sobie sprawę nie tyle kwasem, co alkoholem (etylowym lub metylowym) podobno usuwa zielsko bezpowrotnie, jednakowoż, nawet gdybym miała cysternę alkoholu na zbyciu, to jakoś nie wyobrażam sobie użycia tego w ogrodzie (i ten skutek uboczny w postaci Smródki spirytusem płynącej lol)


No, a trunkowa część społeczności pozwie Cię do sądu albo co gorszego zrobi za przestępstwo marnotrawstwa, które pewnie zakwalifikują jako bardziej szkodliwe niż zdrada stanu i morderstwo ze szczególnym okrucieństwem razem wziętelol

My spróbowaliśmy wytępić perz przed oborą przy pomocy płachty starego lenteksu z sieni. Jak zobaczyłam rzeczoną płachtę po miesiącu uniesioną wigorem wzrastającego chwasta na jakieś 5-7 cm, dałam spokój. Z kosmitami nie ma żartów bardzo szczęśliwy



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2081966 31.03.2015 19:24:06
Pat , wyobraziłam sobie Rysia z rurką ssącego glebę w Twoim ogrodzie....pan zielony
Jak położyłam włókninę pod truskawki to perz pod nią odszedł w niebyt, a ten próbujący wyjść obok truskawek wyrywałam. No ale to było poletko truskawek, nie 26arów ...
AlaSz
#2082034 31.03.2015 21:24:50
A jakby tak zastosować... kompostownik? Na miejsca, które przewiduję do skopania (... kiedyś) wrzucam grubą warstwę skoszonej trawy, dorzucam na wierzch przy kolejnych koszeniach i tak po kilku tygodniach (miesiącach) po zdjęciu tej warstwy podkompostowanej z wierzchu mam mięciutką ziemię, użyźnioną, co prawda nornice i inne takie mają używanie, no i cały perz też nie ginie, ale jest zdecydowanie łatwiej takie miejsca obrobić.
Urazka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Wieś 20 km od Wrocławia
#2083985 02.04.2015 23:42:39
Było takie miejsce w ogrodzie, gdzie przez pięć lat leżały 2 tony żwiru na grubej plandece. Żwir ten został w ubiegłym roku wykorzystany przy pracach "upiększających" a ja z wielką nadzieją czekałam na osłonięcie całkowicie "odperzonego" kawałka ziemi. I co? Okazało się, że wprawdzie nie było źdźbeł perzu ale za to na powierzchni i tuż pod nią znajdują się, długaśne na 3-4 metry, zdrewniałe korzenie perzu, które po dwóch dniach od zdjęcia plandeki zaczęły się już zielenić. Niestety moja nadzieja na czysty kawałek ziemi okazała się czystą mrzonką. Cóż trzeba to po prostu wyczyścić. Moim zdaniem usunięcie perzu jest możliwe tylko poprzez dokładne oczyszczanie ziemi z jego korzeni przynajmniej na głębokość szpadla. Najtrudniejszy jest pierwszy rok. Zabieg na oczyszczonej rabatce powtórzyć w drugim roku a później już tylko bieżące usuwanie niedobitków. W tej chwili na warzywniaku bardziej dokucza mi gwiazdnica niż perz, który pokazuje się sporadycznie. Ale takie oczyszczanie wymaga dużo czasu... ja jestem na emeryturze, nie mam pod opieką małych dzieci i nie stosuję Roundapu.



pozdrawiam, Janina
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2084049 03.04.2015 08:02:29
U mnie wykładziny leżące półtora roku zrobiły swoje. Niestety, pewnie znów zarośnie ten kawałek, bo warzywnik oddala się w szybkim tempie. Nawet zasiewy padły....



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2084063 03.04.2015 08:34:04
No właśnie, perz - a przede wszystkim pokrzywy są żywotne jak szczury, pewnie nawet wybuch atomowy by przeżyły...miałam wybrane miejsca ponakrywane kartonami i jeśli tylko karton nie był dociśnięty, to spod niego zielsko wyłaziło. Natomiast w miejscu, które zaczęłam odgruzowywać w tym roku, czyli pod metrową hałdą gałęzi bluszczu ziemia jak na razi ejest idealna: nie dość, że kompost się cudny zrobił to nic niepożądanego nie rośnie - zatem wychodzi na to, że najskuteczniejsza jest metoda proponowana przez Alęaniołek Inna sprawa, jak wiele czasu będzie potrzeba zanim pojawią się tam rosnące w pobliżu rekordowe pokrzywydiabeł

Jak w końcu przestaną padać z nieba dziwne rzeczy, to wyjdę do ogrodu ocenić, czy roundupowanie kawałka łąkotrawnika się powiodło - on jest moim priorytetem w tym roku - jeśli uda się go założyć i utrzymać przewagę trawy nad trzciną nadrzeczną, to w przyszłym roku znowu będę jeździć z roślinami po ogrodzie i przenosić większość grządektaki dziwny

Tymczasem widziałam z okna, że forsycja zaczyna kwitnąć i jakieś żonkile, których grad nie trafił...postaram się dziś porobić zdjęciaaniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Margolcia_K poziom 6
Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
Ilość edycji wpisu: 2
#2085250 05.04.2015 11:56:27
Pati
życzę Ci WESOŁYCH ŚWIĄT I WSZYSTKIEGO WIOSENNEGO!



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 06.04.2015 13:43:01



Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Reklama



Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2085691 06.04.2015 12:46:40
Pati wszystkiego dobrego na Święta dla Ciebie i s-ki pan zielony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
gawron poziom 6
Lokalizacja: Gałęzice/świętokrzyskie
#2087597 09.04.2015 20:09:23
Kozy do walki z perzem najlepsze! Mówię Ci...oczko



Beatrix+,czyli Betina

Wiejskie zarośla,czyli przypadki szalonej Beatki
Kozi wątek zlikwidowany.
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2087656 09.04.2015 21:18:45
Zaginęłaś?!



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2088344 11.04.2015 08:22:39
Obiecałam informować Cię o "sytuacji krokusowej" w Górzyńcu. W święta leżał tam śnieg, teraz jest ciepło i świeci słońce, więc myśle, że za tydzień można tam pojechać.

Zniknęłaś... Wszystko w porządku?
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
Ilość edycji wpisu: 1
#2088347 11.04.2015 08:40:42
Nie, nie zniknęłam, tłumaczyłam się w wątku kawowym - do wczoraj gości miałam stąd fatalne zaniedbanie swojego wątkuzawstydzony Jeszcze weekend mam zajęty, a od poniedziałku będę nadrabiać forumowe zaległościaniołek

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne: internetowe i analogowe aniołek

Natomiast w realu trochę podziałałam ogrodniczo, czego skutki mam nadzieję zaprezentować Wam wkrótce - najważniejsze, że w końcu jest pogoda jak należy i nie trzeba czyhać na kwadrans ze słońcem, żeby cokolwiek zrobićaniołek

Bea dzięki za informację - mam nadzieję, że za tydzień R. będzie w domu i uda nam się pojechać, a jak nie to może się odważę sama z dziewczynkami wesoły

Zanim obszerniejsza relacja z ogrodu, to kilka zdjęć - sprzed paru dni, teraz już kwitnie więcej, a co najważniejsze krzewy i drzewa zaczynają puszczać liście, więc za chwilę wszystko się zazieleni:

Moja pokazowa czerwona miodunka zaczyna mutować i kwiaty ma dwubarwne:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Takie cudo znalazłam przypadkowo - to rannik? Było w doniczce z niewysadzoną hortensją wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Po 2 latach zmusiłam trzmielinę do wspinania się po drzewie:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



I pierwszy narcyz, teraz jest ich już o wiele więcej wesoły



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 11.04.2015 09:16:22



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
maria poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: śląsk
#2088364 11.04.2015 09:47:54
No proszę , Ty zmuszasz trzmieliny do wspinania się , ja nałogowe tnę je , aby się nie wspinałypan zielony



Moja wymarzona działka
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2088441 11.04.2015 15:13:00
Roślinka w doniczce z hortensją to zawilec ( wygląda na zółty ).



Pozdrawiam,
Joanna
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2088501 11.04.2015 18:22:48
    Jo37 pisze:

    Roślinka w doniczce z hortensją to zawilec ( wygląda na zółty ).


oooo...to jeszcze lepiej wesoły Przy okazji dzisiejszych prac ogrodowych odkryłam, że białe jednak też przeżyły, więc mam nadzieję, że obie odmiany będą się obficie rozrastać.

A przy okazji, Joasiu, wszystkie cebulowe od Ciebie kwitły, kwitną lub są obsypane pąkami! W tym roku koniecznie nie zapomnij o mnie, jak będziesz znowu sprzedawać, bo powstaje urokliwy zakątek Twojego imieniaaniołek

Nieźle się dziś urobiłam, nic specjalnego nie robiąc, ale wszystkie róże pnące rękami R. podwiązałam: Dorothy Perkins i Lykkefund są gigantycznezdziwiony Dorotkę musieliśmy ostro ciachnąć przy bramce, bo lada dzień pan listonosz z paczkami ogrodniczymi by się nie mógł przecisnąć, a Lykke zakręciła na boczną ścianę domu i to chyba jeszcze nie koniec jej możliwości...



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
EwaM poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: między DBA a DZA
#2088616 11.04.2015 21:32:28
To nie mutacja, tylko podeschnięte brzegi, mogła się przyplątać szara pleśń.



wątek
i tutaj
smutna piosenka
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2088895 12.04.2015 14:13:16
Pati donoszę Dorotka pokazała nowe listki , za kilka dni zrobię zdjęcia, cieszę się bardzo.aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



Wiejski eksperyment Pat - czwarta wiosna na wsi
T#415726
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!