Reklama
#2102866 09.05.2015 20:35:55
Malwy...Zuśka! Ty nie sadzisz malw???? Już też Cię nie lubię

Chyba ze ślepam,to już szybko odszczekuję..hau,hau...
Chyba ze ślepam,to już szybko odszczekuję..hau,hau...
#2102867 09.05.2015 20:42:36
No to teraz odpoczniecie w pracy
A ropuchy mają piękne złote oczy, tylko dlaczego france zawsze muszą nasikać na rękę?
#2102871 09.05.2015 20:51:47
Beti może tu się jakoś wybronię... malwy mamy, posiane w ubiegłym roku, więc na razie rozety z liści. Zobaczymy czy zakwitną. Zgodnie z tekstem piosenki Zdzisławy Sośnickiej (kurczę, znowu muzyka...) klasycznie według wzorca wygląda to tak:
Bezdroża szumnych traw
Niezmienność wśród malw
Gdy barwą kryją ściany pobielane
Ścian pobielanych niet, ale żeby w ogóle rośliny kryły ten średni dąb u mnie, najpierw muszą być fundamenty zrobione. Potem zagospodaruje się teren w najbliższym otoczeniu domu.
Uff... może się udało
. Że też tak się człowiek może pogrążyć pisząc zwykłą relację z weekendu na wsi 
Ewo tak, właśnie na to zawsze liczymy
I nigdy się nie udaje... Ta mała grzeczna była, albo wysikana
Myślałam, że to huczek.
Bezdroża szumnych traw
Niezmienność wśród malw
Gdy barwą kryją ściany pobielane
Ścian pobielanych niet, ale żeby w ogóle rośliny kryły ten średni dąb u mnie, najpierw muszą być fundamenty zrobione. Potem zagospodaruje się teren w najbliższym otoczeniu domu.
Uff... może się udało
Ewo tak, właśnie na to zawsze liczymy
wpis edytowany 09.05.2015 20:56:13
#2102935 09.05.2015 22:58:47
Zuziu, żeby nie było niejasności. Ja lubię muzykę, i Wodeckiego, i Vivaldiegiego, i Bacha, Brahmsa i Beethovena (o mamuńciu czemu sami na "B" mi pod palce wleźli?), ale wyłącznie wtedy gdy mam na to ochotę. I wierz mi, że jak słyszę od sąsiadów cokolwiek, nawet to co lubię, to ta muzyka mnie nie łagodzi, a budzi we mnie złe.
Dużo złego. Bardzo dużo, bardzo złego. 
Nie znoszę być zmuszana do słuchania czegokolwiek wbrew mej woli.
Nie twierdzę, że Ty sie tak zachowujesz, ale wyobraź sobie taką sytuację - sąsiad piłuje drewno piłą spalinową, a obok stoi samochód (z typowym, fabrycznym radiem) i na cały regulator nadaje. U sąsiadki z drugiej strony, kolumna postawiona na podwórku gra sobie niegłośno, ale stale.
I ja słyszę
Wziiiiiiiiibrzyyyyy (to piła!)Umpa, umpa,umpa, bum, bum, bum (radio), ytnatna, ytnatna, ytnatna, Wziiiiiiiiibrzyyyyy, umpa, ytnatna, bum Wziiiiiiiiibrzyyyyy - Umpa, bum, ytnatna, umpa,, bum, ytnatna - Wziiiiiiiiibrzyyyyy - ytnatna, umpa, bum, bum, bum .....
Tylko zwariować!
Ale mam nadzieję, że Twoje słuchanie jest na tyle cichutkie, że sąsiedzi go nie słyszą.
No, i żeby było jasne - I TAK CIE LUBIĘ !!! A Twoje opowieści miejsko-wiejskie czytam z zapartym tchem! I ciągle mi mało !!!! Więcej poproszę !!!!
Nie znoszę być zmuszana do słuchania czegokolwiek wbrew mej woli.
Nie twierdzę, że Ty sie tak zachowujesz, ale wyobraź sobie taką sytuację - sąsiad piłuje drewno piłą spalinową, a obok stoi samochód (z typowym, fabrycznym radiem) i na cały regulator nadaje. U sąsiadki z drugiej strony, kolumna postawiona na podwórku gra sobie niegłośno, ale stale.
I ja słyszę
Wziiiiiiiiibrzyyyyy (to piła!)Umpa, umpa,umpa, bum, bum, bum (radio), ytnatna, ytnatna, ytnatna, Wziiiiiiiiibrzyyyyy, umpa, ytnatna, bum Wziiiiiiiiibrzyyyyy - Umpa, bum, ytnatna, umpa,, bum, ytnatna - Wziiiiiiiiibrzyyyyy - ytnatna, umpa, bum, bum, bum .....
Tylko zwariować!
Ale mam nadzieję, że Twoje słuchanie jest na tyle cichutkie, że sąsiedzi go nie słyszą.
No, i żeby było jasne - I TAK CIE LUBIĘ !!! A Twoje opowieści miejsko-wiejskie czytam z zapartym tchem! I ciągle mi mało !!!! Więcej poproszę !!!!
wpis edytowany 10.05.2015 08:37:01
#2103095 10.05.2015 12:15:35
Margolciu o, ryczące radio z umpa-umpa to zmora, ja Cię doskonale rozumiem
Mieliśmy kiedyś taki koncert na wsi, jak sąsiedzi zza SN robili grilla i przegląd najnowszych dokonań disco polo docierał chyba do Białej Podlaskiej.
Ufff... mordercze myśli miałam
W mieście mamy boisko przed domem, więc umiemy docenić spokój i ciszę. I takich, co uszczęśliwiają okolicę rykiem, tłuczeniem piłką, wrzaskami i innymi decybelami - tępiłabym jak najgorsze szkodniki.
Fajny masz łóżkoprzesiewacz do kompostu
Ufff... mordercze myśli miałam
W mieście mamy boisko przed domem, więc umiemy docenić spokój i ciszę. I takich, co uszczęśliwiają okolicę rykiem, tłuczeniem piłką, wrzaskami i innymi decybelami - tępiłabym jak najgorsze szkodniki.
Fajny masz łóżkoprzesiewacz do kompostu
#2103099 10.05.2015 12:22:59
Zuziu relacja jak zwykle wciagajaca,ogrom pracy wykonany wyglada cudnie i sielsko 
wpis edytowany 10.05.2015 12:26:41
Ania
Moja działka
Moja działka
#2103104 10.05.2015 12:43:31
Zuza byłam , przeczytałam nie będzie jak tu pięknie , bo wiesz że tak jest he, he
i będę zawsze czekała na cd.
i będę zawsze czekała na cd.
#2103564 11.05.2015 10:14:16
Margolcia_K pisze:
Ło matko!
To Ty należysz do tych ludzisków, co to włączają radio w samochodzie, otwierają drzwi i robią coś na podwórku, a muzyczka czy inna produkcja dźwiękowa hula sobie po okolicy, zakłócając ciszę i spokój natury tudzież sąsiadów?????
A ja Cię tak lubiłam!
Napisz mi, że to nieprawda!
zuzanna2418 pisze:
ja tańcująca walczyka z grabiami przy dźwiękach piosenki Zbigniewa Wodeckiego "Opowiadaj mi tak" płynącej z odtwarzacza w aucie
i inne kretynizmy 
ja tańcująca walczyka z grabiami przy dźwiękach piosenki Zbigniewa Wodeckiego "Opowiadaj mi tak" płynącej z odtwarzacza w aucie
Ło matko!
To Ty należysz do tych ludzisków, co to włączają radio w samochodzie, otwierają drzwi i robią coś na podwórku, a muzyczka czy inna produkcja dźwiękowa hula sobie po okolicy, zakłócając ciszę i spokój natury tudzież sąsiadów?????
A ja Cię tak lubiłam!
Napisz mi, że to nieprawda!
Ależ czemu nie? Gdybyż moi sąsiedzi zapodawali taki repertuar zamiast typowo wioskowego, to bym może dzieci miała wyedukowane muzycznie, a nie śpiewające przy zabawie "Ruda tańczy jak szalona"
Zuziu, jak już obrobicie co najważniejsze u siebie na wsi, to powinniście ruszyć w trasę Kredkobusem i nagrywać programy ogrodnicze, takie co to pokazują w TV: wpada ekipa i 15 minut później ogród jest zrobiony na błysk
A pseudo z pewnością mamcie, na wsi wszystko musi mieć swoją nazwę/ nazwisko, żeby można było umiejscowić w czasoprzestrzeni...my np. jak dowiedziałam się nie dawno jesteśmy określani mianem "Rolniccy", czyli nazwiskiem poprzedniego właściciela...w sumie ich prawdziwe nazwisko jest dużo ładniejsze od naszego, możeby oficjalnie zmienić?
wpis edytowany 11.05.2015 10:15:46
#2103689 11.05.2015 14:58:15
survivor26 pisze:
A pseudo z pewnością mamcie, na wsi wszystko musi mieć swoją nazwę/ nazwisko, żeby można było umiejscowić w czasoprzestrzeni..
A pseudo z pewnością mamcie, na wsi wszystko musi mieć swoją nazwę/ nazwisko, żeby można było umiejscowić w czasoprzestrzeni..
My z kolei jesteśmy "działkowiczami".
Reklama
#2103699 11.05.2015 15:12:31
zuzanna2418 pisze:
I tak jesteśmy łaskawi, bo przecież moglibyśmy walnąć "muzyczkę" takiego Berlioza albo wszystkie cztery części "Pierścienia Nibelungów" Wagnera!
I tak jesteśmy łaskawi, bo przecież moglibyśmy walnąć "muzyczkę" takiego Berlioza albo wszystkie cztery części "Pierścienia Nibelungów" Wagnera!
Podejrzewam, że mój M. bardzo chętnie wyżywałby się ze szpadlem czy kultywatorem przy "Walkürenritt" Wagnera.
Hmmm, w sumie to ja chyba też.
Nasza sąsiadka katuje nas niestety disco polo, słyszałam nawet przeróbkę "Dzikiego wina" Grechuty.
zuzanna2418 pisze:
Jak W. kopał ziemię pod maliniak za oborą i słuchał audiobooka z "Narrentum", to ja przy domu ni cholery nic nie słyszałam...
Jak W. kopał ziemię pod maliniak za oborą i słuchał audiobooka z "Narrentum", to ja przy domu ni cholery nic nie słyszałam...
Widzę, że mamy podobne upodobania jeśli chodzi o Sapkowskiego.
#2105964 15.05.2015 17:33:43
Zuzka wpadłam na chwilę a tu widzę nową opowieść więc wracam ją czytać bo zmagania wsiowe są mi bliskie 
apropos przezwisk to my tez mamy na okolicznych mieszkańców..
u nas są supełki,dziadki,edzio, michalina,defacto,łysek z pokładu idy,szariki,piekary
a czy oni nas też jakoś nazywają nie wiem hihi
pozdrowienia..
aaa a ja lubię ziemniaki lordy są pyszne no i żółciutkie..
apropos przezwisk to my tez mamy na okolicznych mieszkańców..
u nas są supełki,dziadki,edzio, michalina,defacto,łysek z pokładu idy,szariki,piekary
pozdrowienia..
aaa a ja lubię ziemniaki lordy są pyszne no i żółciutkie..
wpis edytowany 15.05.2015 18:13:14
Daria
WIEŚ POD BOREM..
WIEŚ POD BOREM..
#2106076 16.05.2015 01:13:07
Uwielbiam ziemniaki. W zasadzie jest to jedyny dodatek do mięsa, który tak naprawdę lubię. Makaron? Raz w miesiącu to samo z ryżem a kasza gryczana absolutnie odpada. Wybili mi ją z głowy na studenckiej jeszcze stołówce. Był taki rok, kiedy była zaraza ziemniaczana i ziemniaków po prostu nie było i na tejże stołówce podawali codziennie breję z kaszy gryczanej i do tego ten zapach. Fuj! Ooo! Lubię jeszcze kopytka.
Niestety w moim sklepie wsiowym jest tylko jeden słuszny rodzaj ziemniaka zidentyfikowany przez Panią Sklepową jako NN. Całe szczęście, że od dwóch lat mają chyba nowego dostawcę i ziemniaki są niezłe. W poprzednich latach oferowali chyba ziemniaki do przerobu przemysłowego na krochmal. Nie nadawały się do jedzenia.
Pamiętam, że moja Mama miała wczesne ziemniaki o skórce w kolorze fioletowym a odmiany późne były przepyszne. Jak przyjeżdżałam do domu ze studiów i Mama pytała na jakie danie mam ochotę to zawsze mówiłam " na Twoje pyszne ziemniaki". Muszę Ją podpytać jakie odmiany były wtedy.
Niestety w moim sklepie wsiowym jest tylko jeden słuszny rodzaj ziemniaka zidentyfikowany przez Panią Sklepową jako NN. Całe szczęście, że od dwóch lat mają chyba nowego dostawcę i ziemniaki są niezłe. W poprzednich latach oferowali chyba ziemniaki do przerobu przemysłowego na krochmal. Nie nadawały się do jedzenia.
Pamiętam, że moja Mama miała wczesne ziemniaki o skórce w kolorze fioletowym a odmiany późne były przepyszne. Jak przyjeżdżałam do domu ze studiów i Mama pytała na jakie danie mam ochotę to zawsze mówiłam " na Twoje pyszne ziemniaki". Muszę Ją podpytać jakie odmiany były wtedy.
pozdrawiam, Janina
#2110934 23.05.2015 21:24:40
gawronko na wsi nie byliśmy, to i pisać za bardzo nie ma o czym. Ale wpisy gości czytam bardzo uważnie
niecierpliwością czekam na najbliższy wyjazd, bo okropnie jestem ciekawa, jak moje róże się poprzyjmowały. Choć temat róż budzi u mnie mieszane uczucia: po obejrzeniu aktualnego zdjęcia Lykkefund u Pat trochę się boję, co zastanę u siebie...
Natomiast mam nadzieję na dobra kondycję Veilchenblau. Kwiatów się nie spodziewam, w końcu posadzona dwa miesiące temu, ale już widzę płot obrośnięty masą liści i liliowych kwiatów
A dziś skusiłam się jeszcze na That's Jazz i New Dawn u Ewy Jarmulak. Jest obniżka z okazji Dnia Mamy!
Wracając do tematu muzyki, W. ostatnio przerzucił się na barok, ale utwór musi koniecznie mieć trąbkę
A mój ulubiony sklep internetowy z muzyką klasyczną zamknięto, bo właściciele przeszli na emeryturę.
Ziemniaczki ostatnio namiętnie pieczemy w folii na grillu. No, dziś się nie dało, pogoda kompletnie do kitu.
niecierpliwością czekam na najbliższy wyjazd, bo okropnie jestem ciekawa, jak moje róże się poprzyjmowały. Choć temat róż budzi u mnie mieszane uczucia: po obejrzeniu aktualnego zdjęcia Lykkefund u Pat trochę się boję, co zastanę u siebie...
A dziś skusiłam się jeszcze na That's Jazz i New Dawn u Ewy Jarmulak. Jest obniżka z okazji Dnia Mamy!
Wracając do tematu muzyki, W. ostatnio przerzucił się na barok, ale utwór musi koniecznie mieć trąbkę
A mój ulubiony sklep internetowy z muzyką klasyczną zamknięto, bo właściciele przeszli na emeryturę.
Ziemniaczki ostatnio namiętnie pieczemy w folii na grillu. No, dziś się nie dało, pogoda kompletnie do kitu.
#2110998 23.05.2015 23:49:13
Beti proszę bardzo
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ewuniu o chorobcia, genialne to!
U nas gra Wynton Marsalis
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ewuniu o chorobcia, genialne to!
U nas gra Wynton Marsalis
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.