Kompostownik

Rozmowy przy kawie (31)
T#444191
Facebook
Reklama



Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2340218 04.10.2016 14:34:54
Oj, przecież żartowałam.
wpis edytowany 04.10.2016 14:35:21
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2340227 04.10.2016 14:49:11
Bea, a zaprosisz mnie ? Będę sobie beztrosko popi....ła z elfami po wzgórzach [ po wzgórzach nie, mam duszności ], po równinach, głaskała czule po rogach renifery, miała za darmo tony mchu na wianuszki i ozdóbki świąteczne [ chrobotek drogi ,jak nie wiem co ].
Wygrzeję zadek w Blue Logoon, popatrzę na wulkany, może rzucę się z jakiegoś klifu.
No, Islandia piękna jest. Nie żartuję.
Wy, młodzi macie jeszcze szansę.



Zapraszam odważnych mariaewa.
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
Ilość edycji wpisu: 2
#2340237 04.10.2016 15:00:25
Witajcie wietrznie. Nie Islandia, nie. Jest przepiękna, ale jak się nie lubi ryb (jak ja) to nie ma co jeść.aniołek

Słuchajcie, wczoraj przez moment byłam w raju. No nie wiem, czy tak wygląda raj, ale dla mnie mógłby. Lał oczywiście deszcz, duło i w ogóle, a ja pojechałam po coś do znajomego gospodarza. Musiałam go poszukać, weszłam do otwartej obory i poczułam się, jak w amerykańskim filmie familijnym o życiu na farmie wesoły. Po lewej stały krówki i żuły spokojnie sianko. Po prawej w jednej zagrodzie meczały owce. W drugiej zagrodzie chodziły czyściutkie, różowiutkie świnki. Środkiem maszerowała kura, a na workach ze zbożem spały tłuste kociska bardzo szczęśliwy. Pachniało sianem, przez otwarte wrota było słychać deszcz - a ja nie chciałam stamtąd wychodzić. Normalnie byłabym tam w stanie posiedzieć z książką, posłuchać gadania zwierzaków i byłby to dla mnie relaks doskonały. Może ja w poprzednim wcieleniu byłam parobkiem? Albo krową? pan zielony

Chyba jednak krową - leniwa jestem, niezbyt drobna, lubię mleko ( no wiem, że dorosłe nie piją, ale jako cielak) i zieleninę pan zielony
wpis edytowany 04.10.2016 15:02:34



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2340243 04.10.2016 15:10:46
Bożenko, a która z nas kocha syfilizację ?
Każdy chętnie zaszyłby się, gdzie diabeł mówi dobranoc i wolał porozmawiać z drzewami, ptakami niż z gatunkiem nibyludzkim.
Zapach siana to jeden z najpiękniejszych zapachów. I każdemu kojarzy się dobrze.
Jednym ze spanien, innym ze spaniem inaczej, z latem, wakacjami, przygodą.
I jeszcze zapach ziemi wiosną. I zapach rozgrzanego słońcem zboża, malin, jabłek w sadzie.
Nie znam zapachu miasta, który zapamiętałabym. Poza smrodem.



Zapraszam odważnych mariaewa.
boryna poziom 5
Lokalizacja: opolskie
#2340247 04.10.2016 15:18:18
To fakt. Oprócz tego zapachu urzekł mnie też spokój tych zwierzaków. Było ich tam w sumie pewnie ok. 25 sztuk wszystkiego razem, a była cisza. Czy będąc w grupie 25 osób, obojętnie w jakim wieku można poczuć taki spokój? Mam na myśli żywe osoby oczywiście pan zielony



Pozdrawiam, Bożena
Gliniaste Ogro(do)wisko
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2340249 04.10.2016 15:26:52
Matko, wszystko dobrze, ale na Islandii nie ma reniferów, to w Laponii są oczko Owce i kuce islandzkie są, może wystarczy Ci głaskanie baranów..? pan zielony



Ogólnie kryzys już pokonałam. Ja szybko wychodze z kryzysów wewnętrznych (to sie nazywa inteligencja emocjonalna pan zielony pan zielony cool )


Mam pewna refleksję w związku z tym.
Wiewórki są lepsze niż mężczyzni. Pojawienie sie wiewiórki zawsze poprawia humor, mężczyzny nie zawsze.
pan zielony



Pat, co prawda nie obiecywałam, ale jakoś czuje sie zobowiązana, skoro zaczęłam temat oczko bo napisałaś: Jeśli znajdą się uczestnicy chętni do udziału w konkursie, to myślę, że chetnie tu zapoznamy się z ich argumentacją

...No więc oczko
"Ależ kochanie, to tylko jesienna chandra i levofloxacinum, którą teraz przyjmujesz. Wszystko będzie dobrze, love is true. (Możesz to zacytować jako argumentację)"

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Tak sie śmiałam, że mi okulary spadły.
Ja to jednak mam słabość do wygadanych skurczybyków lol
A swoja drogą, co za czujność, mówiłam, jak ziemia im płonie, to nagle wszyscy zdolni do wszystkiego pan zielony






wpis edytowany 04.10.2016 15:32:20
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340253 04.10.2016 15:37:29
Tak naprawdę nie wyprowadzę sie na Islandię, bo tam nie ma lasów. Nie szkodzi, sa inne miejsca, gdzie lasy są pan zielony
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2340254 04.10.2016 15:37:35
To nie, nie jadę. Mocno strzyżone owce, stada beczących baranów i kurduplowate kuce, które myślą, że są ogierami pełnej krwi, to ja mam na miejscu.
Kochaaanie, to nie tak , jak myślisz . Zdarta płyta. taki dziwny
Słońce wyjrzało, będzie zabawa, będzie się działo, i znowu padnie czyjeś ciało intelektualne, migające się od fizycznej roboty.
Kochaaaaanie, to nie tak, jak myślisz. Ja nie myślę, ja wiem. zaniemówił



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340257 04.10.2016 15:46:56
pan zielony pan zielony pan zielony
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2340262 04.10.2016 15:52:36
Islandia jest nieco przereklamowana, pozwolę sobie wtracić - moja siostra mieszkała tam z przerwami 3 lata i jest przerażająco wietrznie, zimno i depresyjnie przez większość czasu, wspólnota ludzka jest wbrew pozorom nowoczesności i wyluzowania obyczajowego, bardzo hermetyczna i nacjonalistyczna, osoby o słabej konstrukcji psychicznej raczej nie mają czego tam szukać zmieszany

Bea, argumentacja sorry, ale słabiutka, nie ma pewnie kobiety na tym padole, która by takiej nie słyszała i się na tym solidnie nie przejechała... Co nie znaczy, że nie wierzę w prawdziwą miłość, ale poproszę o jakieś mocniejsze argumenty werbalne (w te też swoją drogą nie wierzę, bardziej wierzę w czyny aniołek )

Justynko, chwilę mi zajęło ustalenie związku przyczynowo-skutkowego, czy robisz na drutach, czy robisz na drutach wyjętych ze stopy czy też podliczasz coś w słupkach lol

Idę do roboty, zdołowana jestem, Flo ma zły tydzień w szkole, dziś nie bardzo umieli sobie z jej wściekłością poradzić, jutro idę na dywanik ustalić, co jeszcze możemy zrobić..czasami myslę, że już nic, ze to jednak jakieś poważne zaburzenia i pozostaje nauka w domu i renta do końca życiapłacze



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2340295 04.10.2016 16:42:10
Bea, argumentacja sorry, ale słabiutka, nie ma pewnie kobiety na tym padole, która by takiej nie słyszała i się na tym solidnie nie przejechała... Co nie znaczy, że nie wierzę w prawdziwą miłość, ale poproszę o jakieś mocniejsze argumenty werbalne (w te też swoją drogą nie wierzę, bardziej wierzę w czyny


Kurka, nigdy nie załatwiałam spraw z facetem przez koleżankę, a tu wyszło, że tak robię... lol lol
Dostałam takie "argumenty werbalne", że mi mowe odjęło, a to nie jest łatwe, jak wiadomo oczko oraz "uwagę do słów koleżanki" oczko Jak ma wykazać sie czynami, skoro jest daleko, a ja nie pozwalam mu przyjechać?
lol lol

Teraz sobie wyobrażam, że zaraz przeczytam cos w rodzaju: No, to pozwól mu przyjechać, do licha, bo to niesprawiedliwe, musi miec szansę... lol
Może zawiążecie koalicję, co? oczko






Mysle, że aż tak źle z Flo nie będzie!
Ona zostanie pisarką, mówię Ci oczko Nie bedzie miała łatwo w życiu, ale za to nie raz usłyszy, że jest ciekawą osobowością... lol






wpis edytowany 04.10.2016 16:45:00
klarysa poziom 6
Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
#2340309 04.10.2016 17:32:49
Pati, cierpliwości. Wspólnymi siłami dacie radę. Każdy może mieć gorszy dzień...Wszak to poniedziałek, a do końca tygodnia jeszcze daleko. A renty to tak szybko nie dająpan zielony.
Druty wyciągnięte z kończyny dolnej, a szydełko w górnych, rachunki też byłylol.

Bożenko, takie wprawki szydełkowe. Uczyłam się czytać operacyjnie. Zaczęłam komin...
Taka sielska wieś...Wcześniej ktoś to musiał wszystko ogarnąć, ale zwierzaki szczęśliwe, że takiego mają gospodarza...



Pozdrawiam.
Justyna
paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340315 04.10.2016 17:58:23
Bry
Chwała ogrodnikom i kobiecej solidarności.
Pozbierałam dziś ostanie pomidory i paprykę. Smutek mnie lekki ogarnął ale planować już można nowe odmiany. Ciekawe co planuje na rok przyszły Marta? Kochana pokaż nałogowcowi swoje sosy, pasty, przeciery pomidorowe bardzo szczęśliwy.



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340317 04.10.2016 18:06:00
Marysia przerąbane jest też przebywanie ze sobą non stop. W pracy, w domu, na wakacjach. Pracuję z mężem 10 lat i więcej ma to "plusów ujemnych".



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2340335 04.10.2016 18:27:19
Paputku, ja wytrzymałam 2 lata w jednym biznesie.
Przenoszenie fochów domowych na grunt zawodowy i odwrotnie, brak swobody w kontaktach z innymi facetami , na zasadzie kumpelstwa, żartów, niegrożnych zauroczeń czy sympatii.
Opowiadasz dowcip , wchodzi mąż i zaczynasz zachowywać się inaczej.
Z kolei rozmowy jego z dziewczynami, czasami moim zdaniem nie na miejscu, według ich zażyłości, w porządku.
I brak oddechu, odpoczynku od.
Za mało żle za dużo też niedobrze. Trzeba wypośrodkować.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340336 04.10.2016 18:28:52
Matko, to byłoby jeszcze nic... To znaczy, nie chce w żadnym wypadku ujmować wagi temu, co napisałaś, bo i osobiście świetnie rozumiem, o czym mowa i w sensie uogólnionym rozumiem, bo to "święte" i fachowe słowa.
Tylko, że ...jest gorzej.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340352 04.10.2016 18:51:51
...ale wiewiórki... oczko lol są super!



mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2340356 04.10.2016 18:56:34
No to trzy wyjścia: walczyć, przeczekać, wycofać się, jak w każdej bitwie.
Nasze losy są nieprzewidywalne, ważne, żeby myśleć o sobie, co nie oznacza egoizmu a szansę na przetrwanie.
Smutno mi jak cholera.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2340368 04.10.2016 19:19:12
Cokolwiek zrobie, z pewnościa zostanie użyte (przez los) przeciwko mnie.
W dodatku w ogóle nie o to chodzi.
tak bywa.

Mateńko moja, ale Ty nie smuć sie!
Może gdzieś niedaleko mieszkają wiewiórki? Pójdź i popatrz, od razu Ci humor poprawią...
Ja nie mam nic, ale mam od niedawna wiewiórki! Czy można dostać więcej..?




survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2340371 04.10.2016 19:22:04
A ja serdecznie nienawidzę tego dawania sobie rady sama! Mam w dupie wymuszoną zaradność, ja nie daję rady sama, jestem niewydolną matką, nie radzę sobie z ogarnianiem wszystkiego, ani dzieci wychować nie umiem, ani domu im poprowadzić, ani nawet tego domu porządnego zapewnić. Jakiś kryzys mnie dopadł, poryczałam się przy dzieciach, co niczego nie rozwiąże, a co najwyżej będą mieć argument, że są poryte genetycznie, bo matka też niestabilna... pozostaje mieć nadzieję, że nas wezmą na leczenie do jednego zakładu diabeł



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



Rozmowy przy kawie (31)
T#444191
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!