Kompostownik

Rozmowy przy kawie (34)
T#447582
Facebook
Reklama



lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2368564 09.12.2016 21:59:02
Ewo ja bardzo żałuję że nie wszystko zapisywałam w pamięci jak rodzice opowiadali i jak babcia wspominała dawne czasy.Pamiętam dziadka opowieści jak przechowywali na zimę warzywa ,a mięso w lecie.
Otóż jesienią były kopane głębokie korytarze , zagłębienia w ziemi , zimą były wykładane blokami z lodu który cięli w rzece w okolicach Grodna.Fantastycznie przechowywała taka piwnica , bardzo lubiłam jak opowiadał i dziwiłam się jak to mogło być bez lodówki.Choć pamietam jak mama gdy jeszcze nie mieliśmy lodówki to jajka trzymała w soli i do zimnego pomieszczenia wynosiła,a i mięso w mleku trzymała.




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
Ilość edycji wpisu: 1
#2368618 10.12.2016 07:06:16
Witam.
Przy sobocie jeszcze kawki nie ma?
Nic to stawiam, taką jaką lubicie. Aromatyczną i czarną. Dodatki według uznania.
Śpijcie jeszcze , za oknem szaro, wieje i pada.

Elektra mi pokazuje umięśnionych facetów i sugeruje, że powinnam się przygotować, bo lato się zbliżapan zielony.
wpis edytowany 10.12.2016 07:07:34



Pozdrawiam.
Justyna
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2368629 10.12.2016 08:03:45
Bry, fajnie że kawa już czekaaniołek Pogoda paskudna dośc, ale przynajmniej nie pada - dzieci znowu lekko zasmarkane, a koni Flo nie odpuści, więc najpierw konie, a potem wstrząsowa kuracja antyprzeziębieniowa aniołek

Justynko, jak pierwszy dzień w pracy?



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2368632 10.12.2016 08:09:28


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Bry...... ktoś mi zimę zabrał. Leje i jest obrzydliwie!



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
aguskag poziom 5
#2368639 10.12.2016 08:19:16
Witajcie wszyscy wesoły
Dobrze, że są sobotnie poranki, wreszcie nadrobiłam wszystkie zaległości. Jak fajnie poczytać co u kogo wesoły
Mi od pewnego czasu Elektra nic nie sugeruje. M. mi włączył jakieś blokowanie reklam i jest o niebo lepiej. Czasem tylko muszę na jakiejś stronce włączyć, bo jest komunikat, że albo oglądam reklamy, albo płacę (np. za film) to już sobie wolę reklamy pooglądać pan zielony

Justysia współczuję Ci najbardziej tych dojazdów, zwłaszcza, że zima tuż tuż... już szczerzy kły. Ja mam w najlepszym wypadku 12 min, a w najgorszym - jadąc z prędkością ślimaka 25 min do pracy. Ostatnio przytrafiło mi się nawet pieszo iść do sąsiedniej wsi o poranku cool Moje autko było w naprawie, a M-kowe akurat tego dnia wyjątkowo postanowiło nie odpalić taki dziwny
Na szczęście potem okazało się, że tylko styki w kabelkach przyśniedziały, bo straszyli potrzebą wymiany pompy paliwa.

Ja sobie porannny spacerek urządziłam przekonana w pełni, że za chwilę złapię jakiegoś stopa. O naiwności.... z naszego zadupia nic a nic nie jechało. Domaszerowałam do sąsiedniej wsi i dopiero tam złapałam autko. Dojechałam nim do głównej, a w międzyczasie już dobra duszyczka z mojej pracy po mnie wyjechała i dowiozła do celu.
Tak to mając 2 auta i rower, do pracy mi przyszło pieszo i stopem jechać. Wyobraźcie sobie, że nawet się nie spóźniłam, na szczęście zawsze ze sporym zapasem ruszam.



Pozdrawiam Aga
aguskag poziom 5
#2368641 10.12.2016 08:28:58
Szkoda, że nikt innych ciepłych napojów nie podaje, kawka niestety nie dla mnie. Chyba muszę się zwlec i sama coś zadziałać, tylko, że niestety jak na razie mam za słabą motywację.

Wczoraj z M. składaliśmy puzzle 3D gigant pan zielony Zamarzył mi się narożnik do pokoju, bo kanapy już stare i wyświechtane były. Po 3 godzinach można było położyć na nim swoje kości. Teraz trzeba go oswoić. Podejrzewam, że nocą Burka testowała czy się wygodnie śpi lol
W pokoju wszystko przemeblowane i wychodzi nam, że trzeba będzie wreszcie piec wyburzyć, bo narożnik spory i zabrał nam kawał ściany meblowej, a szafy wyrzucić nie mogę.

Piec dość ładny, funkcji już żadnej nie spełniał, ale jakoś żal go było rozebrać. Chyba czas pokonać sentymenty. Może na OLX uda się go sprzedać.



Pozdrawiam Aga
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2368642 10.12.2016 08:31:37
Aga przypomniałaś mi, jak kiedyś wybraliśmy się stopem do Załęcza Wielkiego, właśnie w wolna sobotę..... Połowa drogi pieszo, bo wtedy wolne soboty były prawdziwe.... nikt nie pracował, a nam się skrótu na Widawę zachciało....



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
Ilość edycji wpisu: 1
#2368646 10.12.2016 08:45:10
Pati, sympatycznie i pracowicie. Na szczęście to był króciutki tydzień pracy.
Trudno wskoczyć tak od zaraz w cudze buty (nomen omen), ale zastępczyni solidnie wszystko przygotowała.
Trochę jeszcze muszę się nauczyć...50-cioro nowych uczniów w klasach IV+ ich instrukcja obsługipan zielony.
No i przyzwyczaić do pilnowania czasu i tempa. Przez 0stanie 5 miesięcy znacznie zwolniłam i wyluzowałam. Oby to ostatnie zostało. Tak sobie myślę, że przy takich obrotach jest szansa zgubić troszkę kg nadwyżek przed świętami.
Pokażesz jakieś fotki z konnych wypraw? Mówiąc szczerze, liczyłam na jakieś jesienne, kolorowe.

Lucynko, marzy mi się taka odległość do pracy. Nawet przez chwilę była nadzieja i szansa, ale dobra zmiana i ...przyjaciele królika. Zaprzepaszczone.
Z drugiej strony rozdzielenie praca - dom ma swoje dobre strony.
Przez 13 lat mieszkałam (do pracy mogłam zejść po schodach w kapciach)i pracowałam w tej samej miejscowości.
Teraz wyjeżdżam i odcinam się. Nie spotykam na ulicy czy w sklepie rodziców i ich dzieci, nie zaglądają mi do koszyka, nie znają moich bliskich i nie oceniają przez pryzmat tego, co robię.
Jednak dojazdy uciążliwe i kosztowne. Chwilowo nic się nie da zrobić, więc nie ma sobie czym zaprzątać głowy...Z czasem ma ruszyć kolej, która byłaby dla mnie dobrym rozwiązaniem.
Problemów z autkiem współczuję, wiem jaki to stres.
Miłej soboty.

Małe koty wyraziły chęć wyjścia na podwórko. Nie lubią deszczu i mokrych łapek.
wpis edytowany 10.12.2016 08:46:00



Pozdrawiam.
Justyna
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2368648 10.12.2016 08:57:32
Dzień dobry! Matko, jak obrzydliwie! Ciemno, wieje i leje!
Wczoraj oddali nam samochód z warsztatu około północy. I półtora tysiączka pękło...
W. jeszcze musi jechać na ustawienie zbieżności i do myjni.

Aga no to ja herbatkę Darjeeling First Flush serwuję. Może być? Nasz narożnik też już wygląda "nie za zbytnio", ale póki co ograniczam się do przykrywania go narzutami wesoły
Pat u Was podobno najcieplej.
Justynko dzieciarnia pewnie się cieszy, że wracasz.



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2368651 10.12.2016 09:08:44


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Aguś specjalnie dla Ciebie pan zielony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Reklama



lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2368652 10.12.2016 09:10:26
Witam sobotnie! kawa jest to dostawiam jeszcze gorącą czekoladę w tak smętny poranek. aniołek
Zostaje nam tylko robić dobrą minę do szarości za oknem.
O piatej zmuszona do wstania przez piesia własciwie mogłam już buszować po domu, ale że ciemnica wielka jest jeszcze doszłam do wniosku a tam w piernaty jeszcze wlezę i co? a potem biegiem trzeba obsłużyć domowników, ot taki los jest gospodyni domowej... mimo wszystko jestem zadowolona przeszło wszystko bardzo sprawnie.

Bogusiu co taka cicha jesteś ? coś sie stało?

Justynko super że pierwszy dzień minął Ci względnie spokojnie, oby wszystkie szkolne dni takie były.cmok.

Aga dylemat z piecem ija miałam gdy przeprowadziliśmy się do starej rudery ,został rozebrany .
Przez kilkanaście lat chodziłam codziennie do pracy na pieszo 3km.czyli codziennie przechodziłam 6km.
Szło się częsciowo lasem a potem piekną zwłaszcza wiosną aleją wśród kwitnących jabłoni.
Miało się te dobre nogi aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2368654 10.12.2016 09:12:08
Fajnie się tak z Wami siedzi...... ale papier ścierny woła Basię....... Mam nadzieję, że dziś skończy się już ten syf..... Mąż mi niestety na 4:00 rano do pracy uciekł i muszę sama.... Taki czas, że zawsze w grudniu najwięcej pracy maja i nawet z urlopu go wezwali, kusząc 50% dodatkiem pan zielony Trzymajcie kciuki, bo dziś sufit będzie malowany, a jutro kolorek na ściany......



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2368655 10.12.2016 09:15:35
O, ja bym do szkoły te 7 km, częściowo pod górę, to nie doszła....no może bym doszła, jakbym dzień wcześniej wyszła taki dziwny Ale jak Flo była mała, to do jej żłobka jakieś 3 km na piechotę chodziłam, ona często też na malutkich nóżkach - paradoksalnie, wyprowadziwszy sie na wieś, chodzimy mniejzawstydzony

Justynko, nie mam jak zdjęć na koniach robić, bo Sara wymaga ciągłej interakcji bawimy się w berka, podchody i takie tam, żeby nei zamarznąć i nie umrzeć z nudów....a macany załatwiła dżokejka...i mam problem, bo zamówiłam paczkę w Ruchu, zanim go załatwiła, przyjdzie kod odbioru a ja go ni cholery na tym telefonie nie zobacz...inny telefon R. załatwił i czeka....u teściów 80 km stąddiabeł



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2368657 10.12.2016 09:20:38
Lucynko, już się poprawiam. Kakałko czy zimowa herbatka?
Lubię nowe meble w domu, wiążą się z tym zmiany.
Nabywców na kafle na pewno szybko znajdziecie, to chodliwy towar. Chciałabym kominek z takich starych kafli.
Zwierzaki to pierwsi testerzy przydatności wszelakich miękkości.

Zuza, z dzieciakami się lubimy, więc radość obopólna. Zżyliśmy się bardzo szczęśliwy, a dawno nie wdzieliśmy. To jednak małe dzieci, więc entuzjastycznie i naturalnie wyrażają radość. Przytulachów i miłych słów bez liku.
Zawodowo muszę się wdrożyć, a fizycznie...Po wczorajszym dniu, noga dała o sobie znać. Wbrew pozorom nie siedzę cały dzień za biurkiem, bo z dziećmi się nie da.




Pozdrawiam.
Justyna
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2368661 10.12.2016 09:52:11
Witam i dosiadam się do kawusipan zielony

Misiu jestem codziennie, ale zwiesiłam się w pisaniusmutny



Rękodzieła Bogusi
user1 poziom 6

Ilość edycji wpisu: 1
#2368662 10.12.2016 09:53:29
Bry. Aga, co to za piec? Kaflowy czy z cegły? Działający, sprawny? Pokażesz?
wpis edytowany 10.12.2016 09:54:37
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2368663 10.12.2016 10:03:16
Ech, a cóż to za odległość te 6 km? Toż to godzina drogi. Ja jeszcze pięć lat temu każdego dnia wieczorem miałam taki marsz z miasta do domu. Pracowałam w większym mieście i jak wracałam do swojego miasteczka o 19 to musiałam na piechotę te 6 km przejść z czego 3 przez pola i w strasznej ciemnicy od jesieni. Czasami było tak ciemno, że nie widać było gdzie stawiam nogę. Nie lubiłam tych ciemności wiejskich, ale wyboru wtedy żadnego nie miałam. Bywało, że jak wchodziłam w tę strefę ciemności 3 kilometrowej, to strasznie się złościłam, że tak musi być. Najlepsze w tym jest to, że zaledwie raz na 10 powrotów zatrzymał się jakiś samochód aby mnie zabrać, reszta jechała sobie do wsi i mieli gdzieś, że jakaś baba lezie po ciemku. Także 6 km to tylko godzinka spaceru w różnych okolicznościach przyrody :-).

U nas wichura, chwilami pada i od zachodu wszystko leci prosto w okna, a od północy sucho jakby była inna pogoda.



Pozdrawiam, Ewa.
Ryszan poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Łódź
#2368664 10.12.2016 10:07:41
Witam w szaro bury i ponury poranek.smutny pada i wieje,nic się nie chce....Dużoooo kawy dzisiaj...nawet pisać trudno, głowa pracuje na zwolnionych obrotach..bardzo szczęśliwy



Ania
Moja działka
grazka2211 poziom 5
Lokalizacja: grazka2211
#2368665 10.12.2016 10:08:16
Wpadlam się przywitać życząc milej soboty ...



Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2368675 10.12.2016 10:27:18
Bogusiu dobrze że się odezwałaś mam nadzieję że przyczyną Twojego zawieszenia w pisaniu nie jest jakaś przykra sprawa? Chyba już do domciu wracasz.? trzymaj się kochana, coś mi nie pasuje do Ciebie Twoje milczenie.cmok.
a u mnie Mikołaj przypomina o Świętach.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 10.12.2016 10:30:44




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
Reklama



Rozmowy przy kawie (34)
T#447582
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!