survivor26 pisze:
koledzy R. twierdzą, że rolnicy czasem ułatwiają sobie sprawę nie tyle kwasem, co alkoholem (etylowym lub metylowym) podobno usuwa zielsko bezpowrotnie, jednakowoż, nawet gdybym miała cysternę alkoholu na zbyciu, to jakoś nie wyobrażam sobie użycia tego w ogrodzie (i ten skutek uboczny w postaci Smródki spirytusem płynącej
)
koledzy R. twierdzą, że rolnicy czasem ułatwiają sobie sprawę nie tyle kwasem, co alkoholem (etylowym lub metylowym) podobno usuwa zielsko bezpowrotnie, jednakowoż, nawet gdybym miała cysternę alkoholu na zbyciu, to jakoś nie wyobrażam sobie użycia tego w ogrodzie (i ten skutek uboczny w postaci Smródki spirytusem płynącej
No, a trunkowa część społeczności pozwie Cię do sądu albo co gorszego zrobi za przestępstwo marnotrawstwa, które pewnie zakwalifikują jako bardziej szkodliwe niż zdrada stanu i morderstwo ze szczególnym okrucieństwem razem wzięte
My spróbowaliśmy wytępić perz przed oborą przy pomocy płachty starego lenteksu z sieni. Jak zobaczyłam rzeczoną płachtę po miesiącu uniesioną wigorem wzrastającego chwasta na jakieś 5-7 cm, dałam spokój. Z kosmitami nie ma żartów