Reklama
#2251642 11.03.2016 23:23:27
Poobijało nas życie w tym tygodniu nieco...Bardzo...
Dla tych, którzy nie mogą spać. I tych, którzy potrzebują zaopiekowania.
Cieplutkie mleko z miodem.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
I dobra myśl.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Mamy przecież tak wiele...
Fotki z Pinteresta.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2251705 12.03.2016 04:55:19
Dzień dobry, to mleko to chyba dla mnie - od godziny przewalam się po łóżku, a im bardziej się przewalam, tym mniej śpiąca jestem, więc przestałam udawać, że coś z tego będzie i wstałam. Jakoś w dzień łatwiej być dzielnym niż w nocy - obudziłam się z makabryczną myślą, że przecież tyle na forum się dzieje, a Iwonka nieobecna i trzeba zadzwonić i jej powiedzieć, żeby zajrzała - chyba jednak nie dotarło do mnie, to co się stało 
A życie i tak będzie toczyć się dalej, niedługo wstanie słońce, zacznie się nowy dzień - oby był spokojny, a nawet nudny. Zróbmy coś dla siebie, co kto potrzebuje, czy ogród, czy kocyk i ksiązka czy po prostu zwykłe codzienne zajęcia. Czuję się trochę nie fair, że mam jakieś plany, że mi się chce coś robić, zmieniać, działać, podczas gdy dla bliskiej mi rodziny świat się zatrzymał, ale też nie ma sensu zastygać w milczeniu, bo niczego to nie zmieni ani nie cofnie.
Dla wszystkich tłukących się przedświtem, jak i dla tych, którzy odsypiają ciężki tydzień czeka kawa - jak zawsze i pomimo wszystko
A życie i tak będzie toczyć się dalej, niedługo wstanie słońce, zacznie się nowy dzień - oby był spokojny, a nawet nudny. Zróbmy coś dla siebie, co kto potrzebuje, czy ogród, czy kocyk i ksiązka czy po prostu zwykłe codzienne zajęcia. Czuję się trochę nie fair, że mam jakieś plany, że mi się chce coś robić, zmieniać, działać, podczas gdy dla bliskiej mi rodziny świat się zatrzymał, ale też nie ma sensu zastygać w milczeniu, bo niczego to nie zmieni ani nie cofnie.
Dla wszystkich tłukących się przedświtem, jak i dla tych, którzy odsypiają ciężki tydzień czeka kawa - jak zawsze i pomimo wszystko
#2251710 12.03.2016 06:14:53
Pati witaj w ten "zwykły" sobotni dzień.
Gdy wstałam ,po cichu skrobnęłam laptopa od córki,żeby zobaczyć co u Was.Razem jakoś raźniej.
Gdy wstałam ,po cichu skrobnęłam laptopa od córki,żeby zobaczyć co u Was.Razem jakoś raźniej.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE
#2251711 12.03.2016 06:15:25
Patuś ja też nie śpię i może razem tą kawusię się napijemy co??....ja podumałam wczoraj sobie pod krzyżem, poryczałam sobie, ale jestem tu i muszę jakoś funkcjonować, więc płomyk dla Iwonki zawszę zapalę gdziekolwiek będę, to zawsze się znajdzie w polu jakiś krzyż ......
Wnusio mój kochany coraz lepiej, zięciuniu z nim na nockę został, wrócił z trasy i córcię zmienił, córcia padnięta poszła spać.
Do domku wracam za tydzień i następną niedzielę po południu będę już z rodzinką hura
...kurde nie mogę się połapać w papierach, bo jakieś maleńki procent z naszej pracy przy baletnicy idzie nam na moją emeryturkę i wczoraj jak była koordynatorka to nie wiedziała ile tego nam przelewają, a przelew idzie z baletnicy emerytury, niech to będzie mało, ale jest coś tam odkładane, co nie? tu miesiąc, tam kilka i zawsze coś tam do kupy razem się uzbiera hihi .....no co, naiwna jestem, ale w coś trzeba wierzyć

Wnusio mój kochany coraz lepiej, zięciuniu z nim na nockę został, wrócił z trasy i córcię zmienił, córcia padnięta poszła spać.
Do domku wracam za tydzień i następną niedzielę po południu będę już z rodzinką hura
Rękodzieła Bogusi
#2251712 12.03.2016 06:16:06
Cześć Wszystkim !
Wstałam z koszmarnym bólem głowy...pogoda świruje, a i emocje dołożyły swoje trzy grosze
Też się łapię na tym ,że mam wyrzuty sumienia planując cokolwiek .Ciągle mam przed oczami synusia Iwonki ,biedne dziecko...
Chciałam dzisiaj zaciągnąć M do ogrodu ,ale pada jak z cebra zostaje mi ogarnąć dom i zaszyć się pod kocykiem i nic nie robić...
Bogusiu jak wnusio?
Justynko różo jak wizyta u dentysty ,mam nadzieję że wszystko się powiodło!
Pozdrawiam Was serdecznie .Żyć trzeba dalej ...
Wstałam z koszmarnym bólem głowy...pogoda świruje, a i emocje dołożyły swoje trzy grosze
Też się łapię na tym ,że mam wyrzuty sumienia planując cokolwiek .Ciągle mam przed oczami synusia Iwonki ,biedne dziecko...
Chciałam dzisiaj zaciągnąć M do ogrodu ,ale pada jak z cebra zostaje mi ogarnąć dom i zaszyć się pod kocykiem i nic nie robić...
Bogusiu jak wnusio?
Justynko różo jak wizyta u dentysty ,mam nadzieję że wszystko się powiodło!
Pozdrawiam Was serdecznie .Żyć trzeba dalej ...
#2251716 12.03.2016 06:26:12
Witam! Jeśli można to i ja, po raz pierwszy tak całkiem oficjalnie, usiądę z Wami przy kawce.
Basia
#2251719 12.03.2016 06:50:48
Basiu a jaką kawusię lubisz, co? bo muszę wiedzieć, coby zaparzyć taką jaka uwielbiasz
Dana wnusio już lepiej, nadal ma kroplówki
Dana wnusio już lepiej, nadal ma kroplówki
Rękodzieła Bogusi
#2251720 12.03.2016 06:51:39
I ja ta co mało mówi też wypiję z Wami poranną kawę. Miałam ciężki tydzień ale byłam tutaj codziennie chociaż na krótką chwilę. Utulam wszystkich w bólu i przytulam się bo też tego potrzebuję.
#2251725 12.03.2016 07:16:40
Bogusiu, każda kawa z Wami na pewno będzie wyśmienita. 
Dużo sił dla Wszystkich! A ja tymczasem zmykam do pracy.
Dużo sił dla Wszystkich! A ja tymczasem zmykam do pracy.
Basia
#2251726 12.03.2016 07:18:09
Oj byłam potężnie zmęczona, to i nie miałam za wielkiego kłopotu by zasnąć. Ale żeby wstać w wolny dzień przed 7
No cóż... Nie moge przestać o synku Iwonki i wiecie co? Teraz będę się bać każdego przeziębienia
Dotychczas nie przejmowałam się takimi zwykłymi objawami. Ale okazuje się, że 5 dni od złapanego wirusa, bakterii czy grzyba i może cię nie być
Oby minął mi ten strach...
U nas dżdży więc zapewne wybiorę się do rodziców. Oj potrzebuje słonka i moje ciało i dusza
Kawą też nie pogardzę 
U nas dżdży więc zapewne wybiorę się do rodziców. Oj potrzebuje słonka i moje ciało i dusza
Reklama
#2251728 12.03.2016 07:22:16
Jestem z kawunią 
Trochę sobie dziś zaplanowałam...i mam nadzieję,że dam radę ...
I życzę Wam dobrej soboty
Trochę sobie dziś zaplanowałam...i mam nadzieję,że dam radę ...
I życzę Wam dobrej soboty
#2251731 12.03.2016 07:29:35
Ja też jestem, od 5 nie śpię. Przytulam wszystkich i spokojnego dnia życzę.
#2251732 12.03.2016 07:38:04
Ja też nie śpię od dawna. Mam taki katar, że wstawałam kilka razy w nocy.
Idę na krótki spacer z psem i siedzę w domu.
Idę na krótki spacer z psem i siedzę w domu.
Pozdrawiam,
Joanna
Joanna
#2251734 12.03.2016 07:39:12
No to i ja zasiądę do porannej kawy z Wami dziewczynki i chłopcze!
Też wstałam dziś wcześniej niż normalnie. Miałam jakieś dziwne sny. Nie żeby złe czy smutne, ale dziwne.
Witaj Basiu na porannej kawie. I pamiętaj, że nasz kompost wciąga. Jak już kogoś chwyci, to łatwo nie puści, tak że uprzedź rodzinę, żeby świadoma była i nie reagowała nerwowo kiedy będziesz siedząc przy kompie
- miała dziwny wyraz twarzy (smutny, wesoły, zatroskany, figlarny, rozmarzony, zazdrosny, pazerny, łapczywy, zawiedziony i jaki tam jeszcze nie wymyślisz)
- zalewała się łzami
- mamrotała pod nosem
- zaśmiewała do rozpuku
i ogólnie mówiąc sprawiała wrażenie osoby z lekkim fiksum dyrdum.
Też wstałam dziś wcześniej niż normalnie. Miałam jakieś dziwne sny. Nie żeby złe czy smutne, ale dziwne.
Witaj Basiu na porannej kawie. I pamiętaj, że nasz kompost wciąga. Jak już kogoś chwyci, to łatwo nie puści, tak że uprzedź rodzinę, żeby świadoma była i nie reagowała nerwowo kiedy będziesz siedząc przy kompie
- miała dziwny wyraz twarzy (smutny, wesoły, zatroskany, figlarny, rozmarzony, zazdrosny, pazerny, łapczywy, zawiedziony i jaki tam jeszcze nie wymyślisz)
- zalewała się łzami
- mamrotała pod nosem
- zaśmiewała do rozpuku
i ogólnie mówiąc sprawiała wrażenie osoby z lekkim fiksum dyrdum.
#2251736 12.03.2016 07:43:55
Asiu uważaj na siebie! Też mam z tyłu głowy ten strach, o którym Ania wspomina i bedę osobiście wrzeszczeć słowem obelżywym na każdego z Was, któremu przyjdzie do głowy zaniedbywać swoje zdrowie! Wiem, ze psina wyjść musi, ale potem Ty marsz do łóżka i nie wychodzić aż do zupełnego wyzdrowienia 
Basiu miło Cię widzieć w kawowym gronie, mam nadzieję, że będziesz z nami pić (jakby to nie brzmiało) regularnie
U nas niestety popaduje, więc nie wiem, jak to z ogrodem będzie - poszłabym, choćby potoczyć beznadziejną walkę z chwastami i roże przedogródkowe liście popuszczały, dając wyraźnie do zrozumienia, że potrzebują zaopiekowania się, ale też nie będę na siłę w ulewie pracować...no ale może przejdzie?
Basiu miło Cię widzieć w kawowym gronie, mam nadzieję, że będziesz z nami pić (jakby to nie brzmiało) regularnie
U nas niestety popaduje, więc nie wiem, jak to z ogrodem będzie - poszłabym, choćby potoczyć beznadziejną walkę z chwastami i roże przedogródkowe liście popuszczały, dając wyraźnie do zrozumienia, że potrzebują zaopiekowania się, ale też nie będę na siłę w ulewie pracować...no ale może przejdzie?
#2251738 12.03.2016 07:51:40
Witam sobotnio.
Do pijących kawę dołączam.
Szaro, ale na deszcz się nie zanosi.
Plany...Domowe-pójdę na targ, może uda się kupić drobne białe bratki, a na wieczór zaproszenie na babskie spotkanie.
Moje myśli też wokół rodziny Iwonki, a szczególnie Małego...
Pati, teraz poranna myśl to "oby to był zwykły dzień".
Bogusiu, znalazłaś swój sposób na smuteczki. Oby Adaś szybciutko wrócił do domu w pełni sił. Teraz już będziesz żyła myślami, jak upchać ten majdan do walizek i do domu. A tam - wszystko , co kochasz.
Lusiu, utulam. Odpocznij.
Aniu, zawsze jest jakiś lęk, z którym musimy się uporać i go oswoić. Wiesz to, masz dorosłe dziecko.
Basiu, witaj wśród kawoszy.
Do pijących kawę dołączam.
Szaro, ale na deszcz się nie zanosi.
Plany...Domowe-pójdę na targ, może uda się kupić drobne białe bratki, a na wieczór zaproszenie na babskie spotkanie.
Moje myśli też wokół rodziny Iwonki, a szczególnie Małego...
Pati, teraz poranna myśl to "oby to był zwykły dzień".
Bogusiu, znalazłaś swój sposób na smuteczki. Oby Adaś szybciutko wrócił do domu w pełni sił. Teraz już będziesz żyła myślami, jak upchać ten majdan do walizek i do domu. A tam - wszystko , co kochasz.
Lusiu, utulam. Odpocznij.
Aniu, zawsze jest jakiś lęk, z którym musimy się uporać i go oswoić. Wiesz to, masz dorosłe dziecko.
Basiu, witaj wśród kawoszy.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2251741 12.03.2016 07:55:22
..i u mnie pada..wróciłam z mokrymi mopami po skróconym spacerosie...bleee
To robię Nam kolejną gorącą kawusię
To robię Nam kolejną gorącą kawusię
#2251746 12.03.2016 08:06:22
Dzień dobry. Ciemno, buro i ponuro. Chyba trawy dziś poprzycinam, bo mnie te suche wiechcie denerwować zaczęły.
A u Iwonki, jaka tam już wiosna musi być w ogrodzie...
Ech, jak teraz wracam do ostatniego wpisu Iwonki, to widzę, że to objawy niby grypowe, ale wskazujące na silne zakażenie bakterią najczęściej wywołującą posocznicę. Wielu ludzi jest nosicielami Neisserii w drogach oddechowych, a ona uaktywnia się przy spadku odporności i atakuje cały organizm.
Są jakieś szczepienia na to, ale nie znam się, bo to wyłącznie ludzka bakteria.
Kawy dolewam i idę rzucić okiem na zewnątrz.
A u Iwonki, jaka tam już wiosna musi być w ogrodzie...
Ech, jak teraz wracam do ostatniego wpisu Iwonki, to widzę, że to objawy niby grypowe, ale wskazujące na silne zakażenie bakterią najczęściej wywołującą posocznicę. Wielu ludzi jest nosicielami Neisserii w drogach oddechowych, a ona uaktywnia się przy spadku odporności i atakuje cały organizm.
Są jakieś szczepienia na to, ale nie znam się, bo to wyłącznie ludzka bakteria.
Kawy dolewam i idę rzucić okiem na zewnątrz.
#2251750 12.03.2016 08:17:53
Marginetko - życzę szybkiej rekonwalescencji!
Bogusiu - dobrze, że Maluszkowi lepiej
Pat - też mam coś takiego, o czym piszesz... musi minąć czas, żeby nam się to w głowach poukładało, żeby dotarło, że to już na zawsze i nie ma odwrotu
Co do obaw, związanych z przeziębieniami i różnymi infekcjami w rodzinie, to wiadomo, nie można lekceważyć, ale myślimy przecież zawsze szczególnie troskliwie o tych, którzy mogą mieć niższą odporność: o małych dzieciach, o przewlekle chorujących i o staruszkach... A tu - osoba ogólnie zdrowa i w sile wieku .
Bogusiu - dobrze, że Maluszkowi lepiej
Pat - też mam coś takiego, o czym piszesz... musi minąć czas, żeby nam się to w głowach poukładało, żeby dotarło, że to już na zawsze i nie ma odwrotu
Co do obaw, związanych z przeziębieniami i różnymi infekcjami w rodzinie, to wiadomo, nie można lekceważyć, ale myślimy przecież zawsze szczególnie troskliwie o tych, którzy mogą mieć niższą odporność: o małych dzieciach, o przewlekle chorujących i o staruszkach... A tu - osoba ogólnie zdrowa i w sile wieku .
wpis edytowany 12.03.2016 08:41:23
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
#2251755 12.03.2016 08:34:52
alphax pisze:
jesteśmy razem.
jesteśmy razem.
Januszu to chyba jedne z bardziej pokrzepiających słów, jakie można powiedzieć w tych dniach. Dzięki.
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.