Kompostownik

Rozmowy przy kawie (25)
T#438649
Facebook
Reklama



survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2284942 18.05.2016 06:10:48
Bry! Na sen to najlepiej jest wstać o 6 rano, wtedy człowiek by w 15 sekund zasnął z powrotem, gdyby mógł taki dziwny Za oknem trwa wyjątkowo zimny maj, wczoraj padało równo pięć minut - ziemia nie zauważyła i nadal sucha...

Biorę kawę Bogusi i się ogarniam, bo dziś kolejny zalatany dzień a oczy na zapałkianiołek Wczoraj zapisałam Flo do nowej szkoły, na razie jest nastawiona entuzjastycznie, ale oczywiście boję się, że jak przyjdzie co do czego, to będzie cofka... no nic sprawdzimy już w czerwcu, kiedy ma tam pójść na kilka pokazowych lekcji...tak czy inaczej byle do wakacji (zostało 5 i pół tygodniaaniołek )



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2284943 18.05.2016 06:16:33
Dzień dobry. Bogusiu - przykre co piszesz ale to niestety prawda.
Moja mama też kończy 90 lat w tym roku i też niestety nie zdaje sobie sprawy
z tego, co się dzieje wokoło.



Pozdrawiam,
Joanna
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2285023 18.05.2016 09:30:14
Dzień dobry! Zimno! Ślimaki złożyły kożuchy i wyszły po deszczu rąbać mój ogród.
Bea przeczytam W. o tych łysych wesoły
Małgoś tak, rzeczywiście wiele informacji mi umknęło podczas pobytu zagranicznego. Doczytałam w GW, o co biega z tym 4 czerwca... zaniemówił U nas raczej wszyscy wkurzeni, że ktoś odgórnie nam czasem zarządza. Jak ktoś chciał - mógł sobie urlop wziąć, a sobota należy się wolna jak psu micha!
Przeczytałam również z ogromnym smutkiem, że umarła Maria Czubaszek smutny




Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
lora poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Lubelskie
#2285026 18.05.2016 09:36:09
Dzień dobry! kawę łapię i uciekam, a w miasto jadę prezent na osiemnastkę szykować wnusi.

O! Pati nie martw się na zapas ,różowe okulary na nos aniołek

Januszróżnie to bywa, ale muszę pochwalić że moja inspekcja domowa dobrze liczy i przewiduje ba i komputer ma lepiej opanowany niż ja, choć 88lat kończy, ale traci wzrok ,tak czasami bywa.
Do potem aniołek




Świat moich marzeń


Świat moich marzeń 2
grazka2211 poziom 5
Lokalizacja: grazka2211
#2285030 18.05.2016 09:42:36
Dzien dobry wszystkim



Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2285047 18.05.2016 10:08:49
Misiu, no zakładam te różowe, tylko czasem coś matowieją aniołek Psycholog szkolny wydaje się być najbardziej ogarnięta i rozsądna ze wszystkich dotychczasowych (choćby tym, że spytała wprost "I co, ma pani już nieco dość tych problemów, co?" aniołek ), wie, że szkołę raczej zmieniamy, a mimo to chce z Flo popracować i oby coś dobrego z tego wynikło.

A teraz biegiem przez zlecenie i po 'problem child' do szkołyaniołek Ale najpierw druga kawa - reflektuje ktoś?



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2285049 18.05.2016 10:17:31
Kawy, błagam, kawy dajcie! oczko Jakoś nie moge sie obudzić. Wczoraj powinnam sie po prostu napić, normalnie powinnam. Znając sytuację, każdy psycholog by to zalecił. No, ale musiałam zastosowac inne metody, więc słuchałam sobie głośno bluesa do późnej nocy. Nie powiem, pomogło, w koncu okrężną drogą tez mozna dojść do celu, ale kiepsko ze wstaniem rano, szumi mi we łbie gorzej niż na kacu lol A może to zmiana pogody...
...Bo zmiana nadchodzi ("A change is gonna come" oczko odsyłam do wątku muzycznego lol ) jest juz dużo cieplej.
(Wady ocieplenia też są, ch...rne żmije zaraz wylezą i znów będzie można wyjśc z psami na spacer dopiero po zachodzie słońca zakręcony Matko, dobrze, że to nie Kanada i nie mam tu jeszcze niedźwiedzi grizli, bo byłoby przerąbane, w dzień nie mozna bo żmije, w nocy nie mozna, bo niedźwiedzie lol U nas mozna sobie łazic po okolicy o zmierzchu, bo nie ma drapieżników, w takiej Kanadzie, jeśli ktoś mieszka na skraju dzikich terenów, nie bardzo może sobie na to pozwolić).


survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2285055 18.05.2016 10:28:15
Bea, a Ty naprawdę nie możesz ani łyczka cienkiego piwa? Bo to rzeczywiście nieludzkie, żeby Ci tak kompletnie dostępu do alkoholu pozbawić taki dziwny A po przymusowej abstynencji to Tobie dla poprawy humoru wystarczyłoby zapewne powąchanie kapsla aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2285073 18.05.2016 10:49:04
    Syringa pisze:


    Ewa! Daj spokój, wiesz ilu jest facetów, którym podobają sie pulchne babki?! oczko Chocby z tego powodu wychodź i sie pokazuj oczko Mówie całkiem serio, nie miałam pojęcia, że tak jest, dopóki sama nie stałam sie pulchna lol

    Ja Cie oczywiście rozumiem, doskonale, miałam to samo, gdy zaczęłam tyć, zreszta ja dodatkowo jeszcze bardzo źle sie wtedy czułam, więc tym bardziej nie miałam ochoty wychodzic z domu, ale to inna sprawa.
    To, że masz nadwage, to jedno, drugie to to, że masz depresję. Niezadowolenie z wyglądau z pewnościa może obniżyć nastrój, żyjemy w wizualnym świecie, ale same problemy hormonalne moga powodowac endogenną depresję. Czy zastanawiałas sie nad tym, czy Twoja depresja nie jest skutkiem problemów hormonalnych? Nie wiem, na jaką dolegliwość cierpisz, ale wiem, że np. niedoczynność tarczycy powoduje depresję, spada poziom białek, w tym neuroprzekaźników... Choroby przysadki też maja takie skutki, w ogóle to wszystko jest powiązane... Może powinnaś choc doraźnie wspomóc sie lekami, zanim nie wyrówna Ci sie poziom hormonów. To juz Dziewczyny, Misia i mariaewa, Ci predzej podpowiedzą, na co zwrócic uwagę... Ja mam orientację, bo sama miałam/mam problemy hormonalne. Pogadaj z endokrynologiem, czy uważa, że tak może być i czy powinnas sie przejśc do psychiatry. Teraz są nowoczesne leki przeciwdepresyjne, skutków ubocznych prawie nie mają, działaja szybko. Czasem nie warto sie męczyć, lepiej sie wspomóc, jeśli to wskazane, oczywiście.

    A na boku, naprawde, uwierz mi, niektórzy faceci wola pulchne kobitki lol
    Oczywiście tez zamierzam schudnąć, ale juz sie aż tak nie przejmuję tym, jak wyglądam, cieszę się, że zdrowieję, a wyglądem zajme się, jak przestane brać piguły... Też sie nie martw, masz prawo wyglądać tak jak wyglądasz, bo masz prawo byc w takiej czy innej sytuacji. Jak sie komus nie podoba, to niech nie patrzy, a najlepiej niech sobie popatrzy na siebie pan zielony Ludzie, którzy krytykują innych, zwykle robią to dlatego, że maja kompleksy. Odsyłaj do terapeuty, "olewaj" i miej dobry nastrój.




No tak, tylko że ja nie szukam faceta pan zielony.
Od 15-stu lat mam niedoczynność tarczycy i wszystko było ok fizycznie do czasu aż się wyniosłam z Trójmiasta, jakieś trzy lata po przeprowadzce zaczęłam tyć, no ale dostałam większą dawkę leku i schudłam migiem na kilka lat. Potem zaczęłam tyć na poważnie, a endokrynolog nie reagował więc za namową znajomej zmieniłam endokrynologa i ta pani doktor zleciła badania w kierunku guzów nadnerczy, przysadki mózgowej i czegoś tam jeszcze i natychmiast trafiła z diagnozą. Moja przysadka produkowała ogromne ilości hormonów- x kilkaset ponad normę. Pani doktor stwierdziła, że sama sobie nieco zaszkodziłam wyprowadzając się znad morza. Rozwalił mi się cały organizm, rozmowa przez telefon mnie męczyła i dostawałam zadyszki, przejechanie 500 metrów do sklepu na rowerze = zadyszka, a potrafiłam jeździć po 30-40 km dziennie wcześniej. Ciśnienie kosmiczne na zawołanie, wstyd było wychodzić z domu bo nagle robiłam się czerwona jak burak. We wszystkim co założę czuję się źle, puchnę jak ponton - dłonie, stopy jak 26 lat temu kiedy miałam potworne zatrucie ciążowe. Buty nie pasują żadne, wstaję rano i mam poduchy na stopach, czuję się jakbym na szczudłach łaziła. No ale od kilku dni mam normalne stopy!!! Opuchlizna w zaniku!!! Może ta dieta mi pomaga??? W ogóle czuję się lżejsza i mniejsza jakby coś się zadziało.
Co do depresji to wiem - posiadam takową zapewne, trudno jej nie posiadać jak własna matka nie toleruje mojego wyglądu, a siostra chuda jak patyk po wysłuchaniu co mi dolega mówi: 'a nie można coś z tym zrobić żebyś tak nie wyglądała'?
Na szczęście widuję ich raz na kilka lat, ostatnio skusiłam się na odwiedziny po 10-ciu latach i tak mnie przywitano - wszystko miałam na minus, włącznie z włosami, których mam podobno za dużo i powinnam je przylizać prostownicą.
Depresję zdiagnozował u mnie psychiatra jakieś 13 lat temu, brałam jakieś leki, ale jak wypadłam z autobusu próbując z niego wyjść, wszystko odstawiłam. Coś było ze mną nie tak po tych lekach. Stwierdziłam, że mam gdzieś depresję i jej nie posiadam.
Rozpisałam się, pomarudziłam zawstydzony



Pozdrawiam, Ewa.
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2285074 18.05.2016 10:55:36
Ewa a Ty nie masz czasem choroby Hashimoto? Bo to co opisujesz to trochę za dużo na zwykłą niedoczynność, m.in. stany depresyjne są w Hashimoto bardzo częste, jej wyleczyć się nie da, ale można tak dobrać leki, żeby zniwelować skutki, tylko trzeba często kontrole robić, bo poziomy hormonów potrafią znikąd skakać w górę i w dół. No i na pewno stany depresyjne kontakt z rodziną zwiększa..wiem, jak najbliżsi potrafią zdołować, ale jeśli tacy są, to jedynym lekarstwem jest ograniczenie kontaktów - dla własnego zdrowia.

Ale fajnie, że dieta działa - najważniejszy jest jej skutek psychiczny, bo czy schudniesz więcej, czy mniej to mniejsza, ważne, żebyś odczuła, że masz jakiś wpływ na swój organizm, a wówczas będzie Ci latać koło nosa czy się w siatce centylowej top modelek mieścisz aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Reklama



Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2285089 18.05.2016 11:30:48
Pat, no jasne, że nie moge ani kropli. To znaczy "mogę", jak chce sobie wykonczyć wątrobe albo zejść w inny równie szybki sposób, to "mogę" oczko Po takiej walce o życie teraz popełnić w głupi sposób samobójstwo? E, nie... oczko



Ewo, ale ja nie mówię, że masz szukać faceta, tylko, że możesz sie przekonać, że możesz sie takowym podobać oczko
O, nadczynność przysadki..? Kurczę, muszę znowu zadac to sakramentalne pytanie - a boreliozy przypadkiem nie masz?? Bo borelka potrafi robic takie rzeczy z cała endokrynologią, że włos sie jeży, a metabolizm wariuje. U mnie tez podejrzewano problemy z przysadką, nawet guza przydadki, był nawet taki jeden medyk, co chciał mi jak najszybciej wyciąć, bo twierdził, że to zespół Cushinga i trzeba działac szybko... Taaa, jasne... Powiedziałam, że nikomu nie pozwolę sobie grzebac w mózgu póki nie bede miała absolutnej pewności, że to absolutnie konieczne, a po drugie nie widzę dostatecznych dowodów, bo objawów mam więcej niz w zespole Cushinga. Ależ to była obraza majestatu! Jak ja śmiem miec własne zdanie, co ja sobie wyobrażam... A ja na to, że po prostu myśle i widzę fakty. Awantura na całego. Tak mnie wkurzył, że w końcu powiedziałam mu, że choć iloraz inteligencji mi spadł o połowę, to jak widać nadal jest wyższy od jego pan zielony skoro nie potrafi pomysleć logicznie pan zielony Oczywiście, jak widać na załączonym obrazku, nie miałam żadnej choroby przysadki, to borelioza.

Wysłać Ci kontakt do lekarza, który potrafi sprawdzić, czy masz borelkę? Możliwe oczywiście, że wcale nie masz, oby, ale jeśli masz, to możesz leczyć sie endokrynologicznie do końca świata, a i tak będziesz nadal chora...

A z tymi lekami na depresję... Nie powinnas odstawić leków, tylko je zmienić, a może tez i zmienic psychiatrę, jeśli sie nie dogadasz...
Ale najpierw naprawdę proponowałabym upewnić się, że nie masz boreliozy. Statystyka amerykańska wykazuje, że około połowa niezdiagnozowanych i opornych na leczenie problemów endokrynologicznych to borelioza poruszony Jestem tego przykładem.


ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
#2285109 18.05.2016 12:00:15
    survivor26 pisze:

    Ewa a Ty nie masz czasem choroby Hashimoto? Bo to co opisujesz to trochę za dużo na zwykłą niedoczynność, m.in. stany depresyjne są w Hashimoto bardzo częste, jej wyleczyć się nie da, ale można tak dobrać leki, żeby zniwelować skutki, tylko trzeba często kontrole robić, bo poziomy hormonów potrafią znikąd skakać w górę i w dół. No i na pewno stany depresyjne kontakt z rodziną zwiększa..wiem, jak najbliżsi potrafią zdołować, ale jeśli tacy są, to jedynym lekarstwem jest ograniczenie kontaktów - dla własnego zdrowia.

    Ale fajnie, że dieta działa - najważniejszy jest jej skutek psychiczny, bo czy schudniesz więcej, czy mniej to mniejsza, ważne, żebyś odczuła, że masz jakiś wpływ na swój organizm, a wówczas będzie Ci latać koło nosa czy się w siatce centylowej top modelek mieścisz aniołek


Mam dobrego lekarza od trzech lat i całkiem ładnie mnie wyprowadził z najgorszego. Badania robię co 3 miesiące. Jednak pomimo uregulowania hormonów nijak nie umiałam schudnąć, nic nie działało. Co do rodziny to porażka, zero zrozumienia. Z różnych powodów już dawno ograniczyłam kontakt, ale to inna historia.



Pozdrawiam, Ewa.
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
Ilość edycji wpisu: 1
#2285114 18.05.2016 12:10:25
Syringa, nie wiem czy mam boreliozę. Z kleszczami miałam do czynienia w wieku siedmiu lat jak byłam u babci na Mazurach. Kilka dni po zbieraniu jagód w lesie ciotka znalazła na mnie 3 opite kleszcze. Od tamtego momentu kleszcz przytrafił mi się rok temu w domu!!! Musiał psiak przynieść i to coś wspinało mi się po łydce, a ja rozmawiałam przez telefon i się drapałam aż mnie ugryzło i wtedy dopiero zerknęłam i się wkurzyłam bo to był mały kleszcz. Chwilę wcześniej wpuszczałam do domu psiaka, który latał po łąkach obok domu i pewnie ten kleszcz z niego na mnie spadł.
Myślę, że gdybym miała boreliozę po tych kleszczach z dzieciństwa to wcześniej miałabym problemy, a one zaczęły się dopiero po 30-stym roku życia.
Co do kontaktu z właściwym znawcą boreliozy to chętnie poznam takowy bo sama się nad sprawdzeniem sprawy zastanawiałam po ugryzieniu rok temu, a wiem, że w naszym kraju takich specjalistów prawie brak.
wpis edytowany 18.05.2016 12:11:43



Pozdrawiam, Ewa.
zuzanna2418 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Wawa/lubelskie
#2285140 18.05.2016 12:58:27
U nas słoneczko się pokazuje. Może te obietnice czwartkowego ocieplenia nie były tylko mamieniem ciemnego ludu wesoły



Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2285146 18.05.2016 13:03:40
    zuzanna2418 pisze:

    U nas słoneczko się pokazuje. Może te obietnice czwartkowego ocieplenia nie były tylko mamieniem ciemnego ludu wesoły

U nas też! I ciepło się robi, do szkoły już bez kurtki jechałam - niech no tylko się utrzyma, to będzie dobrze!aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
mama101 poziom 5
Lokalizacja: TSA
#2285150 18.05.2016 13:13:15

witam. Pogoda zmienna a wczoraj mieliśmy pierwszy grad.
Syn cherla jak stara WSK-a.



Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2285155 18.05.2016 13:23:56
Ewo, czas ukąszenia nie ma większego znaczenia. Miedzy ukąszeniem a wystąpieniem objawów moga minąć długie lata, bakterie boreliozy to nie są "zwykłe" bakterie, na tym polega problem z tą chorobą. Druga sprawa, że wcale nie tylko kleszcze przenoszą boreliozę, przenosi ją także sporo innych owadów, o czym większość ludzi nie wie. Nie jest potrzebny kleszcz, żeby złapac borelkę. Jeszcze jedna sprawa, że nawet o ukąszeniu kleszcza mozna wcale nie wiedzieć, bo tylko postać dorosła jest zauważalna, a sa jeszcze dwie inne postacie, ktore równiez kąsaja i przenoszą choroby, a mogą pozostać niezauważone. Niestety. Ogólnie, nie ważne, czy kojarzysz jakies ukąszenia czy nie, istotne, że masz problemy zdrowotne, na tym sie trzeba skupić, a nie na tym, czy widziałas jakiegoś kleszcza na sobie.

I musze Ci od razu powiedzieć rzecz przykrą, niestety nie ma wiarygodnego badania wykazującego obecność boreliozy. Test może cos wykazać, a może nie wykazać nawet, jeśli jesteś chora. Prawdziwą diagnozę może postawić tylko specjalista od diagnozowania tego g...na neutralny
Wysyłam Ci pw.

aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
Ilość edycji Admina: 2
#2285171 18.05.2016 13:45:11
    alphax pisze:

      aniaop pisze:

      ... Jakie te chłopy głupie som wrrrrrrrr
    Jeszcze nie śpie, przywołuję do porządku wykrzyknik


Pseprasam..... Już się porzędkuję , znaczy zakopuję , znaczy duże zwłoki zakopuję i spokój będzie... ;-p

    ewulab pisze:



    Co do depresji to wiem - posiadam takową zapewne, trudno jej nie posiadać jak własna matka nie toleruje mojego wyglądu, a siostra chuda jak patyk po wysłuchaniu co mi dolega mówi: 'a nie można coś z tym zrobić żebyś tak nie wyglądała'?
    Na szczęście widuję ich raz na kilka lat, ostatnio skusiłam się na odwiedziny po 10-ciu latach i tak mnie przywitano - wszystko miałam na minus, włącznie z włosami, których mam podobno za dużo i powinnam je przylizać prostownicą.
    Depresję zdiagnozował u mnie psychiatra jakieś 13 lat temu, brałam jakieś leki, ale jak wypadłam z autobusu próbując z niego wyjść, wszystko odstawiłam. Coś było ze mną nie tak po tych lekach. Stwierdziłam, że mam gdzieś depresję i jej nie posiadam.
    Rozpisałam się, pomarudziłam zawstydzony


Ewo, krótko i dosadnie, choć to Twoja rodzina. Oni jacyś nie halo są!!!
Za takie włosy jak masz , to nie powiem co bym se dała zrobić....
A kiedyś w liceum, mój brat wyśmiewał się z mojej wagi i tuszy, do czasu. Przyjechał z ówczesną dziewczyną , teraz bratową i zlał ich deszcz, ale tak na amen. Wyciągnęłam z szafy jeansy i jej dałam, z słowami jak coś to ci pasek dam. Słuchajcie, do dziś rżę jak koń na wspomnienie jej miny i słów – nie zmieszczę się ..... Buahahahahaha. To było pikne!!
Co do depresji , trzeba ją kopać w d..e i iść dalej.
ewulab poziom 4
Lokalizacja: pd kraniec Mazowsza
Ilość edycji wpisu: 1
#2285179 18.05.2016 14:01:11
Syringa dziękuję za namiary, pw dotarło.

aniaop - ano jak widać są nie halo :-), będąc właśnie u matki w kwietniu dowiedziałam się, że mam 'łeb jak stodoła' i leciała właśnie po jakąś prostownicę żeby mnie ulizać, grzecznie podziękowałam.
wpis edytowany 18.05.2016 14:01:32



Pozdrawiam, Ewa.
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2285195 18.05.2016 14:34:03
Januszu sprawdź świerka, czy nie jest to mszyca świerkowa, akurat teraz chyba kończy żer. U sąsiada wykończyła w zeszłym roku przepięknego srebrnego świerka , wysoki z 11 m. Sypał się jak sumienie. Ma malutkie odrosty, ale to nie to już, łysy stoi.
Reklama



Rozmowy przy kawie (25)
T#438649
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!