Reklama
#1991357 26.11.2014 11:09:23
Jeszcze trochę i kolejka kawalerów u drzwi za turkusową furtka stanie..... Nie chcę krakać, ale wtedy Romek będzie musiał stacjonarna pracę wziąć
Rozmawiałam z kolegą, z którym kiedyś pracowałam, że właśnie szuka pracy, by więcej w domu być, bo przy córkach (16 i 17 lat) zaczynają się chłopaki pałętać
On kierowca, cały tydzień po Niemczech się snuje, do domu na łikend wraca.....
#1991359 26.11.2014 11:14:01
A ja na nic nie mam czasu
Ale grzecznie melduje, że u nas piekne słonko, lekki mrozik i bialutkie góry. Cudnie
Od jutra do soboty znikam, bo jade do stolycy 
#1991360 26.11.2014 11:16:44
Witam 
Wczoraj słońce, a po południu deszcz, dzisiaj szaro i mglisto,ale ciepło w miarę +6 stopni i bez wiatru,fajnie.
Miłego dnia.
a lanych klusek nie lubię , zupkę szczawiową z groszkiem ptysiowym i jajkiem...owszem.
Wczoraj słońce, a po południu deszcz, dzisiaj szaro i mglisto,ale ciepło w miarę +6 stopni i bez wiatru,fajnie.
Miłego dnia.
Ania
Moja działka
Moja działka
#1991361 26.11.2014 11:17:13
Witam 
Bogusia moja kuchnia też malutka i kosztem jednej szafki weszła ta największa zmywarka, mniejszej sobie nie wyobrażam bo chyba 2 razy na dzień bym musiała ją załączać..mój też te wynalazki traktuje podobnie jak Twój M < to ma po swoim tacie >poszłam do pracy i zarobiłam na nią..
kije mnie wczoraj wykończyły..niby tylko 5 km ale dziś mi się nic nie chce..
fajnie tak siedzieć na dopie..
Bogusia moja kuchnia też malutka i kosztem jednej szafki weszła ta największa zmywarka, mniejszej sobie nie wyobrażam bo chyba 2 razy na dzień bym musiała ją załączać..mój też te wynalazki traktuje podobnie jak Twój M < to ma po swoim tacie >poszłam do pracy i zarobiłam na nią..
kije mnie wczoraj wykończyły..niby tylko 5 km ale dziś mi się nic nie chce..
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#1991364 26.11.2014 11:21:35
Daria 5 km z kijami....nic dziwnego,że Cię wykończyły.....
Ania
Moja działka
Moja działka
#1991367 26.11.2014 11:29:38
Aaaaale jestem wścieknięta
prosiłam teścia by kupił mi w kraju płaty śledziowe no i kupił
Dziś chciałam część zrobić z cebulą w oleju no i otwieram wiaderko i wyjmuję śledzie marynowane 
Misiu nazwę zupy kojarzę , ale wieki nie jadłam i kompletnie nie pamiętam nawet co stanowi jej bazę - jak podpowiesz to może mi się przypomni
Misiu nazwę zupy kojarzę , ale wieki nie jadłam i kompletnie nie pamiętam nawet co stanowi jej bazę - jak podpowiesz to może mi się przypomni
#1991368 26.11.2014 11:32:09
Basiu e nie, do gonienia nieodpowiednich chłopaków to i tak ja bedę, bo R. za łagodny...a jak panny zaczną dorastać, to będzie musiał jeździć całodobowo, żeby na ciuchy i kosmetyki zarobić
A na razie może urlop weźmie na parę dni w przyszłym tygodniu, jako rekompensatę za jeżdżenie między świętami i nowym rokiem, dom dociepli i mnie trochę odciąży z wożeniem Flo...dziś hardcore był, bo Sara się nie obudziła ani na moment, dopiero teraz przed kwadransem, więc musiałam dzidzię przetargać do i ze szkoły...do tej pory odgiąć się nie mogę... państwo prorodzinne powinno przydzielać z urzędu pomoc fizyczną matkom małych dzieci po 40 roku życia 
pogoda się całkiem ładna wyklarowała, gdybyż jeszcze tak z 10 cm śniegu leżało...
Kawę z mleczkiem karmelowym serwuję i zmykam dalej do roboty...
pogoda się całkiem ładna wyklarowała, gdybyż jeszcze tak z 10 cm śniegu leżało...
#1991398 26.11.2014 12:37:50
O rety!
To juz ta godzina? To co ja robiłam do tej pory?
Wypiłam kawę - niedługo
Poszłam do sklepiku - to 100 m więc było szybko, mimo iz chodziłam dwa razy - S K L E R O Z A !!!!!
Uprzątnęłąm sypialnię - ścielenie łóżek, zamiatanie i przetarcie podłogi na mokro (bo cuś zakurzona była) - to nie więcej niż 20 minut
Zjadłam śniadanie - to maks 20 minut
Posprzatałam kuchnię i nastawiłam zmywarkę - nie więcej niż 15 minut
To gdzie sie te godziny poranne podziały ???????
Aaaaaa, już wiem! Wstałam dwadzieścia po dziewiątej (specjalnie nie napisałam cyframi, bo mniejszy wstyd
)
Ale spać ległam po drugiej (po północy, albo nad ranem - jak kto woli) bo zmagałam sie z przypominaniem sobie jak to sie kiedys na drutach robiło i trochę mnie wciągnęło. Potrenuje na prostym kawałku (ma byc z tego najprostsza na świecie kamizelka, w prążki, żeby szybko przybywało i nie zniechęciło
), a potem ruszę pokłady wspomnień i spróbuję coś ambitniejszego. O mamuńciu, toz ja ponad trzydzieści lat w ręku drutów nie miałam.
Pati, to wszystko przez Ciebie. Po co mi pokazywałaś swoje robótki. Byłabym wyspana i stresu bym nie miała!
Wypiłam kawę - niedługo
Poszłam do sklepiku - to 100 m więc było szybko, mimo iz chodziłam dwa razy - S K L E R O Z A !!!!!
Uprzątnęłąm sypialnię - ścielenie łóżek, zamiatanie i przetarcie podłogi na mokro (bo cuś zakurzona była) - to nie więcej niż 20 minut
Zjadłam śniadanie - to maks 20 minut
Posprzatałam kuchnię i nastawiłam zmywarkę - nie więcej niż 15 minut
To gdzie sie te godziny poranne podziały ???????
Aaaaaa, już wiem! Wstałam dwadzieścia po dziewiątej (specjalnie nie napisałam cyframi, bo mniejszy wstyd
Ale spać ległam po drugiej (po północy, albo nad ranem - jak kto woli) bo zmagałam sie z przypominaniem sobie jak to sie kiedys na drutach robiło i trochę mnie wciągnęło. Potrenuje na prostym kawałku (ma byc z tego najprostsza na świecie kamizelka, w prążki, żeby szybko przybywało i nie zniechęciło
Pati, to wszystko przez Ciebie. Po co mi pokazywałaś swoje robótki. Byłabym wyspana i stresu bym nie miała!
#1991406 26.11.2014 12:50:11
Margolciu ja już samym czytaniem się zmęczyłam..... Robiłam podobnie, tylko w okrojonej wersji..... W dodatku wstałam o 7:30 i czas przy komputerze przez palce przeleciał.... I tracę go na wybieraniu szynkowaru 
Ciasto piernikowe zmodyfikowałam, bo z tego dojrzewania nic by nie wyszło z tygodniowym opóźnieniem. Teraz w lodówce siedzi i jak się zmobilizuję, to coś zadziałam. Niech się ten mój piekarnik nauczy piec
Ciasto piernikowe zmodyfikowałam, bo z tego dojrzewania nic by nie wyszło z tygodniowym opóźnieniem. Teraz w lodówce siedzi i jak się zmobilizuję, to coś zadziałam. Niech się ten mój piekarnik nauczy piec
#1991413 26.11.2014 13:02:11
Margolciu, to przykro mi, że przeze mnie zarywasz noce, ale... bedę myśleć o Tobie czule koło północy, kiedy ślęczę nad drutami 
Zmykam po Flo, chmurzy się paskudnie, może zdążymy przed deszczem...
Zmykam po Flo, chmurzy się paskudnie, może zdążymy przed deszczem...
Reklama
#1991421 26.11.2014 13:03:43
Witam,
u mnie mroźno, rano słonce świeciło a teraz zachmurzyło się i jest nieprzyjemnie wilgotno.
Rano nie umiałam się pozbierać, ale zmusiłam się do jakiejkolwiek roboty. Pojechałam po mleko i już sersk obcieka, zachyn na chleb rośnie. Ogarnęłam trochę chałupę.
Teraz piję colę na wybudzenie bo kawa nie pomaga. Mąż domaga się upieczenia ciasta, a ja nie mam ochoty nic robić. Ale jakiś jabłecznik machnę.
Misiu u mojego męża w rodzinie często gotują zalewajkę. Gotują kartofle z przyprawami(ziele, listek, sól i pieprz). Ugotowane zalewają zakwasem na żurek. Jedni dodają śmietanę inni gotowane jajka.
Ja dla męża robię czasami podstawową wersję, ale dodatkowo na patelni podsmarzam boczek, na skwarki i do tego cebulka. Krótko przed podaniem mieszam razem, śmietana i mąż się zajada.
Margolcia dasz radę z robieniem na drutach. Tego się nie zapomina. Szybko zaskoczysz.
u mnie mroźno, rano słonce świeciło a teraz zachmurzyło się i jest nieprzyjemnie wilgotno.
Rano nie umiałam się pozbierać, ale zmusiłam się do jakiejkolwiek roboty. Pojechałam po mleko i już sersk obcieka, zachyn na chleb rośnie. Ogarnęłam trochę chałupę.
Teraz piję colę na wybudzenie bo kawa nie pomaga. Mąż domaga się upieczenia ciasta, a ja nie mam ochoty nic robić. Ale jakiś jabłecznik machnę.
Misiu u mojego męża w rodzinie często gotują zalewajkę. Gotują kartofle z przyprawami(ziele, listek, sól i pieprz). Ugotowane zalewają zakwasem na żurek. Jedni dodają śmietanę inni gotowane jajka.
Ja dla męża robię czasami podstawową wersję, ale dodatkowo na patelni podsmarzam boczek, na skwarki i do tego cebulka. Krótko przed podaniem mieszam razem, śmietana i mąż się zajada.
Margolcia dasz radę z robieniem na drutach. Tego się nie zapomina. Szybko zaskoczysz.
#1991437 26.11.2014 13:39:29
Widzę że dziś wszyscy jakoś zaskoczyć nie mogą 
taki dzien chyba..
Basia nad szybkowarami a ja nad niszczarką dumałam..w końcu wybrałam jakiś model..
mikołaj już mknie do córy, jeszcze myślę nad prezentem świątecznym dla niej..
taki dzien chyba..
Basia nad szybkowarami a ja nad niszczarką dumałam..w końcu wybrałam jakiś model..
mikołaj już mknie do córy, jeszcze myślę nad prezentem świątecznym dla niej..
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#1991451 26.11.2014 14:06:47
Witam
Miałam bardzo pracowite przedpołudnie , ale udało mi sie zakupić dwa prezenty świąteczne
Dziewczyny moje mogę odfajkować , teraz tylko coś dla chłopaków znależć i po kłopocie
byłam w home-you i oglądałam świnkę Ani
,realu jeszcze fikuśniejsza niż na zdjęciu
skusiłam się na mufinkę , bo tańsza była
o taka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Po tej gonitwie po sklepach głowa mnie rozbolała
Nadrobie zaległości pózniej , teraz muszę sobie coś zapodać na ta moja łepetynę
aaa frywolitki pokonały mnie , nie daje rade z tym "flipnięciem " ciagle nie na tej nitce supełek mi sie wiąże
spróbuje jeszcze z igłą , bo ponoć łatwiej niż czółenkiem ,
ale jak i z tym sobie nie poradzę, to wówczas przyznam racjęIlonie i pójdę na karnego jeżyka

Miałam bardzo pracowite przedpołudnie , ale udało mi sie zakupić dwa prezenty świąteczne
Dziewczyny moje mogę odfajkować , teraz tylko coś dla chłopaków znależć i po kłopocie
byłam w home-you i oglądałam świnkę Ani
skusiłam się na mufinkę , bo tańsza była
o taka
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Po tej gonitwie po sklepach głowa mnie rozbolała
Nadrobie zaległości pózniej , teraz muszę sobie coś zapodać na ta moja łepetynę
aaa frywolitki pokonały mnie , nie daje rade z tym "flipnięciem " ciagle nie na tej nitce supełek mi sie wiąże
spróbuje jeszcze z igłą , bo ponoć łatwiej niż czółenkiem ,
ale jak i z tym sobie nie poradzę, to wówczas przyznam racjęIlonie i pójdę na karnego jeżyka
wpis edytowany 26.11.2014 14:08:58
#1991457 26.11.2014 14:14:03
Dzień dobry .Konczy mi się urlop , jeszcze chwilkę i lecę do pracy .
Popelnilam dzisiaj male zakupy prezentowe dla dziecka .Cale szczęście okreslila się co chce .
miłego dnia życzę.
Popelnilam dzisiaj male zakupy prezentowe dla dziecka .Cale szczęście okreslila się co chce .
miłego dnia życzę.
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#1991458 26.11.2014 14:14:33
Marysiu, to właśnie mialam Ci zaproponowac, żebyś zaczęła od frywolitki igłowej - i tego próbowałam i wychodziło mi zdecydowanie lepiej niż czółenkowa, choć też bez rewelacji
Mnie został tylko prezent dla siostrzeńca i siostrzenicy i dla mojego eMa na święta do kupienia...no chyba, że obsuwa chustowa będzie się wydłużać ...ale to najwyżej odbiorczyniom pokażę produkt na drutach a gotowy wręczę po świętach
A w internetowym HY od dwóch tygodni wrzucam rózne dekoracje do koszyka...chyba w końcu kupię, zmierzam prostą drogą w kierunku stylu glamour, czyli właśnie takie muffinki i świnki. Apropos, w Rossmanie można dostać wariant gorszy gatunkowo, ale też nieźle wyglądający, z myślą o dziewczynkach (bo przecież nie o sobie
) kupiłam zestaw czterech niebieskich domków z rózowymi dachami
Mnie został tylko prezent dla siostrzeńca i siostrzenicy i dla mojego eMa na święta do kupienia...no chyba, że obsuwa chustowa będzie się wydłużać ...ale to najwyżej odbiorczyniom pokażę produkt na drutach a gotowy wręczę po świętach
A w internetowym HY od dwóch tygodni wrzucam rózne dekoracje do koszyka...chyba w końcu kupię, zmierzam prostą drogą w kierunku stylu glamour, czyli właśnie takie muffinki i świnki. Apropos, w Rossmanie można dostać wariant gorszy gatunkowo, ale też nieźle wyglądający, z myślą o dziewczynkach (bo przecież nie o sobie
#1991467 26.11.2014 14:30:03
Dobra dziewczynki, zapraszam na popołudniowa kawkę, więc wybierajcie sobie kanapy do posiedzenia
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
.... lecę pakować prezenty na Mikołaja, zaraz wracam, albo i nieeee, bo ten bałagan, co to nazbierał się od kilku dni nie ma kto uprzątnąć
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
.... lecę pakować prezenty na Mikołaja, zaraz wracam, albo i nieeee, bo ten bałagan, co to nazbierał się od kilku dni nie ma kto uprzątnąć
Rękodzieła Bogusi
#1991471 26.11.2014 14:39:17
Ja tę różową biorę, bo przypomina mój wymarzony szezlong
U mnie Mikołaj był przed chwilą i przyniósł niebieściutkie garnki...teraz powinien przynieść jeszcze do nich odpowiednio stylową kuchnię 
#1991474 26.11.2014 14:44:30
Dzień dobry, po przerwie spowodowanej spiętrzeniem prac wszelakich.
Zalewajkę jadła moja babcia, ale mi jako dziecku strasznie nie smakowała.
Moja babcia jadła jeszcze zacierki na mleku. O ile pamiętam to były takie kluseczki utarte w palcach z jajka i mąki, podobnie jak lane tylko z takiego gęstego ciasta. Też mi to specjalnie nie smakowało.
Daria 5 km, ale masz dziewczyno kondycje O:.
Bogusiu bombowe te sofy, matko, a jaka dbałość o szczegóły. Jestem pod wrażeniem.
Zalewajkę jadła moja babcia, ale mi jako dziecku strasznie nie smakowała.
Moja babcia jadła jeszcze zacierki na mleku. O ile pamiętam to były takie kluseczki utarte w palcach z jajka i mąki, podobnie jak lane tylko z takiego gęstego ciasta. Też mi to specjalnie nie smakowało.
Daria 5 km, ale masz dziewczyno kondycje O:.
Bogusiu bombowe te sofy, matko, a jaka dbałość o szczegóły. Jestem pod wrażeniem.
Pozdrawiam Asia
#1991477 26.11.2014 14:49:05
Ja dopiero zauważyłam w wątku "szyciowym", że to są pokrowce na chusteczki, a myślałam, że to mebelki dla lalek
. Ty to masz Bogusiu pomysły, super
Pozdrawiam Asia
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.