Ja Ci dam ...pasztet z kwiczołów ...

Dzień dobry!
No już jestem po kawusi, a obudzić się nie mogę. A spać poszłam wczoraj bardzo bogobojnie jak na mnie czyli około 23.
Wczoraj przy podlewaniu tak mnie pogryzło ...
cuć, że chyba się zadrapię na śmierć. Ani chybi były to komary, a ja niezwyczajna. U nas dotąd komarów nie było, bo susza zeszłoroczna wszystko wybiła, ale jako że w tym roku kilka razy padał deszcz, to sie pokazały. A wiadomo - gdzie ja, tam i komar, więc sobie poucztowały. Swędzi!!!!!!!!!!!
W czasach kiedy jeszcze mieszkałam w szuflandii
o tej !
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA Wietnamki, których było tam mnóstwo (nadmierne!) chadzały w piżamkach, jako w eleganckich strojach domowych. I czasem wpadały do pobliskich sklepów po drobny zakup w tym domowym
imidżu.

Oj, tam. Co ja się będę nabijać z Wietnamek. Sama mam granatowe spodnie od piżamy, które robią za strój roboczy w upalny dzień, bo są bawełniane i najcieńsze ze wszystkich portek, które posiadam.
Pati mogłabyś trochę potańcować na golasa? Deszczyk by się przydał!
