Bea, argumentacja sorry, ale słabiutka, nie ma pewnie kobiety na tym padole, która by takiej nie słyszała i się na tym solidnie nie przejechała... Co nie znaczy, że nie wierzę w prawdziwą miłość, ale poproszę o jakieś mocniejsze argumenty werbalne (w te też swoją drogą nie wierzę, bardziej wierzę w czynyKurka, nigdy nie załatwiałam spraw z facetem przez koleżankę, a tu wyszło, że tak robię...

Dostałam takie "argumenty werbalne", że mi mowe odjęło, a to nie jest łatwe, jak wiadomo

oraz "uwagę do słów koleżanki"

Jak ma wykazać sie czynami, skoro jest daleko, a ja nie pozwalam mu przyjechać?

Teraz sobie wyobrażam, że zaraz przeczytam cos w rodzaju: No, to pozwól mu przyjechać, do licha, bo to niesprawiedliwe, musi miec szansę...
Może zawiążecie koalicję, co?
Mysle, że aż tak źle z Flo nie będzie!
Ona zostanie pisarką, mówię Ci

Nie bedzie miała łatwo w życiu, ale za to nie raz usłyszy, że jest ciekawą osobowością...
