Reklama
#2255524 18.03.2016 20:29:35
Pat ale energetyczne kolorki
Pięknie....ta furteczką z resztą niebieskości mnie zachwyca....jak porośnie różą nie będzie można oderwać od niej oczu 
#2255538 18.03.2016 20:49:27
Pati a używasz hydrożel do koryt ...mniej pracy jest z podlewaniem podobno.
super wyszło w moim klimacie
super wyszło w moim klimacie
wpis edytowany 19.03.2016 18:51:59
#2255584 18.03.2016 22:56:28
Pat bardzo mi się podoba , super to wygląda , jak szybko kwiaty posadziłaś do donic , ja też dzisiaj kupiłam w Realu przecenione stokrotki i 1 prymulkę , myślałam jutro wsadzić ale taki ziąb że wszystko wstawiłam do pomieszczenia
były bratki jeszcze ale nie pasowały do różowych stokrotek to nie kupiłam , jutro podjadę na rynek to dokupię , nie boisz się że anemony zmarzną ? bo stokrotki ? może dadzą radę ?
były bratki jeszcze ale nie pasowały do różowych stokrotek to nie kupiłam , jutro podjadę na rynek to dokupię , nie boisz się że anemony zmarzną ? bo stokrotki ? może dadzą radę ?
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
#2255608 18.03.2016 23:56:24
Pięknie.
Furtka w duecie z obramowaniem okien spójna i bardzo eleganckie.
Świetne to ujęcie w stronę furtki. Normalnie "gazetowe".
Jaskry bardzo delikatne, może na noc chociaż narzucić włókninę? U nas rano regularnie w okolicach 0 albo poniżej. Ale ja mieszkam blisko bieguna...
Furtka w duecie z obramowaniem okien spójna i bardzo eleganckie.
Świetne to ujęcie w stronę furtki. Normalnie "gazetowe".
Jaskry bardzo delikatne, może na noc chociaż narzucić włókninę? U nas rano regularnie w okolicach 0 albo poniżej. Ale ja mieszkam blisko bieguna...
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2255672 19.03.2016 10:32:31
Pat zamalowalas dziecku " plemniki" ? Oj nie dobra mama 
Swietnie to wygląda
Swietnie to wygląda
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2255686 19.03.2016 10:59:10
oj, zapomniałam, że jaskry wrażliwe
No nic, wyjdę niedługo sprawdzić, czy żyją, mam nadzieję, że dały radę mimo mojej niefrasobliwości...
Taki pęd miałam do sadzenia, że wszystko natychmiast w donice powsadzałam..a w Mrówce już szykowali gigantyczny plac z bylinami i drzewami...dobrze, że dopiero szykowali, bo by się na samych jednorocznych zakupy nie skończyły..
Dziś dzień łazienkowy...no może z małą przerwą na ogród, bo jednak słońce wyszło i kusi....
Dziś dzień łazienkowy...no może z małą przerwą na ogród, bo jednak słońce wyszło i kusi....
#2255762 19.03.2016 14:42:17
No popatrz Pat a w mojej Mrówce nie zauważyli jeszcze wiosny i nic nie było do kupienia.
A tak już do kwiatków tęsknię. Ale przynajmniej u Ciebie sobie popatrzyłam.
A tak już do kwiatków tęsknię. Ale przynajmniej u Ciebie sobie popatrzyłam.
Reklama
#2255765 19.03.2016 14:47:23
O mamciu, co ja się naszukałam żeby sobie przypomnieć o co biega z tymi plemnikami!? Wiedziałam, że ... coś ... gdzieś... Ale co i gdzie?????
No, ale już sobie przypomniałam i wiem!
Pat natentychmiast maluj "dzieckowe plemniki"!

Hmmm, dziwne, edytowałam, a tu mi się drugi post wstawił.
No, ale już sobie przypomniałam i wiem!
Pat natentychmiast maluj "dzieckowe plemniki"!
Hmmm, dziwne, edytowałam, a tu mi się drugi post wstawił.
wpis edytowany 19.03.2016 14:48:31
#2255773 19.03.2016 15:13:15
Ha wiedziałam ze ktos bedzie zastanawiał się nad " plemnikami "
Pat nawet uwagi nie zwróciła .
Pat nawet uwagi nie zwróciła .
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.
#2255786 19.03.2016 15:51:58
aaaa...bo i dzieci to nie wzruszyło, że plemników nie ma
A ja się z ulgą ich pozbyłam 
Byłyśmy w ogrodzie 1,5 godzinki i załamana jestem
Z 5 róż padło do korzenia, wiele w takiej sobie formie, miodunki w większości wyschły od środka, żurawki podobnie, za to mlecze i perz mają się świetnie....chyba czas forów dla neofity ogrodowego się skończył
To ja chyba rozważę obsadzenie wszystkiego tujami....dół ogrodowy mnie dopadł 
Byłyśmy w ogrodzie 1,5 godzinki i załamana jestem
#2255808 19.03.2016 16:40:15
Wyłaź z tego ogrodowego doła i za szybko się nie żegnaj z tymi roślinami. Potrzebują czasu i warunków, a tu dopiero śnieg stopniał i nie wiadomo czy na dobre. Co do chwastów...tych nawet atom nie ruszy.
Trawnik i tuje
...i dom w błękitach
. Toś wymyśliła
.
Trawnik i tuje
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna
#2255811 19.03.2016 16:42:53
Dobrze prawi Justynka
Róże mogą jeszcze odbić. A chwasty? Każda z nas ma ich pod dostatkiem. Baaa, w nadmiarze.
#2255822 19.03.2016 17:05:39
Pat...ja zdobiłam zimą zamówienie różane chyba instynktownie....Pukałam się w czoło,gdzie ja to posadzę...No i co...Mam tak samo jak Ty , kilka róż ,nie daje oznak życia ,kilka ledwie zipie....Okazuje się,że nowe zamówienie jak nic się przyda
Ot los ogrodnika....zmiany...ciągłe zmiany 
#2255829 19.03.2016 17:17:27
Oj, bo widzisz Pat, jako ogrodnik zaliczyłaś pierwszą wredną zimę. Wredność zim może byc różna, ta była taka, że rośliny sie rozhartowały, myślały sobie, że to już przedwiośnie, a potem nagle złapał dość silny mróz.
U mnie też jedna róża padła, oczywiście nie kanadyjka, tylko taka nn.
Nie załamuj się, to niestety los ogrodnika w naszym klimacie, trzeba sie co roku wiosną z czymś pożegnać. No, ale za to już wiesz, jakich róż nie sadzić, bo i tak długo nie pożyją... Przykro mi, że straciłaś aż tyle sztuk.
U Ciebie klimat cieplejszy niz tu u mnie na tym moim wygwizdowie, ale i tak chyba nie warto sadzić niczego, co nie ma wyraźnie w opisie, że wytrzymuje powyżej -30 ... Niestety
bo mi np. podoba sie wiele róż, które wytrzymuja tylko do -29, a to za mało, jak mnie życie tutaj nauczyło, a na te do -26 , to nawet nie patrzę
Chociaż... mam "Angelę", usypałam jej wysoki kopczyk z kompostu i przemarzła TYLKO do kopczyka, widzę, że poniżej pędy zielone... Kurczę, będę owijać ją włókniną
a obiecywałam sobie, że nie będę miała takich róż, które trzeba owijać i sadzę tylko kanadyjki i rugosy
no, ale ta Angela jest naprawdę ładna, szkoda wywalić, bardzo szkoda, takie ma śliczne te bukiety
U mnie też jedna róża padła, oczywiście nie kanadyjka, tylko taka nn.
Nie załamuj się, to niestety los ogrodnika w naszym klimacie, trzeba sie co roku wiosną z czymś pożegnać. No, ale za to już wiesz, jakich róż nie sadzić, bo i tak długo nie pożyją... Przykro mi, że straciłaś aż tyle sztuk.
U Ciebie klimat cieplejszy niz tu u mnie na tym moim wygwizdowie, ale i tak chyba nie warto sadzić niczego, co nie ma wyraźnie w opisie, że wytrzymuje powyżej -30 ... Niestety
#2255835 19.03.2016 17:42:18
No to prawda, poprzednie zimy mnie rozpuściły na tyle, że nie zwracałam uwagi na mrozoodporność roślin, bo przeżywało wszystko... co do róż to większość mam takich, które niby nie wymagają kopczykowania, ale i tak niektóre nie dały rady...nic to - będzie okazja do kupna nowych za jakiś czas
Szczęśliwie na żywopłot różany nad rzeką i do przedogródka wybrałam akurat twardziele i tam strat nie ma, więc nie stracę szału kwitnienia z ubiegłych lat. No a te zeżarte przez mróz do korzenia, coś tam puszczają od ziemi...mam gorącą nadzieję, że te akurat były na własnych korzeniach i nie okaże się, że mam po tej zimie mnóstwo nowych rugos 
Przespałam się chwilę z ogrodową frustracją i mi lepiej
Zrewidowałam w głowie plan na ten rok, więcej opieki nad tym co już jest i selekcji roślin pod kątem odporności na mróz/chwasty. Przynajmniej krzewy i drzewa mają się dobrze, także te sadzone zeszłej jesieni - zamiast ogrodu angielskiego będzie arboretum 
Przespałam się chwilę z ogrodową frustracją i mi lepiej
#2255844 19.03.2016 17:57:01
Dziewczyny - nie spisujcie róż na straty. Ogrodnik musi być cierpliwy.
Pozdrawiam,
Joanna
Joanna
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.