Kompostownik

Rozmowy przy kawie (23)
T#435176
Facebook
Reklama



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2261311 30.03.2016 10:50:06
Dokładnie, najważniejsze, że mamy to, w tym głównie Aga, z głowy bardzo szczęśliwy
Nowe mieszkanie jest skromniejsze, ale za to jest bliżej uczelni, a wokół fajna infrastruktura(ma oddział swojego banku, sklepy, w tym Żabkę, aptekę). No i spokój. A chłopak? Moja Mama zawsze mówiła, że jest w pretensjach. I to dobre określenie. Najgorsze, że skumał się z resztą współlokatorów i huzia na Józia czytaj: Agę. Od jakiegoś czasu widziałam, że coś się dzieje. Aga narzekała, że nie może spokojnie posiedzieć i poczytać itp., bo reszta ma pretensje, że się izoluje i nie chce z nimi wszystkiego robić wspólnie. Albo ja jestem nienormalna, albo każdy ma prawo sobie w spokoju posiedzieć i pobyć sam ze sobą, poczytać, poserfować w necie, leniwie poleżeć itp. Age potem bolało, że chłopak rozstając się tłumaczył dlaczego i używał wyłącznie określeń, "bo my uważamy", "naszym zdaniem" itp. Niezależnie od wszystkiego, jak można komuś grzebać w rzeczach, bieliźnie, kosmetykach, wszystkim. Oczywiście gdyby zapytali, to by się zgodziła, bo czemu nie. A zamykać przed nią pomieszczenia, jakby chciała coś ukraść!!! To zresztą powiedziałam ojcu współlokatora Agi. Współlokatora to jej koleżanka jeszcze z gimnazjum, potem liceum, chłopak Agi - podobnie, przy czym chodzili ze sobą 3 lata. I co po tylu latach doszli do wniosku, że Aga mogłaby wziąć cokolwiek co do niej nie należy? Powiedziałam to ojcu chłopaka, jak mówił bym sobie sprawdziła, czy wszystko jej dali, że nie będę się chandryczyć o torebkę herbaty czy butelkę oliwy, że stać mnie na to, by kupić jej wszystko nowe. Ale nie widzę powodów, dla których nie mogła wziąć swoich rzeczy, szczególnie że wśród nich była jej biżuteria, TV czy drukarka. Ehhh, nie umiem się pogodzić z tym, że ta graję gościłam, karmiłam, byłam miła. A chłopaka wręcz odbierałam, brałam go na wczasy, żałując go, bo rodzice nie są nadmiernie zasobni. Stara zasada znowu doszła do głosu - jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą d... Wdzięczności nie oczekiwałam, ale przyzwoitości i odrobiny godności owszem. A okazało się, że po tym wszystkim chłopak Agi uważa, że zachował się dorośle i dojrzale.



Ani Ogród w dolinie matrix
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 2
#2261316 30.03.2016 11:00:21
Marysiu, jeśli tak sie zmienił po rozstaniu, to znaczy, że zawsze taki był neutralny Jeśli ktos w obliczy uczuciowego kryzysu zachowuje sie "szmatławo", to znaczy, że to właśnie jest jego prawdziwe oblicze.












No, ale cóż, w życiu uczuciowym uczymy sie wyłącznie na własnych błędach i nic nigdy nas nie uchroni przed ich popełnieniem i poniesieniem konsekwencji. Taki ludzki los.











A, no i dlatego mój Małż tak mnie wkurza czasem

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


O, jak mnie czasem wkurza!

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA






wpis edytowany 30.03.2016 11:16:58
mariaewa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Między S a K .
#2261318 30.03.2016 11:02:43
Po ukończeniu studiów przez tego pana ,będzie mógł używać tytułu dyplomowanego chama. Ogrodnicy wiedzą- chwast zawsze ma się lepiej niż roślina szlachetna.



Zapraszam odważnych mariaewa.
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2261320 30.03.2016 11:07:54
Macie święta rację bardzo szczęśliwy Żal tylko, że człowiek patrzył i chciał widzieć dobro. Sorry, że się tak wyżalam, ale tak mnie to zbulwersowało...



Ani Ogród w dolinie matrix
Syringa poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2261327 30.03.2016 11:30:57
Pewnie, Aniu, że to bulwersuje, no i dotknęło Cię tym bardziej, że Cię w instynkt macierzyński ugodziło oczko Wkurzona niedźwiedzica oczko bez urazy oczywiście, mówię to pozytywnie wesoły
A propos "widzenia dobra"... No, właśnie, sądzimy według siebie, Ty chcesz dać z siebie dobro i tego samego dopatrujesz sie w ludziach, a to niestety nie zawsze tam jest...








U mnie pogoda byłaby nawet niezła, gdyby nie wiało tak łokrutnie zakręcony



Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2261329 30.03.2016 11:34:49
I znowu się z Tobą zgodzę bardzo szczęśliwy Agunia zawsze za nim banowała, dbała, by dostał o czym sobie marzy, gotowała, prała, sprzątała. A on się jej cudnie odpłacił diabeł



Ani Ogród w dolinie matrix
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2261331 30.03.2016 11:40:09
Aniu paskudna sytuacja, ale dla Agi mimo wszystko dobre doświadczenie. Po pierwsze żal po rozstaniu myślę, że ma zdecydowanie mniejszy teraz, a po drugie - i pewnie ważniejsze - myślę, że po tym przykrym epizodzie uczuciowym jeszcze bardziej nauczy się cenić siebie i wymagać od partnera, żeby ją szanował. No i istnieje spora szansa, ze jej kolejny związek będzie dojrzalszy i oparty na mocnych podstawach, więc nie ma tego złego...

Przesadziłam kolejne róze i byliny...musiałam poszerzyć dwie grządki w tym celu (miałam nowych nie zakładać na razie, ale o poszerzaniu nie było mowy lol). Plecy odprostuję i jadę po dzieci, a jak mi sił starczy to po południu znowu ogród aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Sweety poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Podbeskidzie
#2261333 30.03.2016 11:47:11
Ależ Pati, uważam, że nic lepszego nie mogło się stać. Przeżyje, nauczy się czegoś, a jego ma z głowy. Ale czy rozstania muszę być takie nieeleganckie? Zupełny brak klasy.
Nic, zaraz znikam w odmętach zakupów nieco budowlanych (płotek koło kompostownika) i do roboty na świeżym powietrzu. Żyć, nie umierać lol



Ani Ogród w dolinie matrix
imwsz poziom 6
#2261340 30.03.2016 12:01:59
Aniu masz trochę młodsze dziecię od mego młodszego ale czytając Twe uniesienie jakbym siebie widziała. Może być miło, ładnie i powabnie ale jest moment gdy woda w dzbanie się przelewa i nie ma zmiłuj się.
Wiem również, że trochę czasu minie zanim uspokoisz własne Ja i wrócisz na swój tor. To jest jak najbardziej normalny objaw i skutek tego co się wydarzyło. Oczyściłaś własną i Agi atmosferę jak na rodzica przystało "przewietrzyłaś", przestrzegasz i trzymasz się własnych wartości i tego się zapewne będziesz trzymała. I bardzo dobrze.
Niestety dzieci chowane powiedzmy "po staremu" (w tym i moje) nie mają lekko bo zbytnio nie przystają do dzieci chowanych w źle rozumianym lightowym czy bezstresowym wychowaniu, którym wszystko wolno i nie mają żadnych zasad w kręgosłupie oprócz roszczeniowych.
Zawsze mnie zastanawiało i irytowało gdy rodzice chwalili się, że wychowują dzieci bezstresowo nie zgłębiając tej terminologii wychowawczej.
Także uszy do góry i życzę szybkiego, pozytywnego wyładowania w ogrodzie na jego przejrzystą i widoczną chwałę.
Buziole, Mamo ze "starej gwardii"



Pozdrawiam serdecznie
Ilona
Ilony ogród na glinie i hobby.... ręczne adhd
Barabella poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Łódź
#2261344 30.03.2016 12:08:46
Aniu to naprawdę doskonałe rozwiązanie, że się rozstali..... fakt, że mało elegancko z jego strony, lecz widocznie opatrzność nad Agą czuwała.


Fryzjer zaliczony i chyba mam wreszcie dobrą fryzjerką. Zobaczymy jutro po myciu. Trochę dalej od domu ale zadowolona jestem. Zaliczkę na arfę uiściłam, maja w piątek dowieźć. Los tak chciał, że jak już tę zaliczkę wpłaciłam, to po wyjściu przeszłam na druga stronę ulicy i tym sposobem uniknęłam rozterek kwiatowych..... nie weszłam do Biedronki aniołek Chemię niemiecką kupiłam, całe sakwy i koszyk zapełniłam. Teraz coś przegryzę, poleżę na Przyjaciółkach i 'na rolę' się rzucę..... pan zielony



Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.3
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.2
Wymarzony Baśniowy Zakątek cz.1
Reklama



paputowy_dom poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Ilość edycji wpisu: 1
#2261349 30.03.2016 12:33:01
    mariaewa pisze:

    Po ukończeniu studiów przez tego pana ,będzie mógł używać tytułu dyplomowanego chama. Ogrodnicy wiedzą- chwast zawsze ma się lepiej niż roślina szlachetna.


Aniu podpisuję się pod powyższym!

Działam ogrodowo: dymka posadzona w gruncie i foliowcu, posiane nasiona jednorocznych: kosmosy, cynie, lewkonia i aksamitki.
Gnojówka z końskiego obornika nastawiona.
Teraz ogarniam dom i jadę z kocicą Amelką do lekarza.

Misiu pytałaś o nawóz. Od Ewy (od róż) dostałam info o nawozie Astvit. Ekologiczny nawóz, który również chroni przed chorobami i insektami. Zamierzam wypróbować w tym roku.
wpis edytowany 30.03.2016 12:33:37



wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
Eliza52 poziom 3
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Ilość edycji wpisu: 2
#2261370 30.03.2016 13:28:59
Witam, stawiam kawę i babkę kisielowąaniołek
Aniu dobrze że się wygadałaś, ale o tym gówniarzu nie warto nawet rozmawiać. A jak zachował się jego ojciec?
Mój M jakby coś podobnego się wydarzyło, tak by strzelił gówniarzowi aż by przysiadł.Sam był grzeczny i uczył naszych synów poszanowania innych ludzi.
Dobrze że ja nie mam Biedr w pobliżu, bo miejsca na rabatach to u mnie już nie ma, a krasawica mi się śni. Może zmieści się przy garażupan zielony
U mnie byle jak, ciągle coś pada, ale kilka lilii dałam radę przesadzić. Miłego dniabardzo szczęśliwy
wpis edytowany 30.03.2016 13:32:10



Uwielbiam kwiaty
Pozdrawiam Ela
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2261381 30.03.2016 14:03:44
    Sweety pisze:

    Ależ Pati, uważam, że nic lepszego nie mogło się stać. Przeżyje, nauczy się czegoś, a jego ma z głowy. Ale czy rozstania muszę być takie nieeleganckie? Zupełny brak klasy.


ano bywa, Tyś szczęśliwa mężatka prawie od liceum to nie miałaś szansy trafić na buraka w życiu osobistym aniołek Ale i tak podziwiam Wasze opanowanie, ja bym zapewne wybuchła tak, że stałabym się Twoją klientką po takim spotkaniu taki dziwny

Chmurzy się znowu, to chyba przedrzemię potencjalny deszczyk i z nowymi siłami pójdę ratować róże, choć nie wiem, czy to warto: jedna obrośnięta perzem i w połowie uschła, cudem do życia przywrócona tak mnie w palec up****ła, że spuchł diabeł



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
Jo37 poziom 6
Lokalizacja: Warszawa i nie tylko
#2261382 30.03.2016 14:05:39
Aniu - szkoda, że Twoja córka miała takie przejścia. Chłopak to palant .



Pozdrawiam,
Joanna
grazka2211 poziom 5
Lokalizacja: grazka2211
#2261386 30.03.2016 14:10:00
Dzień dobry .
Aniu , dobrze że sie tak stało , chociaż Aga swoje przeżyje .Nie bedzie się męczyć .
Od rana mam dzień do bani .Wczoraj zamówiliśmy olej miał być o 10.00 przyjechał po 12.00.
Oczywiście dostało się R .bo to on rozmawiał z dostawcą .Dzisiaj zaczął go bronić ...taki dziwnyA wie doskonale że mój czas jest na wagę złota , nawet jak mam siedzieć przed telewizorem lub z książką w ręku .Domagam się poszanowania kogos i swojego czasu i on o tym wie .

Z ogródka raczej nic nie bedzie -leje .Moze chociaż uda mi się borowke posadzić , tą co wczoraj kupiłam .



Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Bogusia poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
#2261457 30.03.2016 17:04:35
Aniu już w lutym pisałaś, że córcia rozstała się z chłopakiem i powiem Ci szczerze, że w tym samym czasie i moja córcia się rozstała, nie chciałam w tedy o tym pisać, bo nie miałam na to siły, oddała pierścionek i dzień przed moim wyjazdem do czystolandii razem z mężusiem jechaliśmy po dziecko, po Jej rzeczy, smutno mi było bardzo, ale nie będę się nad tym rozpisywać, bo łzy mi napływają do oczów ....ech życie i nasze pociechy po dupie też kopie, ale w ten sposób zbierają doświadczenia i miejmy nadzieję, że wyciągną jakieś wnioski na przyszłość....

Utyrałam się dzisiaj w ogrodzie jak osioł, a może jestem osłem?zakręcony



Rękodzieła Bogusi
MaGorzatka poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Moderator
Lokalizacja: Pomorze
#2261467 30.03.2016 17:35:49
Ja tylko na chwilkę - z donosem dla Ani-ryszan: uprzejmie donoszę, że dziś widziałam w moim Netto żeliwną serię z sówkami, taką, jak mam w kuchni.
Przyjechały moje młode zielononóżki, lecę!



Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)

Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Eliza52 poziom 3
Lokalizacja: zachodniopomorskie
#2261478 30.03.2016 18:06:27
Pati przez twoją różę i palec o mały włos zadusiłabym się ze śmiechu. Jadłam białą z chrzanem jak Ciebie róża up....a w palec, usmarkałam się,zakaszlałam a chrzan wlazł w nos, no makabra pan zielony, ale żyjębardzo szczęśliwy



Uwielbiam kwiaty
Pozdrawiam Ela
survivor26 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: między DLW a DBL :)
#2261486 30.03.2016 18:37:35
    Eliza52 pisze:

    Pati przez twoją różę i palec o mały włos zadusiłabym się ze śmiechu. Jadłam białą z chrzanem jak Ciebie róża up....a w palec, usmarkałam się,zakaszlałam a chrzan wlazł w nos, no makabra pan zielony, ale żyjębardzo szczęśliwy


Ha, widzisz jaka to bestia? Nawet przez internet zbiera żniwo! Palec nadal spuchnięty, kolca w nim nie widzę, być może wyhodowałam przypadkowo żmiję na ogrodowym łonie i róża stała się jadowita? No nic, zalałam ślady różanych zębów olejem do podłóg - przypadkowo, bo mi rękawiczka pękła przy olejowaniu, ale olej wybija wszystko co żywe, zatem i z nad wyraz żywotną jadowitą różą powinien się rozprawić taki dziwny

Rozpadało się solidnie, jadowitą i jej koleżanki podlało, oszczędzając mojemu kręgosłupowi noszenia konewek z wodą, kolejny metr podłogi w zamian zrobiony, zatem nie ma tego złego...aniołek



Pat - nieustająca wiejska eksperymentatorka wesoły
Wiejski eksperyment 1
Wiejski eksperyment 2
aniaop poziom 5
Lokalizacja: OPR
#2261487 30.03.2016 18:42:26
Aniu, dobrze, że pisałaś o tym po fakcie, bo już miałam kluczyki do auta w ręku, do Wrocka mam 1,5h. Co miałam w drugiej nie pisze , bo już wyrok za to mam pan zielony Wierzę ,że przeżyłaś to mocno, takie rzeczy zatracają wiarę w zasadność bycia porządnym człowiekiem. I grzecznym przede wszystkim. Kiedyś ktoś wyśmiał moje dziecko tylko dlatego ,że było grzeczne , uwierzcie mi chciałam (a było to w pociągu a wyśmiewającym był konduktor) wyrzucić gościa przez okno. Po chwili , gdy moje dziecko się wypłakało i wyżaliło , cały przedział chciał go zlinczować. Historia inna, ale chodzi o to samo , o te chwasty co się mają lepiej ... Uświadom młodej (ja indoktrynację stosuję już od roku, choć młoda jest) - trzeba być zołzą, ma być jej dobrze, nie jemu. Jak on będzie ją kochał , to uzna że tak ma być i cześć! W sensie hipotetyczny przyszły .
Bogusiu, jak wiesz robię przy weselach, w zeszłym roku na tydzień przed odwołali wesele , choć po ślubie cywilnym byli już rok. I się rozwiedli... Życie.
Marioewo, to tym swoim curwettem zagięłaś czasoprzestrzeń jednym słowem taki dziwny
Bea, mój em zawsze powtarza, ty to byś Hitlera rozgrzeszyła, pamiętaj, jak podasz chamowi rękę walnie cie w twarz, daj mu w ryja - poda ci rękę . Nie możesz mieć za dobrego serca! Ale jak , ja mam taki charakter ,że nie staram się znajdować w drugim złego, nawet intencji, zawsze to dobre - ale on kurde ma rację diabeł
Jestem wyamana jak koń po łesternie , dwa dni galopki, pierwsze wesele... A kondycji nima płacze
Danusiu, my o ziemię (ziemia, wzniosła nazwa, chaszcze z śmietnikiem pełnym meneli) walczymy już prawie 2 lata. A chodzi o coś co przyniesie dobro dla gminy. Słów brak. Urzędasy smolone diabeł idę bo trudny temat zaczęłam dla mnie tym razem zły
Reklama



Rozmowy przy kawie (23)
T#435176
Facebook
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!