Kompostownik

Rozmowy przy kawie (36)
T#449244
Facebook
Reklama



lora
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2380305 08.01.2017 21:05:52
Aguszku tak miałam 12akwari po dwódh stronach pokoju stało po 6 na specjalnych półkach.
A zaczęło się od jednej rybki która mieszkała w kuli.
Można było godzinami patrzeć się ,działały bardzo kojąco zwłaszca na syna na wózku gdy jeszcze siedział.
Ja nie zajmowałam się nimi tylko dzieci z Lubym. A i żywe robaki też były do karmienia ale jak mi słoik wsadzili do lodówki to już miałam dość , bo miały być w chłodzie he, he.

A sernik troszkę przypaliłam i nie pokazałam go he, he zresztą i tak już zjedli połowę blachy a pies pierwszy był do próbowania.
wpis edytowany 08.01.2017 21:07:20




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Jo37
poziom 6
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2380321 08.01.2017 21:25:05
Dobry wieczór.



Pozdrawiam,
Joanna
amba19
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Gdańsk
#2380331 08.01.2017 21:40:23
O nowa odsłona! Zaczęłam pisać coś o morsach, musiałam przerwać a jak dokończyłam....to w kosmos poszłolol No i dobrze - bo byłby to wpis ni do rymu ni do taktupan zielony



Maria
user1
poziom 6

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2380334 08.01.2017 21:46:31
Wyspałam się troszkę. Smutna wiadomość jest taka, że już i chłopak córy leży chory. Wirus idzie jak burza. Dzieciątka zeszły z góry głodne. Jedzą suchy chlebek i nie narzekają.
wpis edytowany 08.01.2017 21:48:14
Ryszan
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Łódź
Ilość edycji wpisu: 1
#2380338 08.01.2017 21:51:56
Anitko dobrze, że dziewczyny już lepiej się czują.
wpis edytowany 08.01.2017 21:52:36



Ania
Moja działka
mariaewa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Między S a K .
#2380343 08.01.2017 21:56:49
Anitko, szybki a wręcz piorunujący przebieg choroby zawsze będzie krótki w wirusówkach. To dobrze .
Gorzej, gdy się nie może zdecydowac i wlecze.
Teraz się tylko odbudować.
Elektrolity, witaminy. Bardzo Ci współczuję. Tyle osób jednocześnie.
Do tego przygody w mrozie. Ciepełko podsyłam.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Bogusia
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2380346 08.01.2017 22:04:29
Anitko ja w tamtym roku przy jelitówce to opadłam tak z sił, że wsiadłam sama w autko i pojechałam do szpitala na kroplówki, bo normalnie już sił nie maiłamsmutny poleżałam, nawodnili mnie i jeszcze tego samego dnia wróciłam do domku o wiele w lepszym staniewesoły
Chyba mężusia ubiję, bo już się kłócimy i zaraz po mordach bić się będziemy, bo nie potrafi majtek wybrać kuchenki gazowej....jessssuuu a co dopiero miałam wpisać, że facecik je dobry i że to, co napisała marysiaewusia to święta prawdataki dziwny



Rękodzieła Bogusi
user1
poziom 6

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2380356 08.01.2017 22:21:48
No, ja to czekam i czekam, aż mnie coś weźmie, ale poza bólem głowy nadal nic. Łykam jednak Lacidofil 3x dziennie. I zaczęłam go brać 2 dni przed wyjazdem, mniejsze dawki, ale jednak. Może to pomogło. BIorę probiotyki wtedy, kiedy piję mieszanki ziół. Tak mnie nauczyła zielarka kiedyś i pilnuję, że albo kiszonki, albo pastylki. Albo i to, i to. Jestem słaba, bo od kilku dni słabo jem, ale wszyscy twierdzą, że to mnie zapewne uratowało.A w ogóle to gotujemy rosołek nasz ulubiony, wegetariański. Z imbirem i kurkumą, jak zaczęła sama robić moja 14-latka. Wpadła sobie na taki pomysł i wyszło pysznie. Też tak robię już. Wy idziecie spać a my się zbieramy do życia...i do obiadu. lol Lepiej późno niż wcale.
wpis edytowany 08.01.2017 22:25:41
Aguszek
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Lubelskie
#2380357 08.01.2017 22:22:36
Bogusiu na poprawę humoru napiszę Ci jak z moim M kupiliśmy piec.M zaproponował żebym wybrała jaki tylko mi się podoba.Przejrzałam sklepy internetowe...za duży,nie te parametry,za drogipłaczeW końcu znalazłam taki co to w ostateczności może być,ale zachwycona nie byłam.M po jakimś czasie wracał z Niemiec i dzwoni do mnie,że po drodze wstąpi do sklepu z tym piecem i obejrzy na miejscu.Zadzwonił,mówi że jest na miejscu i pyta jaki kolor.Piec przyjechał jak już M był z powrotem w Niemczech.Dzwonię,że piec już dotarł a M mówi:to idz Aguś do tego pieca i zobacz jak dużą ma komorę.Pytam: to ty byłeś na miejscu i nawet do komory nie zajrzałeś?A on mi na to....Zapomniałemdiabełdiabełdiabeł
Trudno się nie wkurzyć,ale sama nie wiem czasem czy śmiać się czy płakaćpan zielony



Pozdrawiam-Agnieszka
Barabella
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2380360 08.01.2017 22:30:35
Tak się zapracowałam, że już w kolejnej części jesteśmy zdziwiony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Reklama



user1
poziom 6

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#2380370 08.01.2017 22:46:29
Aguś, no nietypowe podejście do tematu, rzeczywiście. Mój jak wybierał piec, to czytał o nich, szukał informacji, długo decydował o tym, co chce mieć. Mam nadzieję, że teraz będziemy już zadowoleni. Może w tym tygodniu już będzie. bardzo szczęśliwy CHoć jest zawsze szansa, że czegoś jednak nie przemyślał. No, ale kolor to nawet mi nie przyszedł do głowy, żeby w ogóle brać go pod uwagę.. lol Wybraliśmy najbardziej optymalną wersję dla siebie. Ale nasz pierwszy piecokominek w ogóle był nietrafiony, bo nie znaliśmy się wtedy kompletnie na niczym. Posłuchaliśmy się majstra i teraz cierpimy.
wpis edytowany 08.01.2017 22:49:14
mariaewa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Między S a K .
Ilość edycji wpisu: 1
#2380371 08.01.2017 22:46:52
Aguszku drogi, Ty wybrałaś piec, M. go kupił.
Dobry M. Zły M. nie brałby pod uwagę Twojego zdania.
A Bogusia też niech się na męża nie spuszcza z decyzją. Kto gotuje, ten decyduje na czym.
Chop tylko sprawdza, czy można podłączyć i jakie ma parametry.
L. zrobił suprajza i do srustykalnej kuchni z wymalowanymi na ścianach kwiatkami, drewnianymi , topornymi meblami , miedzianym okapem kupił 2- metrową lodówkę inox. Pasowało jak świni chomąto.
Zapytałam, czy dopłaca za przemalowanie w lakierni samochodowej czy wraca z donną do sklepu.
Dla faceta lodówka ma lodówkować a nie wyglądać. To my mamy wizje, niestety.pan zielony
wpis edytowany 08.01.2017 22:52:19



Zapraszam odważnych mariaewa.
mariaewa
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Między S a K .
#2380374 08.01.2017 22:55:05
Napisałam chomonto zamiast chomąto. Czyli pora na Telesfora, zwoje się prostują babci.diabeł
Dobrej nocy w ciepełku, bez bólu, złych snów, pragnienia, braku, nadmiaru .



Zapraszam odważnych mariaewa.
Aguszek
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Lubelskie
#2380379 08.01.2017 23:02:25
Fakt,M chciał kupić porządny kocioł do kotłowni...tylko,że my nie mamy kotłownitaki dziwnyPiec stoi w kuchni,która jest centralną częścią małego domku.Ostatecznie pieco-kominek jest,grzeje...Ja jednak nadal twierdzę,że gdybym nadrabiała kilkadziesiąt kilometrów żeby zobaczyć piec to zajrzałabym do środkazakręcony



Pozdrawiam-Agnieszka
maliola
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Śląsk
#2380385 08.01.2017 23:10:28
Dobry wieczór!
Za Wami nadążyć ...

Zresztą cały weekend tak szybko mi przeleciał , a od jutra ciężki czas w pracy.
Nadaję z łóżka , wypiłam herbatkę leczniczą - malinowa z naleweczką to pewno zaraz odpłynę...

Za oknem - 20 piec chodzi na cały regulator nie chce widzieć tego rachunku.
Przy tym zimnie wyłapałam kilka słabych miejs gdzie wieje więc muszę M głowę zacząć suszyć
Tekstem z Zuzi kubka to mój M sam mi co jakiś czas nieznajomość mężczyzn wypomina

Mesia ma oczywiście rację co do facetów, więc niepotrzebnie narzekamy.

Dobranoc!



Pozdrawiam Ola

Ogrodowe marzenia Malioli wesoły
Barabella
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2380389 08.01.2017 23:31:00
Dobranoc aniołek Skończyłam pan zielony Jutro do 10:00 oblecę teczki pracownicze i szwagro-zięć mnie do środka miasta podwiezie w drodze do pracy, a tam już będzie czekał mój kochany mąż i do domku zawiezie pan zielony
Jutro u nas kolęda i chyba będziemy mieć pecha, bo nas nie będzie zmieszany W sumie trzy lata wyglądaliśmy księdza, lecz nasz dom omijał.... W środę zobaczyłam na podwórku sąsiadów księdza w szatach kolędowych....., a ja z łopatą śnieg odgarniałam. Jak skończył wizytę, to wyszedł z moją ulubioną sąsiadką i woła do mnie: kiedy kolędę chcemy? Ja odkrzyknęłam, że jak nasza ulica będzie miała, to wtedy.... No i pech. Jutro.... Może wpadnie rano, jak będzie mąż, albo jak mnie już przywiezie... Dowiedziałam się, że dom był na czarnej liście, bo poprzedni właściciele księdza nie przyjmowali....
Idę spać aniołek



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
aguskag
poziom 5

Użytkownik
#2380396 08.01.2017 23:54:16
Jak miło z Wami dziewczynki dzień zaczynać i kończyć wesoły
Jutro już niby cieplej ma być, oby im się to -1 spełniło, choć jak Was czytam, to mi się to dzisiejsze -7 też bardzo złe nie wydaje ;0

Jak wspominam wymianę pieca to aż ciary mam, bo plany mieliśmy szukać idealnego, a stary piec nas w konia zrobił i padł między świętami a nowym rokiem, w mróz siarczysty (kilka lat tamu)
Biegusiem zatem do byle jakiego sklepu popędziliśmy i kupiliśmy co się w miarę nadawało, bo już trza było lodówkę otwierać, by trochę ciepła do domu wpuścić taki dziwny

Przy okazji M. mało nam chaty nie spalił, kiedy okazało się, że woda w naczyniu wzbiorczym zamarzła. Wymyślił sobie, że je nagrzewnicą podgrzeje, położył na belce i wyszedł. Coś mnie tknęło i spytałam co zrobił z nagrzewnicą - wszak sam mnie kiedyś opr... że nie wolno jej nigdzie kłaść, bo daje bardzo wysokie temperatury. Jak powiedział, że położył na belce, to popędziłam tam co tchu. A tam już szaro było, belka się paliła i podłoga ze starymi gazetami również. Ze 2 minuty później już byśmy chyba nie dali rady ugasić...

Zresztą w ogóle palenie w piecu źle mi się kojarzy... a to się w kominie zapali, a to woda zagotuje w kaloryferach (tfu tfu - na psa urok) okropność!! Niech już ta wiosna przyjdzie, a najlepiej lato cool

Żeby jakoś miło zakończyć dzień to życzę ciepełka i w sercach, i w domach bardzo szczęśliwy



Pozdrawiam Aga
user1
poziom 6

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#2380407 09.01.2017 00:29:11
Widzisz Aga, kiesy wydarzają się jakieś zapalne tragedie zimowe, to zwykle jest to głupi błąd, którego normalnie się nie popełnia. Tak bywa, że zrobimy coś, o czym zawsze pamiętamy by nie robić. Tyle się czyta o spalonych domach, co zajęły się od komina. U nas 6-go były dwa wielkie pożary w okolicy. Spaliły się ludziom 3 traktory i duży hangar. Dobrze, że nie krowy w oborze niedaleko. I dom się ludziom zajął od kotłowni, ludzie w szpitalu.

Syn Wałęsy zmarł, właśnie przeczytałam, ale Wy już pewnie śpicie. Kurcze, ciut starszy ode mnie. smutny To dobranoc. Też już kończę.
wpis edytowany 09.01.2017 00:32:55
survivor26
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2380412 09.01.2017 05:39:25
Dzień dobry! Znowu spać nie mogę przez zawalone zatokizawstydzony Idę dziś chyba znowu do lekarza, bo nie idzie tak funkcjonować, jak cały czas w głowie huczy...

Z piecem mam tydzień spokoju, bo R. jest w domu, zagrzeję się na zapasaniołek U nas jest ten problem, że cugu zwykle nie ma, bo dom w obniżeniu terenu stoi, a dodatkowo, ja nie potrafię pieca porządnie oczyścić bo nie sięgam, więc mniej więcej po 3 dniach od wyjazdu R. zaczyna się przytykać - teraz chyba kupimy trochę drewna do palenia, bo ono mniej brudzi, więc mi tak nie zapaskudzi pieca jak węgiel.

Kawę i inne napoje stawiam, a dodatkowo małą odśnieżarkę dla Justynki, żeby jej drogę przed wyjazdem oczyściła aniołek U nas drogi białe, ale trochę już wyjeżdżone, więc jak się człowiek dobrze wstrzeli to może jechać dwoma czarnymi torami - odśnieżarek brak, czekają na odwilżdiabeł



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Bogusia
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2380441 09.01.2017 08:12:10
Witajcie kobietki pan zielony kawę chętnie, trzeba jechać po jakieś jedzenie, bo przez to wolne wszystko zniknęło z lodówkioczko

Zjadła bym coś dobrego, no sama nie wiem cozakręcony co gotujecie dzisiaj, bo mam ochotę na makaron z warzywami, ale ten mój mięsożerca się nie naje marchewkądiabeł ooo mateńko i znowu na 2 kociołki gotować muszędiabeł

Kuchenka musi mieć jakieś tam wymiary, bo mamy pod zabudowę, a z tylu idą jakieś rury i tylko jeden wymiar tam pasuje, a nam się popsuła góra kuchenki, piekarnik jest ok, ale chyba musimy kupić komplet, bo coś tam się nie połączy, ale to stwierdzi pan, który przyjdzie i zobaczy, co możemy kupić, żeby to wszytko połączyćzmieszany

Idę zaraz do mojej pracowni, bo tam wśród moich szmatek jestem szczęśliwapan zielony



Rękodzieła Bogusi
Reklama



Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!