O rety!
To juz ta godzina? To co ja robiłam do tej pory?
Wypiłam kawę - niedługo
Poszłam do sklepiku - to 100 m więc było szybko, mimo iz chodziłam dwa razy - S K L E R O Z A !!!!!
Uprzątnęłąm sypialnię - ścielenie łóżek, zamiatanie i przetarcie podłogi na mokro (bo cuś zakurzona była) - to nie więcej niż 20 minut
Zjadłam śniadanie - to maks 20 minut
Posprzatałam kuchnię i nastawiłam zmywarkę - nie więcej niż 15 minut
To gdzie sie te godziny poranne podziały ???????
Aaaaaa, już wiem! Wstałam dwadzieścia po dziewiątej (specjalnie nie napisałam cyframi, bo mniejszy wstyd
)
Ale spać ległam po drugiej (po północy, albo nad ranem - jak kto woli) bo zmagałam sie z przypominaniem sobie jak to sie kiedys na drutach robiło i trochę mnie wciągnęło. Potrenuje na prostym kawałku (ma byc z tego najprostsza na świecie kamizelka, w prążki, żeby szybko przybywało i nie zniechęciło
), a potem ruszę pokłady wspomnień i spróbuję coś ambitniejszego. O mamuńciu, toz ja ponad trzydzieści lat w ręku drutów nie miałam.
Pati, to wszystko przez Ciebie. Po co mi pokazywałaś swoje robótki. Byłabym wyspana i stresu bym nie miała!
Wypiłam kawę - niedługo
Poszłam do sklepiku - to 100 m więc było szybko, mimo iz chodziłam dwa razy - S K L E R O Z A !!!!!
Uprzątnęłąm sypialnię - ścielenie łóżek, zamiatanie i przetarcie podłogi na mokro (bo cuś zakurzona była) - to nie więcej niż 20 minut
Zjadłam śniadanie - to maks 20 minut
Posprzatałam kuchnię i nastawiłam zmywarkę - nie więcej niż 15 minut
To gdzie sie te godziny poranne podziały ???????
Aaaaaa, już wiem! Wstałam dwadzieścia po dziewiątej (specjalnie nie napisałam cyframi, bo mniejszy wstyd
Ale spać ległam po drugiej (po północy, albo nad ranem - jak kto woli) bo zmagałam sie z przypominaniem sobie jak to sie kiedys na drutach robiło i trochę mnie wciągnęło. Potrenuje na prostym kawałku (ma byc z tego najprostsza na świecie kamizelka, w prążki, żeby szybko przybywało i nie zniechęciło
Pati, to wszystko przez Ciebie. Po co mi pokazywałaś swoje robótki. Byłabym wyspana i stresu bym nie miała!